mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Nowy wymiar Diesla

Nowy wymiar Diesla

Zestawienia słów Mercedes i Diesel kojarzą się nieodłącznie już od pierwszych lat poprzedniego wieku. Producent aut ze Stuttgartu w kwestii silników wysokoprężnych był już nie raz innowatorem i przeważnie zawsze jego nowe wynalazki zmieniały bieg rozwoju motoryzacji.

Nowy wymiar Diesla

Mercedes jako pierwszy wprowadził do sprzedaży samochód wyposażony w silnik wysokoprężny. Miało to miejsce w latach 30-stych ubiegłego wieku. Model 260D dysponujący mocą 45 koni mechanicznych miał być trwały i oszczędny. I tak wówczas było. Jak widać marka, która dziś nieodłącznie kojarzy się przede wszystkim z wysoką pozycją majątkową, niemal od zawsze dbała o zawartość kieszeni swoich właścicieli.

Jednym z późniejszych i ważniejszych kroków milowych w produkcji silników wysokoprężnych była prezentacja modelu C220 w 1997 roku. Został on wyposażony w silnik o pojemności 2,2 litra, korzystający z wtrysku bezpośredniego common-rail. Jednostka potrafiła rozwinąć moc 125 koni mechanicznych oraz moment obrotowy rzędu 350 Nm. Jak na owe czasy były to wartości robiące piorunujące wrażenie.

W świecie motoryzacji minęła kolejna dekada, a Mercedes stworzył nowy silnik, który jest kolejnym wcieleniem tamtej jednostki. Czterocylindrowy motor z zapłonem samoczynnym jest w tym momencie naszpikowany najnowszymi technologiami z ostatnich paru lat. Tym razem ukrywa się on pod nazwą C250. Pomimo pojemności zmniejszonej o kilka centymetrów sześciennych silnik potrafi wygenerować sporo większą moc 204 koni mechanicznych oraz potężny moment obrotowy o wartości 500 Nm. Należy podkreślić, że to wszystko udało się wycisnąć z czterech cylindrów. Dotychczas takie parametry uzyskiwano z jednostek co najmniej sześciocylindrowych. Oczywiście, aby uzyskać te wyniki nie obeszło się bez konieczności zastosowania podwójnego doładowania.

Podobnie jak chociażby w jednostkach BMW, zestaw sprężarek został dostarczony przez firmę BorgWarner. Na początek spaliny przepływają przez mniejszą turbinę o średnicy 38,5 mm. W jej obudowie zamontowano kanał obejściowy, w którym znalazło się miejsce na przepustnicę sterowaną siłownikiem. W momencie gdy jest zamknięta energia spalin jest nakierowana do małej turbiny. Gdy obroty silnika zaczynają rosnąć, przepustnica się uchyla, a część gazów omija turbinę, dzięki czemu nie nastąpi jej przeciążenie. Za mniejszą sprężarką kanał obejściowy łączy się z większą sprężarką o średnicy turbiny 50 mm. W średnim zakresie obrotomierza przepustnica otwiera się całkowicie, dzięki czemu cała energia spalin trafia do większej turbiny, bez znaczących strat. Czyste powietrze pochodzące z filtra trafia na początek na większą sprężarkę o średnicy 56,1 mm i jest wstępnie sprężane. Potem wędruje ono do mniejszej o średnicy 41 mm. Przy dużych obrotach silnika otwiera się kolejny zawór obejściowy, który prowadzi powietrze z dużej sprężarki bezpośrednio do intercoolera. Efektem tego jest bardzo wysoki stopień doładowania, na którego nie wpływa prędkość obrotowa wału korbowego. Zatem efekt turbodziury powinien odejść już na dobre w zapomnienie.

Olej napędowy jest traktowany przez bezpośredni wtrysk paliwa typu common-rail. Jednakże ciśnienie wtrysku zostało podniesione o 400 barów, do 2 tys. Wszystko odbywa się przy udziale piezoelektrycznych wtryskiwaczy. To pozwoliło w lepszy sposób kontrolować dawkowanie paliwa. Dzięki temu jednostka napędowa pracuje w sposób cichy i gładki. Ze względów bezpieczeństwa pieszych przeniesiono łańcuchowy napęd rozrządu. Silnik umieszczony podłużnie jest niższy w przedniej częsci, dzięki czemu robi się miejsce między jednostką a maską, co jest ważne w momencie kiedy w momencie wypadku pieszy uderzy w maskę samochodu.

Poza wszystkimi rozwiązaniami technicznymi kolejnym osiągnięciem jest apetyt na olej napędowy. Według zapewnień Mercedesa, nie będzie on większy niż 5,2l/100km. Wynik ten uzyskano dzieki zastosowaniu manualnej skrzyni biegów. Aerodynamicznym modyfikacjom poddano takie elementy nadwozia jak lusterka, okładziny, opony o mniejszych oporach toczenia. W modelu stosowane jest także elektrohydrauliczne wspomaganie, wyłączane w momencie gdy nie jest potrzebne. Niewtajemniczonym w zasady eko-drivingu kierowcom komputer pokładowy będzie sugerował zmiany biegów na wyższe. Dzięki tak niskiemu spalaniu nie powinno być większych trudów, żeby tym samochodem przejechać ponad tysiąc kilometrów na jednym baku. Dostarcza on nie tylko dobrego przyspieszenia (7 sekund do setki), ale także nie wydala z siebie zbyt dużo szkodliwych substancji (CO2 na poziomie 140g/km). Wraz z opisywaną wersją silnika na rynek trafiły także jego słabsze odmiany. W modelu 220CDI mamy te same dwie sprężarki, ale moc została ograniczona do 170 koni, natomiast w 200CDI zamontowano jedną sprężarkę i moc samochodu wynosi jedynie 136 koni.

Nowa jednostka trafiła na początek do modelu Klasy C. Jednak w najbliższej przyszłości pojawi się także w Mercedesie Klasy E, GLK oraz Sprinterze.

Zobacz koniecznie: Wszystko o Mercedes
Tematy w artykule: Mercedes

Podobne wiadomości:

Mercedes Digital Light HD - rewolucyjne światła ze Stuttgartu

Mercedes Digital Light HD - rewolucyjne...

Technika 2016-12-02

Mercedes AMG GT R – znamy polskie ceny

Mercedes AMG GT R – znamy polskie ceny

Aktualności 2016-11-23

Komentuj:

~STARYWYGA 2009-01-04

Nareszcie coś na co czekałem - nowy ekonomiczny a zarazem SILNY silnik i nie tylko w C-klasie

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport