mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Olejowe "grupy krwi" samochodu

Olejowe "grupy krwi" samochodu

Wybór właściwego oleju silnikowego można w pewnym sensie porównać z odpowiednim doborem grupy krwi. Tak samo jak każdy organizm ludzki do niezakłóconego funkcjonowania potrzebuje określonego zestawu antygenów, tak samo właściwa praca silnika wymaga stosowania konkretnego rodzaju środka smarującego. Bez niego wszystkie elementy metalowe silnika skazane byłyby na mocne tarcie, co w konsekwencji doprowadziłoby do jego dewastacji.

Olejowe
Półki na stacjach paliw, serwisach czy sklepach motoryzacyjnych uginają się od ilości proponowanych produktów. Są jednak pewne reguły, którymi powinien kierować się właściciel auta przy wyborze właściwego oleju. Kilka miesięcy temu pisaliśmy o tym, w jaki sposób rozszyfrowywać nomenklaturę olejową - ZOBACZ ARTYKUŁ. Tym razem skupimy się w głównej mierze na tym, czym może grozić niewłaściwy wybór oleju.

Pierwsze wskazówki co do poprawnego wyboru daje oczywiście książka serwisowa pojazdu. W niej znaleźć można dane producenta, zalecającego odpowiedni lubrykant do konkretnego modelu, a nawet wersji silnikowej. Większość samochodów dobrze obchodzi się z olejami z, nazwijmy to umownie, szerokiego spektrum zastosowania. Inne potrzebują z kolei bardzo ukierunkowanych środków smarujących. Dotyczy to głównie aut sportowych lub o bardziej skomplikowanej budowie silnika (np. z turbodoładowaniem). Najważniejsze jest jednak to, aby olej silnikowy zapewniał właściwe smarowanie jednostki napędowej przy zimnych i ciepłych trybach jej pracy oraz temperaturach zewnętrznych. Generalnie oleje dzielimy zatem na: mineralne, półsyntetyczne i syntetyczne, a ich stosowanie zależy od konkretnych czynników.

"Zwykłym" olejom mineralnym, a w pełni syntetycznym przypisuje się określone właściwości. Na przykład oleje syntetyczne posiadają bardziej ciągły, nośny ależ też rzadszy film olejowy w szerszym zakresie temperatur. Dzięki temu zwiększa się nie tylko jakość smarowania jednostki, ale także można w ten sposób obniżyć spalanie - nawet o 5%. Oczywiście różnica w cenie przemawia na korzyść olejów mineralnych, jednak w dłuższej perspektywie użytkowania, wysoka cena może zwrócić się relatywnie szybko w postaci niższej konsumpcji paliwa.

Teoria motoryzacyjna dopuszcza wymianę poszczególnych rodzajów olejów. Jednak praktyka pokazuje, że dla przedłużenia żywotności silnika nie wskazane są tego typu zabiegi. Przede wszystkim mieszanie olejów o większej i mniejszej jakości, znajdzie swoje odbicie w osiągach samochodu. Przejście z oleju syntetycznego na mineralny często powoduje utratę mocy. Z kolei jeśli przez długi czas użytkowało się olej mineralny, to zmiana na olej syntetyczny powoduje spore straty w "wypalaniu" środka smarującego. Dzieje się tak ponieważ olej mineralny jest gęstszy, tym samym trudniej jest mu przedostać się do wszystkich zakątków silnika. Jest to ważne z punktu widzenia nowszych jednostek napędowych, o relatywnie niskim przebiegu, które są znacznie szczelniejsze od mocno zużytych motorów. Przez co dostęp do najszczelniejszych ich fragmentów wymaga zastosowania "cieńszego" filmu olejowego.

Wielu kierowców wiekowych pojazdów chcąc uczynić swoim wozom coś dobrego, wlewa do komór silników produkty wysokiej jakości. Niestety w motorze, który na koncie ma już setki tysięcy kilometrów zalanie oleju syntetycznego czy półsyntetycznego, może spowodować zbyt niskie ciśnienie oleju w układzie. Podobnie jest z autami zabytkowymi, tzw. oldtimerami. Ich silniki powinny być zalewane specjalnymi olejami, których skład zapobiegnie wypłukaniu wszelakich materiałów uszczelniających jednostkę.

A jak ta sprawa ma się w przypadku olejów półsyntetycznych.? Dopuszczalne jest przejście w górę skali jakości - a więć do produktów syntetycznych. Taka zmiana nie powinna wpłynąć negatywnie na pracę silnika. Jeśli jednak używamy takich olejów przez dłuższy czas przebiegu samochodu, to eksperci zalecają jednak pozostanie przy tej klasie olejów.

Podstawową zasadą właściwego smarowania silnika, jest jednak regularna wymiana. Przyjęło się, że wymiany oleju powinno dokonywać się minimum raz w roku, jednak tak naprawdę częstotliwość tych zmian uzależniona jest w głównej mierze od: modelu samochodu, stylu jazdy czy ilości pokonywanych kilometrów.

Podobne wiadomości:

Kody olejowe - co oznaczają

Kody olejowe - co oznaczają

Serwis auta 2016-07-13

Chevrolet Corvette Z06 ma problem z silnikiem

Chevrolet Corvette Z06 ma problem z silnikiem

Aktualności 2015-08-17

Komentuj:

~robin 2010-07-17

kiedyś padła mi linka prędkościomierza i nie miałem informacji o ilości przejechanych kilometrów ... zmieniałem wtedy olej wg. ilości zatankowanego paliwa - czyli co 30-40 tankowań do pełna ... i chyba takie coś ma większy sens - wymiana oleju wg. ilości zużytego paliwa - niż wg. ilości przejechanych kilometrów ... bo np. 20tys. w mieście - w korkach (np. taryfiarze) - jest troche "inne" - rzec by można, że "dłuższe" ;) - niż 20tys na autostradzie ... czyli wyznacznikiem kiedy zmienić olej powinny być "motogodziny" a nie kilometry ...

~FOKUSIAK 2010-07-12

Kolego z Fokusa gratuluje wymiany co 25tys. Widziales jaki syf jest w twoim oleju juz po 7tys.???

~przechodzien 2010-07-12

Oczywiscie 1,8 tdi Ford.Ma pojemnosc 1753.

~przechodzien 2010-07-12

Po jaka cholere ten artykul.On nie wnosi nic nowego.Ja zmieniam olej po 25 tys.km w Focusie 1.9 tdi 90 KM przejechalem 170 tys.km.

~gość 2010-07-12

Szanowny autorze, popraw błąd ortograficzny. Powinno być "niezakłócony"

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport