mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Pieśń przyszłości

Pieśń przyszłości

Daimler AG i Chrysler. Choć współpraca obu marek zakończyła się definitywnie w maju 2007 roku, to rozwój tych dwóch firm, przynajmniej w jednym aspekcie, podąża nadal w tym samym kierunku. Zarówno Niemcy jak i Amerykanie pracują nad zaawansowaną technologią informacyjną, komunikacyjną i nawigacyjną dla samochodów przyszłości.

Pieśń przyszłości
Jeszcze kilka lat temu system nawigacji satelitarnej był gadżetem spotykanym tylko w samochodach z najwyższej półki. Minęło kilka wiosen, a z dobrodziejstw mapy działającej w czasie rzeczywistym, za naprawdę niewielkie pieniądze, może korzystać każdy. I to w różnej formie, od systemów montowanych przez producenta, przez urządzenia zewnętrzne, a kończąc na telefonach komórkowych wyposażonych w odbiornik GPS. Problem w tym, że tą technologię można uznać już za "wygasającą". Na horyzoncie pojawiają się już bardziej zaawansowane systemy.

Jednym z nich jest system myComand opracowywany przez inżynierów Mercedesa od około trzech miesięcy. Co kryje się za tą nazwą? W skrócie można określić to mianem systemu nawigacji satelitarnej ze stałym połączeniem do Internetu, umożliwiającym regularne pobieranie danych o sytuacji na drogach lub pozwalającym po prostu na ściąganie najświeższych wiadomości ze świata. Już sam wygląd koncepcyjnego urządzenia zdradza, że przypomina ona bardziej mały komputer PC niż dotąd spotykane połączenie nawigacji i radia. myComand ponadto nie potrzebuje korzystać z map wgranych przez producenta, bowiem wyznacza trasę przejazdu dzięki stałemu dostępowi do zasobów serwisu internetowego Google-Earth. Dodatkowo opcja Trip-Assist wzbogaci dane przydatne dla kierowcy o meldunki pogodowe, o natężeniu ruchu, parkingach czy ofertach gastronomicznych i hotelowych przy trasie. Tym samym rezerwacji pokoju, dzięki telefonii internetowej VoIP, będzie można dokonać siedząc wygodnie za kierownicą. myComand to także platforma multimedialna z dostępem do stacji radiowych na całym globie, połączona z odtwarzaczami MP3 lub grami wideo. Dzięki wbudowanej przeglądarce internetowej, surfowanie po stronach sieci nie będzie sprawiało także żadnego problemu.

Jednak to nie wszystko, co chcą nam zaoferować w przyszłości producenci. Prawdziwy potencjał nowych, rozbudowanych nawigacji, ma zamiar zaprezentować Chrysler w swoim modelu koncepcyjnym 200C EV. Amerykanie stawiają dodatkowo na komunikację pomiędzy autami a ponadto twierdzą, że ich technologia, będzie w stanie obsługiwać na odległość urządzenia gospodarstwa domowego. To nie żarty. Autorski system Chryslera o nazwie U-Connect dzięki bezpośredniemu połączeniu z odbiornikiem umieszczonym w domu, pozwoli kierowcy włączyć na przykład ekspres do kawy i zaparzyć "czarną z mlekiem" tuż przed jego przyjazdem. Inny moduł pozwoli z kolei obserwować dobytek za pomocą kamery (umieszczonej na przykład w salonie) pod nieobecność lokatorów i przekazywać obraz bezpośrednio na ekran w aucie.

Dzięki takim możliwościom Chrysler nie boi się nazywać swojej nowej technologii wygodną i perfekcyjnie zsynchronizowaną. Te dwa słowa opisują dokładnie, jak wygląda wyobrażenie motoryzacyjnej przyszłości wśród inżynierów. U-Connect ma ponadto pozwolić na bezpośrednią komunikację pomiędzy pojazdami, umożliwić tym samym wymianę chociażby piosenkami oraz dać kierowcy możliwość spersonalizowania samochodu - zapamiętania ustawień siedzenia, radia, nawigacji satelitarnej. Podobnie jak w mercedesowskim myComand, również system Chryslera będzie posiadał stały dostęp do Internetu. Pozwoli to kierowcy robić zakupy i ściągać pliki muzyczne on-line. Amerykanie zamierzają ponadto urozmaicić sieć komunikacji pomiędzy autami o dodatkowe funkcje. Kierowca będzie mógł stworzyć swoją grupę przyjaciół, tzw. "Buddy vehicles", a na monitorze zostaną wyświetlone informacje o tym, w jakim zakątku kraju/świata aktualnie się oni znajdują. Wszystko po to, by jak twierdzi Chrysler: ..."kierowca mógł poczuć się w aucie, jak w swoim domu".

Ale technologia Chryslera nie jest nastawiona tylko i wyłącznie na gadżety mające urozmaicać podróż i przygotować wspomnianą wcześniej kawę. U-Connect to także platforma mająca dać rodzicom możliwość kontroli nad dziećmi. Pomocny ma być w tym przypadku moduł "teen setting". Dzięki niemu, rodzice udostępniając auto swojemu nastolatkowi, który dopiero co odebrał prawo jazdy, będą mogli określić zasięg poruszania się samochodu po wybranej okolicy. Jeśli dziecko go opuści, wówczas zostanie uruchomiony alarm. Dodatkowo rodzice będą mogli dostosować parametry auta do umiejętności żółtodzioba, określając pułap prędkości maksymalnej, do której będzie on mógł rozpędzić samochód.

Kolejna ciekawostka, nad którą pracować będzie w najbliższym czasie producent z USA, dotyczy kradzieży samochodu. System U-Connect będzie mógł zostać skonfigurowany z telefonem komórkowym właściciela. W przypadku kradzieży wystarczy wpisać odpowiedni kod, a dzięki połączeniom satelitarnym alarm uaktywniony przez telefon unieruchomi pojazd.
System myComand (fot. Daimler AG)
Oczywiście zarówno U-Connect jak i myComand, to póki co pieśń przyszłości. Prawdą jest jednak, że z każdym dniem inżynierowie Chryslera i Mercedesa są coraz bliżej oddania tych technologii do codziennego użytku. W przypadku niemieckiej marki można już mówić o konkretach. Mercedes twierdzi, że jego system zawita do modeli za około pięć lat.

Podobne wiadomości:

Hakerzy przejmą twoje auto!

Hakerzy przejmą twoje auto!

Technika 2015-07-22

"iCar" nie z Volkswagena?

Aktualności 2007-12-07

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport