mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Pomocne przy niskim ciśnieniu

Pomocne przy niskim ciśnieniu

Niedopompowane opony niosą za sobą szereg niebezpieczeństw. Począwszy od niewłaściwego zachowania się samochodu na drodze, a kończąc na stratach finansowych w postaci zwiększonego zużycia paliwa i szybszej gradacji opon. Regularny monitoring ciśnienia zapewnić mogą specjalne czujniki. Jednak i one nie pozbawione są wad, a ich wymiana może okazać się dość kosztowna.

Pomocne przy niskim ciśnieniu
Pierwsze czujniki kontroli ciśnienia w oponach pojawiły się w seryjnie produkowanych samochodach mniej więcej w połowie lat 90. XX wieku. Oczywiście początkowo wyposażane były w nie modele klasy wyższej (zazwyczaj jako opcja). Z biegiem czasu spowszedniały i obecnie dostępne są dla szerszej gamy pojazdów, w wielu przypadkach oferowane w standardzie. Ich zadanie jest jasne - regularnie kontrolować ciśnienie w oponach i informować kierowcę o ewentualnej jego utracie w poszczególnym z kół.

Metody pomiaru są dwie, pośrednia i bezpośrednia. Pierwsza jest mniej dokładna, wykrywa tylko nagły spadek ciśnienia i zbiera dane z czujników innych systemów, takich jak ABS i ESP. Wytworzenie takich czujników jest tańsze, przez co dla minimalizacji kosztów produkcji samochodu, decyduje się na nią zdecydowanie więcej producentów. Dane otrzymywane są z pomiaru prędkości obrotowej koła poprzez czujniki wspomnianych wyżej dwóch systemów. Informacje dostarczane są zbiorczo ze wszystkich kół i porównywane ze sobą. Jeśli na jednym z kół przez pewien czas utrzymują się inne wartości (niższe ciśnienie w oponie to mniejsza średnica koła, przez co potrzebuje ono wykonać więcej obrotów niż pozostałe), kierowca zostanie o tym poinformowany. System pomiaru reaguje jednak relatywnie powoli, dopiero po utracie 0,5 bar, czyli po około 20% ciśnienia.

Metoda pomiaru bezpośredniego opiera się z kolei na czujnikach zamontowanych bezpośrednio we wnętrzu opony (wraz z wentylem, we wnętrzu opony albo na feldze). Wskazania takich czujników są przede wszystkim bardziej precyzyjne, a dane o ciśnieniu przekazywane są kierowcy na bieżąco dzięki falom radiowym. Wady? Do zasilania potrzebują baterii, których żywotność szacuje się od 7 do 10 lat. Po tym czasie trzeba je wymienić. Ich ceny wahają się od około 200 do ponad 1000 zł w przypadku autoryzowanych serwisów renomowanych marek. Mamy tu na myśli cenę za sztukę. Do tego należy doliczyć koszty montażu.

Decydując się na wymianę opon najlepiej wybrać też doświadczony punkt wulkanizacji. Podczas demontażu pneumatyków takie czujniki można bardzo łatwo uszkodzić. W skrajnych przypadkach mogą ulegać awariom, spowodowanym przez wodę lub mocne zabrudzenia.

Podobne wiadomości:

Chevrolet Corvette Z06 ma problem z silnikiem

Chevrolet Corvette Z06 ma problem z silnikiem

Aktualności 2015-08-17

23,5 tysięcy Toyot do serwisu

23,5 tysięcy Toyot do serwisu

Aktualności 2015-06-19

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport