mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Przekręceni na liczniku

Przekręceni na liczniku

Kupując samochód używany w dzisiejszych czasach, trzeba mieć ze sobą sztab specjalistów, a najlepiej przenośne laboratorium. Jednym z elementów, które w bardzo kreatywny sposób są maskowane przez sprzedających, to przebieg samochodu.

Przekręceni na liczniku
Ryzyko podczas zakupu samochodu używanego jest spore. Możemy się naciąć na samochód, który miał powypadkową przeszłość, został zalany podczas powodzi lub posiada wady ukryte, które za chwilę wyczyszczą nasz portfel. 

Podczas poszukiwań jednym z kryterium wyboru jest przebieg. Wprawni obserwatorzy rynku wtórnego zauważą, że w Polsce większość samochodów posiada przebieg w okolicach 150-200 tysięcy kilometrów. Dotyczy to przede wszystkim samochodów z silnikiem wysokoprężnym, mających na karku nawet kilkanaście lat. Gdy spojrzymy na analogiczne ogłoszenia publikowane na zagranicznych portalach internetowych, to zauważymy, że tam przebiegi spokojnie dobijają do pół miliona kilometrów, a nawet więcej. Jednak różnica polega na tym, że w zachodniej Europie większość samochodów w ciągu swego żywota jest regularnie serwisowana.

Handlarze samochodów w Polsce twierdzą, że "taka jest specyfika rynku". Przekroczenie bariery "psychologicznej" 200 tysięcy kilometrów powoduje, że sprzedaż samochodu staje się praktycznie niemożliwa.

Eksperci z firmy MotoRaporter donoszą, że wśród obsługiwanych przez nich klientów poszukujących samochodu aż 55 procent zrezygnowało z zakupu pojazdu w województwie mazowieckim. Powodem była właśnie niezgodność przebiegu ze stanem faktycznym samochodu. Drugie miejsce zajęło województwo dolnośląskie, gdzie nastąpiło 47 procent rezygnacji. Trzecie miejsce należy do województwa wielkopolskiego z wynikiem 45 procent. 

Jak rozpoznać, czy stan licznika był modyfikowany? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Na pewno w nowych samochodach naszpikowanych technologią dużo trudniej jest oszukać system. Bardzo często stan licznika jest zapisywany na mikroprocesorach różnych podzespołów zainstalowanych w aucie. Mimo że licznik na desce rozdzielczej będzie wskazywał skorygowany stan, to np. w kluczyku będzie nadal widniała informacja o autentycznym przebiegu. Dotrzemy do tego jednak niestety tylko przy pomocy serwisu lub wyspecjalizowanych interfejsów i oprogramowania. 

Stan licznika jest także zapisywany w bazach serwisowych konkretnej autoryzowanej stacji obsługi. Czasami dane są synchronizowane w centrali importera, wtedy dużo łatwiej jest taką informację zweryfikować. Niestety może się także okazać, że firma nie prowadzi ewidencji, w której uwzględniany jest przebieg. Musimy wtedy liczyć na samodzielne rozpoznanie.

Samemu możemy jedynie ocenić stan różnych elementów wyposażenia. Zwracamy uwagę na kierownicę, lewarek skrzyni biegów oraz stan tapicerki na fotelach. W samochodzie, którego przebieg wynosi trochę ponad 100 tysięcy kilometrów, nie powinny być widoczne bardzo mocne ślady użytkowania. Szczególnie, jeśli pod lupę weźmiemy samochody z segmentu premium. Z drugiej strony, jeżeli pojazd nawet przez krótki okres czasu był użytkowany do celów służbowych przez różnych kierowców, nie można się spodziewać dobrego stanu tych elementów już nawet po kilkudziesięciu tysiącach kilometrów.

Niestety nasze prawo nie przewiduje penalizacji za zmianę stanu licznika. Dlatego na rynku działa wiele firm zajmujących się "korektą". Do przestępstwa dochodzi dopiero wtedy gdy skorygujemy licznik w celu podniesienia wartości rynkowej samochodu i nie poinformujemy o tym kupującego. W praktyce jednak udowodnienie przed sądem, że sprzedawca chciał nas oszukać jest bardzo trudne.




Podobne wiadomości:

Mercedes Vito z milionowym przebiegiem

Mercedes Vito z milionowym przebiegiem

Ciężarówki i Autobusy 2015-05-11

Koniec z kręceniem liczników!

Koniec z kręceniem liczników!

Aktualności 2015-02-26

Komentuj:

Hq-Aero-Dynamic_p 2014-01-08

Właśnie już przepis ten został wprowadzony,więc o wiele ciężej będzie przekrecać i cofac liczniki,chociaz po jakimś czasie każdy handlarz na pewno znajdzie na to sposób:)

~PIT 2013-11-30

a wystarczy wprowadzić jeden mały przepis, że zmiana przebiegu jest przestępstwem - bo to chyba logiczne, że jest. Pozdrawiam sejm, niech nie słucha lobbystów.

~Lolek mały 2013-11-28

Samochód z przebiegiem powyżej 200 tyś. też jest do sprzedaży, ale wtedy cena musi być niższa. Wiadomo trzeba wymienić to i owo w silniku, zawieszenie itp. Więc cena powinna być adekwatna. Niestety handlarze używanymi chcąc zarobić kręcą liczniki na potęgę. Ale nawet świeżo sprowadzony z zagranicy można sprawdzić w ASO jaki był ostatni przegląd i przy jakim przebiegu. I jak się okaże że 160 tyś. auto miało 6 lat temu, a teraz ma 180 tyś. to taki handlarz chce Was oszukać. Celowo używam słowa "handlarz". Bo dealer nie pozwoli sobie na to. Kupiłem już kilkadziesiąt samochodów dla firmy, wcześniej kupowaliśmy używane, przeważnie busy. Zagłębie busów to białostockie, ale tam lepiej nie kupować. Na dziesięć nowo sprowadzonych żaden nie ma książki, a przebiegi po 130 -150 tyś . Śmiech na sali... Pozdrawiam wszystkich myślących.

Aldik 2013-11-28

Bariera psychologiczna Polaka i nic więcej... Ale i tak sie zwiększyła, jeszcze z 15 lat temu to było 100tyś... Jeszcze z jedno max dwa pokolenia i będzie git ;)

~Amator78 2013-11-28

A i jest ostatnio moda wycinania katalizatorów przez komisantów bo jeszcze ze 6 stówek wpada za niego zależy jakie auto, u nas i tak nie robią na przeglądach toksyczności spalin więc i tak spoko.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport