mojeauto.pl > motogazeta > Technika > SUV-y będą bardziej oszczędne

SUV-y będą bardziej oszczędne

Na unijne normy serii "Euro", nakładające na producentów coraz bardziej wyśrubowane przepisy o produkcji oszczędniejszych aut, nie ma mocnych. Nic więc dziwnego, że niemal każda z posiadających w swojej ofercie marek, duże i ciężkie SUV-y "trenuje" w taki sposób, aby cennego surowca spalały jak najmniej.

SUV-y będą bardziej oszczędne
Dróg do osiągnięcia zadowalających wyników czystości jednostek i spalania jest kilka. Jedni decydują się na wyposażanie SUV-ów w technologię Start-Stop. Inni eksperymentują z jednostkami hybrydowymi. Jeszcze inni całkowicie przebudowują swoje silniki. Wszystko po to, by do tłoków wpompowywać mniejsze ilości paliwa, nie tracąc przy tym na osiągach.



Do ciężkiej pracy nad okiełznaniem ekologicznych trendów, musiał zagonić swoich inżynierów brytyjski Land Rover. To właśnie ta stworzona z krwi i kości terenowa marka w szczególności została poważnie dotknięta kolejnymi unijnymi normami. Pierwszym krokiem w eko-strategii Brytyjczyków, było urozmaicenie gamy modelu Freelander o automatykę Start-Stop. System ten montowany jest seryjnie w egzemplarzach wyposażonych w silniki Diesla i usypia jednostkę na krótki czas podczas postojów na czerwonym świetle lub korkach, zapobiegając w ten sposób szybszemu ulatnianiu się ropy naftowej z baku. Kosztujący blisko 150 000 PLN Freelander posiada także wskaźnik sugerujący odpowiedni moment zmiany biegu. Suma sumarum, dzięki tym zabiegom Land Roverowi napędzanemu na obie osie o mocy w bazowej wersji 160 koni mechanicznych, udało się obniżyć spalanie z 7,5 do 6,8 l. Nie jest to wynik, który mógłby powalić na kolana, jednak dla ważącego na sucho blisko 1900 kg auta, to krok we właściwą stronę.

Już nie krok ale poważny skok w temacie wydajności ma zagwarantować Brytyjczykom zupełnie nowy model. Jakiś czas temu Land Rover zaprezentował światu studyjny model LRX, który ni mniej, ni więcej ma być wyposażony w silnik wysokoprężny, współpracujący z silnikiem elektrycznym. Połączenie obu jednostek ma pozwolić na obniżenie emisji CO2 za magiczną granicę 120 g/km. Land Rover zamierza wprowadzić tą technologię w ciągu czterech najbliższych lat i wyposażyć w nią modele Freelander i Range Rover. W przypadku tego ostatniego średnie spalanie ma wynosić około 5 litrów. Rezultat bardzo pożądany.

Jednak póki co Land Rover nie jest w stanie zejść do poziomu SUV-ów produkcji Lexusa. Wizytówką japońskiego koncernu jest naturalnie model RX 450h, który również wykorzystuje technologię hybrydową, jednak w oparciu o silnik benzynowy typu Otto. 299-konny Lexus jest w stanie uzyskać wynik spalania na poziomie 6,3 l. To mniej więcej tyle, ile paliwa potrzebuje do przebycia 100 km trasy podstawowa wersja VW Golfa o mocy 80 KM.  

Jak problematyczne mogą okazać się coraz bardziej wymagające normy emisji spalin, pokazuje przykład Porsche. Niemiecka marka na jednej szali musiała postawić swoją tradycję, a na drugiej obniżenie średniej emisji spalin dla całej marki. Od lutego bieżącego roku, w ofercie producenta z Zuffenhausen widnieje model Cayenne, jako pierwszy w historii firmy napędzany silnikiem Diesla. Porsche Cayenne wykorzystuje silnik V6 produkcji Volkswagena o mocy 240 KM. Tym samym Porsche zamiast chwalić się - jak ma to miejsce w przypadku benzynowej wersji 3.6 l. V6 - osiągami przyspieszenia w granicach 8,1 s. i prędkości maksymalnej rzędu 227 km/h, może teraz zamieszczać informacje o średnim spalaniu w graniach 9,3 l. i emisji CO2 244 g/km.

Jeszcze inne trendy na oszczędzanie prezentują na przykład SUV-y klasy kompakt i średniej. W zależności od modelu klient ma alternatywę wybory pomiędzy egzemplarzami z napędem na przód lub obie osie. Decydując się na pierwsze zastosowanie producenci oszczędzają na masie, co daje przełożenie na niższe wyniki spalania. Niższe są też koszty produkcji. Jeszcze inni decydują się na montowanie napędu 4x4, który załącza się automatycznie tylko w sytuacji utraty przyczepności.

Trudno jest obecnie wyrokować, która z wymienionych kombinacji okaże się najlepsza, pozwalając na największe oszczędności w przyszłości. Po sugestiach koncernów i ich planach na kolejne lata można przypuszczać, że będą to różnego rodzaju hybrydy. Swój udział w tej grupie już zapowiedziało BMW, które do końca tego roku ma przygotować hybrydowe X6. Podobne rozwiązanie w 2011 roku mają uzyskać nowe generacje bliźniaczych aut: Volkswagen Touareg i Porsche Cayenne.

Podobne wiadomości:

Porsche 911 RSR 2017 - broń doskonała

Porsche 911 RSR 2017 - broń doskonała

Premiery 2016-11-17

Ferrari stawia na hybrydy

Ferrari stawia na hybrydy

Samochody luksusowe 2016-11-08

Komentuj:

~maksimaksi 2011-03-12

zapomnieliście wspomnieć o juke'u to jeden z najbardziej ekonomicznych SUVów na rynku (a jeśli idzie o cenę zakupu to nawet najbardziej ekonomiczny)

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport