mojeauto.pl > motogazeta > Technika > TSI zrewolucjonizuje benzyniaki

TSI zrewolucjonizuje benzyniaki

Mają być dynamiczne, elastyczne, oszczędne i przy okazji dostępne dla szerokiego grona odbiorców. Podobnie jak parę dobrych lat temu w myśl podobnej filozofii tworzono sławne silniki wysokoprężne TDI, tak teraz przyszedł czas na jednostki TSI, które z pewnością zmienią oblicze turbodoładowanych benzyniaków.

TSI zrewolucjonizuje benzyniaki

Bazą dla tych dwóch jednostek jest czterocylindrowy silnik o pojemności 1.390 cm3. Wykorzystanie motoru o małej pojemności jest spowodowane modą na downsizing, czyli wydobycie z małej pojemności skokowej maksymalnej mocy, momentu obrotowego oraz umiarkowanego apetytu na paliwo.

Aby pozwolić na zwiększenie momentu obrotowego od dolnego zakresu obrotomierza, konstruktorzy postanowili dołożyć do silnika kompresor napędzany w sposób mechaniczny za pomocą paska. Jego charakterystyczną cechą jest przełożenie wewnętrzne, które pozwala na wysoką wydajność tłoczenia sprężarki mechanicznej już przy niskich obrotach silnika. Na wysokich obrotach do akcji wkracza turbosprężarka. Oba elementy są połączone szeregowo, a kompresor jest włączany za pomocą sprzęgła elektromagnetycznego zintegrowanego w module napędu pompy wody. Przepustnica odpowiada za to gdzie trafi zassane powietrze. Maksymalne ciśnienie doładowania jednostki wynosi około 2,5 bara i jest uzyskiwane przy 1.500 obr./min. Dzięki temu możemy korzystać z maksymalnego momentu obrotowego przy niskich prędkościach. Kompresor dostarcza ciśnienie tylko poniżej 2.400 obr./min, natomiast w zakresie wyższym pałeczkę przejmuje turbosprężarka. Podczas jazdy ciężko jest wyczuć moment w którym następuje zmiana doładowania, tym samym ciężko jest powiedzieć o jakiejkolwiek turbodziurze. W celu wydobycia jeszcze większej mocy inżynierowie Volkswagena zmienili nieco układ dostarczania paliwa do cylindrów. Konstruktorzy zmodyfikowali wtryskiwacze, które podają paliwo pod większym ciśnieniem, natomiast denka tłoków otrzymały wklęsłą muldę pozwalającą uzyskiwać wydatniejsze spalanie.

Tak przynajmniej wygląda wszystko w teorii. Podczas jazd testowych w górskich rejonach Niedzicy mieliśmy okazję sprawdzić jak wszystko sprawdza się w rzeczywistości. Wybór padł na 140 konną wersję zamontowaną w modelu Golf. Silnik nie potrzebował „kręcenia” na wysokie obroty żeby można było odczuć wyraźne przyspieszenie. Już delikatne naciśnięcie przepustnicy wywoływało natychmiastową reakcję. Podczas podjazdów pod wzniesienia na drugim i trzecim biegu silnik nie dusił się i z wysoką kulturą wspinał się na szczyty drogowych wzniesień. W czasie wyprzedzania na prostej nie było konieczności redukowania biegów, gdyż elastyczność była wystarczająca zarówno na czwartym jak i na piątym biegu. Tłumienie odgłosów było bardzo dobre, natomiast w górnych partiach obrotomierza jednostka zwracała na siebie uwagę rasowym pomrukiem, za co otrzymuje duży plus.

W drugiej połowie tego roku na rynku pojawi się kolejna wersja tego silnika. Tym razem będzie to TSI o mocy 122 koni mechanicznych. Jednostka znajdzie zastosowanie w modelach takich jak Golf, Golf Plus, Golf Variant, Jetta, Eos oraz Passat. Jej zadaniem będzie zastąpienie jednostki 1.6 FSI o mocy 115 koni. W porównaniu ze starym motorem nowy TSI charakteryzuje się 30 procentowym przyrostem maksymalnego momentu obrotowego oraz spadkiem apetytu na paliwo.

Czytaj także:

Golf GT Sport z TSI i DSG nagrodzony (2007-06-13)

Golf GT Sport (2007-05-29)

Nowe TSI i siedmiobiegowe DSG (2007-04-30)

Komentuj:

~Piotrek 2007-06-21

do Ubawiony: Taaak A świstak siedzi i zawija w te sreberka...: Fusion 1.4 TDCi: moc żalosne 68KM i 160Nm.... Może i miałes więcej ale po zawirusowaniu kompa :) Żałosne są peany na cześć wspaniałych osiągów nowoczesnych silników HDI, TDI i jak je tam jeszcze zwał, tylko jakoś ludzie nie zauważają, że to to wszystko silniki z turbiną... Nie wiem jak będzie z trwałością TSI i mało mnie to interesuje bo nie kupiłbym VW ale kierunek rozwoju jest myślę bardzo interesujący. W pierwszym podejściu widać jak wielki potencjał drzemie w jednostka benzynowych.

~ubawiony 2007-06-21

240 Nm momentu obrotowego to ja mialem w cztery lata temu w fordzie fusionie z silnikiem 1400 TDCi. No śmiech, pusty śmiech mnie ogarnia.

~miałem to cudo VW 2007-06-21

TDI i jakość - kultura pracy jak w Ursusie z "ogniskową" komorą wstępną z lat 50-ych. Cena jak za Rolls Roysa. łosne silniki i głosne plastiki, radio do zagłuszania kosztuje 30% wartości VW-złomu

~budzik 2007-06-21

jezeli silniki tsi będą takie jak tdi - pod wzgledem kultury pracy - to nigdy nie kupię auta z takim silnikiem - obecny 1,9TDI - młockarnia po prostu, (choć moze tylko w Octavii II jest taki jazgot) - zużycie paliwa faktycznie nieduże, choć na takim samym poziomie jak HDI, a od tych się nie głuchnie

~robson 2007-06-20

jezeli silniki tsi będą takie jak tdi (pod względem osiągów, awaryjności itp itd) to VW znów zyska nad konkurencją

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport