mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Tak będziemy jeździć w przyszłości

Tak będziemy jeździć w przyszłości

Branża motoryzacyjna regularnie potrafi zaskakiwać nowościami z dziedziny nowoczesnych technologii. Niezależnie od tego czy inwencje służą poprawie bezpieczeństwa, polepszeniu komfortu podróżowania czy też są po prostu wizją samą w sobie, warto być na czasie i wiedzieć jakie tech-nowinki mogą pojawić się w niedalekiej przyszłości.

Tak będziemy jeździć w przyszłości
Z dość szerokiej palety wybraliśmy kilka najciekawszych, które naszym zdaniem mają duże szanse na to, aby pojawiły się w samochodach w ciągu najbliższej dekady. Wybraliśmy też takie, które mogą całkowicie zrewolucjonizować transport drogowy. Oto nad czym głęboko pod ziemią, w zaciszach białych ścian laboratoriów pracują naukowcy w nienagannie wyprasowanych fartuchach.



V2V - komunikacja między samochodami

Producenci samochodów na poważnie eksperymentują z dwiema technologami w tej materii. Pierwsza odnosi się do wymiany informacji pomiędzy samochodami, druga z kolei ma pozwolić na komunikację pojazdu z resztą otoczenia, obiektami na i przy drodze, globalną siecią i szeroko pojętymi usługami. Jak szerokie może być spektrum tej komunikacji wielokrotnie informowaliśmy na łamach naszego portalu. Dla przykładu wyobraźmy sobie sytuację, gdzie jeden z kierowców przejeżdża na czerwonym świetle ruchliwą krzyżówkę. Ty go nie widzisz, ale twój samochód otrzymał już sygnał od łamiącego przepisy pojazdu i ostrzega cię przed możliwością wystąpienia kolizji. Może pójść krok dalej i jeśli nie zareagujesz, sam wyhamuje samochód unikając w ten sposób przykrych konsekwencji. Technologia V2V, czyli komunikacja vehicle-to-vehicle jest obecnie testowana przez kilku światowych koncernów samochodowych. Ma być technologią, która kluczowo przyczyni się do redukcji wypadków. W głównej mierze do komunikacji wykorzystuje bezprzewodowe połączenie, za pomocą którego przesyłane są dane między innymi o lokalizacji, prędkości i kierunku jazdy pojazdów.

Auto-pilot za kółkiem

Pomysł stworzenia samochodów z funkcją auto-pilota jest chyba tak stary jak historia motoryzacji, a przynajmniej został przedstawiony w kilku amerykańskich produkcjach filmowych już w ubiegłym wieku. Skoro dzisiejsze auta potrafią same wyszukać wolne miejsce pod centrum handlowym i zaparkować, można być więcej niż pewnym, że era samoprowadzących się pojazdów nadchodzi szybciej niż mogłoby się to wydawać. Już teraz potentat informatyczny, firma Google intensywnie rozwija technologię samochodowego auto-pilota przy użyciu radarów, kamer, czujników i internetu. Ma za sobą kilka udanych prób w realnych warunkach drogowych, dlatego specjaliści z branży motoryzacyjnej szacują, że takie modele aut pojawia się w salonach za około 10 lat.

Interaktywne szyby

Koncepcja zaczerpnięta z myśliwców bojowych i gier komputerowych. Wyświetlacze HUD w dzisiejszych pojazdach to żadna nowość, ale w niedalekiej przyszłości ich stopień funkcjonalności ma być jeszcze większy i bardziej precyzyjny. Na przedniej szybie już nie tylko będą wyświetlane dane o prędkości, obowiązujących na danym odcinku drogi przepisach, czy wskazówek nawigacji. Dzięki współpracy czujników i kamer nowa generacja tego systemu pozwoli na wyświetlanie obiektów w formie graficznej (np. niebezpiecznie zbliżający się pojazd z boku) czy podpowiedzi o zmianie pasa ruchu, aby uniknąć kolizji. Nośnikiem informacji będzie cała szyba czołowa.

Poduszki powietrzne pod podwoziem

Skomplikowana technologia, którą Mercedes zaprezentował kilka lat temu w specjalnej wersji modelu S400 Hybrid, ciągle jest na etapie badań. Jednak wydaje się, że i jej czas powoli nadchodzi. Eksperymentalna limuzyna Mercedesa została wyposażona w poduszkę powietrzną, która wybucha pod podwoziem tuż przed zderzeniem pojazdów. W ułamkach sekundy wspomaga hamowanie (poprawia aerodynamikę), a dodatkowo podnosi do 8 cm przód S-Klasy sprawiając, że auto nie nurkuje podczas zderzenia i efektywniej wykorzystuje strefę zgniotu.

Nadwozie jak akumulator

Pewna grupa producentów samochodowych aktualnie inwestuje swoje środki w stworzenie zupełnie nowych paneli nadwozia, które są w stanie pozyskać energię z różnych źródeł i przyspieszyć proces ładowania akumulatorów. To doskonałe rozwiązane, które przyda się nie tylko pojazdom hybrydowym i elektrycznym. Również auta napędzane konwencjonalnymi silnikami mogą wykorzystać energię do zasilania urządzeń pokładowych. Panele (drzwi, maska, dach, klapa bagażnika) wykonane są żywicy polimerowej i włókna węglowego. Są wytrzymałe i lekkie, więc dzięki nim można obniżyć masę pojazdu nawet o 15% bez strat na polu bezpieczeństwa. Nowatorskie elementy nadwozia są w stanie magazynować energię odzyskiwaną podczas hamowania lub zostać przekształcone w dodatkowe akumulatory, podczas ładowania samochodu z gniazdka elektrycznego.

Podobne wiadomości:

Tesla – jak działa autopilot?

Tesla – jak działa autopilot?

Technika 2016-11-21

Obserwacja drogi - czy jej pilnujesz?

Obserwacja drogi - czy jej pilnujesz?

Bezpieczna jazda 2016-04-27

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu
BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu
Polski importer samochodów BMW przedstawił dziś cennik nowej "piątki". Auto będzie dostępne w salonach od 11 lutego 2017.