mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Test bagażników dachowych

Test bagażników dachowych

Reguła mówi, że jeśli poszukuje się jakości, to trzeba za nią zapłacić nieco więcej. Podobnie jest w przypadku wyboru bagażników dachowych, na które w zimie, podobnie jak w okresie wakacyjnym jest największy popyt.

Test bagażników dachowych

Niemiecki automobilklub przetestował osiem nowości tegorocznego sezonu. Wyniki mają pomóc kierowcą w wyborze najwłaściwszego bagażnika dachowego, który sprawdzi się nie tylko w przypadku przewozu dodatkowego bagażu, ale też na przykład sprzętu zimowego. W najnowszym porównaniu ADAC wybrał osiem propozycji boxów, których przedział cenowy kształtuje się od 156 do ponad 360 Euro. Wyniki pokazały, że nawet najdroższe bagażniki, a więc teoretycznie najlepsze jakościowo produkty, mają drobne problemy z utrzymaniem wysokiego poziomu zadowolenia klientów. Choć eksperci ADAC zgodnie podkreślają, że to one ostatecznie okazały się najlepsze z pośród wszystkich propozycji.

W teście wzięły udział następujące modele: MontBlanc Vista, Hapro-Box, Kamei Delphin, Atera Carver II, Thule Pacific, Neumann Whale 520, Thule Ranger, ATU Jetbag. Poza standardowymi elementami testu, a więc sprawdzenia jakości mocowań do dachu, mocowań zastosowanych wewnątrz bagażnika, brano pod uwagę też takie czynniki jak: szczelność, zabezpieczenia przeciw kradzieży, stabilność przy dynamicznych zmianach kierunku jazdy oraz łatwość montażu. Aby jak najwierniej odwzorować warunki codzienne, każdy z bagażników zawierał ładunek typowy dla rodzinnego wyjazdu w góry. Oczywiście pamiętając o zachowaniu maksymalnych, możliwych obciążeniach danego boxu.

Blokada przed kradzieżą
Przy większości boxów dachowych stosowane są metalowe zamki lub kłódki, które dość sprawnie utrudniają dostęp dla niepowołanych osób. Najlepszą ochronę gwarantuje jednak model Roady firmy Hapro. Posiada on masywny zamek, który złodziejom sprawi najwięcej kłopotów. A przy tym kosztując około 650 PLN, jest to najtańszy produkt w teście. Na drugim biegunie znalazł się model Thule Ranger, którego zabezpieczenie nie sprawi większych problemów nawet dziecku. Jego cena przekracza 1000 PLN.

Poręczność przy montażu
Zupełnie inaczej przedstawia się jakość bagażników w przypadku montażu. Tutaj prym wiodą droższe propozycje, które dzięki szybkim i łatwym w obsłudze zatrzaskom, są gotowe do montażu bez użycia dodatkowych narzędzi. W przypadku modeli firmy Thule, producent opcjonalnie wyposaża bagażniki w specjalne uchwyty na narty. W przypadku serii Ranger są one oferowane w standardzie. Dzięki nim sprzęt zimowy jest precyzyjnie montowany, a miejsce w bagażniku właściwie zagospodarowane.

Najlepszy przewodnik montażowy opracowane mają boxy Thule, Atery, Kamei oraz ATU. Najmniej zrozumiale, często mylnie informują podręczniki montażu dołączone do bagażników firm Hapro, Mont Blanc, a w szczególności Neumann.

Testy zderzeniowe i drogowe
Te próby wykazały najpoważniejsze wady niektórych konstrukcji. W przypadku symulowanych testów zderzeniowych bagażnik wraz z ładunkiem rozpędzano do 30 km/h. Przy próbie gwałtownego zatrzymania najlepiej wypadł nowatorski pomysł firmy Thule, zastosowany w modelu Ranger. Jego konstrukcja nie jest wykonana z tradycyjnych kompozytów plastiku a wytrzymałego materiału, zdolnego absorbować duże przeciążenia wywołane przez ładunek umieszczony w jego wnętrzu. Całkowicie test ten oblał box Mont Blanc Vista 380, którego przednia ściana podczas gwałtownego zatrzymania pękła i doprowadziła do wypadnięcia ładunku na zewnątrz. Trudno sobie wyobrazić co mogłoby się stać w przypadku większych prędkości.

Kolejnym testem sprawdzającym zachowanie się bagażników podczas jazdy była próba polegająca na szybkim manewrowaniu autem slalomem. Dzięki temu udało się wyłapać mankamenty produktów w przypadku bocznych przeciążeń. Największe problemy ta próba sprawiła modelowi Atera Carver II, który w trakcie testu zaczął przesuwać się wzdłuż szyn mocujących na boki pojazdu. Podobne, choć nieco mniejsze dolegliwości miał także Thule Ranger. Co ciekawe drugi z modeli tej szwedzkiej firmy - Pacific - okazał się zwycięzcą tej próby.

Konsumpcja paliwa
Eksperci ADAC przeprowadzili również wyliczenia zwiększonego spalania paliwa w przypadku auta poruszającego się z bagażnikiem na dachu. Wynika z nich, że podczas prędkości autostradowych (130 km/h) podwyższony opór powietrza powoduje, że średnie zużycie paliwa w samochodzie może wrosnąć o ponad 2 litry w przypadku mniejszych boxów i o ponad 3 litry w przypadku dużych bagażników. Przy prędkościach dochodzących do 100 km/h, osiąganych na drogach lokalnych, należy się liczyć ze spalaniem zwiększonym od 1-1,5 l. paliwa, względem tego samego pojazdu poruszającego się bez dodatkowej przestrzeni bagażowej nad głową.

Wyniki testu bagażników ADAC 2009:
1. Thule Pacific 600
2. Kamei Delphin 340K
3. Atera Carver II 440
4. ATU Jatbag 450 Allround
5. Neumann Wahle 520
6. Hapro Roady 450
7. Thule Ranger 500
8. Mont Blanc Vista 380

Pełne wyniki testu ADAC >>>


Podobne wiadomości:

Euro NCAP rozbija pięć nowości

Euro NCAP rozbija pięć nowości

Aktualności 2016-12-01

Obserwacja drogi - czy jej pilnujesz?

Obserwacja drogi - czy jej pilnujesz?

Bezpieczna jazda 2016-04-27

Komentuj:

~Luki 40 2013-06-21

Tak mi jakoś średnio pasuje artykuł do innych testów prowadzonych np. przez ADAC: http://www.autowarto.pl/bagazniki/boxy/corvara-310-s.html Ale to już każdy oceni sam, co bardziej wiarygodne ;).

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport