mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Włoski sposób na podsterowność

Włoski sposób na podsterowność

Napęd przekazywany na przednie koła jest obecnie najczęściej stosowanym układem w samochodach. Wynika to przede wszystkim z kwestii ekonomicznych, większej ilości miejsca, mniejszej wagi oraz bezpieczeństwa. W określonych momentach posiada on jednak problemy z trakcją, które w samochodach Alfa Romeo mają zostać rozwiązane dzięki zastosowaniu mechanizmu Torsen występującego pod nazwą Q2.

Włoski sposób na podsterowność
Większość produkowanych w dzisiejszych czasach samochodów posiada napęd przekazywany na przednią oś. Można długo porównywać go z napędem klasycznym (na tył). Jednym z powodów dla których takie rozwiązanie wygrywa z konkurencyjnym układem jest stopień skomplikowania całego mechanizmu wraz z urządzeniami odpowiedzialnymi za przenoszenie napędu. Zyskuje na tym ilość miejsca we wnętrzu samochodu, co ma znaczenie kluczowe przy projektowaniu mniejszych, z reguły tańszych modeli. Nie trzeba wtedy gospodarować specjalnej przestrzeni dla tunelu wału napędowego. Te elementy wpływają też na koszty produkcji, które w tym przypadku mogą być sukcesywnie zredukowane. Mniej wprawni kierowcy z pewnością docenią też charakterystykę przedniego napędu, która dopuszcza większą tolerancję na błędy niedoświadczonych użytkowników. Wystarczy bowiem w skrajnych przypadkach odjąć gaz i samochód zacieśni zakręt. Daje to większe wrażenie "intuicyjności" niż w przypadku aut tylnonapędowych.

Jednak pomimo tych korzyści przedni napęd posiada kilka znaczących wad. Pośród nich warto wspomnieć najbardziej odczuwalną tendencję do podsterowności. Objawia się ona wyjeżdżaniem samochodu na zewnętrzną część zakrętu, pogłębiającą się wraz z mocniejszym skrętem kół zgodnie z przebiegiem łuku. Łatwo jest też utracić trakcję podczas dynamicznego ruszania na mokrej nawierzchni, nie wspominając o nierównym rozkładzie masy.

Batem na te wszystkie dolegliwości ma być samoblokujący mechanizm różnicowy ukryty pod kryptonimem Q2. Nowatorski system ma zapewnić wszystkie atuty napędu na przednie koła w zakresie bezpieczeństwa i prowadzenia, zwiększając przy tym przyjemność z jazdy oraz zmarginalizować uporczywą podsterowność i utratę trakcji na nawierzchni o różnej przyczepności. Na czym więc polega nowa technologia, która jest montowana w wybranych modelach marki Alfa Romeo?

System Q2 bazuje na obecności mechanizmu różnicowego typu mechanicznego Torsen. Jego zadaniem jest rozdział momentu obrotowego na przednie koła napędzające. Ma to robić w sposób ciągły i dynamiczny w zależności od warunków jazdy i nawierzchni drogi. Efektem tego jest zwiększona przyczepność i stabilność w momencie ruszania. Przy okazji zmniejszają się drgania kierownicy, a elektroniczne systemy kontroli trakcji nie muszą zbyt często reagować. Dużym atutem systemu Q2 jest fakt, iż w jego skład nie wchodzi żadna elektronika. Jest to czysto mechaniczny układ, co do którego zachodzi bardzo małe prawdopodobieństwo, iż zawiedzie nas w najmniej oczekiwanym momencie. Żeby lepiej wyobrazić sobie działanie systemu warto przeanalizować jego działanie na dwóch przypadkach.

Pierwszy dotyczy momentu kiedy samochód znajduje się na zakręcie i nie jest on wyposażony w Q2. Podczas wchodzenia w zakręt w warunkach niskiej przyczepności lub prowadząc samochód w bardzo ofensywny sposób kierowca może mieć do czynienia z sytuacją w której nastąpi utrata przyczepności na kole wewnętrznym. W takim przypadku, w zależności od wyposażenia samochodu może dojść do dwóch różnych sytuacji. Samochód nie posiadający elektronicznych systemów kontroli trakcji może wpaść w bardzo dużą podsterowność, a co za tym idzie utracić przyspieszenie podczas wychodzenia z zakrętu. Auto wyposażone system VDC (odpowiednik ESP w Alfa Romeo), zareaguje zmniejszeniem momentu silnika poprzez działanie na przepustnicy, uniemożliwiając przyspieszenie. Kierowca odczuje nieprzyjemne wrażenie utraty mocy oraz wpływu na samochód.

Gdy nasz samochód został wyposażony w Q2 sprawa ma się zupełnie inaczej. W momencie gdy koło wewnętrzne zaczyna tracić przyczepność, moment obrotowy jest przenoszony na koło zewnętrzne gwarantując przy tym mniejszą podsterowność, lepszą stabilność oraz możliwość pokonywania zakrętu z większą prędkością. Oczywiście zyskuje na tym komfort jazdy, a kierowca ma poczucie pełnej kontroli nad czteroma kółkami.

Sonda Który z modeli zdobędzie tytuł Car of the Year 2008?

 

Drugi przypadek dotyczy jazdy w terenie o niskiej przyczepności. Często mamy do czynienia z sytuacją różnego rozdziału siły napędowej na koła. Dobrym przykładem jest droga pokryta śniegiem po mocnej ulewie. Jedno koło znajduje się wtedy na skraju jezdni, gdzie bieżnik ma bezpośredni kontakt ze śniegiem, natomiast drugie koło jedzie po strefie bez śniegu lub wyschniętej. W takim przypadku mocne ruszenie lub samo przyspieszenie może doprowadzić do poślizgu koła będącego w krytycznych warunkach tarcia. Kierowca jest wtedy zmuszony do ciągłego manewrowania kierownicą w celu utrzymania właściwego kierunku jazdy.
 
Przy zastosowaniu Q2 negatywny efekt jest eliminowany poprzez przeniesienie momentu obrotowego na koło, które może wykorzystać większy współczynnik tarcia. Ułatwi to np. ruszenie na wzniesieniu na górskiej drodze. Konkludując krótko - jazda jest bezpieczniejsza i przyjemniejsza na drogach, gdzie występują zmienne warunki.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Alfa Romeo
Tematy w artykule: Alfa Romeo Alfa Romeo Alfa Romeo

Podobne wiadomości:

Alfa Rome Stelvio Quadrifoglio - drżyjcie śmiertelnicy

Alfa Rome Stelvio Quadrifoglio - drżyjcie...

Premiery 2016-11-16

Alfa Romeo Giulia w wersji kombi

Alfa Romeo Giulia w wersji kombi

Aktualności 2016-10-27

Komentuj:

~Artur 2008-02-28

Dzięki Adamie i KZ za Wasze próby przekonania mnie. W teorii trudno mi sobie wyobrazić bezpieczeństwao. Mogę sobie wyobrazić, że Q2 daje większą frajdę z jazdy i mniejszą podsterowność przy przyspieszaniu (ale to frajda nie bezpieczeństwo). Natomiast przy zbyt szybkim wejściu w zakręt, nadal twierdzę, że Q2 niewiele może pomóc (a to właśnie byłoby bezpieczeństwo). Reasumując zgadzam się, że z Q2 będzie mniejsza podsterowność przy przyspieszaniu, ale nie nazywam tego bezpieczeństwem. Bezpieczeństwo, poprzez nagłą utratę przyczepności dwóch kół, będzie nawet zmniejszone.... A najlepiej byłoby zbadać to w praktyce, może kiedyś Alfa zaprosi i będę miał okazję porównać obie koncepcje (bez i z Q2)... :) Pozdr, A

~KZ 2007-11-29

Pracuje dla Alfy juz od jakiegos czasu i bylem rowniez na bemowie na tych testach. Co by nie mowic Q2 jezdzi naprawde duzo lepiej. Nie jest ani nawet ciut podsterowna, wbrew temu, co mowicie, za to jest przyjemnie nadsterowna (jak mowil Badi), ale powiedzmy ze w rozsadnym nadsterownosci wymiarze. Jesli bym mial wybor, to najchetniej po miescie jezdzilbym wlasnie Q2, ale z 3,2 V6 z GTA (NIE V6 z Brery). A naped Q4 to juz w ogole kosmos:)

~Adam 2007-11-26

do Artura: spróbuj wyobrazic sobie ze jedziesz samochodem ktory ma tendencje do wychodzenia na zewnetrzna strone zakretu, czyli wspomniana powyzej podsterownosc. Wyobraz sobie teraz ze jedziesz Alfa wyposazona w mechanizm torsena, czyli Q2 jakby ktos nie wiedzial.. I wyobraz sobie ze takie auto duzo latwiej jest wyprowadzic z podsterownosci, gdy wjedziesz ze zbyt duza predkoscia w zakret gdy jest wlasnie wyposazone w system Q2. Gdyby to nie bylo najpewniej znalazlbys sie w rowie. A tak mozesz spokojnie cieszyc sie przyczepnosia i pokonac zakret. W przypadku kiedy oba kola zaczynaja tracic przyczepnosc pozostaje liczyc na elektroniczne systemy wspomagania trakcji i tyle w tym temacie. Wiem jak to wszystko dziala w praktyce, sam jezdze na codzien alfa 147 q2.

~rafał spychalski 2007-11-26

jurek o co ci chodzi? nie dotyczales i wytykasz jakies bledy tam pisze wyraznie ze moment jest przenoszony na kolo zewnetrzne

~Artur 2007-11-22

Panie Sebastianie, próbuję wyobrazić sobie to, co Pan pisze i (nawet pomijając błędy wytknięte już przez p.Jurka) w żaden sposób nie rozumiem, jak Q2 ma wpłynąć na bezpieczeństwo. Owszem osiągi będą lepsze, efektywniej mozna przekazać moc na koła przy różnej przyczepności dla poszczególnych kół, czy przy różnym stopniu ich obciążenia (np. na zakręcie). Ale jeśli oba koła będą traciły przyczepność w tym samym momencie (a tak w ekstremalnej sytuacji zachowa się Q2), to zaskoczenie dla zwykłego kierowcy może być jeszcze większe, trudność w opanowaniu (nerwów i auta) większa, więc paradoksalnie bezpieczeństwo się zmniejszy. Ślizgające się, odciążone koło wewnętrzne, często jest alarmem, przed dalszym przyspieszaniem i przesadą w zakręcie. Jeśli mam rację (czy to gdzieś można przetestować?), to Q2 trzeba reklamować, ale nie jako ochrona przed podsterownością i zwiększenie bezpieczeństwa, ale jako środek do zwiększania efektywności napędu, polepszania dynamiki i osiągów, a także przyjemności z jazdy. I o to w Alfie chodzi! Pozdrawiam.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport