mojeauto.pl

Menu

Sondy

Czy w przypadku zwężeń na drodze stosujesz metodę jazdy na zamek?
2014 - 10 - 13
Testy długodystansowe

Znajdź artykuł

Słowo kluczowe:

Finanse

98510

Samochody na skróty

Technika

Rozmiar normalny Czcionka powiększona Podwójne powiększenie czcionki Wyślij znajomemu Drukuj Kanał RSS

Powiadom przyjaciela o tej stronie

  • Od:
  • Do:
  • Temat:
  • Treść:

Wymiana żarówek – samemu czy serwis?

2010 - 11 - 04 | 10:31
źródło: mojeauto.pl ; Auto Bild
Jarosław Bartkiewicz
Wymiana żarówki w samochodzie z pozoru należy do łatwych czynności przy serwisowaniu samochodu. Z pozoru. Niemiecki magazyn Auto Bild pokusił się o dość ciekawe zestawienie, sprawdzając na pewnej grupie popularnych modeli, czy można tego dokonać samemu czy raczej potrzebna będzie wizyta u specjalisty.
Wymiana żarówek – samemu czy serwis? fot. Hella Dlaczego postanowiliśmy akurat teraz przytoczyć wyniki testu niemieckiej gazety? Z bardzo prostej przyczyny. Mamy jesień, okres kiedy zmrok zapada dość szybko, co powoduje, że wracają z pracy podróżujemy w "szarówce". Jak ważne w takich warunkach jest sprawnie działające oświetlenie samochodu, wie każdy (rozsądny) kierowca. Już nie raz słyszeliśmy o czołowych zderzeniach, po których kierowcy twierdzili, że pojazd z którym się wymijali powinien być motocyklem, gdyż miał zapalone tylko jedno światło mijania. Na ignorantach bezpieczeństwa nie robiły też wrażenia sankcje karne - mandat w wysokości 200 zł i 2 pkt. karne.

Jednak nie przywykliśmy do generalizowania problemu i wiemy, że wymiana spalonych żarówek w niektórych przypadkach może nieść za sobą konieczność stawienia się w serwisie, a na to czasami nie mamy czasu. Są bowiem w sprzedaży modele gdzie dokonanie tej, wydawałoby się prostej czynności, graniczy z rozłożeniem i poskładaniem do kupy wahadłowca NASA. Są jednak wyjątki. Kiedy dwa lata temu Auto Bild przedstawił podobny raport, dwaj producenci posiadali naprawdę pomysłowe i zręczne rozwiązania wymiany żarówek. A jak jest teraz?  

Wnioski jakie nasuwają się po przeanalizowaniu raportu nadal mogą budzić mieszane uczucia. W większości przebadanych aut wymiany żarówek można dokonać samemu, bez konieczności wizyty w serwisie. Ale są też czarne owce, jak chociażby Audi A3, BMW Serii 3 czy Renault Megane, gdzie wyciągnięcie spalonej żarówki jest równoznaczne ze zdartymi skórkami na palcach albo użyciem takiej siły, która w przypływie gniewu doprowadza do połamania plastikowych zabezpieczeń. O zadbanych, damskich paznokciach zmuszonych do wymiany oświetlenia w szczerym polu myślą natomiast Toyota i Volkswagen. W autach tych producentów sprawdza się stare, dobre rozwiązanie - reflektory trzymają się na plastikowych uchwytach, które wystarczy odkręcić śrubokrętem.

Modele, w których dokonano próbnej wymiany żarówek:

Renault Megane
Do wymiany żarówek w Megane potrzebne jest prawdziwe męstwo i... taśma klejąca, jak piszą redaktorzy Auto Bild. Męstwo dlatego, że tak prozaiczna czynność wymaga takiej odwagi jak operacja na otwartym sercu. Taśma potrzebna będzie do zabezpieczenia powłoki lakierniczej. Wysuwając reflektor z obudowy jest tak ciasno, że można po prostu porysować zderzak. Cała procedura nie jest może skomplikowana, ale zabiera sporo czasu i nerwów. Lepiej udać się do serwisu.

Audi A3
Złym przykładem - dosłownie i w przenośni - świeci także Audi A3. Wydawałoby się, że prestiżowy kompakt będzie orędownikiem przemyślanego rozwiązania. Tym czasem wysoka cena zakupu oznacza tutaj tylko tyle, że właściciela stać na pojawienie się w serwisie. Dostępu do mocowań lamp nie ma praktycznie w ogóle. I nie chodzi tutaj o cierpliwość czy posiadanie dziecięcych rączek. Po prostu w komorze silnika jest za ciasno by chociaż pomyśleć o podjęciu jakiejkolwiek próby na własną rękę. W serwisie mechanicy Audi zmuszeni są do odkręcenia wszystkich zewnętrznych mocowań reflektora i wyciągnięcia go w całości.

BMW Seria 3
Jeszcze większe kuriozum niesie za sobą posiadanie BMW Serii 3. Otóż w tej bawarskiej limuzynie można dokonać wymiany żarówki tylko po stronie pasażera. Tylko tam jest wystarczająco miejsca. Niestety problemy pojawią się przy ponownym złożeniu całości do porządku, gdyż trudno ustawić lampę we właściwym miejscu. Radzimy najlepiej umówić się na wizytę w ASO.

Citroen DS3/Berlingo/C1
Francuzi w przeciwieństwie do Niemców nie szczędzili miejsca na takie zabiegi. Dostęp do wszystkich mocowań jest łatwy i co najważniejsze niczego nie trzeba robić po omacku. Lampy są dobrze odizolowane gumowymi zabezpieczeniami i łatwymi do demontażu obejmami. Do pełni szczęścia przeszkadza trochę zbiornik płynu spryskiwaczy. Ocena jednak pozytywna.

Dacia Logan
Proste auto, prosta wymiana. Co prawda, przez plastikowe, mocno spinające zaczepy bolą trochę opuszki palców, ale generalnie żarówki wymienia się szybko i bez zbędnych ceregieli. Tutaj również duże zadowolenie ze strony niemieckiego czasopisma.

Fiat Punto/Doblo
W reflektorze po stronie kierowcy można narzekać na ilość miejsca. Ale wszystko jest w granicach tolerancji. Wtyczki na których zamocowane są żarówki osłonięte zostały gumowymi czepkami, które nie stawiają żadnego oporu przy wymianie.

Ford Focus/Fiesta/Galaxy

Mówiąc krótko, zwięźle i na temat - do warsztatu! Żeby dotrzeć do żarówek trzeba mieć ręce z gumy. Miejsca jest zbyt mało. Dobry przykład to Galaxy, gdzie próba manewrowania dłonią kończy się zadrapaniami na skórze. Do tego jak już się dotrze na miejsce, nie ma jak nią obrócić by zdemontować osłony. Słabo.

Mazda 2/Mazda 3
Wystarczy odciągnąć gumowe zabezpieczenia i droga wolna do wymiany. Mazda zastosowała bardzo praktyczne rozwiązanie, które nie zabiera ani miejsca w samochodzie ani nerwów jej właścicielowi. Warto jednak zaopatrzyć się w rękawiczki, gdyż na niezabezpieczonych kabelkach mógł osadzić się ołów lub rtęć.

Mercedes Klasa B/Klasa C
Klapka do góry, wtyczka wyciągnięta, uchwyty w dół. Łatwa i przyjemna technika do wymian oświetlenia. Jeśli przypadkiem zacznie przeszkadzać zbiornik cieczy chłodzącej jak w przypadku Klasy C, to bardzo łatwo można go wyczepić na potrzeby serwisu i ponownie włożyć na miejsce.

MINI
Małe auto, duże możliwości. Dostęp do reflektorów w kultowym maluchu jest bardzo dobry. Lampy znajdują się za dużą klapką z danymi o samochodzie, która zabezpieczona jest tylko zatrzaskami. Do świateł postojowych i migaczy jest osobny dostęp. Również bezproblemowy.

Opel Meriva
Dostęp do prawego klosza jest wąski, przez co utrudnia trochę życie. Z kolei do wymiany żarówki w lewym, trzeba zdjąć pojemnik na płyn do spryskiwaczy. Dopiero wtedy jest wystarczająco miejsca do pracy. Tutaj także lampy trzymają się na obejmach. System oceniono na zadowalający.

Peugeot 308/206+
W przypadku tych francuskich aut, światła ulokowane zostały za dużymi, plastikowymi osłonami. Są co prawda częściowo zasłonięte, ale dostęp do nich nie jest utrudniony. Do demontażu po stronie pasażera wystarczy delikatnie odsunąć wlew zbiornika spryskiwaczy.

Seat Ibiza/Leon
Największą zagadką są tutaj uchwyty, które trzymają osłony reflektorów. Najpierw należy odciągnąć górne zabezpieczenie, później idzie już z górki. Wystarczy wyciągnąć wtyczkę z lampy, wysunąć uszkodzoną żarówkę, włożyć nową i po sprawie.

Skoda Octavia/Fabia/Roomster
Czeskie modele to i czeski film. No chyba, że polscy kierowcy już obmyślili patent, którego jeszcze nie znamy. Jeśli nie to czeka nas całkowity demontaż reflektora. Ale bez strachu. Wystarczy odbezpieczyć zatrzaski, przycisnąć dźwignię i już klosz wysuwa się łatwo przodem. Przy umieszczaniu lampy na miejscu pomocna okazuje się szyna. Niestety tak dobrze jest tylko w Octavii, Fabia i Roomster muszą jechać do serwisu.

Toyota Auris/Aygo
Auris to przykład japońskiej logiki. W komorze silnika jest tyle miejsca, że można niemal wejść całemu do środka. Dostęp do reflektorów jest nieskomplikowany, zabezpieczenia łatwe do ściągnięcia, a połączenie żarówki ze stopką doprowadzającą prąd ma połączenie bagnetowe. Wystarczy tylko odpowiednio włożyć jeden element w drugi i po sprawie. Dlaczego tego samego patentu Toyota nie zastosowała w Aygo pozostaje tylko zagadką. W maluchu mamy już do czynienia z niewygodnymi zaczepami.

Volkswagen Golf/Sharan/Touran
Po prostu wzorowo. Z wymianą żarówki poradzi sobie tutaj nawet różowy koń Jolanty Rutowicz. Żarówki umieszczone zostały w gniazdach, których gwinty przeprowadzają prąd. Gniazdo można wyciąga się i podłącza tylko w jeden możliwy sposób, co całkowicie eliminuje możliwość złego montażu.

A Ty jakim samochodem jeździsz? Podziel się swoim doświadczeniem z wymianą żarówek z innymi kierowcami >>>

Zobacz również

Zabierz głos na Forum mojeauto.pl

Dodaj swój komentarz Wszystkich komentarzy: 12

Ostatnie komentarze z Forum mojeauto.pl:

~DEG
2011-07-26 12:04:22
Mazda 3 osadza na kabelkach olów i rtęć? Całe szczęście że nie osadza arszeniku czy aniliny. Szkoda że autor nie rozwinął myśli czy tę rtęć to z powietrza wychwytuje czy syntezuje w na drodze reakcji jądrowych.
~tom
2010-11-12 08:48:16
307 2.0 HDI - wymiana żarówki jest banalna.

Dopisujcie z jakim silnikiem. Nieraz w zaleznosci od silnika dostep do zarowek jest rozny.
~mariusz
2010-11-12 08:16:01
Wymiana w CITROEN XSARA z 1998 roku - banał, łatwy dostęp i bezproblemowo.
Wymiana w Mitsubishi Lancer z 2004 roku - z przodu do wymiany żarówki trzeba mieć małe rączki, z tyłu trzeba wyciągnąć całą lampę.
~Zbigniew
2010-11-11 22:17:20
To co piszecie o Fabii to chyba czeski film. Nie trzeba żadnego patentu ani żadnego narzędzia, dostęp jest b. dobry, zero problemów. Można to zrobić b. szybko i prosto. Wystarczy odgiąć zatrzaski i zdjąć osłonę plastikową i już mamy dostęp do trzech żarówek, zdjąć wtyczkę z zacisków żarówki, odbezpieczyć sprężynki przytrzymujące żarówkę i wyjąć żarówkę. Wkładanie nowej odwrotnie. Fabia1 nie musi jechać do serwisu.
~Lewis
2010-11-11 10:25:58
W Renault Modus najprostszym rozwiązaniem przy wymianie żarówek jest wizyta w warsztacie - samemu się nie da. Żeby tę czynność wykonać najszybciej trzeba odkręcić dwa przednie koła ( gdy spali się jedna żarówka wymieniam od razu obie), zdjąć nadkola i pas przedni. Dopiero teraz można wyjąć reflektory i wymienić żarówki. Jest to operacja czasochłonna i kosztowna.

Zobacz wszystkie komentarze (12)


Mojeauto.pl - motoryzacja w Internecie | Copyright © Motor-Presse Polska sp. z o. o. 1999-2014