mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Zatankujesz prąd w Warszawie

Zatankujesz prąd w Warszawie

Elektryczność to z pewnością przyszłość motoryzacji. Nasz kraj idzie ze światowym duchem postępu, starając się dotrzymać kroku. Warszawa dołączyła do elitarnego grona między Paryż, Londyn i Berlin, gdzie można zatankować pojazd o napędzie elektrycznym.

Zatankujesz prąd w Warszawie

Już za kilka lat takich punktów będzie 130. Należy jednak cieszyć się małymi krokami, gdyż nadchodzi fala zmian. Dzięki współpracy RWE Polska, Green Stream Polska oraz działaniom Miasta Stołecznego Warszawy uruchomiono właśnie pierwszy punkt doładowywania. Takich miejsc na mapie Polski do 2010 roku będzie jeszcze więcej. . Do końca grudnia ma być gotowych dodatkowe 30 stacji. Pierwszy punkt stanął przy Wybrzeżu Kościuszkowskim 41. To właśnie tam można już „zatankować” elektryczny samochód.

Na dobry początek w ramach programu Urząd Miasta st. Warszawy otrzymał pięć samochodów o napędzie elektrycznym. Ich eksploatacja będzie ściśle monitorowana, co wspomoże rozbudowę sieci, a urzędnicy sami przekonają się o realnych kosztach nowej technologii. Plany miasta w tej kwestii są bardzo dalekosiężne. Autorzy projektu zakładają powstanie systemu będącego podstawą rozwoju technologii elektrycznej.

Za naszą zachodnią granicą działania rządu są dużo bardziej zintensyfikowane. Koncern Daimler wraz z Rządem Federalnym Niemiec uruchomił system "e-mobility Berlin". W same stolicy Niemiec pojawi się 500 punktów ładowania.

Korzystanie z takiego punktu jest bardzo łatwe. Sprowadza się to do podłączenia kabla zasilającego od samochodu do punktu ładowania. Zatankować będzie można wszystkie auta elektryczne, dzięki unifikacji wtyczek wprowadzonej przez RWE i Daimlera. Ładowanie w zależności od pojemności baterii ma trwać od kilkunastu do kilkudziesięciu minut. W tym czasie można spokojnie oddalić się od samochodu. Poprzez kabel zasilający punkt ładowania będzie automatycznie rozpoznawał samochód i klienta. Kwota za "tankowanie" będzie automatycznie dołączana do rachunku za prąd, a faktura przyjdzie pocztą tradycyjną lub przez internet. Dzięki współfinansowaniu projektu ze środków unijnych, przez pierwsze 18 miesięcy będzie można korzystać ze stacji za darmo.

Za kilka lat samochody elektryczne będą równie popularnym zjawiskiem na naszych drogach jak auta z napędem hybrydowym. Różnica między nimi jest jednak taka, że hybrydy wykorzystują konwencjonalne jednostki zasilane paliwem, które emitują do atmosfery szkodliwe substancje. Auta elektryczne nie dość, że nic nie emitują, to w dodatku wytwarzają bardzo mało hałasu. Sama eksploatacja w porównaniu z tradycyjnie zasilanymi pojazdami może być nawet 10 razy tańsza. Średni koszt przejechania 100 kilometrów to ok. 3 złotych.

Niestety aby móc cieszyć się tanią jazdą trzeba pierw trochę zainwestować. Najtańsza propozycja na naszym rynku to produkowany w Pruszkowie Re-Volt, który kosztuje około 60 tysięcy złotych. Z kolei zagraniczna propozycja w postaci sportowego samochodu marki Tesla to już co najmniej wydatek 8 razy większy.


Podobne wiadomości:

Toyota pracuje nad autami elektrycznymi

Toyota pracuje nad autami elektrycznymi

Technika 2016-11-08

Elektryczna marka Volkswagena w Chinach

Elektryczna marka Volkswagena w Chinach

Aktualności 2016-10-06

Komentuj:

~w 2009-11-28

Koles jestes idiota jakiego jeszcze nie bylo. Auto elektryczne jest do poruszania sie w miescie lub na malych dystansach, ze wzgledu na zasieg. Tylko debil (taki jak Ty) wpadlby na pomysl wybrania sie nim do Chorwacji.

aaa 2009-11-20

Zależy jakie auto. One są głównie miejskie, do Chorwacji zabierzesz zwyczajne auto, spalinowe lub hybrydę. O ile pamiętam te roadstery tesli ładują się 3,5 godziny.

~toranaga 2009-11-19

Dopóki naładowanie takiego samochodu trwać będzie 10 godzin, to jazda nim mijać się będzie z sensem. Wyobrażacie sobie ile musiała by trwać podróż takim samochodem do Chorwacji? Chyba z tydzień w jedną stronę.

aaa 2009-11-18

Samochody elektryczne w ujęciu makro mają sens tylko w krajach gdzie energetyka oparta jest o atom (np. Francja). Tak jest to naprawdę czysta energia i jest jej nadmiar. W krajach jak Polska, masowe przechodzenie na zasilanie energią elektryczną pojazdy jest nożem w plecy dla środowiska naturalnego. Zasilane węglem siłownie już teraz dają się we znaki naturze o wiele bardziej niż współczesne auta. Oczywiście zaraz pojawią się szurnięci ekolodzy którzy każą nam budować wiatraki (szatkownicę do ptaków i generatory głuchoty), czerpać energię z pływów morskich (produkując śmiecio-papkę z ryb) lub stawiać baterię słoneczne (najbliższe opłacalne na skalę masową będą w afryce północnej - dla ekologów koszta transmisji energii już nie istnieją....). Podsumowują, w Polsce pomysł na masowe przejście na elektro-samochody jest szczytny, opłacalny ekonomicznie (tani prąd, bo nie ma tylu podatków co paliwo) ale całkowicie zabójczy dla środowiska. Jest jednak pewien plus. Otóż jest nim walka ze smogiem. Warszawa jak mało które miasto ma szczęście do zabudowy i położenia. Smog tu się nie zdarza (a już w Krakowie ze względu na ilość starej zabudowy oraz ukształtowanie terenu tak). W miastach którym grozi smog elektryczne samochody będą zbawieniem. Szczególnie za kilka lat w Europie (w Azji już by się przydały). Niech propagują, całe szczęście ludzie masowo nie zrezygnują z silników spalinowych. Dzięki temu natura ma jakieś szanse na przetrwanie, a widmo węglowego holokaustu w niecywilizowanych (nie korzystających z atomu) krajach się oddala.

~Nero 2009-11-18

Samochód elektryczny jest z gruntu nieekologiczny. Prąd produkuje się u nas z węgla - teraz trzeba go będzie więcej:). Akumulatory podobne do notebookowych jak wiadomo trzeba wywalać co 2 lata. Ich recykling praktycznie nie istnieje. Walory użytkowe pojazdów elektrycznych są delikatnie rzecz ujmując niewielkie. Cena zawrotna. Ogólnie raczej pomysł nieodkrywczy, nieudany, kosztowny i mający wielkie perspektywy jeżeli uda się rozwiązać bardzo dużą liczbę problemów. Lepsza od nich jest tylko "zimna fuzja jądrowa" - jak ktoś to zbuduje to zrewolucjonizuje świat.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport