mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Żeglowanie na... kołach

Żeglowanie na... kołach

"Żeglowanie" z pozoru kojarzy się z zupełnie inną dziedziną niż motoryzacja. Tymczasem pojęcie to, staje się coraz modniejsze wśród producentów i kierowców, którzy przykładają większą uwagę do ekonomicznej jazdy.

Żeglowanie na... kołach

W teorii żeglowanie oznacza nic innego jak toczenie się samochodu bez tzw. przeciągania silnika, czyli w momencie jego bezwładności. W praktyce jednak różni producenci rozumieją ten efekt na różne sposoby. Żeglowanie może bowiem odbywać się przy użyciu systemu Start-Stop. Inaczej proces ten przebiega także w autach wyposażonych w napęd hybrydowy, a jeszcze inaczej w samochodach ze zautomatyzowanymi skrzyniami biegów.

Pozbawione jakichkolwiek oporów ze strony jednostki napędowej toczenie się auta, bardzo dobrze obrazuje przykład Peugeota 308 1.6 e-HDi. W tym modelu (już po faceliftingu) silnik Diesla "zamiera" jeszcze w trakcie jazdy. Wszystko dzieje przy prędkościach nie przekraczających 10 km/h, najczęściej w miejskich korkach. System Start-Stop we francuskim modelu został tak zaprojektowany, by usypiać silnik jeszcze w fazie wolnego toczenia się samochodu, tuż przed całkowitym zatrzymaniem się pojazdu. Pytanie podstawowe brzmi - Czy wczesne wyłączanie silnika faktycznie wpływa na niższe spalanie, skoro i tak w momencie powolnego toczenia motor pracuje już w zasadzie na jałowych obrotach?

Okazuje się, że tak. Peugeot dysponuje w kokpicie specjalnym zegarkiem, który liczy oszczędne sekundy w momentach, kiedy silnik nie zużywa ani kropli paliwa. Zdaniem francuskiego producenta, dzięki takiej praktyce 308 spala średnio w mieście o 15% oleju napędowego mniej niż wersje bez rozbudowanego systemu Start-Stop. Mechanizm działa jednak nieco inaczej w przypadku egzemplarzy z manualną i automatyczną skrzynią biegów. Jeśli chodzi o tradycyjne przekładnie, to tutaj kierowca ma możliwość wyłączenia silnika już przy prędkości nie większej niż 20 km/h - potrzebne jest naturalnie tylko wcześniejsze wysprzęglenie silnika. W automatach, tak jak powiedzieliśmy już sobie wcześniej, system uruchamia się automatycznie przy prędkości do 10 km/h. Jedna istotna uwaga - żeglowanie będzie możliwe tylko wtedy, kiedy akumulator będzie dysponował odpowiednim natężeniem prądu, potrzebnym do jego uruchomienia.

Żeglowanie jeszcze inaczej interpretuje Porsche. W hybrydowych wersjach model Cayenne S i Panamera S trzylitrowy silnik za pośrednictwem automatycznej skrzyni biegów sam się wysprzęgla i wyłącza nawet w sytuacji, kiedy jedziemy szybciej po autostradzie. System uaktywnia się w momencie zdjęcia nogi z gazu (działa do 165 km/h). V6 wybiera się w takiej chwili na krótki odpoczynek, a za obsługę wszystkich urządzeń pokładowych, takich jak: wspomaganie kierownicy, układ hamulcowy, obieg oleju w skrzyni biegów, klimatyzację, radio czy nawet światła, zaczyna odpowiadać silnik elektryczny.

Jeśli w bateriach nie ma odpowiedniej ilości prądu, silnik benzynowy pozostaje włączony. Modele Porsche są tutaj przykładem tzw. łagodnych hybryd, w których dzięki zastosowaniu dodatkowego sprzęgła pomiędzy silnikiem V6 a jego odpowiednikiem elektrycznym, ten ostatni jest także w stanie sam przejąć pracę w trakcie ponownego rozpędzania samochodu. Jest jednak jedno 'ale'. Motor elektryczny rozpędza Porsche tylko do 85 km/h i przy delikatnym obsługiwaniu się z pedałem gazu.

Kolejnym producentem, któremu warto poświęcić kilka słów w tym temacie, jest Honda. Jeśli chodzi o efekt żeglowania, to w przypadku Japończyków nie ma większych tajemnic. Typowa praca jej modeli hybrydowych przebiega następująco - w momencie płynnej jazdy zamykane są wszystkie wentyle wlotowe i wylotowe w benzynowym silniku o pojemności 1,3 l., a napędzanie auta przejmuje silnik elektryczny. 15 kW dodatkowej mocy nie jest jednak wykorzystywane w przyspieszeniu, a w utrzymywaniu jednostajnej jazdy.

Honda trochę na wyrost ten rodzaj napędzania pojazdu określa jako żeglowanie (silniki bowiem nie są wyłączane), jednak jeżeli mówimy o samym systemie przełączenia napędu z jednostki spalinowej na silnik elektryczny, to jest to w pewnym sensie alternatywny i bardziej ekonomiczny tryb jazdy. W Hondzie oba silniki są ze sobą powiązane na stałe - jeden działa zależnie od drugiego, co oznacza, że praca silnika benzynowego jest mimo wszystko wyczuwalna.

Jeszcze inaczej do tego zagadnienia podchodzi Volkswagen. W ich rozumieniu efekt żeglowania to taki, w którym ani kierowca, ani samochód nie muszą wykonywać dodatkowych czynności. Kierowcy starszej daty z pewnością będą pamiętać tzw. wolne koło, czyli sprzęgło jednokierunkowe umieszczone w skrzyni biegów, które pozwalało odłączyć napęd w sytuacji, kiedy możliwe było hamowanie silnikiem. Takie rozwiązanie najczęściej stosowano w autach z silnikami dwusuwowymi - jak na przykład Syrena, Wartburg czy Trabant. W dwóch pierwszych wolne koło było włączone na wszystkich biegach i można było je wyłączyć dźwignią przy kierownicy. W Trabancie sprzęgło jednokierunkowe było stałe i tylko znajdowało się na czwartym biegu. W pewnym sensie rekonstrukcję mechanizmu z Syreny i Wartburga, Volkswagen chce przenieść do autorskiej przekładni DSG. Dwusprzęgłowa, półsekwencyjna przekładnia ma oferować możliwość odłączenia napędu już niebawem.

A jak ma działać? Elektronika w DSG rozpoznaje, kiedy kierowca nie dodaje gazu i wówczas usypia układ napędowy. W ten sposób nie ma żadnego przeciągania silnika, które nie obciąża przekładni, nie generuje ruchu wskazówki na obrotomierzu, a co za tym idzie nie wpływa na spalanie paliwa. Oczywiście silnik nie jest całkowicie wyłączony. Przy gwałtownym dodaniu gazu, DSG aktywuje wcześniej przygotowany bieg.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Peugeot 308
Peugeot 308
Cena podstawowa już od: 68 000 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. kombi-5dr.

Podobne wiadomości:

Porsche, Lamborghini i Bentleye będą elektryczne

Porsche, Lamborghini i Bentleye będą...

Aktualności 2017-09-12

Peugeoty RCZ i 308 CC – precz z nudą!

auto motor i sport 0000-00-00

Praktyczność kontra ekstrawagancja, oryginalność kontra banał. Tego typu wybory nie są i nigdy nie będą łatwe. Czy warto wydać 100 000 złotych na Peugeota RCZ albo 308 CC, skoro za taką samą kwotę można mieć większe od nich modele 508 lub 3008?

Komentuj:

Koralowicz 2011-08-24

Jak faktycznie spala 15% mniej w korku to jest konkretna oszczędność. Pytanie tylko, czy kupując auto nie płaci się więcej za ten cały system :)

zalogowany 2011-08-22

Testowałem kiedyś system start-stop w kii ceed. fajna sprawa. Myslę ze bardzo przydatna w korkach, czy przejazdach kolejowych. Proste działanie, fajny bajer. Czy faktycznie obniza spalanie moze i tak, zapewne stojac z uspionym silnikiem w korku nie produkuje do atmosfery spalin. Ale ciekaw jestem co z akumulatorem przy takich systemach?

kiier 2011-08-18

@Greg12 - jest w tym niestety, dużo prawdy. To już staruteńka tatra z otwartym wodnym obiegiem cieczy chłodzącej (to było naprawdę dawno) przepalała szalone - 10 litrów na setkę. Spalanie wcale tak straszliwie w dół nie poszło, a od jakiegoś czasu osiągi też nie kładą na łopatki konkurencji sprzed dekady lub dwóch - bo pojazdy są coraz cięższe, i trzeba (ha) coraz więcej energii zużyć żeby jeden pojazd wyprodukować. Eko terroryzmowi mówie nie.

~Greg12 2011-08-18

Fajnie że producenci produkują niby coraz oszczędniejsze samochody (i coraz droższe), ale te same wyniki ludzie osiągają od dawna w zwykłych mniej nafaszerowanych elektroniką pojazdach. Problemem dobrym dla producenta (i tragicznym dla użytkownika) pozostaje żywotność elektroniki po kilku latach :)

~AK 2011-08-18

ja żeglowałem 10 lat temu primerą 1.6, najmniej paliła (5,5 - 6) od 80 do 110 km/h na 5 biegu. zresztą była w stanie ruszyć na 3 :)) zawsze spokojna jazda. mieszkam na płaskim, więc 5 wrzucałem przy 50 km/h i tak się bujałem. a z górki (jakiejkolwiek ) to na zabronionym luzie. Brat tym samochodem nigdy nie zszedł poniżej 7 litrów. a jak tata był młody miał nowego 125p na taxi i schodził poniżej 6. wiadomo, duży fiat = min 8. nowa technika ;)

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
6 sprawdzonych patentów na zimę.
6 sprawdzonych patentów na zimę.
Zamarznięte szyby i czapa śniegu na dachu mogą być niebezpieczne dla Ciebie, otoczenia i Twojego portfela. Podpowiadamy, jak szybko odśnieżyć auto, a dzięki temu uniknąć 3 pkt. karnych i 500 zł mandatu, a przy okazji pospać nawet kwadrans dłużej.