mojeauto.pl > motogazeta > Technika > Zimno - źle, ciepło - jeszcze gorzej

Zimno - źle, ciepło - jeszcze gorzej

Pożegnaliśmy już na dobre zimę, zatem jest to ten moment, kiedy mogą się ujawnić wszelkie usterki czy wady układu chłodzenia silnika. Każda podejrzana zmiana wskaźnika temperatury powinna niepokoić, bowiem jazda na niedogrzanym lub przegrzanym silniku może się zakończyć poważną awarią.

Zimno - źle, ciepło - jeszcze gorzej

Te pozimowe niespodzianki mogą zacząć niepokoić zarówno właścicieli kilkunastoletnich aut, jak też i tych, którzy niedawno kupili samochód. Wielu kierowców ma obawy w momencie, kiedy wskazówka temperatury, która latem znajdowała się powyżej środka skali, teraz w nieco chłodniejsze dni utrzymuje na niższym poziomie. Tak samo w przypadku sytuacji analogicznej. Jeśli jednak zmiany są minimalne i wszystko utrzymuje się w obrębach wartości normalnych (wskazówka nie sięga czerwonego czy niebieskiego pola), to z reguły nie ma się, o co martwić. Trzeba pamiętać, że w starszych autach układ chłodzenia nie jest już w stu procentach sprawny. Zimą, z racji temperatur, może się on okazać wystarczająco dobry, natomiast teraz w ciepłe dni silnikowi może być już trochę za ciepło.

Trzeba wiedzieć, że w układzie chłodzenia występują dwie chłodnice. Pierwsza, ta z przodu auta, której praca jest automatycznie regulowana przez termostat oraz druga, czyli nagrzewnica. Druga latem jest bardzo rzadko używana, natomiast zimą odpowiada za ogrzewanie powietrza które trafia do kabiny. Dopływ chłodziwa do niej uruchamiamy poprzez włączenie ogrzewania. Jednak to ciepło pochodzi z silnika, a więc próbując samemu się ogrzać odbieramy je silnikowi. Taka wymiana ciepła może być utrudniona w starszym aucie z racji niedoskonałości i strat cieplnych układu chłodniczego. Nowe, ekonomiczne samochody wyposażone w małe jednostki diesla również oddają bardzo mało ciepła. Wynika to z konstrukcji silnika, która zakłada bardzo małe straty energetyczne. W dodatku jeśli mamy zamiar pokonywać autem niewielkie odległości, to tym bardziej ciężko będzie się doczekać aż w kabinie pojawi się ciepło, jeśli nie jesteśmy wyposażeni w klimatyzację.

Co najczęściej zawodzi?
Często zdarza się, że winowajcą jest termostat. Jest to urządzenie wykonane z bimetalu, które otwiera i zamyka dopływ cieczy do chłodnicy. Gdy jest on zamknięty następuje przegrzewanie się silnika, czyli w momencie uruchomienia zimnego silnika powinien on być cały czas w tej pozycji aż do osiągnięcia optymalnej temperatury. Gdy termostat pracuje ciągle w pozycji otwartej chłodnica jest cały czas gorąca i pracuje wtedy tzw. duży obieg przez co silnik nie jest w stanie osiągnąć właściwej temperatury i są problemy z ogrzewaniem wnętrza.

Jeżeli z tym małym elementem wszystko jest w porządku warto sprawdzić, czy działa wentylator. Jest on z reguły napędzany elektrycznie. Jego włączanie odbywa się pod wpływem impulsu z czujnika temperatury. Niektóre wentylatory są natomiast napędzane przez silnik auta za pomocą sprzęgła wiskotycznego, które jest sterowane temperaturą powietrza dochodzącego z chłodnicy. W momencie kiedy jest ona wysoka element termiczny rozszerza się i wiatrak zaczyna obracać się z szybkością uzależnioną od prędkości silnika. Gdy powietrze staje się chłodniejsze, element termiczny spowalnia wiatrak. W wielu starszych autach ten element jest odpowiedzialny za usterki układu chłodzenia.

Czasami zdarza się, że awarii ulega pompa wody. Gdy jest ona bardzo zużyta zaczyna hałasować, a w ostatnim stadium żywota może się zaciąć zrywając pasek rozrządu. Wtedy wiadomo jakie niesie to za sobą konsekwencje. W niektórych samochodach, szczególnie starych modelach z grupy VAG może się urwać wirnik, co zaowocuje jedynie brakiem chłodzenia.

W momencie rutynowej, domowej kontroli układu chłodzącego warto sprawdzić czy wszystko jest w porządku z przewodami wodnymi. Nawet niewielki wyciek może spowodować, że niedługo szybko się powiększy, uniemożliwiając dalszą jazdę. W razie wykrycia ubytku należy zakleić go specjalną taśmą, a następnie niezwłocznie udać się do warsztatu.

Jeżeli często parują nam szyby to znak, że coś niedobrego dzieje się z nagrzewnicą. Jest to mała chłodnica umieszczona pod deską rozdzielczą. Powietrze, które ją opływa jest wykorzystywane do ogrzewania wnętrza. Dopływ cieczy do nagrzewnicy jest kontrolowany poprzez włączanie ogrzewania. Jednak jej nieszczelność powoduje wspomniane parowanie szyb.

Jednym z ostatnich i sumie najbardziej prawdopodobnym elementem odpowiedzialnym za wadliwe działanie systemu chłodzenia jest chłodnica. Może ona stracić szczelność z powodu korozji i przepracowanej cieczy chłodzącej. Ten element jest bardzo podatny na uszkodzenia mechaniczne przez uderzające kamyczki, czy nieusunięte resztki owadów. Bardzo często przy chłodnicy znajduje się zintegrowany zbiornik wyrównawczy. Przez jego obudowę łatwo skontrolować poziom płynu. Ulega on uszkodzeniom nawet przy drobnych stłuczkach.

W momencie kiedy stoimy w korku i możemy zaobserwować jak wskazówka temperatury niebezpiecznie szybko zbliża się do czerwonego pola pozostaje nam albo wyłączyć silnik, a kiedy jest to niemożliwe to należy szybko ustawić ogrzewanie na najwyższą temperaturę. To jedyne co możemy szybko zrobić. Następnie pozostaje nam obserwacja. Jeżeli wskazówka się obniżyła możemy kontynuować jazdę. Jeżeli nie, należy przerwać jazdę jak tylko to możliwe, gdyż w innym przypadku przegrzejemy silnik. Czasem wystarczy chwilę poczekać i zajrzeć pod maskę czy nie ma ubytku w płynie chłodniczym. Gdyby się tak stało trzeba zrobić tzw. dolewkę. Do tego najlepiej użyć samego płynu chłodniczego lub wody destylowanej. Starajmy się unikać dolewania wody z kranu, gdyż taka ciecz powoduje osadzanie się kamienia kotłowego.

Czym grozi przegrzanie?
Sprawa nie jest prosta. Najczęstszą usterką, która następuje w efekcie przegrzania silnika jest spalenie uszczelki pod głowicą. Naprawa kosztuje wtedy co najmniej kilkaset złotych, gdyż wymaga to demontażu głowicy oraz jej planowania i usunięcia przyczyny usterki. W ekstremalnych przypadkach konieczna będzie już wymiana głowicy, co oznacza poważne koszty.


Podobne wiadomości:

Mitsubishi Outlander – diesel czy benzyna?

Mitsubishi Outlander – diesel czy benzyna?

Testy samochodów 2016-03-11

Tajemnicze Infiniti

Tajemnicze Infiniti

Premiery 2011-09-16

Komentuj:

~nn 2008-11-06

Tylko nie dolewać płynu do rozgrzanego silnika, szczególnie jak płynu w ogóle nie ma w zbiorniku i cały zimny płyn pójdzie prosto w blok silnika. Skutki - pęknięcia głowicy.

~man 2008-05-01

Seicento tylko tańsza wersja, a samochody bez wskażnika mają chociaż kontrolkę

~qwert 2008-04-30

seicento tez nie ma tego wskaźnika temperatury... a wentylator ciągle się kręci

~OWOC 2008-04-27

Bardzo fajny artykuł na temat jednego z warzniejszych elementów silnika, o którym mało kto niestety pamieta.Jednak z ubolewaniem obserwuje ze coraz wiecej producentów przestaje montować w swoich modelach wskażnik temperatury cieczy chłodzącej!Jestem jeszcze w stanie zrozumiec ze (niektore) samochody typu KIA Picanto niemają tego wskaznika ,ale zeby marki: BMW, SUBARU, OPEL,itp ktore bardzo cenie nie stosowaly w swoich modelach tego wskaznika?Niepodoba mi sie to, bardzo! Pozdrawiam!

~t 2008-04-25

Bardzo ciekawy artykuł..

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport