mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Audi A6 3.0 TFSI: Nie będziesz zawiedziony

Audi A6 3.0 TFSI: Nie będziesz zawiedziony

Wśród muzyków - tych przez duże "M" - panuje jedna, niepisana zasada. Mówi się wśród nich - "Jesteś tak dobry, jak twój ostatni numer". Czas przełożyć to na dziedzinę motoryzacji, a dokładniej na nową generację średniej limuzyny Audi. Model A6.

Audi A6 3.0 TFSI: Nie będziesz zawiedziony
Muszę przyznać, że zawsze mam pewien kłopot, kiedy przychodzi mi do napisania relacji z jazd testowych nowym modelem wyprodukowanym w Ingolstadt. A to dlatego, że od kilku lat Audi robi naprawdę dobre samochody. Jasne, można polemizować, że w niektórych aspektach auta tej marki są lepsze albo gorsze od nieustannie najgroźniejszych rywali, czyli BMW i Mercedesa. Jednak te różnice są tak niewielkie, że do produktów Audi po prostu trudno się o coś przyczepić. To, że trudno się o coś przyczepić oznacza z kolei, że znów w przypadku nowego A6 potwierdza się chorobliwie nudna przewidywalność Audi. Z góry można więc założyć, że nowa generacja będzie lepsza od poprzedniej. Dlatego, nie zabierając nikomu cennego czasu, w zasadzie w tym miejscu mógłbym zakończyć test trzymając się muzycznego motta i powiedzieć na do widzenia: "A6 to (wcale niezaskakująco) dobry numer".

Tych, którzy zdecydowali się mimo wszystko pozostać i chcą dowiedzieć się czegoś więcej o nowym Audi A6, zapraszam w kolejne wersy tego tekstu. Z czystej, dziennikarskiej rzetelności napiszę o nim kilka zdań. Zrobię to chociażby z uwagi na szacunek dla silnika, jakim napędzany był testowany egzemplarz A6. Przypuszczam, że Redaktor Naczelny Mojeauto.pl chyba postanowił przed wakacjami rozpieścić swojego podwładnego (dzięki Wojtku), ponieważ do dyspozycji otrzymałem limuzynę średniej wielkości, wyposażoną w najmocniejszy z oferowanych do A6 silników benzynowych. V6 TSFI o mocy okrągłych 300 koni mechanicznych.

Litera T w określeniu silników Audi nie oznacza tylko turbosprężarki. Silnik łączy ze sobą bezpośredni wtrysk benzyny i doładowanie za pomocą kompresora. Sprężarka ma tutaj na tyle zwartą budowę, że może być umieszczona bez problemu w miejscu kolektora ssącego, w 90-stopniowym rozwidleniu rzędów cylindrów. Ponieważ jest ona napędzana przez silnik za pośrednictwem paska wielorowkowego, bezzwłocznie oddaje do dyspozycji swoją pełną moc sprężania. A to mówiąc jednym zdaniem, czuć już od ruszenia z miejsca do momentu odcięcia, czyli w granicach 6500 obr./min. Później do akcji wkracza dwusprzęgłowy S-Tronic, szybko przełącza kolejny bieg i cała zabawa zaczyna się od początku.

Szkoda tylko, że w takim tempie jak Audi A6 przyspiesza do pierwszej setki - czyli 5,5 s. - rośnie również spalanie. Podawane przez Niemców dane - 8,2 l. na 100 km w jeździe mieszanej - można skwitować gromkim śmiechem. Wynik 11 litrów to realne wartości. Można spróbować złagodzić ten rezultat ustawiając za pomocą systemu MMI komfortowy tryb jazdy (zmienia się charakterystyka pracy silnika, plus dodatkowo siły tłumienia amortyzatorów i sprzężenia zwrotnego układu kierowniczego), ale to tak jakby kupić sobie butelkę dobrego wina, otworzyć ją i powąchać sam korek.
Lepiej więc obrócić pokrętło do sterowania komputerem pokładowym w drugą stronę i przestawić się na tryb dynamicznej jazdy. Wtedy zdecydowanie bardziej odczuć można pracę wszystkich układów i to, że A6 prowadzi się bardzo precyzyjnie. Ale to też żadna nowość. Gdyby bardziej przypatrzeć się przedniej części wielowahaczowego zawieszenia, można zobaczyć na niej jeszcze kropelki potu inżynierów z Ingolstadt, którzy o kilkadziesiąt milimetrów przesunęli do przodu i powiększyli całą konstrukcję. To ich zdaniem ma przełożyć się na lepszą zwrotność auta i bardziej precyzyjne rozłożenie masy. Wierzę im na słowo.

Prawda jest też taka, że tej klasy auto kupują w Polsce firmy dla pracowników wyższego szczebla lub osoby, które stać na to, żeby w garażu mieć jeszcze miejsce dla sportowego auta. Od A6 wymagają oni natomiast wysokiego poziomu komfortu. W przypadku Audi jeszcze kilka lat temu był z tym spory problem. Teraz jednak jest zupełnie inaczej. Mimo pracującej pod maską sporej jednostki napędowej, napędu Quattro, w środku panuje relaksująca cisza. Z racji tego, że ciężko jest usłyszeć silnik, ciszę można zastąpić dźwiękiem z systemu Bang & Olufsen za około 30 tys. zł. Do tego można dokupić jeszcze reflektory w pełnej technologii LED (w standardzie są tylko z LED-owym pasem poniżej głównych żarówek), system Night-Vision z kamerą na podczerwień i jeszcze kilka innych „drobiazgów”. I tak w mgnieniu oka z bazowej ceny 240 tys. zł. robi nam się auto, za które spokojnie w dużym mieście można kupić kawalerkę.

Mnie zastanawia jednak coś innego. Kiedy po raz pierwszy usiadłem wygodnie za kierownicą nowego A6, otulony dopieszczonym wnętrzem, przez moment zacząłem się zastanawiać, czy aby na pewno nie dostałem kluczyków do większego i jeszcze bardziej prestiżowego A8. Z racji tego, że stylistą nie jestem i raczej nim nie będę, nie zauważyłem żadnych istotnych różnic w jakości materiałów czy wyglądzie niektórych elementów. Skóra, aluminium i drewno wygląda tak samo i tu, i tam. Nawet nowości technologiczne, które na początku trafiły do A8 (np. nawigacja wykorzystująca Google Earth czy wyświetlacz HUD), bez przeszkód można dokupić w a-szóstce. Podobnie jest ze stylistyką obu aut. Rozumiem, że unifikacja jest czymś naturalnym w przypadku tej marki, ale czy oby na pewno to podoba się tym, którzy u Audi zostawiają najwięcej pieniędzy?

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Audi A6
Audi A6
Cena podstawowa już od: 185 600 PLN brutto
Dostępne nadwozia: kombi-5dr. sedan-4dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Audi A6 Wszystko o Audi
Tematy w artykule: Audi Audi A6 test

Podobne wiadomości:

Audi Q5 - znamy cenę

Audi Q5 - znamy cenę

Aktualności 2016-12-08

Audi Sport GmbH - nowa-stara marka z Neckarsulm

Audi Sport GmbH - nowa-stara marka z...

Samochody luksusowe 2016-12-02

Komentuj:

~civic 2011-07-19

a dlaczego zegary ma od diesel'a?

kiier 2011-07-19

Na jakiej podstawie sądzisz, że marny? Mi się dość przyjemnie czytało xD

~AK 2011-07-18

piekny samochod, marny tekst...

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
S8 Łódź - Wieluń - działa pierwsza stacja benzynowa
S8 Łódź - Wieluń - działa pierwsza stacja benzynowa
Mamy dobrą wiadomość dla wszystkich kierowców poruszających się w najbliższych dniach drogą ekspresową S8 z Warszawy w kierunku Wrocławia. Na odcinku pomiędzy Łodzią a Wieluniem uruchomiono pierwszą stację benzynową.