mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Audi A7 Sportback 3.0 TFSI: Wyszukany styl

Audi A7 Sportback 3.0 TFSI: Wyszukany styl

A7 Sportback to limuzyna, która prestiż, snobizm łączy z mocnym silnikiem i napędem Quattro. Nad tym autem zachwycają się wszyscy - od prezesów, po przypadkowych pieszych. Styl, elegancja z Ingolstadt teraz jeszcze mocniej depcze schematy mówiące, iż limuzyna to potężne, luksusowe auto, które nie wyróżnia się z tłumu.

Audi A7 Sportback 3.0 TFSI: Wyszukany styl
Ponadprzeciętna linia
Audi sukcesywnie odświeża swoją gamę. W końcu nadszedł czas na A7 Sportback. Przód auta dostał nowy grill singelframe z chromowanymi listwami, zaś z tyłu owalne końcówki wydechu wymieniono na prostokątne. Logo Audi umieszczone w centralnym punkcie singleframe jest teraz większe i wystające. Gdy podejdziemy bliżej auta i popatrzymy z góry, daje to dość zabawny efekt, jakby projektanci za bardzo wysunęli cztery pierścienie do przodu.

Karoseria limuzyny wykonana ze stopów metali lekkich (m.in. aluminium) i stali cechuje wyjątkowa linia. Patrząc z boku, dostrzegamy łagodne, długie przetłoczenia. Gdy staniemy na wprost samochodu, widać atletyczną rzeźbę tyłu A7 Sportback. Tylna klapa opada łagodnie i wręcz może się kojarzyć z linią TT. Obraz auta dopieszczają obręcze kół o rozmiarze 21 cali. Za pięcioramienne felgi musimy dopłacić 19 280 złotych. Do nich jeszcze wrócimy.

Lepsze światło
Nasz egzemplarz A7 Sportback dostał również najnowsze reflektory LED Matrix. Uatrakcyjniają one wygląd auta, są jak ekskluzywny dodatek do stroju. Audi za LEDową biżuterię każe dopłacić 4 610 złotych. To element wyposażenia dodatkowego, który warto zamówić. W codziennej jeździe nawet największy laik zauważy dużą różnicę pomiędzy LED Matrix, a konwencjonalnymi reflektorami.

Na autostradzie, zapalając odpowiednie diody, Matrix LED wydłużają snop światła, gdy z naprzeciwka nadjedzie samochód (widać to zwłaszcza, gdy jedziemy drogą przez las) wygaszane są po kolei diody tak, by kierowca nie był oślepiany. Współpracując z kamerą znajdującą się na przedniej szyby, reflektory doświetlają również zakręty.

Z zapachem benzyny
Silnik V6 i trzy litry pojemności - taki agregat zakrywała maska w naszym testowym Audi A7 Sportback. Silnik pracował bardzo przyjemnie i kulturalnie. Serce pompowało moc równą 333 KM (440 Nm), co według Audi daje sprint do 100 km/h w czasie 5,3 sekund. Auto przyspiesza bardzo komfortowo i to nawet w ustawieniach dedykowanych dla niższego spalania. Skoro już jesteśmy przy spalaniu to V6 biturbo zaskakuje negatywnie. W trasie nie udało nam się  osiągnąć wyniku lepszego niż 11l/100 km. Mało tego, Audi podaje, że ten model, z tym silnikiem, poza miastem powinien spalać, uwaga: 6,2 litra… Dodamy tylko, że w mieście apetyt sześciocylindrowej bestii na paliwo może sięgnąć nawet 17 litrów. Co ciekawe, RS6 w trasie również spalało 11 litrów. RS6, które ma motor V8 TFSI o mocy 560 KM, ale z systemem Cylinder-on-deman, który odcina 4 cylindry przy pracy w warunkach nieobciążonych.

Lubi dynamiczna jazdę
A7 Sportback nad Wisła występuje tylko z jednym silnikiem benzynowym. Motor V6 biturbo został ożeniony z przekładnią 7-stopniową S tronic. Skrzynia pracuje wyśmienicie, bieg zmienia płynie i komfortowo. Sześciocylindrowy motor i skrzynia S tronic to idealne małżeństwo. W standardzie dostajemy napęd quattro. Nasz testowany egzemplarz posiadał dodatkowo sportowy mechanizm różnicowy (dopłata 5 870 zł) oraz dynamiczny układ kierowniczy (dopłata 6 430 zł).

Dodatkowe elementy w układzie jezdnym oraz system quattro sprawiają, że ważące 1885 kg zmienia się z limuzyny w niezłe auto sportowe. Auto o dużych gabarytach: długość to 4974 mm, szerokość – 1911 mm, wysokość – 1420 mm prowadzi się na równej, asfaltowej drodze jak przyklejone. To zasługą również opon o rozmiarze 275/30 R21. A7 zaskakuje jak daje łatwo się prowadzić i wykonuje nasze polecenia. Czuć, że nie jest to lekki samochód, ale w ogóle nie przeszkadza ci to. Mało tego samochód pozwala na zabawę nadsterownością. Oczywiście wymaga to dużej ilości miejsca.

Komfort podróży
Kierowca i pasażer z przodu do dyspozycji mają sportowe fotele (cena 9 100 złotych), podobnie jak  dwójka pasażerów  z tyłu. O ile ci z przodu mogą liczyć na w miarę komfortową podróż, to dwójka z tyłu będzie grymasić. Dwa sportowe fotele są dość głębokie i mają oparcia pod takim kątem ustawione, że nasi pasażerowie bardzo narzekali podczas jazdy. Zdecydowanie lepiej jest wyposażyć w zwykłe, wygodniejsze fotele. Tylna klapa otwierana elektrycznie skrywa przestrzeń o pojemności 535 litrów. Sporo, a i można ją powiększyć do 1390 l.

Ogromne, 21-calowe felgi zwracają uwagę, ale bywają kłopotliwe. Mimo że auto posiada system automatycznego parkowania, system kamer pozwalający zobaczyć co dzieje się z przodu i z tyłu auta, gdy parkujemy to i tak musimy wielką uwagę zwracać na felgi. Coś za coś, wygląd i świetne właściwości jezdne kontra wygodne użytkowanie. Zawieszenie adaptive air suspension (10 890 zł) w trybie Comfort poprawia w tłumienie nierówności , a odczujemy tylko duże wyrw w jezdni.


Gabinet kierowcy
Wnętrza testowanego A7 Sportback wpisuje się w luksus czarnymi, drewnianymi literami. A to dlatego, iż kabina została wykończona eleganckim drewnem Beaufort kontrastującym z aluminiowymi dekoracjami. Koszt tego dodatku to aż 16 710 złotych. Wysoką cenę rewanżuje wygląd i jakość. To wisienka na torcie A7 Sportback. Drewniane elementy dekoracyjne bliskie drewnu tekowemu. Te używane jest do wykańczania jachtów.

Projekt deski rozdzielczej jest stonowany i wyróżnia go duży ekran wysuwający się z centralnej części. Na bardzo szerokim tunel środkowy umieszczono przycisk uruchamiający silnik oraz pokrętło z przyciskami, którym sterujemy systemem multimedialnym. Nie zabrakło touchpada przydatnego do wpisywania adresu w nawigację. Nasz egzemplarz posiadał mapę bazującą na Google Earth. Dzięki temu nawigowanie jest czytelne i ułatwia nam orientację zwłaszcza w dużym mieście. Audi w A7 Sportback serwuje opcjonalny system audio  opracowany przez Bang & Olufsen. Minusem tego dodatku jest tylko cena  - 33 510 złotych.

Werdykt
Po zmianach Audi A7 Sportback nadal jest stylową i wyjątkową alternatywą dla A8. Design nadwozia, niepodrabialny zwraca uwagę. A7 Sportback to produkt dla tych, którym zależy na wyróżnianiu się na spotkaniach. To produkt kunsztowny, który zadowoli wybrednych. Ci jednak mają na rynku do wyboru mocną konkurencję w postaci Mercedesa CLS i BMW Serii 5 GT. Największą wadą w A7 są ceny dodatków, które czasem potrafią osiągać kwotę równą kilkudziesięciu tysięcy. A to sprawia, że  z podstawowej 301 600 złotych cena w podsumowaniu z dodatkami zamieniła się w 572 900 złotych. Ale czy, kogoś kto szuka auta z segmentu A7 Sportback martwią takie wyniki? 

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Audi A7
Audi A7
Cena podstawowa już od: 227 300 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Audi A7 Wszystko o Audi
Tematy w artykule: Audi Audi A7 facelifting test

Podobne wiadomości:

Audi Sport GmbH - nowa-stara marka z Neckarsulum

Audi Sport GmbH - nowa-stara marka z...

Samochody luksusowe 2016-12-02

Audi mocno powiększa gamę RS

Audi mocno powiększa gamę RS

Aktualności 2016-11-11

Komentuj:

~Ja... 2014-12-01

Panie!!! Jakie biturbo? Tu jest tylko sprężarka!!!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport