mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > BMW 120i Cabrio: Klasyczna przyjemność

BMW 120i Cabrio: Klasyczna przyjemność

Lato i wakacyjne wojaże już dawno za nami, a więc przyszedł czas na test... kabrioleta. Na szczęście tegoroczna polska złota jesień nie skąpiła nam ciepłych i słonecznych dni pozwalając tym samym poznać w pełni uroki jazdy z odkrytym dachem i utwierdziła nas w przekonaniu, że dla takich chwil warto żyć.

BMW 120i Cabrio: Klasyczna przyjemność

Nim jednak było nam dane delektować się błogimi chwilami, kiedy to podczas jazdy można było zażywać kąpieli słonecznej, BMW musiało nasłuchać się od swoich fanów sporo cierpkich słów. Wprowadzenie bowiem do sprzedaży "jedynki" (na początku w wersji pięciodrzwiowej) było przez wielu z nich stawiane na równi z innymi świętokradztwami. I niewiele pomagało tu tłumaczenie, że konkurencja (przede wszystkim Audi z modelem A3) już od dłuższego czasu jest obecne w tym segmencie na rynku i ma się całkiem dobrze. Przyszedł więc czas na odmianę trzydrzwiową, Coupe i w końcu wersję Cabrio, która chyba nareszcie w pełni oddaje charakter najmniejszego przedstawiciela rodem z Bawarii.

Miękki dach, bo...
Kompaktowy kabriolet BMW (dł. 4360, szer. 1748, wys. 1411) ma wiele cech wspólnych z wersją Coupe, w końcu to z niej bezpośrednio się wywodzi. A więc identyczne przednia i tylna część auta wraz z typowym dla "beemek" grillem w kształcie nerki. Nie brak tu również charakterystycznych przetłoczeń na przedniej masce oraz boku nadwozia. Wszystko niby podobne, ale jednak to Cabrio ma najwięcej uroku i nie jest to tylko zasługa składanego, brezentowego dachu. Cała sylwetka i to zarówno przy złożonym, jak i rozłożonym dachu sprawia bowiem wrażenie dużo bardziej zgrabnej i proporcjonalnej.

Ale to właśnie jednak miękki, elektrohydraulicznie regulowany dach jest tym, na co kieruje się wzrok każdego przechodnia czy kierowcy innego pojazdu. Dlaczego BMW zdecydowało się na klasyczny miękki dach, skoro od pewnego czasu większość producentów stawiało jednak na rozwiązanie z twardym dachem? Tzw. hard-top to przecież większe bezpieczeństwo, niższy poziom hałasu w kabinie czy wreszcie bezproblemowa jazda nawet w mroźne dni. BMW wyciągnęło jednak wnioski obserwując poczynania konkurentów (niekoniecznie tych bezpośrednich). Okazuje się, że twarde zadaszenie ma jedną zasadniczą wadę - zajmuje dużo więcej miejsca, które musi zostać wygospodarowane w tylnej części auta. Efekt tego jest taki, że poza mniejszym bagażnikiem samochód ma, mówiąc delikatnie, mało zgrabną tylną część nadwozia. No i zaletą miękkiego dachu są ponadto niższe koszty, a o tym, że niemieccy księgowi potrafią liczyć, wiadomo nie od dziś.

Aby cieszyć się jazdą z głową na wietrze, wystarczy wcisnąć guzik i odczekać swoje. Sam proceder trochę trwa, 22 sekundy nie jest rekordowym wynikiem, ale spokojnie składanie dachu możemy przeprowadzać już w czasie jazdy. Pamiętajmy tylko o tym, aby rozpocząć go zanim rozpędzimy się do 40 km/h, a zakończyć przed przekroczeniem 50 km/h. Dzięki temu, że postawiono na miękki dach, po jego otwarciu pojemność bagażnika zmniejsza się niewiele z 280 do 240 litrów.

Jedna para drzwi daje nam wyraźny sygnał, "jedynką" Cabrio zdecydowanie lepiej poruszać się najwyżej we dwójkę. Jeśli z przodu zasiądą choć w miarę wysokie osoby, z tyłu może być ciasno nawet dla dzieci. Za kierownicą siedzi się dość nisko, nie ma też większego problemy z właściwym ustawieniem fotela i kierownicy. Jeśli z jakichś względów wysoka osoba będzie zmuszona podsunąć się do przodu, to wówczas przy zamkniętym dachu może o niego zawadzać głową.

Wykończenie i użyte materiały we wnętrzu naszego BMW to najwyższa półka, nawet jeśli mamy do czynienia z najtańszym modelem tej marki. Warto chwilkę zatrzymać się przy jednym rozwiązaniu. Skórzana tapicerka została wykonana w technologii Sun Reflecitve, dzięki czemu nawet w słoneczne i upalne dni skóra pozostaje co najwyżej ciepła a nie gorąca. Rozwiązanie z pewnością przydatne jednak bardziej w krajach o większym nasłonecznieniu i w wersjach wykończonych ciemniejszą skórą, tym bardziej, że jego koszt to ponad 6 tys. zł.

Co rusz gaśnie
Jak na auto o kompaktowych rozmiarach, 170 koni uzyskanych z dwulitrowego silnika benzynowego nie jest wielkością, która pomoże nam za kierownicą BMW 120i Cabrio w zdobyciu tytułu championa w miejskich wyścigach spod świateł do świateł. Dodatkową przeszkodą może być również to, że na każdym skrzyżowaniu silnik gaśnie. Układ Start&Stop ma za zadanie oszczędzać paliwo, a ponownie uruchamia silnik po naciśnięciu sprzęgła. Co najwyżej przeciętne osiągi czterocylindrowej jednostki mogą rozczarować szczególnie te osoby, które od modeli z niebiesko-białą szachownicą na masce oczekują nie wiadomo jak dużo. Pamiętajmy jednak, że mamy tu do czynienia z kabrioletem, który bardziej nadaje się do statecznej przejażdżki w nadmorskich kurortach niż do ścigania się z innymi użytkownikami dróg.

Mały kabriolet za to w pełni odwdzięcza się swym układem jezdnym. Pewne prowadzenie, precyzyjny układ kierowniczy czy wreszcie dość sztywne nadwozie sprawiają, że nawet dość szybko pokonywane zakręty nie przyprawiają o ból głowy. Dodatkowo napęd na tylne koła pozwala na nieco więcej harców dla wtajemniczonych niż w przypadku całej rzeszy przednionapędowców.

Większe prędkości (te dopuszczalne na polskich drogach) przy zamkniętym dachu nie wpływają jakoś negatywnie na wzrost hałasu w wyniku zawirowań i szumów powietrza. Z kolei po opuszczeniu dachu nie unikniemy powiewów wiatru, jednak chyba nie po to decydujemy się na kabrioleta, by czuć się w nim jak w zamkniętym nadwoziu. Dla nadwrażliwych jest dostępna za 1.177 zł specjalna osłona przeciwwiatrowa.

Najmniejsze BMW w gamie może i nie zmieści się pod choinką, ani tym bardziej w skarpecie na prezenty, jednak chyba każdy z fanów motoryzacji nie raz marzył o tego typu prezencie przy okazji zbliżających się mikołajków oraz gwiazdki. I wprawdzie cena (122,3 tys. zł za testowaną wersję plus 44,5 tys. za różne dodatki) w rzeczywistości może odstraszać, to jednak w sferze marzeń nikt takimi przyziemnymi sprawami nie zawraca sobie głowy.

Zobacz szczegółowe dane techniczne i wyposażenie testowanej wersji

 

+ świetny układ jezdny
+ wygląd zewnętrzny
+ wykończenie wnętrza i bogate wyposażenie

- zbyt mało dynamiczny silnik
- ciasna kabina

Sprawdź dostępne konfiguracje:

BMW Seria 1
BMW Seria 1
Cena podstawowa już od: 94 600 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.

Podobne wiadomości:

BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu

BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu

Aktualności 2016-11-18

BMW M2 od Hamanna

BMW M2 od Hamanna

Samochody luksusowe 2016-11-15

Komentuj:

~franko 2009-01-18

maly kabriolecik z miekkim dachem zawsze bedzie mial urok, mi sie bardzo podoba

~Noel kotella 2008-12-17

Co tam z cenami.Dobrze ze BMW!

~raiders 2008-12-03

ciekawe że redaktor nie zachłysnął się ceną :) lol

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport