mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > BMW 123d Cabrio: Diesel to nie obciach

BMW 123d Cabrio: Diesel to nie obciach

BMW zaprezentowało niedawno odświeżoną wersję BMW Serii 1. Jak można było się spodziewać, podobnie jak dotychczasowa wersja, nie wszystkim przypadła do gustu. Silnik Diesla w tylnonapędowym, lekkim kabrio z miękkim dachem znajdzie z pewnością wielu zagorzałych przeciwników... dopóki nie wsiądą za kierownicę.

BMW 123d Cabrio: Diesel to nie obciach

BMW Serii 1 od początku wzbudzało kontrowersje. Najpierw pod względem stylistyki. Dziwna bryła hatchbacka nie każdemu przypadła do gustu. Sytuacja odmieniła sie dopiero jak pojawiła się wersja coupe o bardziej tradycyjnych bryłach. Wtedy też producent z Bawarii postanowił do gamy najmniejszego BMW dołożyć najmniejsze kabrio.

I tak oto filigranowe BMW zostało pozbawione dachu. Został on zastąpiony kilkuwarstwową konstrukcją brezentową. Aby móc w słoneczny dzień poczuć wiatr we włosach albo przynajmniej na skórze głowy należy wcisnąć guzik na konsoli centralnej i poczekać 22 sekundy. Nie jest to co prawda rekord świata w składaniu/rozkładaniu dachu, ale mocnym argumentem jest fakt,  że jak zacznie padać deszcz i będziemy stać na światłach to nie zablokujemy ruchu. Procedura może odbywać się podczas jazdy z prędkościa do 40km/h.

Przestrzeń bagażowa wynosi standardowo 280 litrów. Po złożeniu dachu pomniejsza się o 40 litrów. Nie ma co jednak martwić się małą ilością miejsca w bagazniku bowiem do dyspozycji będziemy mieć także tylną kanapę, na której osoba dorosła raczej nie usiądzie. Chyba, że zostanie pobawiona kończyn, a wzrost kierowcy nie przekroczy 160cm. W każdym razie BMW Serii 1 jest to auto idealne dla kobiety lub singla, który porusza się po dużej aglomeracji. Kompaktowe kształty pozwalają się wcisnąć gdzie popadnie. Warto przed zakupem dobrze przymierzyć się do samochodu, bowiem osoby wysokie mogą mieć problem z brezentowym sufitem. Jednak zarówno fotel jak i kolumna kierownicza pozwalają na idealne wpasowanie się.

Mimo, że do czynienia mamy z najtańszym i najmniejszym BMW to nie oznacza to, że w środku spotkamy się z materiałami gorszej jakości. Choć wnętrze może się wydawać nieco minimalistyczne, materiały są solidne i prezentują się tak samo jak w wyższych modelach. W przypadku kabrioletu warto wspomnieć o technologii Sun Reflective.  Nawet w słoneczne dni skóra nie nagrzewa się do temperatury przy której moglibyśmy usmażyć na niej jajecznice. Pozostaje wyraźnie mniej nagrzana niż reszta kokpitu.

Najbardziej kontrowersyjna w całokształcie samochodu mogłaby wydawać sie jednostka napędowa. Lekka, ale bardzo sztywna konstrukcja samochodu, tylny napęd i... klekot spod maski?

To połączenie z pewnością nie przeszłoby w wielu markach. Jednak technologia jaką zaserwowało BMW jest najwyższych lotów. Silnik o pojemności dwóch litrów z ustawionymi rzędowo czteroma cylindrami i turbodoładowaniem generuje aż 204 konie mechaniczne. Na dodatek zakres obrotów, gdzie osiągana jest maksymalna moc został zwiększony do 4.400 obr./min. Tak więc nie dochodzi tutaj zbyt szybko do charakterystycznego dla diesli opadu mocy przy wyższych obrotach. 400 Nm na tylnej osi w połączeniu z manualną przekładnią pozwala zrywać asfalt bez wyciskania potu. Co ciekawe inżynierowie BMW tak dopracowali układ wydechowy i tłumienie samochodu, że mamy naprawdę małe poczucie że podrożujemy kabrioletem z jednostką wysokoprężną.



Przekonamy się o tym dopiero na stacji benzynowej, gdzie rachunek za tankowanie nie będzie wielki. Auto w trasie zadowoli się nawet 6l/100km oleju napędowego. W mieście naprawdę ciężko jest uzyskać wynik większy niż 8,5l/100km.

Mały kabriolet z Bawarii został odpowiednio usztywniony, wobec czego auto doskonałe radzi sobie w zakrętach. Klasyczne przekazywanie napędu powoduje, że masy rozłożone są bardzo optymalnie i prawa fizyki nie wymuszają podsterowności. Nadsterowność wywołuje się z czystej przyjemności, korzystając ze żwawo reagującego pedału gazu oraz bezpośredniego przełożenia przekładni kierowniczej. Zawieszenie zostało zestrojone twardo, tak więc nasz kręgosłup ucierpi na drogach słabej jakości.

Przejdźmy teraz do najbardziej bolesnej części testu. Czyli spoglądnięcia na cennik. W momencie kiedy auto urzędowało w naszej redakcji cena podstawowa modelu z tym silnikiem wynosiła 161.500 złotych. Importer wzbogacił ją o opcje kosztujące, bagatela, 48.578 złotych. wobec czego nie ma się co łudzić, że za najmniejsze kabrio ze znaczkiem BMW zapłacimy mało. Cena ostateczna wynosząca 210 tysięcy złotych przyprawia o dreszcze. Jednak w związku z wprowadzeniem modelu po face-liftingu do sprzedaży warto spytać o jakąś korzystną promocję.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

BMW Seria 1
BMW Seria 1
Cena podstawowa już od: 94 600 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.

Podobne wiadomości:

BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu

BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu

Aktualności 2016-11-18

BMW M2 od Hamanna

BMW M2 od Hamanna

Samochody luksusowe 2016-11-15

Komentuj:

~no niezla 2011-09-19

teoria. Dasz namiar na dilera? :)

~dzieciak 2011-09-12

ale o co ci chodzi, bo nie rozumiem...

~BZDURA! 400 Nm na tylnej osi... 2011-09-12

400 Nm jest na sprzęgle. Na tylną oś trafia grubo ponad 1000 Nm. Fizyka się kłania. Testować każdy może, troche lepiej lub trocheeee gorzej....

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport