mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > BMW Serii 4: Nie przejedziesz obojętnie!

BMW Serii 4: Nie przejedziesz obojętnie!

Kiedy BMW ogłosiło nową filozofię nazewnictwa, pojawiły się szybko głosy krytyki. Przede wszystkim, że jest to niepotrzebne, że modele nie będą się w odpowiednim stopniu wyróżniać oraz, że ciężko będzie się przyzwyczaić. Nic bardziej mylnego. BMW Serii 4 odjechało swoim najbliższym konkurentom o najmniej jedną długość w wielu kwestiach. Jakich? Czas się przekonać. 

BMW Serii 4: Nie przejedziesz obojętnie!
Spośród trójki znad Renu marka BMW kojarzy się nam przede wszystkim ze sportowymi emocjami. Dynamiczny wygląd, bardzo dobre właściwości jezdne, napęd oraz rzędowa szóstka pod maską - to cechy tego gatunku. Niestety, z tym ostatnim przyjdzie się nam już niebawem pożegnać.

Kiedy ponad rok temu pojawiły się wzmianki o BMW z czwórką w nazwie, spodziewaliśmy się po prostu dwudrzwiowego nadwozia w lekko opatrzonym już modelu na polskich drogach. Szybko okazało się jednak, że bawarska marka wnosi nowy powiew świeżości do segmentu. BMW Serii 4 już z daleka zwraca na siebie uwagę, a wręcz krzyczy wymownie, by na nie spojrzeć. I rzeczywiście, ciężko odwrócić wzrok, gdy samochód pojawia się w pobliżu. 

Co prawda nasz egzemplarz nie został pomalowany w kultowym niebieskim lakierze Monte Carlo, ale biały odcień w "stylu Dubai" także zwraca na siebie uwagę. Nadwozie ma bardzo dynamiczny kształt. Gdy spojrzymy z profilu na proporcje, to zauważymy, że przód jest znacznie dłuższy w stosunku do tylnej części nadwozia. Przedni pas delikatnie różni się od trójki. Duże światła w technologii LED i nerki są trochę większe niż w czterodrzwiowym sedanie, a przynajmniej sprawiają takie wrażenie. W testowanej przez nas wersji auto stało na 18-calowych kołach, ale spokojnie można było włożyć tam ogumienie o cal większe.

Czas zajrzeć do wnętrza. Plus za bezramkowe drzwi, ale szkoda, że nie można otworzyć tylnych okien i dzięki temu stworzyć otwartą przestrzeń bez słupka środkowego. Pod tym względem Mercedes E Coupe (dawne CLK) odbiera punkty przystojnemu Bawarczykowi. Kolejny zarzut dotyczy dynamicznej linii nadwozia, która może wygląda pięknie, ale znacząco utrudnia życie osobom z wysokim wzrostem. Żeby wejść do środka, trzeba się dość mocno schylić i naprawdę postarać, by nie uderzyć głową w dach. 

O ile wygląd zewnętrzny samochodu rozpalił nasze oczekiwania, to jego wnętrze trochę je gasi. Oczywiście, wszystko jest na swoim miejscu, jednak jednotonowa i ciemna kolorystyka przypomina nam niemieckie kompakty, w których dominuje niemiecki pragmatyzm. Dużo lepiej wyglądają jasne wnętrza z beżowymi skórami. Jednak przy naszych warunkach pogodowych ciężko jest utrzymać takie materiały w idealnym stanie. 

Gdy zajmiemy miejsce za kierownicą, w pierwszym momencie poczujemy lekką klaustrofobię, ale z BMW jest trochę jak z dobrze dopasowanym garniturem. Musimy czuć na sobie każdy detal. A pod ręką mamy ich sporo. Przede wszystkim pokrętło sterujące systemem iDrive. Jeżeli kiedyś ktoś narzekał na stopień skomplikowania tego systemu multimedialnego, to ciekawe, co powie teraz. Prócz radia, nawigacji i zestawu Bluetooth mamy tutaj tuner telewizyjny DVB, przeglądarkę internetową, a nawet możliwość instalowania aplikacji. Auto posiada wbudowany modem, który działa na zasadzie telefonu komórkowego. Wystarczy włożyć kartę SIM i mamy połączenie ze światem. Konsola środkowa to panel sterujący klimatyzacją oraz radioodbiornikiem. Wyżej natomiast znajduje się panoramiczny wyświetlacz o dużej rozdzielczości. Przy okazji warto odnotować, że od pewnego czasu już nawet w Serii 3 montowana jest deska rozdzielcza, która w dużej części jest wyświetlaczem cyfrowym.


Co do jakości materiałów mamy mieszane odczucia. BMW od kilku lat zaczęło chyba bardziej oszczędzać lub odpuściło trochę z jakością montażu. Pod tym względem konkurencja z Ingolstadt i Stuttgartu zdaje się robić krok dalej. Samochód mający za sobą kilkanaście tysięcy kilometrów zdaje się być lekko "zmęczony" użytkowaniem. Dostrzeżemy to chociażby na przecierających się skórach foteli. 

Na dostęp do tylnej kanapy trzeba chwilę poczekać. Wszystko przez dość leniwie działający mechanizm przesuwania fotela. Gdy w końcu doczekamy się, będziemy zdziwieni ilością miejsca. Na pierwszy rzut oka filigranowe BMW jest w stanie przyjąć z tyłu dwie dorosłe osoby. Jedyny problem to niezbyt duża ilość miejsca pod sufitem z racji dynamicznie opadającej linii dachu. Za plecami pasażerów pozostaje do dyspozycji 445 litrowa przestrzeń ładunkowa. 

Czas sprawdzić sportowe emocje w nowej "czwórce". Trzymając w dłoniach grube, dobrze leżące koło z literką "M" u dołu, spodziewaliśmy się co najmniej trzylitrowej rzędówki. Tym razem jednak przyszło nam jeździć dużo bardziej dostojnie oraz, co ciekawe, bardzo oszczędnie. Pod maską zamiast sześciu mamy cztery cylindry. Do tego zaledwie dwa litry pojemności. Nie szkodzi, bowiem w Bawarii potrafią zrobić z tego niezłą zabawkę. Jednak w tym przypadku musimy wziąć lekką poprawkę. Zamiast benzyniaka mamy tutaj do czynienia z jednostką wysokoprężną. Diesel sercem sportowego coupe? Do gorszych rzeczy przyszło nam się w życiu przyzwyczajać.

Maksymalna moc w postaci 184 KM i 380 Nm maksymalnego momentu obrotowego nie jest szczytem możliwości inżynieryjnych tej marki. Jednak przy tych gabarytach bardzo szybko okazuje się być parametrami wystarczającymi. Charakter auta kontrolujemy przyciskiem przy skrzyni biegów. Do wyboru mamy Eco Pro, Comfort, Sport i Sport+. W wielkim skrócie ten pierwszy służy do bicia rekordów niskiego zużycia paliwa, a dwa ostatnie są najczęściej używanymi trybami. Różnica w zachowaniu samochodu jest ogromna. Działając w trybie Sport szybko zapoznamy się z charakterem tego silnika, zapominając o uporczywym klekocie spod maski. Wszystko za sprawą obrotomierza kręcącego się aż w okolicach 5 tys. obr./min!

Sportowe tryby zachęcają do mocniejszego wciskania gazu i słusznie, bowiem trzeba na własnej skórze przekonać się, co daje napęd przekazywany na tylną oś w sportowym coupe. Przede wszystkim dużo przyjemniejszy rozkład sił działających na ten samochód. Podczas pokonywania zakrętów trzeba mocno się napracować, by wywołać nadsterowność. Wszystko za sprawą idealnego rozkładu masy, który zaburzyć może masa kierowcy i pasażera. Środek ciężkości w stosunku do wersji sedan został jeszcze bardziej obniżony. Zawieszenie, jak na polskie warunki, sprawowało się bardzo sprawnie. Nie hałasowało i przyjmowało nierówności z gracją. Ośmiobiegowa skrzynia ZF po kilku dniach potrafi nauczyć się naszych intencji i wrzuca odpowiedni bieg bez konieczności wspomagania się lewarkiem i trybem manualnym.

Czas sprintu do setki w tym modelu to zaledwie 7,3 sekundy. Cofając się dekadę wstecz, takie wartości były zarezerwowane dla aut sportowych. Dzisiaj takie czasy osiągają podstawowe diesle w gamie modelowej. Jednak nie to jest najbardziej zaskakujące. Jazda w trasie, prędkości autostradowe (przestrzegamy przepisów!), a silnik zadowala się 4,5l/100km. I co ciekawe, jadąc w sposób jeszcze bardziej stonowany, komputer wskazuje coraz niższe zużycie! Po wjeździe do miasta i nieco bardziej rozrzutnym obchodzeniem się z pedałem gazu wskazania wzrastają maksymalnie do 7,5-8l/100km. Czy naprawdę potrzebujemy czegoś więcej?

BMW Serii 4 jest wbrew pozorom idealnym autem do codziennego użytku. Musimy się jednak wtedy pogodzić z jego mankamentami, które w ogólnym rozrachunku są marginalizowane przez frajdę, jaką daje ten samochód. Osoby poszukujące sportowego DNA marki z pewnością wybiorą propozycję 428i lub 435i (której podobno bardzo blisko do serii M). Bardziej roztropni będą chcieli wydać ponad 250 tys. złotych na silnik wysokoprężny, który nie będzie potem rujnował domowego budżetu.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

BMW Seria 4
BMW Seria 4
Cena podstawowa już od: 161 700 PLN brutto
Dostępne nadwozia: cabrio-2dr. coupe-2dr. hatchback-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o BMW Seria 4 Wszystko o BMW
Tematy w artykule: BMW BMW Seria 4

Podobne wiadomości:

BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu

BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu

Aktualności 2016-11-18

BMW M2 od Hamanna

BMW M2 od Hamanna

Samochody luksusowe 2016-11-15

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport