BMW X5: 5x Tak

Kiedy na przełomie 1999/2000 roku z monachijskiego garażu wyjechał pierwszy samochód sportowo-rekreacyjny wszyscy najbardziej ortodoksyjni fani BMW krzyczeli, że to zdrada i koniec marki. Na dodatek aut zostało zaprojektowane przez naczelnego "heretyka" designu. Dzisiaj wiele osób myśląc o SUVie, a w zasadzie SAVie, myśli o BMW X5.

BMW X5: 5x Tak

Pomysł na stworzenie samochodu tego typu przyszedł w BMW jeszcze w późnych latach 90-tych. Wtedy to na deskach kreślarskich Chrisa Bangla powstały pierwsze zarysy samochodu łączącego w sobie cechy kombi i terenówki. Sprawę ułatwił fakt przejęcia przez niemiecką markę Rovera. Wtedy niemieccy inżynierowie mogli z bliska zobaczyć jak produkuje się Range Rovera i na jego podstawie stworzyć własny, lepszy odpowiednik.

Pierwsza generacja tego modelu spotkała się z dużą krytyką. Ale podobny dylemat przeżywało Porsche wprowadzając Cayenne. Fani mówili swoje, kiedy w międzyczasie słupki sprzedaży mocno szybowały w górę. W 2006 roku przyszedł czas żeby odświeżyć topowe auto sportowo-rekreacyjne z Monachium. Zadanie było dość trudne, bowiem cieszył się on dużą popularnością i każda radykalna zmiana mogła zmienić nastawienie klientów -a w tym czasie w segmencie robiło się coraż ciaśniej.

Stylistyka: Twardziel w garniturze
Cechą charakterystyczną samochodów BMW jest to, że nawet jeśli w powszechnej opinii jakiś model jest uznawany za niezbyt urodziwy to i tak bardzo ciężko odciągnąć od niego wzrok. Stylistyka odświeżonej wersji X5 jest stonowana, nie ma tu miejsca na awangardę jak w przypadku nowego X6. Bryła pozostała niemal identyczna jak w przypadku pierwszej generacji, ale styliści dołożyli starań by była równie modna co dobrze skrojony garnitur z Mediolanu.

 

Mimo sporych gabarytów patrząc na X5 nie odczuwa się ociężałości samochodu. Duże "nerki" z przodu, agresywnie pociągnięta linia reflektorów ze słynnymi obręczami oraz mocne przetłoczenia na masce i bokach dają nam do zrozumienia, że nie mamy do czynienia z ciężkim zawalidrogą. Z tyłu samochodu jedyne cechy, które łączą go z poprzednikiem to kształt lamp oraz dzielona klapa bagażnika. Poza tym wszystko wygląda już dużo ładniej. Tylne lampy wykorzystują technologię LED i z daleka wyróżniają je trzy poziome linie podobnie do tych z Serii 5.

Druga generacja urosła w każdym z wymiarów po kilkanaście milimetrów zatem możemy spodziewać się jeszcze więcej miejsca i wygody w środku, której jak dotąd było aż nadto.

Wnętrze: Klasyka dobrego gatunku
Z wielkości gabarytów tego samochodu tak naprawdę zdajemy sobie sprawę dopiero kiedy zajmiemy miejsce w środku. Fotele w BMW X5 to jedne z najwygodniejszych, na jakich miałem okazję kiedykolwiek siedzieć. Są obszerne, szerokie i wygodne, a także pozwalają się ustawiać w niemal każdej płaszczyźnie zapamiętując swe położenie dla każdego z kierowcy posiadającego swój kluczyk. Z kolei zajmując miejsce na tylnej kanapie można poczuć się jak w domu. Miękkie, zapadające się lekko siedzisko pozwala poczuć się jak we własnym, ulubionym  fotelu przed telewizorem. Ponadto pasażerowie okupujący tylną kanapę mają do dyspozycji dla siebie dwustrefową klimatyzację. Nawet przy konfiguracji wysoki kierowca + wysoki pasażer siedzący za nim miejsca jest sporo. Za dopłatą można zamówić trzeci rząd foteli w bagażniku. Jednak tak jak zaleca producent, wygodnie zmieszczą się tam osoby których wzrost nie przekracza 170cm.

Gdy w końcu udaje się nam znaleźć idealną pozycję fotela rozglądamy się po samochodzie. Deska rozdzielcza i konsola środkowe wyglądają jakby wyciągnięte z innego modelu BMW. I to wcale nie jest wada. Wewnątrz panuje połączenie minimalizmu z ergonomią. Brak nadmiaru przycisków i przełączników nie powoduje uczucia przytłoczenia. Na konsoli środkowej znajdują się tylko najważniejsze przełączniki od radia i klimatyzacji, natomiast reszta została skumulowana w sławnym pokrętle iDrive, który wbrew obiegowej opinii jest bardzo prosty w obsłudze. Tak na dobrą sprawę potrzeba maksymalnie pięciu minut żeby nauczyć się jego działania.

Każdy element wnętrza jest tu pieczołowicie dopracowany. Świetnie prezentuje się lewarek automatycznej skrzyni biegów, który w BMW X5 wygląda jak gustowny joystick. Deska rozdzielcza skrywa dwa zegary i mały wyświetlacz komputera pokładowego z którego możemy czerpać najważniejsze informacje. Po środku konsoli BMW zamontowało potężny 8,8 calowy wyświetlacz LCD o wysokiej rozdzielczości dbający o nawigację i rozrywkę multimedialną. Materiały użyte do wykończenia wnętrza są najwyższej próby i nie ma tutaj mowy o żadnym kompromisie.

W bagażniku standardowo mamy 620 litrów pojemności do dyspozycji. Starczy to by spakować się czteroosobową rodziną na dłuższy wyjazd plus ewentualny nadbagaż. Gdy złożymy tylne oparcia przestrzeń rośnie trzykrotnie (1.750 litrów).

Jazda: Bezpiecznie, szybko i na cztery łapy
Poza budzącym respekt wyglądem, obszernym wnętrzem i materiałami najwyższej jakości jest jeszcze jedna rzecz, którą BMW x5 nam z pewnością zapewni. Są to jedne z najlepszych w tej klasie właściwości jezdnych. Zacznijmy jednak najpierw od silnika. Pod maską ukrywa się  trzylitrowy diesel z podwójnym doładowaniem. Co jest warte odnotowania to fakt, że jednostka 3.0 sd to rzędowe sześć cylindrów, czyli droga i solidna konstrukcja - szkoda że w dobie oszczędzania praktycznie niespotykana. Po wciśnięciu przycisku Start Engine do dyspozycji mamy 286 koni mechanicznych oraz 580 Nm momentu obrotowego, który dzięki konstrukcji TwinScroll jest dostępny już o 1.750 obr./min. Kultura pracy jest co najmniej taka jakiej spodziewalibyśmy się po benzynowym V8 dostępnym również w gamie.

Po przełączeniu skrzyni na pozycję D i mocniejszym wciśnięciu pedału gazu samochód bezkompromisowo rusza. Obrotomierz bardzo żwawo skacze, a automatyczna przekładnia bez zająknięcia zapina kolejne biegi w takich momentach, kiedy się tego spodziewamy. W BMW X5 napęd jest przekazywany na wszystkie koła za pomocą systemu xDrive. W standardowych proporcjach moment obrotowy jest oddawany w 60 procentach na przednią oraz 40 procentach na tylną oś. W razie potrzeby całość może powędrować na jedną z osi. Inteligentny system rozdziału napędu pozwala cały czas utrzymywać bardzo dobrą trakcję. Nawet po odłączeniu systemów kontroli trakcji robi on duża robotę za kierowcę.

Mimo dużej masy i dużych gabarytów samochodem jeździ się co najmniej jak sedanem. Wszystko za sprawą adaptacyjnego zawieszenia wraz z układem kierowniczym. Podczas manewrów na parkingu wystarczy lekki ruch kierownicą, a koła mocno skręcają. Gdy wyjedziemy z parkingu i rozpędzimy się wraz ze wzrostem prędkości zmienia się przełożenie na kolumnie kierowniczej i już czujemy jak samochód precyzyjnie wykonuje polecenia zadawane poprzez kierownice. Podobnie ma się sprawa w przypadku zawieszenia. Nie ma tutaj typowej dla dużych aut tendencji do przechylania się w ostrych zakrętach. BMW X5 po prostu jedzie.

Jazda w miejskich korkach oraz szybkie przyspieszanie w przypadku trzylitrowego silnika raczej nas nie zrujnują. Maksymalne spalanie przy jeździe w mieście oscyluje w okolicach 15l/100km. Wyjazd poza miasto i delikatniejsze operowanie pedałem powoduje, że apetyt na olej napędowy utrzymuje się w granicach 10-11l/100km. To bardzo dobry wynik jak na ważącego ponad dwie tony kolosa.

Podsumowanie: Konkurencja może się uczyć
Mocny ubytek w portfelu zaznamy dopiero w momencie kiedy zdecydujemy się kupić BMW X5. Ale tutaj na wstępie warto już zaznaczyć, że auto jest warte tych pieniędzy. Będziemy mogli pokazać się nim bez wstydu na premierze w filharmonii, ale także spakujemy tam całą rodzinę podczas wyjazdu na wakacje. Przedstawiciel segmentu SAV (Sport Activity Vehicle) jest doskonałym połączeniem szyku i użyteczności.

Przejdźmy zatem do cennika. Podstawowa wersja wyposażona w testowany przez nas silnik zaczyna się już od 247.900 złotych. Jest jednak kilka dodatków, które aż kusi by zamówić. Przede wszystkim doskonały system audi, Adaptive Drive wraz z aktywnym układem kierowniczym, fotele w wersji komfort, a nawet panoramiczny dach. Po zsumowaniu opcji, które warto byłoby dodać wychodzi nam niebagatelna cena 340 tysięcy złotych.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

BMW X5
BMW X5
Cena podstawowa już od: 253 500 PLN brutto
Dostępne nadwozia: suv-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o BMW X5 Wszystko o BMW
Tematy w artykule: BMW BMW X5

Podobne wiadomości:

BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu

BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu

Aktualności 2016-11-18

BMW M2 od Hamanna

BMW M2 od Hamanna

Samochody luksusowe 2016-11-15

Komentuj:

~X5 to optymalnywybór 2009-07-09

Miałem poprzednią X5 przez 3 lata i po mimo paru zaledwie mankamentów (np. nie najlepsza klimatyzacja) byłem b. zadowolony. Zaznaczam, że testowałem dość rozlegle: ML, XC90, Grand Cheerokee, RR Sport. Rok temu zmieniłem X5 na ... nową X5sd. Znowu po przetestowaniu nowych wersji powyższych konkurentów + Cayenne. Żaden z nich nie dorównuje BMW jako tzw whole package albo jest pretensjonalnym pozerem (Cayenne) albo syrenkowa ergonomia + bułowaty tył (ML), żałosna jakość (G. Cheerokee) albo mułowaty jak RR "Sport" (pół tony więcej niż konkurencja) - oczywiście rozpatruję wersje dieslowskie - o XC90 szkoda nawet mówić. Dodatkowo X5 jest EKONOMICZNY. Przede wszystkim jednak uniwersalny - wszystko robi b. dobrze lub najlepiej. I tyle 'w temacie'. P.S. Sz. p. "Auitor" ma pretensje do Redaktora zasadniczo o to, że pisze. A co miał Ci, ciołku - narysować?!

~markopolo 2009-06-18

Jeżeli chodzi o poprzednią wersję to nie zabieram głosu poniewaz nigdy nie jeżdziłem tym modelem.Natomiast jezeli chodzi o nową x5 to napisze tylko tyle.Przed zakupem BMWx5 przeprowadziłem próbne jazdy mercedesem ml,volvo x90,vw tuareg,lexus x400h .Wszystkie te samochody były pod róznymi względami dużo gorsze Dużo im brakuje i pod względem napędu,trakcji a także wyglądu.Wybralem BMW x5 i nigdy nie żałowałem tego wyboru.

~wlasciciel X5 ale poprzedniego 2009-06-18

Nie wiem dlaczego czepiasz sie autora. wg mnie to o czym on tutaj pisze jest w stu procentach prawda. Zal ci ze nie masz takiego BMW i pewnie sie wyzywasz nazywajac to marketingowa papka. Czy jestes w stanie udowodnic ze ktorys z podanych cytatow nie ma zwiazku z rzeczywistoscia? Bo ja moge potwierdzic ze sa one zgodne ze stanem faktycznym. specjalnie przynaje sie ze jestem uzytkownikiem x5 poprzedniej generacji, zeby byla jasnosc. Ba nawet podpisze sie z imienia i nazwiska! Zapraszam do merytorycznej dyskusji pozdrawiam, Witold Witkowski, Poznań

~Autor 2009-06-18

Panie Sebastianie Źle mi się robi gdy to czytam - zamiast rzeczowych danych same marketingowe bzdury : "...jest doskonałym połączeniem szyku i użyteczności." "Podstawowa wersja ...zaczyna się już od 231.500 złotych." "Jazda w miejskich korkach ...raczej nas nie zrujnują. " "..możemy spodziewać się jeszcze miejsca i wygody w środku, której jak dotąd było aż nadto. " "Fotele ..to jedne z najwygodniejszych, na jakich miałem okazję kiedykolwiek siedzieć. " Wstyd. Na pocieszenie dodam że rozbawił mnie Pan swoim stylem: "Obrotomierz bardzo żwawo skacze" czy "Pod maską ukrywa się trzylitrowy diesel..." T.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport