mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > BMW seria 5: Stonowany bajerant

BMW seria 5: Stonowany bajerant

Nawet jeśli samochody marki BMW różnie się niektórym kojarzą, to z pewnością nie model BMW 530xd. Dyskretny luksus i niesamowity komfort połączone z właściwościami jezdnymi to mieszanka, na którą niewielu może sobie pozwolić.

BMW seria 5: Stonowany bajerant

Obecnie dostępna BMW seria 5 (model E60) jest już piątą generacją tej sportowej limuzyny. W momencie jej debiutu w 2003 roku stylistyka była nieco szokująca dla bardziej konserwatywnych fanów bawarskiej marki, ale od tego czasu sporo się zmieniło i "piątka" to obecnie jeden z bardziej popularnych modeli BMW.

W ubiegłym roku auto zostało poddane lekkiej modernizacji, ale zmiany były co najwyżej delikatne. Jak zwykle w takich przypadkach zmieniono tylko nieco kształt zderzaka, lamp i innych tego typu elementów, tak by w sumie zmiany były niezauważalne.  

Stylistyka - od dynamiki po elegancję
Nowoczesność i tradycja, agresywna acz wciąż elegancka linia nadwozia - tak w telegraficznym skrócie można opisać wygląd "piątki". Przód to przede wszystkim rozciągnięte biksenony od góry otoczone diodami LED, pomiędzy którymi znajduje się charakterystyczna dla wszystkich bawarczyków atrapa chłodnicy. Przedni zwis dość krótki, choć nie aż tak jak w mniejszej serii 3.

Przechodząc do boku naszej "beemki" pojawia się więcej kanciastych i masywnych akcentów (przede wszystkim w okolicach bagażnika i tylnego zderzaka). Chromowana listwa wokół bocznych szyb nadaje autu więcej szyku. W tylnej części ponownie uwagę przykuwają światła - tym razem w całości w diodach.

Wnętrze - nie trzaskać drzwiami
Wystarczy tylko zajrzeć do wnętrza serii 5, by już się poczuć lepiej. Jasna skóra, ciemne drewno, miękkie materiały deski rozdzielczej, a wszystko w dość prostym stylu, typowym dla BMW. A jeśli będzie nam dane wsiąść do środka, najlepiej jeszcze za kierownicą, to uśmiech gwarantowany. Aha, nie ma potrzeby trzaskać drzwiami, wystarczy tylko je lekko domknąć, a już same się docisną. Kolejna rzecz to fotele. Oba przednie zapewniają ogromną możliwość ich regulacji, od wysuwanego siedziska, poprzez regulowany odcinek lędźwiowy aż po ustawianie wysokości zagłówka. Wszystko w pełni elektrycznie, poza ręczną możliwością zagięcia zagłówka. Na szczęście, istnieje funkcja zapamiętywania dwóch ustawień fotela. To jednak nie koniec. Po uruchomieniu silnika boki zacieśniają się zapewniając idealne trzymanie boczne, a podgrzewanie jest regulowane pomiędzy siedzisko a oparcie. Nie dziwi zatem, że nawet kilkugodzinna jazda to prawdziwy relaks.

BMW systematycznie wprowadza w swoich modelach system iDrive z pokrętłem sterującym pomiędzy fotelami. Za jego pomocą sterujemy różnymi funkcjami auta - nawigacją, systemem audio, klimatyzacją. Dzięki niemu do minimum ograniczona została liczba innych przycisków i pokręteł. Niby dobrze, ale w ten sposób każda niemal czynność wymaga skorzystania z tego systemu, a jednak jego obsługa wymaga sporego przyzwyczajenia.

Miejsca w środku jest sporo, a wręcz dużo. Zarówno z przodu, jak i z tyłu nawet wyższe osoby nie powinny narzekać na brak miejsca na nogi czy nad głową. Środkowe miejsce na tylnej kanapie, choć także jest przestronne, to jednak na dłuższą metę może okazać się trochę niewygodne ze względu na tunel środkowy pod nogami czy gorzej wyprofilowane oparcie. 520-litrowy bagażnik jest dość pakowny.

I jeszcze na koniec tej części jedna rzecz godna uwagi. Mianowicie lewarek automatycznej skrzyni biegów o zupełnie innym kształcie i innym sposobie działania. Niby nic takiego, ale jednak ułatwia manewrowanie przełożeniami. Jakakolwiek zmiana nie wymaga przesunięcia tej dźwigni, wystarczy tylko jej delikatny ruch do przodu lub do tyłu. Po zatrzymaniu auta wybór pozycji P następuje po naciśnięciu przycisku na górze dźwigni.

Jazda - prymus
Testowana przez nas wersja to 530xd. Co mówią nam te cyfry i litery? Ano tyle, że mamy do czynienia z trzylitrowym silnikiem wysokoprężnym oraz dodatkowo z napędem na wszystkie koła xDrive. Sześciocylindrowa rzędówka to z pewnością mocna strona auta odznaczająca się wysoką kulturą pracy. Pomruk spod maski jest słyszalny, ale nie natarczywy. Spalanie lepiej niż dobre. Wprawdzie w mieście nie uda nam się zejść raczej poniżej 10 l/100 km, ale już w trasie przy normalnej jeździe spokojnie uzyskamy wynik poniżej 7 l/100 km.

O ile moc auta (wprawdzie spora - 235 KM) nie robi aż tak dużego wrażenia, to 500 Nm momentu obrotowego osiąganego już od 1.750 obr/min jest imponująca. To ten parametr sprawia, że BMW 530xd świetnie przyspiesza, a przy tym może być autem ekonomicznym. Sześciostopniowa przekładnia automatyczna (Steptronic) działa bardzo płynnie, nawet przy niekoniecznie spokojnej jeździe praktycznie niezauważalnie.

Na suchej i równej nawierzchni nasza "beemka" to prawdziwy prymus, jeśli chodzi o trakcję. Nawet szybkie i ostrzejsze zakręty nie robią na niej większego wrażenia. To zasługa napędu na wszystkie koła xDrive, który normalnie przekazuje 40% momentu na przód i 60% na tył, a w razie konieczności dostosowuje go do warunków na drodze. Jeśli dodamy do tego twardawe zawieszenie, szybko reagujący układ kierowniczy oraz czyhający na błędy kierowcy system DSC (odpowiednik ESP) to wiemy już dlaczego 530xd nie jest lubianym autem przez osoby lubiące poślizgać się na drodze.

Aby jazda BMW serią 5 dawała maksymalną dawkę frajdy, a przy tym była w pełni komfortowa i bezpieczna, można doposażyć je w liczne systemy. Jeśli zmienimy pas ruchu bez załączonego kierunkowskazu, zostaniemy ostrzeżeni przez drżenie kierownicy. Tempomat z funkcją Stop&Go, to nie jest zwykły tempomat. Dzięki niemu możemy nie tylko utrzymywać stałą prędkość, która dostosowuje się do pojazdu jadącego przed nami, ale w razie potrzeby auto samo się zatrzyma, a nawet ruszy. Adaptacyjne reflektory biksenonowe w razie konieczności zmieniają światła drogowe na mijania. Czujnik parkowania z perfekcyjnym odwzorowaniem obrazu na monitorze. 

Podsumowanie - dłuuuga lista opcji
Testowana przez nas wersja 530xd z automatyczną skrzynią biegów w standardzie kosztuje ok. 238 tys. zł, ale już ze wszystkimi elementami wyposażenia dodatkowego, w jakie była wyposażona (to i tak tylko część z dostępnych opcji), cena auta wzrasta o 100 tys. zł. W sumie wychodzi sporo. Oczywiście można z części z nich (dodatkowych elementów wyposażenia) zrezygnować, po co nam takie drogie bajery można by rzecz, ale wówczas jazda nie będzie tak komfortowa, wygodna i luksusowa. A jak wiadomo powszechnie za luksus trzeba niestety płacić i to sporo, co potwierdza cennik opcji testowanego BMW.

+ doskonała trakcja
+ komfortowe fotele
+ dynamiczny i oszczędny silnik

- skomplikowana nieco obsługa systemu iDrive
- zbyt długa lista opcji

Zobacz szczegółowe wyposażenie i dane techniczne testowanej wersji

Sprawdź dostępne konfiguracje:

BMW Seria 5
BMW Seria 5
Cena podstawowa już od: 184 200 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. kombi-5dr. sedan-4dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o BMW Seria 5 Wszystko o BMW
Tematy w artykule: BMW BMW Seria 5

Podobne wiadomości:

BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu

BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu

Aktualności 2016-11-18

BMW M2 od Hamanna

BMW M2 od Hamanna

Samochody luksusowe 2016-11-15

Komentuj:

~krzysztof Gdańsk 2008-12-16

Jestem posiadaczem 530xd rewelacja !!! Exta wygląd,super silnik doskonałe zawieaszenie nic nie stuka ani puka.Siedzenia lepsze jak w samolocie -powaga. Auto kupione w salonie ma już 70tys -zero kłopotow,mało pali jak na BMW .szczerze polecam

~Norek 2008-08-30

Raiders jestes typowym polakiem ktory chwali swoje.chopie nikt tu nie gada o cenie a porownywanie mondeo do bmw to juz chyba lekka przesada

~robert 2008-06-09

mialem bmw 530d z 2006 roku. mialem , bo facet wyjechal mi z podporzadkowanej drogi. auto skasowane ja zyje :) cholernie bezpieczne auto - tylko kilka siniakow po wypadku

~Piotr 2008-02-29

Rok temu kupilem na firme Audi A6 Quattro 3.0 tdi a moj kolega BMW 530D. Powiem krotko,BMW jest pod kazdym wzgledem lepszym autem.

~Artur 2008-02-19

Nic nie trzeszczy oprócz szyberdachu na mrozie. Nie porównujcie tego do Mondeo, bo to zupełnie inny segment. Tak jakby porównywać Mondeo do Fiata Linea. Naganne w BMW jest to, że za nawigację zapłaciłem 13000zł i nie mogę kupić mapy Polski. Napewno nie przed 2009 rokiem!!! Wstyd! Aha. Nie jestem z mafii i mam długą szyję :)

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport