mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Chevrolet Aveo: Amerykański sedan z Korei

Chevrolet Aveo: Amerykański sedan z Korei

Małe sedany powoli stają się coraz bardziej popularne. W końcu za przystępną cenę dostaniemy całkiem przestronne auto z pojemnym bagażnikiem. Sprawdziliśmy, czy cechy te odnajdziemy także i w testowanym Chevrolecie Aveo i czy są to jedyne zalety tego auta?

Chevrolet Aveo: Amerykański sedan z Korei

Choć marka i logo na przodzie auta wskazują na bliskie pokrewieństwo z wieloma słynnymi amerykańskimi modelami, to jednak w rzeczywistości niewiele łączy te auta. Chevrolet Aveo, na zachodzie Europy oferowany jako Kalos, to wytwór koreańskiej spółki należącej do GM. I tak naprawdę nie mamy tu do czynienia z Chevroletem, lecz następcą znanych u nas bardzo dobrze Lanosów.

Stylistyka - zgrabny kuferek
Aveo w wersji sedan raczej mniej będzie się podobać niż wersja pięciodrzwiowa (czytaj test), od której wyraźnie się różni. Nie ma się zresztą czemu dziwić - małe auta z dołączonym kufrem wyglądają zawsze trochę pokracznie, musimy jednak tu przyznać, iż na tle bezpośredniej konkurencji (Logan, Thalia, Fabia) Aveo prezentuje się zdecydowanie najbardziej korzystnie, a wysoki bagażnik nie dość, że nie razi zbytnio, to wręcz dodaje pewnego uroku autu. Choć oczywiście o gustach trudno dyskutować.

Nieco dziwnie, nawet komicznie wygląda połączenie masywnych i małych elementów nadwozia. Patrząc z boku na całą sylwetkę uwagę zwracają powiększone nadkola, pod którymi znajdują się, wydawałoby się, malutkie koła. A tymczasem 15 cali to rozmiar całkowicie odpowiedni jak na auto tej klasy. Jak widać, złudzenie optyczne potrafi w każdym przypadku wprowadzić w błąd.

Zobacz więcej zdjęć z testu Chevroleta Aveo

Podobne mieszanki znajdziemy także w przedniej i tylnej części auta. Z przodu duże reflektory, znaczek marki wkomponowany w grill chłodnicy oraz zderzak kontra malutkie światła przeciwmgielne (dostępne w standardzie od wersji Premium). Z tyłu zaś także projektanci zdecydowali się na dość duże światła, nieco kanciasty masywny zderzak, z którymi kontrastuje cienka listewka na klapie bagażnika. Czyżby namiastka spojlera?

Wnętrze - mało ale ładnie
Tak to jest często z sedanami, mimo iż są większe (dłuższe) od hatchbacków, to jednak oferują mniej miejsca wewnątrz kabiny. W końcu jakimś kosztem dołożono dodatkowy bagażnik. Miejsca w Aveo brakuje głównie na nogi i to także kierowcy i przedniemu pasażerowi. Widać, że sprawiedliwie potraktowano wszystkich podróżujących. Dość krótka regulacja wzdłużna przednich foteli sprawia, iż można poobijać sobie kolana, ale dzięki temu z tyłu jest minimum miejsca także i dla rosłych pasażerów.

Stosunkowo niewielka długość Aveo sedan skutkuje także krótkim siedziskiem, co niestety powoduje, iż przy dłuższej podróży dość szybko zaczynamy odczuwać zmęczenie. Przednie fotele posiadają regulację góra-dół, ale mimo to siedzi się dość wysoko. Mimo to widoczność przez wewnętrzne lusterko jest ograniczona, właśnie przez wysoki tył.

Poza tym wnętrze małego sedana specjalnie nie różni się od hatchbacka. Ta sama duża kierownica, masywna deska rozdzielcza, podobne rozmieszczenie przełączników i przycisków, zegar na środku deski. Przybyło zegarów na głównym wyświetlaczu, wcześniej Aveo posiadał tylko dwa, teraz ma ich aż cztery. Ogólnie ergonomia wnętrza jest co najmniej poprawna, a jakość materiałów użytych do wykończenia również jest bez zarzutu.

Choć Aveo oferuje sporo miejsca w bagażniku, to jednak 400 litrów jest wynikiem raczej przeciętnym. Do liderów, czyli Logana i Thalii (po 510 l) brakuje już wyraźnie dużo. Powierzchnię bagażową można w razie potrzeby powiększyć poprzez złożenie oparć tylnej kanapy, jednak do uzyskania płaskiej podłogi brakować będzie jeszcze dużo. Nieco ograniczają przestrzeń bagażową wnikające do środka zawiasy, jednak mimo to do Aveo zapakujemy całkiem przyzwoitą liczbę toreb i innego bagażu. Ciekawym rozwiązaniem jest możliwość otwarcia bagażnika poprzez przycisk umieszczony na drzwiach kierowcy.

Jazda - ciszej!
Absolutnie nie polecamy Aveo w testowanej wersji z 1,4-litrowym silnikiem benzynowym o mocy 94 KM do ścigania się. A to z dwóch względów. Aby móc wykorzystać w pełni moc tej jednostki trzeba by wkręcać ją na wysokie obroty, nawet do 6 tys. obr/min. A to skutkuje masakrycznym wręcz rykiem dobiegającym spod maski, który ogłuszy siedzących w środku, a przestraszy przechodniów. I druga sprawa. Nawet jeśli uprzemy się do takiego typu jazdy, to i tak uzyskane osiągi nie pozwolą nam wygrać wyścigu na odcinku światła-światła z większością aut o podobnych parametrach. I w dodatku musimy się pogodzić wówczas ze spalaniem w granicach 11 l/100 km. A to już całkiem dużo.

Jednak, jeśli odłożymy na bok nasze ambicje sportowe i wykorzystamy Aveo do spokojnego przemieszczania się z miejsca na miejsce, to w pełni zaspokoi on nasze wymagania. Przede wszystkim zadowoli się 7,7 l paliwa na 100 km. A przy bardziej oszczędnej jeżdzie możemy pokusić się o "zejście" poniżej granicy 7 litrów (szkoda, że dostępny komputer pokładowy nie pokazuje średniego spalania). Do wyprzedzania nie będziemy potrzebować kilometrów wolnych odcinków, a i prędkość 130 km/h (z jaką silnik ten w miarę znośnie jeszcze dla naszych uszu pracuje) pozwoli szybko dojechać do celu podróży.

Drobne uwagi można mieć do pracy skrzyni biegów, każdorazowa zmiana wymaga odpowiedniego nacisku, a przy tym przełożenia są dość długie. Pod względem zawieszenia poprawnie - dość miękko, nieco buja na zakrętach, ale specjalnie nas nie wytrzęsie.

Podsumowanie - sporo za sporo
Nieco ponad 50 tys. zł to dość duża kwota, jaką należy przyszykować, aby kupić Aveo w testowanej przez nas wersji Premium. Jednak na liście standardowego wyposażenia znajdziemy sporo interesujących elementów: 4 poduszki powietrzne, klimatyzację, pełną elektrykę, alarm, CD radio, komputer pokładowy oraz oczywiście ABS. Zawsze można też wybrać najuboższą wersję Direct, której cena zaczyna się od 42.690 zł.

I choć w tym segmencie znajdziemy kilka tańszych propozycji, to jednak z całą pewnością żadna z nich nie będzie przywodzić nam na myśl amerykańskich krążowników szos. I nic to, że podobieństwa nie znajdziemy tu wcale. Marka i logo w zupełności wystarczą.

Zobacz pełne dane techniczne oraz wyposażenie testowanej wersji

Zobacz więcej o modelu Chevrolet Aveo


Podobne wiadomości:

Chevrolet Corvette Shooting Brake - w sam raz na zakupy

Chevrolet Corvette Shooting Brake - w sam raz...

Aktualności 2016-04-06

Nowy Chevrolet Camaro ZL1

Nowy Chevrolet Camaro ZL1

Premiery 2016-03-16

Komentuj:

~adam 2012-03-20

To widać po wypowiedzi jakie masz pojecie o motoryzacji, a ta logan to zapewne nowe 5 letnie auto.

~adam 2012-03-05

No to gratuluję wiedzy i znajomości motoryzacji.

~conductor 2012-03-02

Panowie, zaczynasie się ekscytować i typowo po polsku nawzajem obrażać. Każdy ma prawo wyboru i nie mamy prawa kogoś poniżac nazywając biedakiem, nie każdy zarabia dziesiątki tysięcy, rzadko uczciwie. W USA Aveo jeździ po drogach, lepsze nowe nowoczesne auto (poczytajcie troche o projekcie - najnowsze technologie i znana włoska pracownia design) niż stary pojazd z Niemiec, który dużo pali i trzeba do niego dokładać. Prawdą jest, że Aveo autem niedrogim jest i jako takie nie rozczarowuje, Aveo sedan obecnie poprawiono i całkiem łądnie wygląda. Dokładnie podobnych rozwiązań jest niewiele na rynku w tej cenie a i nie w tej, także niektórym świetnie służy. Jak już ktos polubił Aveo, to doceni jego przestronny bagaznik lub miejsce na butle z gazem. Jeżdżę Aveo T250 Hatchback i nie dam złego słowa powiedzieć na to auto. Ciągle miejcie na względzie wyjściową cenę zakupu, w Polsce zarobki są jakie są, ludzie też chcą kupować samochody nowe!

~adam 2012-02-28

nigdy nie kupilbym tej pseudo-amerykanskiej tandety?, szanowny kolego o wiele lepszy jest nowy Aveo jak 10 czy 15 letnie golfy, bemwu czy audi składane na szrocie z kilku rozbitków obciążone kilogramami szpachli.

~plastyk 2012-01-19

Jak czytam te bzdury co nie którzy Piszą ze to złom to mi się rzygać chce jak można wypowiadać się na temat jak nigdy tym samochodem nie jeździli mam Avo od 3 lat i jestem zadowolony kiedy kupowałem samochód miałem do wybory kupić używany samochód typu BMW lup WW po na zachodzie chcieli się pozbyć złomu i po kilku miesiącach ładować w niego kasę to wolałem mieć nowy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport