mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Chevrolet Epica: Tani luksus

Chevrolet Epica: Tani luksus

Cena jest z pewnością jednym z ważniejszych czynników, którymi kieruje się potencjalny klient mający zamiar kupić samochód. Wydawało się jednak, że w kwestii aut aspirujących do wyższych segmentów element ten traci na znaczeniu. Nic bardziej mylnego. Chevrolet Epica jest typowym przedstawicielem limuzyny z klasy budżetowej.

Chevrolet Epica: Tani luksus

Jeszcze parę dobrych lat temu marka Chevrolet kojarzyła się wyłącznie z bulgoczącymi V-ósemkami i Stanami Zjednoczonymi. Niestety po upływie tych kilku lat i paru zmianom na rynku, teraz patrząc na logo Chevroleta widzę zakamuflowane Daewoo.

I tak naprawdę Chevrolet Epica to kolejne dziecko w motoryzacyjnym drzewie genealogicznym Korei Południowej, które wywodzi się z modelu Daewoo Leganza. Potem na rynku pojawił się epizod w postaci Chevroleta Evanda, ale trzeba dobrze odświeżyć pamięć żeby skojarzyć, co to w ogóle był za samochód. Furory na rynku nie zrobił. Być może dlatego, że ludzie nie przekonali się do samochodu, który przy pomocy rozsądnej ceny miał udawać samochód luksusowy. Epica idzie dalej tym wytyczonym szlakiem, ale jak to w ewolucji bywa - jest już dużo lepsza niż jej protoplasta. Czy to jednak wystarczy by zaskarbić sobie sympatię na Starym Kontynencie? 

Stylistyka: Trochę z każdego
W stosunku do swoich poprzedników Epica zmieniła się bardzo wyraźnie. Samochód został zbudowany na nowej płycie podłogowej, a kreska nadwozia została pociągnięta od początku. Pomimo tego i tak odnosi się wrażenie, że styliści zapożyczyli pewne elementy od kilku modeli z gamy należącej do General Motors.

 

Z profilu samochód przypomina klasyczną limuzynę z segmentu D, jednak po wymiarach auto można by było sklasyfikować półkę wyżej. Z przodu samochód jest podobny do Saaba 9-5. A wszystko przez rozciągnięte reflektory. Pomiędzy nimi umieszczono dyskretną linię grilla pokrytą chromem z centralnie umieszczonym znaczkiem Chevroleta. Ten świeży design wzbudza sympatie, auto nie wygląda ociężale.

Jednak w stosunku do gabarytów mało proporcjonalnie wyglądają siedemnastocalowe felgi. Tutaj w standardzie można by było zamontować co najmniej "osiemnastki". Ta wada jest nadrabiana wyglądem tyłu samochodu. Ostro ścięta klapa bagażnika oraz okrągłe lampy a`la Ford Mondeo. Mamy wrażenie, że styliści przemycili do wyglądu tego auta trochę "amerykańskości". W końcu nie każdy musi wiedzieć, ale ten model był projektowany przez Amerykanina - Davida Lyona.

Wnętrze: Amerykańska kanapa
Po otwarciu drzwi pierwsze wrażenie jakie robi wnętrze Chevroleta jest całkiem dobre. Nie odurza nas na dzień dobry smród tanich plastików. Zamiast tego mamy skórę i dwutonowe kolory plastików deski rozdzielczej. Nie jest źle. W porównaniu z innymi modelami Chevroleta tutaj jakoś wszystko trzyma się w jedną całość. Jednak ciężko nazwać to wnętrze luksusowym.

Może lepiej powiedzieć, że jest dobrze wyposażone, bowiem po kilku kilometrach jazdy zaczynają wychodzić pewne niedociągnięcia. Pierwsza rzecz, z która miałem okazję zetknąć się już w innych testowanych modelach gamy GM to radioodtwarzacz. Niestety bardzo ciężko dojść do porozumienia z jego wyświetlaczem. W słoneczne dni nic na nim nie widać. Druga sprawa to zamykany schowek nad wyświetlaczem komputera pokładowego. Oczywiście, jest to bardzo przydatna rzecz, jednak mógł zostać przeniesiony nieco niżej. Wykonany z nieco ordynarnego plastiku z tandetnym przyciskiem odstrasza. Testowany egzemplarz był wyposażony w automatyczną klimatyzację, która także lubi zbyt intensywnie chłodzić. To znaczy, że temperatura na wyświetlaczu nijak ma się do tej panującej na pokładzie.

Jedna z niewielu rzeczy, za które można pochwalić Epicę to ilość miejsca. Co prawda nie ma jej tyle co w Skodzie Superb, ale i tak zmieścimy tam nawet do pięciu dorosłych osób. Pozycja za kółkiem jest dość wygodna, dzięki czemu można pokonywać tym autem sporo kilometrów. Jednak z tego miejsca mamy doskonały widok na nieciekawą deskę rozdzielczą i jej przytłaczające zegary. Jak już wspomniałem, na tylnej kanapie zmieścimy trzy osoby, a tuż za nimi mamy przestrzeń bagażową o pojemności 480 litrów. Spakujemy do niego na dłuższy wyjazd statystyczną, trzyosobową rodzinę.

Jazda: Miękko, buja i klekocze
Jeżeli nasza "tania limuzyna" ma być rzeczywiście oszczędna to wypada zrezygnować z dużych jednostek benzynowych, na rzecz jednostki wysokoprężnej o pojemności dwóch litrów. Silnik VCDi, który umieszczono w testowanym modelu dysponuje mocą 150 koni mechanicznych oraz momentem obrotowym rzędu 320Nm. Osiągi typowe jak na samochód tej klasy. Jedyne co razi, to pięciostopniowa skrzynia biegów. Wpływa to na komfort jazdy oraz spalanie. Przy prędkościach autostradowych ewidentnie odczuwa się brak szóstego biegu.

Długie przełożenia biegów wymagają wkręcania silnika powyżej 2.000 obr./min. bowiem dopiero wtedy do akcji włącza się turbosprężarka. Zatem podczas wyprzedzania w trasie bardzo często czeka nas redukcja. Jednak suma summarum auto w trasie okazuje się dosyć oszczędne. Średnie spalanie poza miastem przy delikatnym operowaniu gazem kończy się na 6,5l/100km. Jazda w mieście to co najmniej 8,5l/100km. Jednak przekładając to na gabaryty samochodu nie wychodzi wcale tak źle.

Amerykański rodowód Chevroleta poznamy po jego zawieszeniu. Zostało ono zestrojone na komfortową jazdę po długich odcinkach. Idealne jeśli chodzi o pokonywanie prostych i dziurawych polskich dróg. Duży i miękki skok zawieszenia pozwala wybierać ubytki w jezdni w tak spokojny sposób, że drgania nie są intensywnie przenoszone do wnętrza samochodu. Taka konfiguracja ma jednak swoje wady. Trzeba uważać na zakrętach, bowiem wtedy ujawnia się poważna podsterowność oraz toporny układ kierowniczy. Co prawda testowany samochód miał na wyposażeniu system ESP, jednak odnosiłem wrażenie, że jest on bardzo leniwy.

Podsumowanie: Czy luksus może być tani?
Nie od dziś wiadomo, że za luksus i prestiż trzeba słono płacić. Chevrolet Epica nie był i nigdy nie będzie autem luksusowym. Może pozostać co najmniej dobrze wyposażonym przedstawicielem segmentu D. Za 98.050 złotych otrzymujemy najbogatszą wersję samochodu wyposażoną w silnik wysokoprężny. W wyposażeniu znajdziemy takie udogodnienia jak skórzana tapicerka, automatyczna klimatyzacja czy elektrycznie sterowane fotele.

W aucie tym można podróżować długo i wygodnie, a co najważniejsze za nieduże pieniądze. Zatem powinno być to idealne rozwiązanie dla tych, co poszukują oszczędności. Znając realia naszego rynku, taki scenariusz powinien idealnie pasować. Pomimo tego, ciężko na drodze spotkać Chevroleta Epicę.


Podobne wiadomości:

Chevrolet Corvette Shooting Brake - w sam raz na zakupy

Chevrolet Corvette Shooting Brake - w sam raz...

Aktualności 2016-04-06

Nowy Chevrolet Camaro ZL1

Nowy Chevrolet Camaro ZL1

Premiery 2016-03-16

Komentuj:

~PUTIA 2012-09-10

33 tys km zrobione. W ciągu tego czasu pękła gumowa osłona przegubu - serwis o dziwo sprawnie wymienił osłony na obu kołach w ramach gwarancji. Poza tym jeszcze dwa przeglądy planowe (technicznie serwis słaby -nadrabia dbałością o klienta i chyba się uczy bo drugi przeglad był zrobiony lepiej) Poza tym żadnych napraw i kłopotów. Jazda wygodna. Spalanie (głównie jazda miejska) nie przekracza 9 l/100km. Po oddaniu atostrady kilka razy udało mi się sprawdzić samochód na większych prędkościach: wygoda, cisza dobre przyspieszanie i jazda ok 170km/h nie stanowi problemu. Oby tak dalej i jak najmniej przegladów w ASO. Dotychczasowa eksploatacja utwierdziła moją opinię o tym samochodzie: świetny samochód za względnie niewielkie pieniądze. Posiadacze Epici zwłaszcza o większym przebiegu dzielcie się swoim doświadczeniem i opiniami o tym samochodzie (mało wpisów na forum)!

~darek 2012-09-06

Witam ponownie darek,epica 2.0 lt diesel automat,objechalem do Polski juz 2 razy i powiem tyle ,to jest to co to auto lubi najbarziej,po prostu rewelacja,cicho i wygodnie. Co do spalania to wyszlo ok8-.9 l/100km[3 osoby plus z 90kg bagazu],ale przy 150-180 km/godz ,szczeze nie oszczedzalem go[niemieckie autostrady sa na prawde super do szybkiej jazdy] Jedyna wada to zeby pamietac -przed zakretem nie wyprzedzac przy tak duzej szybkosci bo lubi uciekac na zewnatrz ,no i troche przechyla. Co do awaryjnosci ,na razie spoko,przejechane 25 tys km,i oby tak dalej. To tyle ,pozdrawiam wszystkich uzytkownikow EPICI,piszcie co i jak z waszymi autkami.

~darek 2011-07-24

Witam,rowniez jestem posiadaczem epicy,model 2009,niestety jeszcze ze starym tylem ,wersja z automatem ,diesel oczywiscie,co moge powiedziec,fajne auto,wygodne,co do spalania to niestety automat juz nie jest tak oszczedny,na krotkoich odcinkach w miescie[watford kolo londynu]-ok 11 litrow,w trasie zdecydowanie lepiej. Na razie ma przejechane ok 10 tys km i jezdzi bezawaryjnie,zobaczymy co bedzie dalej,jedynie co mnie troche wkurza to drgania kierownicy jak stoje na swiatlach[tylko w polozeniu drive na skrzyni],w moim poprzednim dieslu nic takiego nie bylo,no ale to byl 6 cylindrowy silnik] powoli sie przyzwyczjam. Na pewno duzym plusem jest wyposazenie,mam wersje LT wiec -skora,podgrzewane siedzenia,tempomat,automatyczne swiatla i wycieraczki i jeszcze tam kilka bajerow,na prawde za ta cene SUPER. Zawieszenie-kocham komfort wiec to ze troche miekki uwazam za plus. Za dwa tygodnie jade do Polski wiec bedzie okazja do przetestowania go na trasie-pozdrawiam darek

~Arkadiusz 2011-07-08

Jestem właścicielem Chevroleta Epica model 2010 czyli model po lekkiej modernizacji. Wcześniej miałem Evande. Auto naprawde nie odstające od konkurencji pod wzgledem dopracowania, silnika diesla oraz wyposażenia. W kolorze czarnym prezentuje sie bardzo ładnie i doniosle. Pod względem miejsca w środku wyprzedza konkurencje z klasy sredniej o cala dlugosc. Nie mozna porównywac przestronności wnetrza z Oplem Inginia, Renault Laguna czy Avensis. Uważam , że bliżej jej do klasy wyższej niż do średniej. Zawieszenie nie tak miekkie jak w Evandzie, ale komfortowe. Prowadzenie auta bardzo dobre. Silnik rewelacyjny pod względem kultury pracy oraz wyników spalania. U mnie w mieście przy oszczędnej jeżdzie pali 5,5 litra , a przy dynamicznej maksymalnie 7,0. Na trasie przy 110km/h osiagniesty wynik na autostradzie to 4,8/5 litrow ropy! Spasowanie plastików na dobrym, europejskim poziomie tak wiec nie ma co narzekać. Fakt zegarek mało widoczny gdy jest sloneczna pogoda , ale mozna przezyc. Nie wiem po co jest umieszczony kompas na komputerze. Zamiast niego powinien byc umieszczony zegar? Bardzo dobry, prosty w obsłudze i czytelny komputer pokładowy. Wiele osób jeżdzacych ze mna jest nim zakoczona pozytywnie. Dobrej jakości sprzet audio ( taki sam jak w Saabie). W sumie ponad rok jazdy i dobre doswiadczenia. Wiele osób jest zaskoczonych tym autem, jakoscia wykonania, wyposazenia i cena.Polecam. Naprawde malo doceniane auto na rynku.

PUTIA 2011-06-20

Epica 2.0 diesel, produkcja 12.2009. Kupno w salonie (3 lata gwarancji, 20km przebiegu, cena REWELACYJNA). Pierwsza rejestracja 01.2011. W porównaniu z poprzednią wersją trochę zmieniono tył (światła, listwa między światłami) oraz wskaźniki na desce rozdzielczej (wg mnie bardzo na korzyść, nowe zegary z elementami podświetlania na niebiesko) Do dziś zrobione 9000km. Wiem, nieduży przebieg ale zero problemów. Jedyne zastrzeżenie to trudny odczyt wyświetlacza radia i zegara w słoneczne dni (no ale przy tej ccenie uważm to za nieistotne) Silnik bajka (wyprzedza się super) Wg firm robiących chip tuning ten silnik bez szkody dla trwałości daje się łatwo ztuningować na 175kM i 380 Nm (chyba poczekam do końca gwarancji). Jazda wygodna, mimo uwag poprzedników nie mam zastrzeżeń do klimy (poprawili?) wnętrze ciche dobrze nagłaśniane fabrycznym zestawem audio (+ za zetaw głośno mówiący po bluetooth zintegrowany z zestawem audio). Spalanie poniżej 8l/100 (jazda mieszana) Ponieważ nie zależy mi na prestiżu zdobywanym dzięki samochodowi to Epica jest dla mnie samochodem idealnym: wygodny, dynamicznie jeżdżący,obszerny,bezawaryjny (oby tak dalej), nie zwracający uwagi (zwłaszcza złodziei). W lutym tego roku zakończono produkcję. Następcą na cały świat będzie Malibu. Wg filmów, zdjęć i opisów świetny samochód (no ale obawiam się, że cena będzie min 2x tyle co moja Epica. Pozdrowienia dla wszystkich właściciel Epic. Piszcie jak wam się autka sprawują!!!!. Nie ma nowych wpisów na forach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport