mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Chevrolet Trax: Solidny średniak

Chevrolet Trax: Solidny średniak

Moda na miejskie SUV'y dyktuje własne warunki. Za dobrze wyposażenego Chevroleta Traxa musisz zapłacić około 70 000 zł. Nie jest to mała kwota, zwłaszcza za samochód, który bazuje na Oplu Corsa. Jednak jeśli spojrzysz na oferty konkurencji, cena modelu Chevroleta jest zachęcająca. Pytanie tylko, czy tańszy nie oznacza gorszy

Chevrolet Trax: Solidny średniak
Podstawowe wyposażenie Traxa (wariant 'LS' - 59 990 zł) to między innymi: 6 poduszek powietrznych, system wspomagający ruszanie pod górę (HSA), system Start & Stop, regulowaną kolumnę kierownicy w dwóch płaszczyznach i 6-kierunkową regulację fotela kierowcy, tempomat, elektrycznie otwierane szyby (tylko z przodu), radio CD/MP3, zestaw Bluetooth, port USB, alarm. Jest nieźle, ale mogłoby być lepiej. Nie dostaniesz w tym pakiecie na przykład klimatyzacji. Za nią dodatkowo trzeba zapłacić 3 990 zł.

Z droższymi pakietami wyposażenia ('LT' i 'LTZ') Chevrolet dorzuca jeszcze system "MyLink", który umożliwia  podłączenie poprzez gniazdo USB lub wejście AUX między innymi smartfonów z system operacyjnym iOS lub Android. W ten sposób otrzymujemy łatwy dostęp do zasobu tych urządzeń (książki telefonicznej, zdjęć, plików audio/video, itp.). Pliki dostępne są z poziomu siedmiocalowego, kolorowego wyświetlacza dotykowego, umieszczonego na centralnej konsoli, a "MyLink" jednocześnie jest w stanie przechowywać informacje nawet z pięciu podłączanych smartfonów. Mało tego, system jest kompatybilny z wieloma, ułatwiającymi życie aplikacjami takimi jak BrinGo - nawigacja 3D, czy też TuneIn - radio z dostępem do globalnej sieci 70 stacji lokalnych.

W testowanej, topowej wersji "LTZ" możesz też liczyć na napęd AWD. Jak to zwykle bywa w przypadku tych małych pseudoterenówek, jest on dołączany elektronicznie i reaguje wtedy, gdy uzna, że w zakręty wjeżdżasz za szybko. Wtedy ewidentnie odczujesz jak tylne koła łagodzą nadsterowność. Napęd 4x4 pomoże ci także wygrzebać się z leśnych duktów. Wszystko oczywiście w granicach rozsądku, to nie jest Toyota Land Cruiser. W codziennym użytkowaniu Traxem jeździ się po prostu dobrze. To solidne auto do kręcenia się wokół przysłowiowego komina. Dzielnie znosi trudy miejskiej dżungli. Podwozie jest jednak stosunkowo sztywne i na poprzecznych nierównościach zawieszenie resoruje trochę topornie. Układ kierowniczy z kolei ma lekko "rozluźniony" tryb wspomagania. Odczujesz to w każdym zakręcie.
Turbodiesel zainstalowany pod maską nie jest gigantem sprintu. Ma 1700 ccm pojemności i 130 KM. Nie jest to najmocniejsza kompozycja w portfolio Chevroleta, ale z pewnością zalicza się do najbardziej ekonomicznych. Na przejechanie stu kilometrów Trax potrzebuje średnio 5,3 l. oleju napędowego. Silnik jest za to hałaśliwy przy wyższych obrotach. A tych potrzebujesz, żeby jechać w miarę dynamicznie. Sześciostopniowa, manualna skrzynia biegów wykonuje swoją pracę rzetelnie, zmiana biegów przebiega bezproblemowo.

W środku znajdziesz wystarczającą ilość miejsca dla czterech dorosłych osób. Nie będzie im brakować miejsca ani na nogi, ani nad głowami. Obsługa większości urządzeń jest instynktowna, harmonię psuje wysoko umieszczona dźwignia hamulca ręcznego, która koliduje z podłokietnikiem oraz system składania dzielonej, tylnej kanapy. Aby uzyskać płaską podłogę, należy najpierw pionowo ustawić siedziska, a następnie położyć oparcie kanapy. Jeśli więc przednie fotele są mocno odsunięte do tyłu, przestaje to funkcjonować. Jakość materiałów to nie ta sama półka co w Peugeot 2008, ale spasowanie i wykonanie poszczególnych elementów deski rozdzielczej nie pogarsza ostatecznego werdyktu. Ten jest następujący - mocna, średnia europejska w klasie kompaktów. Możliwości transportowe również można określić w ten sposób. Do kufra zmieści się od 356 do 1370 l. bagażu.

Kupować, nie kupować? Jeśli interesuje cię akurat ta klasa samochodów, z pewnością nie możesz narzekać na wybór modeli. Za Chevroletem przemawia w pierwszym rzędzie ekonomia. Niezależnie na jaki silnik się zdecydujesz, będzie on oszczędny. Nie brakuje też przestrzeni w kabinie, a jakość jej wykonania jest najzwyczajniej w porządku. To w sumie tyle z pozytywów. Lepszego komfortu, lepszej dynamiki, estetyki, precyzji prowadzenia i większego bagażnika, musisz szukać u rywali Chevroleta.

Podobne wiadomości:

Chevrolet Corvette Shooting Brake - w sam raz na zakupy

Chevrolet Corvette Shooting Brake - w sam raz...

Aktualności 2016-04-06

Test opon letnich 2016 w auto motor i sport

Test opon letnich 2016 w auto motor i sport

Aktualności 2016-04-05

Komentuj:

~gość 2014-02-23

tak auto nawet atrakcyjne,ale opuszcza Europę a takich aut po prostu się nie kupuje.To błąd GM.

~kowal 2014-02-22

Odnośnie tych rywali jest jeszcze coś... Rywale byli, są i będą, a chevi... no cóż... niby jeszcze jest, ale tak jakby już go nie było. Kupować? Chyba nie warto.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Opel Insignia - pierwsze szczegóły
Opel Insignia - pierwsze szczegóły
Do premiery nowego Opla Insignii zostało mniej niż pół roku. Znamy pierwsze szczegóły flagowego modelu Opla, który zadebiutuje z nową nazwą.