mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Citroen Berlingo: Do różnych celów

Citroen Berlingo: Do różnych celów

Jeden z liderów, a jednocześnie prekursorów segmentu osobowo-dostawczych kombivanów już od zeszłego roku dostępny jest w drugiej odsłonie. Choć za wcześnie jeszcze na ostateczny werdykt, to wydaje się, iż najnowsze wcielenie Berlingo będzie wciąż dla wielu wzorem do naśladowania.

Citroen Berlingo: Do różnych celów

Na czym polega ten fenomen tego typu aut, zwłaszcza w wersjach osobowych? Odpowiedź wydaje się wręcz banalna. Na co dzień mogą służyć jako typowe auta dostawcze, do których po wymontowaniu lub złożeniu tylnych siedzeń zmieści się naprawdę sporo sprzętu, towaru czy innego bagażu. Wymiary części ładunkowej są dokładnie dopasowane, by zmieściła się tam europaleta. W razie potrzeby auto może służyć jako środek transportu na miejsce pracy dla kilku osób. A po pracy, w weekend, wakacje, z powodzeniem nasz kombivan zamienia się w pełnoprawne auto osobowe, nawet można rzec, że w rodzinne, którym można udać się na dłuższy wyjazd, zabierając przy okazji mnóstwo bagażu, nawet tego trochę ponadwymiarowego, jak narty, snowboard czy rower(y). Z wypadem na zakupy, nawet robionymi raz w miesiącu, po których to wyjeżdżamy z hipermarketu dwoma wyładowanymi do granic możliwości wózkami, również nie ma najmniejszego problemu.

Stylistyka - w dobrym tonie
Choć walory stylistyczne schodzą przy tego typu autach na dalszy plan, to chyba jednak zawsze miło jest, gdy jeździmy autem o ładnym wyglądzie zewnętrznym. W przypadku nowego Berlingo linia zewnętrzna pozostała wprawdzie bez większych zmian, to jednak sporo dodatków sprawiło, iż całość prezentuje się co najmniej nieźle. Charakterystycznym elementem jest oczywiście sporej wielkości logo marki wtopione w atrapę chłodnicy. Przednia część jest w ogóle nieco bardziej wyrazista, nadaje auto nieco dynamicznego charakteru.

Testowana jednak przez nas wersja Multispace ma zderzaki, boczne listwy ochronne, lusterka zewnętrzne w kolorze nadwozia. Jeśli jednak chcielibyśmy znacznie bardziej wyróżniać się na ulicach za kierownicą nowego Berlingo, wówczas proponujemy wybrać wersję XTR, która charakteryzuje się dwukolorowym przednim zderzakiem, nakładkami progowymi czy relingami dachowymi.

Wnętrze - miejsca i schowków pod dostatkiem
Jedną z głównych zalet tego typu aut zawsze była spora ilość miejsca wewnątrz i to zarówno dla pasażerów, również tych siedzących z tyłu, jak i na bagaż. Nie inaczej było i jest z Citroenem Berlingo. Tym bardziej, że nowa generacja auta urosła i to dość znacznie w porównaniu do poprzednika. Jest przede wszystkim o 24 cm dłuższa (rozstaw osi zwiększył się o 3,5 cm) i o 8 cm szersza. Dzięki temu, miejsca na nogi, ramiona, nad głową nie zabraknie nawet wyższym niż przeciętne osobom. Na tylnej kanapie, dość wygodnie będzie nawet trójce dorosłym. Fotele kierowcy i pasażera mają zbyt krótkie siedziska, choć zapewniają minimum trzymania bocznego. Oba mają też podłokietniki, jednak są one nieco zbyt wąskie. Regulacja foteli na wysokość (trochę mało poręczna) plus regulowana w dwóch płaszczyznach kierownica pozwalają zająć wygodną pozycję kierowcom o różnych gabarytach. Dzięki dużym powierzchniom szyb oraz sporym bocznym lusterkom, bardzo dobra jest widoczność we wszystkich kierunkach.

Wykończenie wnętrza raczej nas nie urzeknie. Dominują tu twarde tworzywa sztuczne, na szczęście sprawiają one wrażenie solidnie spasowanych. Trudno oczekiwać również, że spodoba nam się układ i wykończenie konsoli centralnej, które raczej do szczytów nowoczesności zaliczać się nie będą.

Za to pod wielkim wrażeniem możemy być, jeśli przyjrzymy się wszystkim schowkom i półeczkom, jakie znajdziemy na pokładzie Berlingo w wersji Multispace. Zamykany przed pasażerem jest w Berlingo naprawdę spory, do tego na desce rozdzielczej otwarta półka, a za kierownicą dodatkowy zamykany schowek. Niewielkie półeczki znajdziemy pod radiem, po prawej stronie konsoli środkowej oraz dwa okrągłe pod otworami nawiewów. Jeśli do tego dodamy szuflady pod oboma fotelami oraz schowki w podłodze w drugim rzędzie to już i tak jest gdzie upchać większość szpargałów czy dokumentów. Jednak to wciąż nie wszystko, sporych rozmiarów schowek znajdziemy jeszcze w podsufitce.

I choć naprawdę sporo pomieścimy w tychże schowkach, to jednak nijak ma się ich pojemność z wielkością części bagażowej. Przy rozłożonej tylnej kanapie, dzielonej w stosunku 60:40, bagażnik ma 675 litrów pojemności. Do tego jego wielką zaletą są niezwykle regularne kształty. Jeśli mimo wszystko będzie to dla nas zbyt mało, można złożyć wpierw same oparcia tylnej kanapy lub całą kanapę, uzyskując w ten sposób całkowicie płaską podłogę. W testowanej przez nas wersji bagażnik otwiera się za pomocą sporych rozmiarów klapy. To może być pewien minus, jeśli za zamykanie będzie się zabierać drobnej postury osoba. W takim przypadku warto za 200 zł zamówić dwuskrzydłowe tylne drzwi. Standardem w tym wariancie wyposażeniowym są również dwoje przesuwnych drzwi.

Jazda - szybsza jazda niewskazana
Pod maską testowanej przez nas wersji Citroena Berlingo pracowała 1,6-litrowa jednostka wysokoprężna HDi o mocy 92 koni mechanicznych. Moc ta okazała się wystarczająca, aby w miarę dynamicznie rozpędzać auto, jednak na pokładzie znajdowały się tylko dwie osoby, a bagażnik był cały pusty. Choć nie w mgnieniu oka, to jednak Berlingo dość sprawnie rozpędza się również do prędkości autostradowych. Widać jednak, że w przypadku tej wersji silnikowej, dużo szybciej już nie pojedzie. W kabinie do prędkości 90-100 km/h jest stosunkowo cicho, później dają o sobie znać i silnik, i podmuchy wiatru. Berlingo przy swojej dość wysokiej sylwetce jest jednak mało aerodynamiczny.

Wysokie nadwozie nie sprzyja też zbyt szalonej jeździe na bardziej krętych drogach, choć odpowiednio utwardzone zawieszenie nie pozwala, by zbytnio się odchylało. Auto nie wykazuje też jakiś wyraźnych tendencji do podsterowności. Wszelkie nierówności pokonywane są za to sprawnie, tylko z tylnego zawieszenia dochodzą momentami jakieś odgłosy. Poprawnie zachowuje się też 5-biegowa skrzynia manualna. Biegi wchodzą płynnie, choć nieco zbyt długi może się wydawać skok drążka.

Zaskakująco różne mogą okazać się wyniki zużycia paliwa. Jeśli będziemy jechać z prędkością w granicach 90-100 km/h, wówczas jest szansa zejść ze spalaniem nawet poniżej 5 l/100 km. Wystarczy jednak przyspieszyć o ok. 30 km/h i spalanie wzrasta automatycznie do niecały 8 l/100 km.

Podsumowanie - uniwersalny
Citroen Berlingo to mimo wszystko auto, które ma przekonać do siebie swoją uniwersalnością. Nie po to dysponuje olbrzymią częścią ładunkową, by wykorzystywać ją do przewozu zakupów. Jeśli ktoś poszukuje auta tylko i wyłącznie rodzinnego, prędzej sięgnie po propozycję z segmentu MPV bądź kombi.
 
No chyba, że decydująca okaże się tu cena. Testowane przez nas Berlingo (nie licząc dodatków) kosztuje 66,3 tys. zł, za podstawę z tym silnikiem zapłacimy ok. 4 tys. mniej, a za najtańsze Berlingo w wersji osobowej 49,9 tys. zł. To sporo mniej niż cena, jaką przyszło by nam zapłacić za różnych marek minivany oferowane w sprzedaży. A jeśli cena jest wciąż zbyt wysoka, od biedy można zdecydować się na, dostępną wciąż na rynku, pierwszą generację modelu, oferowaną jako Berlingo First, jednak ze sporo uboższym wyposażeniem.

+ przestronne wnętrze
+ duży bagażnik
+ spora liczba praktycznych schowków

- hałas przy wyższych prędkościach
- spore spalanie przy nieco szybszej jeździe
- mało ciekawe wykończenie wnętrza

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Citroen Berlingo
Citroen Berlingo
Cena podstawowa już od: 63 345 PLN brutto
Rodzaj samochodu: dostawczy osobowy

Podobne wiadomości:

ABW w salonach Citroena i Peugeota

ABW w salonach Citroena i Peugeota

Aktualności 2014-11-20

Citroen C4 Cactus 1.2 82KM: Awangarda z bąbelkami

Citroen C4 Cactus 1.2 82KM: Awangarda z...

Testy samochodów 2014-11-12

Komentuj:

~Gosiowa 2009-04-03

jezdze takim samym autem, jak jest tu zaprezentowane, od pol roku i wedlug mnie jest rewelacyjne! zarowno w miescie i na trasie. bardzo zwrotne, duze luterka boczne bardzo ulatwiaja manewry. jedyny minus, ze spalanie jet duzo wyzsze niz w artykule. mimo, ze staram sie jezdzic ekonomicznie, jeszcze nigdy zuzycie paliwa nie wyszlo nizsze niz 6-7l/100km...