mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Citroen Berlingo: Dostawczak na osobowo

Citroen Berlingo: Dostawczak na osobowo

Jakie auto najlepiej nadaje się do tego, by przewieźć spore partie towaru, a jednocześnie zachować minimum komfortu auta osobowego? Kombi? Van? Nic z tych rzeczy! Z myślą o takim dwojakim charakterze powstały tzw. kombivany, czyli osobowe wersje małych dostawczaków.

Citroen Berlingo: Dostawczak na osobowo

Stylistyka - furgonetka
Citroen Berlingo w 2002 roku został poddany gruntownej modernizacji. Przednia część auta nabrała bardziej "osobowych" kształtów, jest bardziej masywna, reflektory się powiększyły. Dużą zaletą Berlingo z całą pewnością są duże powierzchnie szyb, dzięki którym kierowca i pasażerowie mają idealny widok na zewnątrz.

Tył Berlingo ma już bardziej "dostawczy" charakter. Poziomo biegnąca wysoka linia dachu opada niemal pionowo. Uzyskaną w ten sposób sporą przestrzeń w tylnej części auta docenią zarówno przedsiębiorcy, jak i prywatni kierowcy. Trochę nieproporcjonalnie wyglądają na tle dużej klapy malutkie tylne światła.

Zobacz więcej zdjęć z testu Citroena Berlingo

W standardzie są tylko prawe przesuwane drzwi, które notabene bardzo ułatwiają wsiadanie na tylną kanapę, ale już za 1.500 zł można zamówić dodatkowe drzwi na drugą stronę. I naprawdę warto! Docenią to zwłaszcza pięcioosobowe rodziny

Wnętrze - nie szokuje, ale poprawne
Powyższy podtytuł oddaje całą istotę wnętrza Citroena Berlingo. Zresztą podobne odczucia można mieć po zajęciu miejsca w środku także i innych konkurentów z segmentu. Może i mało elegancko, ale ergonomicznie, funkcjonalnie i nawet wygodnie.

Podstawowe wyposażenie, które ma nam ułatwić podróżowanie, znajdziemy, ale nic ponadto. Wszystkie niezbędne włączniki, przełączniki, pokrętła, poza kilkoma wyjątkami, są tam, gdzie tego oczekujemy, a dodatkowo są na tyle duże, że nie będziemy ich musieli "szukać" prowadząc auto. Tymi wyjątkami są np. przyciski elektrycznego otwierania szyb,
które odnajdziemy na konsoli centralnej, czy też mechanizm do regulacji prawego lusterka (na lewo od kierownicy), podczas gdy lewe lusterko ustawimy za pomocą dźwigienki po wewnętrznej stronie drzwi.

Główną zaletą Berlingo jest jego przestronność oraz liczne i co ważne praktyczne schowki. Na brak miejsca nie będziemy narzekać ani z przodu, ani z tyłu, pięć osób, nawet dorosłych, wygodnie pomieści się i nie będzie sobie nawzajem przeszkadzać. Schowki znajdziemy niemal wszędzie. Wprawdzie ten największy przed pasażerem objętością nie grzeszy, ale rekompensują to schowki pod fotelem pasażera, duże w drzwiach, nad drzwiami czy też nad przednią szybą. Ponadto docenimy stoliki w oparciach foteli czy też rozkładane podłokietniki.

Mimo ogólnej dobrej oceny wnętrza, nie zabrakło także i mankamentów. Np. niezbyt wygodne fotele przy dłuższej jeździe mogą dać się we znaki. Ogólnie wydajna klimatyzacja ma jeden feler, otóż brak jest przycisku "obieg zamknięty", aby uzyskać taki efekt należy przekręcić pokrętło klimatyzacji w lewo.

Bagażnik - kolejny atut
Obok przestronnego wnętrza bagażnik jest kolejnym mocnym punktem Berlingo. 624 litry pojemności to już jest dużo. Dodatkowo możemy albo złożyć oparcia tylnej kanapy, albo wręcz złożyć całe siedzenia. Wówczas pojemność bagażnika wynosi już 2.800 litrów. Jeśli dodamy do tego wspomniane wcześniej schowki, to się okaże, iż nawet osobowym Berlingo możemy przewieźć wszystko, co chcemy. No, prawie wszystko.

Duża klapa bagażnika sprawia, iż dostęp do niego jest łatwy, ale później trzeba wysoko sięgać, by ją zamknąć.

Jazda - miało być gorzej
Przed wyruszeniem w trasę za kierownicą testowanego Berlingo wydawało się, iż czeka nas dość ciężka jazda. Że będzie mało komfortowo, że będzie trzęsło, że będzie wolno i że na każde wyprzedzanie potrzeba będzie kilometrów wolnej drogi.

Bardzo szybko, bo już po pierwszych kilometrach musieliśmy powyższe przypuszczenia zrewidować. Przede wszystkim w Berlingo siedzi się całkiem komfortowo (dopiero przy dłuższej jeździe zaczyna nieco doskwierać mało wygodny fotel), wysoko, co wraz z dużymi powierzchniami szyb daje bardzo dobrą widoczność.

Mimo wysokiego nadwozia nie musimy się obawiać większych przechyłów podczas pokonywania zakrętów, choć takie uczucie czasami się pojawia. Auto dość pewnie trzyma się obranego kursu, zupełnie niczym dużo mniejsze auto typowo osobowe. Trochę gorzej za to z pokonaniem różnych nierówności, szczególnie poprzecznych, oraz z układem hamulcowym. Jeśli zapomnimy się i rozpędzimy znacznie załadowane po brzegi Berlingo, to może nas spotkać niemiła niespodzianka w postaci bardzo wydłużonej drogi hamowania.

Szybko też rozwiane zostały nasze obawy, co do wysokoprężnego silnika 1,6 HDi o mocy 90 KM. Jak na auto ważące 1.240 kg przyspieszało ono całkiem żwawo, by nie powiedzieć, że wręcz dynamicznie. Nie było też prawie żadnych problemów z wyprzedzaniem zawalidrogów, o co się najbardziej niepokoiliśmy. Berlingo z takim silnikiem uzyskuje też dobre wyniki spalania. Nieco powyżej sześciu litrów oleju na 100 kilometrów, to wprawdzie więcej niż podaje producent (5,4 l/100 km), ale i tak całkiem przyzwoicie.

Podsumowanie - jednak dostawczak
Takie auta jak Citroen Berlingo, chcąc nie chcąc, kojarzą się z handlowcem lub właścicielem małej firmy, którzy na codzień mają do przewiezienia sporą ilość towaru, nie mieszczącą się w "zwykłym" aucie osobowym, ale też zbyt małą, by wykorzystywać do tego celu większe auto dostawcze.

Niestety, przede wszystkim chyba ta mało efektowna sylwetka sprawia, iż, mimo naprawdę wielu zalet, Citroen Berlingo pozostanie dla większości osób autem dostawczym, które ewentualnie będzie można od czasu do czasu wykorzystać na dłuższe wyjazdy rodzinne.

Zobacz więcej o modelu Citroen Berlingo

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Citroen Berlingo
Citroen Berlingo
Cena podstawowa już od: 56 690 PLN brutto
Rodzaj samochodu: dostawczy osobowy

Podobne wiadomości:

Citroen C-Elysee po nowemu

Citroen C-Elysee po nowemu

Premiery 2016-11-15

Nowy Citroen C3 - mały Cactus

Nowy Citroen C3 - mały Cactus

Premiery 2016-06-30

Komentuj:

~Jacek 2009-02-05

Moje 1,4 Piękne Berlingo jest moim przyjacielem nie tylko koniem roboczym ,jestem z niego bardzo zadowolony,poniewaz zawozi mnie wszędzie tam gdzie mam pracę jak również poznaję dzięki niemu uroki naszego kraju.

~addzio 2008-11-23

partner czy berlingo brak różnic

~guadalupa 2008-05-12

aha zapomniałbym o najważniejszym. Cenie to auto także jeszcze za jedną ważną zaletę = bardzo wysoki poziom komfortu w środku jak na ten segment oraz klasę cenową wśród minivanów i samochodów os.

~guadalupa 2008-05-12

Auto to doskonale służy mi do przewozu paczek, towaru i wszelkiego rodzaju załadunku. Na codzień pracuje w małej firmie wysyłkowej i nie zamieniłbym póki co tego auta na nic innego, kwestia przyzwyczajenia wchodzi także tutaj w grę ale nie mniej ważne jest to, że autko to po prostu pewnie trzyma się drogi, mało pali(osiągi wiadome są każdemu kto choć trochę czytał komentarzy o Citroenie Berlingo) itp.

~kornik-serwisant 2007-05-17

Przez 3,5 roku miałem Berlingo 1.9D (przejechane 132 tys. km.) a od miesiąca jeżdżę nowym 1.6HDi 75KM. Oba w wersji Multispace. Różnica dynamiki jest b.duża, mimo małej różnicy mocy HDi "zbiera" się o niebo lepiej i do tego mniej spala. Nowy zamykany schowek pasażera jest zbyt mały choć i ten ze starego modelu z 'dziurą' nie grzeszył objętością. Co do sylwetki to dla mnie auto jest tzw. koniem roboczym i nie ma to większego znaczenia. Ważniejsze, że teraz nie ma już z tyłu kraty i można załadować coś dłuższego niż w poprzedniiej "ciężarówce" a w weekend bez problemu po złożeniu 2/3 tylnego siedzenia zabrać 3 rowery do środka jechać poza miasto. Pozdrawiam wszystkich Berlingowców.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport