mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Citroen C4 Aircross: Crossover idealny?

Citroen C4 Aircross: Crossover idealny?

Przepis był prosty - dogadać się z innym producentem i na bazie jego modelu wypuścić samochód, który wzbogaci francuską gamę. Ten scenariusz zrealizowano nie po raz pierwszy. C4 Aircross wpisuje się idealnie w definicję crossovera.

Citroen C4 Aircross: Crossover idealny?

Mitsubishi i koncern PSA. Co łączy obu tych producentów? Oczywiście wspólne modele. To na bazie poprzedniego Outlandera powstały dwa modele francuskiego koncernu C-Crosser oraz 4007. C4 Aircross również bazuje na japońskiej konstrukcji. Tym razem Citroen opracował auto na bazie mniejszego modelu ASX. Ciekawe, że Peugeot w tym scenariuszu nie dostrzegł interesu, a postanowił zrealizować własny plan – patrz model 2008.

C4 Aircross wygląda lepiej niż japoński brat bliźniak. Przód auta swoim rozmieszczeniem świateł przypomina głowę pająka skrywająca kilka par oczu. W zderzaku zamontowano pionowe światła do jazdy dziennej. Nie zdziwmy się, gdy w przypadku kolizji wymiana zderzaka wraz z światłami LED znacznie uszczupli nasz budżet. Detal w tylnej części, który spodobał nam się najbardziej to tylny słupek C, który wygląda jak zawieszony w powietrzu. Reflektory tylne zachodzą na błotnik i zostały w tej części rozciągnięte. Dało to ciekawy efekt.

Francuski Crossover swój największy atut chowa pod maską. Silnik e-HDi w papierach ma wpisane 115 KM mocy i 270 Nm momentu obrotowego. Jak przekłada się to na drogę? Moment obrotowy dostępny jest już od 1750 obr./min, co daje żwawą jazdę spod świateł. Wyprzedzanie w tym aucie to przyjemność, nie musisz obawiać się, że nagle zabraknie ci mocy.

Spalanie jakie udało się nam osiągnąć to wartości pożądane przez wszystkich użytkowników. W trasie Aircross z tym silnikiem bez najmniejszego problemu zadowoli się 5 litrami paliwa na 100 km. Na autostradzie, przy przepisowych prędkościach wartość ta skoczy do 8 litrów i to jest wynik przyzwoity. Skoro jesteśmy już przy podróżowaniu autostradą, to na niej dokuczać będzie nam hałas dobiegający do kabiny. Na szczęście 6 bieg pomaga zmniejszyć hałas. Sama skrzynia manualna pracuje bez zarzutów.  Średnie spalanie w naszym teście to ponad 6 litrów. Nieźle!

Crossover Citroena w teście prowadzenia poradził sobie znakomicie. Do przechyłów nadwozia jesteśmy w stanie się przyzwyczaić. Jedyne zastrzeżenie, jakie znaleźliśmy w układzie zawieszenia, to zbyt miękka jego praca na dużych nierównościach. W takich warunkach czujemy się jakbyśmy prowadzili piłeczkę kauczukową. Duży plus za felgi z oponami o wysokim profilu, dzięki temu bez problemu zaatakujemy każdy, nawet najwyższy krawężnik w mieście.

Jazda poza asfaltowymi drogami nie będzie łatwa, gdyż testowany egzemplarz nie ma napędu 4x4. W ofercie Citroen posiada wersję z takim napędem, ale dedykowaną tylko do silnika wysokoprężnego 1.8 l. Mówimy jednak tu o crossoverze, a najwięcej tego typu aut na polskich drogach jest wyposażona tylko w napęd przekazywany na oś przednią.

Francuski model, bazujący na japońskiej technologii, ma jedną wadę, która mocno w nas uderzy. To wnętrze, a konkretnie jego stylistyka. Widać, że Citroen nie chciał zmieniać tu za wiele, bo środek został bez większych zmian przeszczepiony z ASX. Szkoda, bo dobra stylistka z zewnątrz powinna mieć odzwierciedlenie w kabinie.

O ile wygląd rozczarowuje, to ilość miejsca i przestrzeni jest wystarczająca. Z tyłu nikt z dwójki pasażerów nie będzie narzekał na brak miejsca. Gdy na tylną kanapę zaprosimy trzeciego pasażer, on też nie powinien narzekać. Bagażnik dostarcza 416 l i pozwala na złożenie kanapy, co daje nam 1193 litry. W miarę regularne kształty pozwolą na przewożenie większych przedmiotów bez najmniejszych problemów. Przeszkodą jest wysoki próg załadunkowy, ale czy w tej klasie samochodów kogoś on jeszcze dziwi?

Bardzo dobry silnik, podwyższone zawieszenie, duża ilość miejsca, stylistyka, która nie do końca sprawdziłaby się w kompaktowym aucie, to cechy auta, które możemy nazwać crossoverem. W to idealnie wpisuje się Citroen C4 Aircross.

Na polskim rynku ta wersja silnikowa jest dostępna w dwóch wariantach wyposażenia. Seduction w katalogu widnieje z ceną 95 300 złotych. Wersja Exclusive jest droższa o 8 tys. zł. Polski importer przygotował  program ze zniżką za odkup auta i za złomowanie. Dzięki temu droższa wersja w finalnej cenie kosztuje 89 700 PLN, a tańsza 81 700 PLN. Pytanie pozostaje jedno - czy to jest auto, którego szukasz? Czy może jednak zwrócisz się w kierunku tradycyjnego auta kompaktowego?

 

Volvo C4 Aircross 1.6 e-HDi
dług./szer./wys. (mm)
4 340/ 1 800/ 1 625
rozstaw osi (mm)
2 670
masa własna (kg)
1 315
poj. silnika (ccm)
1 560
moc (KM)
115 (3600 obr./min.)
moment obrotowy (Nm)
400 (1750 obr./min.)
0-100 km/h (sek.)10.8 s.
Vmax. (km/h)
182 km/h
spalanie: trasa (l/100km)
5.0
średnie spalanie - test (l/100km)6.2
poj. zbiornika paliwa (l)
60
poj. bagażnika (l)
416
cena testowanego egz. (zł)
81 700 (Seduction)

 

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Citroen C4
Citroen C4
Cena podstawowa już od: 49 990 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. suv-5dr. van-5dr.

Podobne wiadomości:

Citroen C-Elysee po nowemu

Citroen C-Elysee po nowemu

Premiery 2016-11-15

Nowy Citroen C3 - mały Cactus

Nowy Citroen C3 - mały Cactus

Premiery 2016-06-30

Komentuj:

~ziutek 2014-05-09

nie wiem co sie autorowi w nim podoba, ja się przychylam ku opini rexa - brzydki jak noc

~rex 2014-05-08

Brzydki jak noooooc !!!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport