mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Citroen C4: Francuska (r)ewolucja

Citroen C4: Francuska (r)ewolucja

Citroen C4, następca wysłużonej już nieco Xsary, na rynku obecny jest już prawie dwa lata. Po teście trzydrzwiowej wersji, teraz przyszedł czas na nieco mniej awangardową pięciodrzwiową wersję C4.

Citroen C4: Francuska (r)ewolucja

W momencie debiutu rynkowego kompaktowy Citroen miał szokować nieco swoją stylistyką (zwłaszcza wersja 3-drzwiowa) oraz nowatorskimi rozwiązaniami zastosowanymi wewnątrz auta. I rzeczywiście, w porównaniu do ówczesnej konkurencji C4 prezentował się wybitnie nowocześnie. Ale czas idzie nieubłaganie naprzód, a rywale nie śpią. I coraz więcej aut zadziwia nas swym niebanalnym designem. Widać, że przykład C4 pobudził konkurencję do działania.

Stylistyka - różnica w tyle
Co nieczęsto się zdarza, dwie debiutujące jesienią 2004 r. wersje "ceczwórki" (3-drzwiowe Coupe oraz 5-drzwiowe Berline) różniły się pod względem stylistycznym, przy jednoczesnym zachowaniu prawie takich samych wymiarów. Obie wersje posiadają zupełnie inny tył.

Czytaj test Citroena C4 Coupe

O ile C4 Coupe ma ścięty tył oparty na tylnych światłach, przedzielony spojlerem, to w wersji pięciodrzwiowej opada on łagodniej i jest zaokrąglony. Całe nadwozie zresztą jest bardzo odważne. Charakteryzuje się łagodnymi i zaokrąglonymi liniami, które ciekawie kontrastują z agresywnymi reflektorami, posrebrzanymi przedłużeniami logo firmy na masce czy też bocznymi lusterkami.

Ogólna ocena nadwozia jest jak najbardziej pozytywna, mimo iż ktoś, kiedyś powiedział, że Citroen C4 to taki rozciągnięty C3. My się z tym zdaniem absolutnie nie zgadzamy.

Zobacz galerię zdjęć Citroena C4

Wnętrze - nie ma lekko
Kierowca, nie obyty wcześniej z tym modelem, może dostać lekkiego szoku po zajęciu miejsca wewnątrz. Przede wszystkim nieruchomy środek kierownicy, rozwiązanie równie innowacyjne, co kontrowersyjne. Skręcając, kręcimy tylko samą obręczą, sam środek z mnóstwem przycisków pozostaje nieruchomy. Oczywiście sprawi to, iż podczas skrętu, czy też jazdy po łuku nie zmienimy stacji radiowej, ani nie wyszukamy frapującej nas informacji w komputerze pokładowym (no chyba, że będziemy wówczas trzymać kierownicę jedną ręką), ale tak gwoli prawdy możemy z tym poczekać aż będziemy już jechać na wprost.

Co ważne dla kwestii bezpieczeństwa, nieruchomy środek kierownicy pozwala na zamontowanie w nim prostokątnej poduszki powietrznej, która zawsze znajduje się w optymalnym położeniu i lepiej chroni dolną część ciała kierowcy podczas wypadku, niż okrągła poduszka.

Kolejną trudność mogą sprawić aż cztery wyświetlacze. Aby ogarnąć wszystkie informacje należałoby co rusz biegać wzrokiem po całej desce rozdzielczej i centralnej konsoli. Najważniejsze dwa znajdują się jednak na górze i kilka chwil spędzonych za kierownicą pozwoli przyzwyczaić się do nich. Na samej górze deski znajduje się największy wyświetlacz, na którym znajdziemy cyfrowy prędkościomierz, a także wskaźniki poziomu paliwa, liczby przejechanych kilometrów, temperatury cieczy w chodnicy oraz wszystkie niezbędne kontrolki. Centralnie niemal przed naszym wzrokiem znajdziemy ciekłokrystaliczny obrotomierz z poziomą skalą, który rozbłyska na czerwono po przekroczeniu dopuszczalnej liczby obrotów.

Duża liczba przycisków, przełączników, wyświetlaczy powoduje, iż do Citroena C4 trzeba się trochę przyzwyczaić. Jednak trzeba przyznać, iż samo wnętrze jest dość przestronne (może nie dla pięciu osób), bardzo ładnie wykończone, fotele zapewniają bardzo dobre trzymanie boczne i są bardzo wygodne, zaś liczba schowków i półeczek jest wystarczająca.

Bagażnik - nie dla rodziny
Tylko 320 litrów pojemności (wersja 3-drzwiowa 314 l) stawia Citroena pod koniec stawki pod względem pojemności bagażnika. Nieznacznie tylko sprawę polepsza możliwość złożenia dzielonych asymetrycznie oparć tylnej kanapy. Wyjazd na dwutygodniowy urlop będzie musiał się wiązać z zabraniem albo jednej pary butów, albo trzech koszulek mniej.

Jazda - minimum sportu zapewnione
110-konny silnik benzynowy o pojemności 1,6 litra, w jaki wyposażona była testowa wersja, zapewnia bardzo przyjemne doznania podczas jazdy. Oczywiście można wybrać mocniejsze wersje, jednak osoba nie stawiająca sobie za cel pokazywanie tyłu swojego auta wszystkim przy ruszaniu spod świateł, spokojnie może zdecydować się na tę wersję. Silnik 1.6i jest dość elastyczny, pozwala na osiągnięcie prędkości 100 km/h w ok. 10 sekund, a maksymalna prędkość wynosi 194 km/h. Malutkie sportowe ambicje, jakie w jakimś tam stopniu rodzą się w każdym kierowcy, będą zaspokojone.

Samo prowadzenie auta, już po tym, jak przyzwyczaimy się do nietypowej kierownicy, jest bardzo przyjemne i lekkie. Układ kierowniczy posłusznie reaguje na każdy ruch kierownicą, zaś auto nie ma jakichś wyraźnych tendencji do przechyłów czy też uciekania z wybranego toru jazdy. Gorsze oceny należą się zawieszeniu, które jest bardziej twarde. Szczególnie siedząc z tyłu odczujemy wyraźnie wszystkie większe nierówności. Również skrzynia biegów czasami zachowywała się mało precyzyjnie, co powodowało pewne problemy przy wrzuceniu biegu.

Uzyskane przez nas wyniki spalania są niewiele większe od podawanych przez producenta. W cyklu mieszanym wahało się od 7,3 do 7,7 l/100 km, zaś przy dużo bardziej dynamicznej jeździe oraz w ruchu miejskim oscylowało wokół 9,6 l/100 km.

Podsumowanie - już nie szokuje
Wyposażenie testowanej wersji VTR Pack jest niemal idealne: cztery poduszki powietrzne wraz z kurtynami, ABS, wspomaganie kierownicy, klimatyzacja, pełna elektryka, komputer i czujniki sprawią, iż jazda "ceczwórką" będzie komfortowa i bezpieczna. Nie brak też nowatorskiego rozpylacza zapachów, który jednak należy zaliczyć raczej do grona gadżetów. Tak wyposażony Citroen C4 kosztuje 75.800 zł. Jeśli nie zależy nam specjalnie na wielu elementach wyposażenia, to możemy znaleźć wersję (Magic) z takim samym silnikiem, ale o ponad 20 tys. tańszą (55.150).

Nowocześnie wyglądający przed dwoma laty C4, dziś nie szokuje już tak bardzo. Wciąż jednak powinien się podobać, zwłaszcza młodszym użytkownikom dróg. Starsi będą zwracali, jak zwykle, uwagę na szereg elementów, które w przypadku Citroena okazują się być nieco mało praktyczne.

Zobacz szczegółowe dane techniczne i wyposażenie testowanej wersji Citroena C4

Zobacz więcej o modelu Citroen C4

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Citroen C4
Citroen C4
Cena podstawowa już od: 49 990 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. suv-5dr. van-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Citroen C4 Wszystko o Citroen
Tematy w artykule: Citroen Citroen C4

Podobne wiadomości:

Citroen C-Elysee po nowemu

Citroen C-Elysee po nowemu

Premiery 2016-11-15

Nowy Citroen C3 - mały Cactus

Nowy Citroen C3 - mały Cactus

Premiery 2016-06-30

Komentuj:

~s.glinda@chello.pl 2007-12-05

Mam C4 110HDi przejechałem 84tys.km.Oprócz paliwa i wymiany oleju nigdy nic nie rabiłem. W mieście przy spokojnej jezdzie pali 5l/100 diesla a na trasie 4l/100km przy szybkości 110km/h. Komfort i przyjemność podróżować. Jeździłem wielu różnymi samochodami ten jest 14 lecz żaden nie dorównuje jemu pod każdym względem ani Mercedes, ani Ford, ani Opel, ani Fiat w tej klasie. Nie tylko przyjemna salwetka i salidne wykanawstwo lecz ekonomiczny i wygodny. Z całego serdca polecam tylko z silniejszym silnikiem min. 110KM. Wiele dostępnych bajerów w rozsądniej cenie. Porównując z innymi samochodami w tej kłasie jest to auto najtańsze i najleprze.

~DrOOcik 2007-04-05

@Grzegorz & Adam - 2-3 lata to pikuś. Nowoczesne samochody, jak się nie zepsują w 1-szych 5 tys. to spokojnie pojeżdżą te 5 lat bezawaryjnie (ze 100 tys. km). Zobaczymy za 5-6 lat. Bo fakt, inny znajomek kupił sobie w grudniu C4 i nie zarzeka. Wygląd też fakt ciekawy - Francuzi to potrafią - choć wspomniane wcześniej C5 nie szokuje wyglądem. Reasumując: za wcześnie by coś pisać o awaryjności, ale C4 pewnie się zmieści w... średniej. Jak komuś to wystarczy, to spoko, ale jeśli bezawaryjność jest priorytetem, to japońce jednak przewodzą, choć wyglądają przeciętnie (Toyota).

~Grzegorz 2007-03-05

Samochód mam ponad 2 lata i jestem bardzo zadowolony, tym bardziej, że kobietom się podoba i mogę trochę " powyrywać " lasek ! Marki niemieckie i japońskie są nudne i brak im stylu !!!!!!!

~Adam 2007-02-24

Mam C4 1,6 i jestem zadowolony. Przejechałem 77 tys. kilometrów i żadnej awari. Zdecydowanie polecam tym bardziej że samochód jest ładny. Golf , Astra III i Focus to " stylistyczne cieniasy " !!!!!!!!!!!!

~DrOOcik 2006-11-16

@Marcin - Ani Forda, ani C4 itd. Zainteresuj się hondą Civic tą 5-cio dr. Ta to dopiero szokuje wyglądem, a na pewno nikt nie przejdzie obojętnie. Ta z silnikiem 1.8 to prawie jak sam. sportowy (chyba w 9 sek do setki). Cena rozsądna i w standardzie prawie wszystko (nie to co w Golfie, gdzie za każdy bajer płacisz kupę kasy). Co do awaryjności, to... Honda to Honda, a Civic zawsze dobrze się plasował w rankingu DEKRY. A wracają do C4 - zawsze mówiło się dużo o awaryjności "francuzów". Prawda to i nie prawda. Co do mechaniki, to się nie zgadzam, średnia norma, ale te wysublimowane elektroniczne cacka potrafią być niestety zawodne. Znajomy ma C5 i mówi tak:" jeździ się znakomicie, trzyma się toto drogi, bajery umilają jazdę... jak działają". No i te delikatne zawieszenie, nie na polskie drogi. Nowe C4 ma dopiero 2-3 lata, jak się skończą gwarancje pewnie się zacznie. Gdzie te czasy, gdzie pan Zbynio z warsztatu obok klepnął młotkiem, coś tam poprzykręcał i jechało się da

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport