mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Citroen C-Elysee: Opcja kryzysowa

Citroen C-Elysee: Opcja kryzysowa

Sprzedaż samochodów w ostatnim czasie mocno się spolaryzowała. Albo sprzedają się auta luksusowe, nieosiągalne dla kieszeni przeciętnego zjadacza chleba, albo najtańsze pozycje z cenników. Koncern PSA postanowił zawalczyć w segmencie tanich, kompaktowych sedanów, gdzie w ostatnich latach prym wiodła chociażby Dacia Logan.

Citroen C-Elysee: Opcja kryzysowa

W ostatnim czasie dość głośno zrobiło się na temat Peugeota 301. Tani sedan z wielkim hukiem wchodzi na rynek, a gdzieś po cichu obok niego do salonów wprowadzana jest bliźniacza konstrukcja, czyli Citroen C-Elysee. Ta nazwa może się komuś kojarzyć. Słusznie, bowiem kilka lat temu, w latach 2002-2008 na rynku azjatyckim był oferowany Citroen Elysee. Tam od wielu lat klienci lubują się w kompaktowych sedanach. Podobnie jak W Rorsji, Turcji czy Grecji. W naszej szerokości geograficznej w klasie C doceniamy przede wszystkim auta o nadwoziu hatchback.

Wobec tego modelu Citroen stawia bardzo ambitne plany sprzedażowe. W pierwszym roku 30 tysięcy, a potem po 100 tysięcy egzemplarzy sprzedawanych rocznie? Czy plan się powiedzie? Całkiem możliwe, bowiem proste konstrukcje zwykle sprawdzają się najlepiej.

C-Elysee przypomina z wyglądu trochę nowe C4. Przynajmniej w przedniej częsci nadwozia. Stylistykę tyłu ciężko jest skojarzyć z czymkolwiek. Nam wydaje się, że jest trochę przypadkowa i pozbawiona kunsztu francuskiej awangardy. Mierzący 4,43 metra samochód posiada rozstaw osi 2,65 metra. Jest to jeden z najlepszych wyników w klasie.

Dlatego pasażerowie nie będą narzekać na ilość miejscu we wnętrzu. Spokojnie pomieścimy tam cztery dorosłe osoby z dostawką w postaci małego dziecka pośrodku tylnej kanapy. Do tego dochodzi spory bagażnik oferujący 506 litrów pojemności. Takie realia wystarczą by w Polsce określić ten model mianem samochodu rodzinnego.

Wnętrze dla moto-enztuzjastów może być zupełnie bez polotu. Dla pragmatyków będzie zupełnie wystarczające. Wszystko znajduje się w odpowiednim miejscu, oprócz przycisków sterujących otwieraniem szyb. Nie wiedzieć czemu pojawiły się one tuż koło lewarka skrzyni biegów. Na wyposażeniu mamy radio z Bluetooth, automatyczną klimatyzację i oprócz foteli, pedałów i kierownicy to w zasadzie wszystko. Był jeszcze lewarek hamulca ręcznego, jednak często przy jego zaciąganiu kolidował podłokietnik. Za każdym razem trzeba było go podnosić by zaciągnąć hamulec.



Testowana przez nas wersja była wyposażona w jasną tapicerkę. Plastiki były co prawda ciemne, ale urozmaicono je kontrastowymi, lakierowanymi wstawkami. Dzięki temu wnętrze nie wydaje się być ponure jak u niemieckich konkurentów w podobnej klasie cenowej.

Pod maską C-Elysee znalazł się silnik benzynowy o pojemności 1,6 litra. Czterocylindrowa jednostka pracują bardzo cicho, tak że mamy wrażenie jakby w ogóle nie pracowała. To samo wrażenie mamy gdy próbujemy wyprzedzać. Podczas ruszania auto jest dość dynamiczne, jeżeli podkręcimy obroty. Wolnossąca charakterystyka sprawia, że w trasie trzeba często redukować przełożenia i mocniej wciskać gaz by żwawiej się poruszać. Do tego w dobie sześciobiegowych skrzyń trzeba się przyzwyczaić do pięciu przełożeń. Podczas wrzucania jedynki mechanizm ma czasami tendencje do "chrupania".

Podczas jazdy w mieście samochód zadowalał się 8l/100km. Wyjazd poza miasto i podróżowanie spokojnym, stałym tempem skutkowało zmniejszeniem spalania do 6l/100km.

Cena? Ma być tanio. W chwili publikacji testu polskie przedstawicielstwo Citroena nie określiło się ile kosztuje testowana przez nas wersja. Na oficjalnej stronie producenta również na próżno szukać ceny. Podobno podstawowa wersja ma startować w okolicach 40 tysięcy złotych. Jak tylko uzyskamy informacje, na pewno się pochwalimy.

Dla kogo jest ten samochód? Dla osób poszukujących taniego i trwałego pojazdu służącego do codziennego przemieszczania się. Na próżno szukać tutaj fajerwerków. Ciężko jest sondować czy ten model przyniesie sukces. Na plecach czuje przecież oddech mocnego konkurenta w postaci Skody Rapid czy wspomnianej wcześniej Dacii Logan.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Citroen C-Elysee
Citroen C-Elysee
Cena podstawowa już od: 39 990 PLN brutto
Dostępne nadwozia: sedan-4dr.

Podobne wiadomości:

Citroen C-Elysee po nowemu

Citroen C-Elysee po nowemu

Premiery 2016-11-15

Nowy Citroen C3 - mały Cactus

Nowy Citroen C3 - mały Cactus

Premiery 2016-06-30

Komentuj:

~bartek 2015-01-08

Nie wiem,czy sami debile odwiedzają tą stronę czy zazdrośnicy? C-elysee jest samochodem ładniejszym od skody,ma wyprubowany w innych modelach silnik,o mocy 115 kM.Pali ok 7.00-7,5 litra bęzyny na 100 . Cena jego jest nie wygórowana,a przedewszystkim jest nowy.Nie zaśmiecony,nie osmarkany przez Helmuda.

~Niemce RE 2013-05-09

W niemczech nie ma tego modelu Model na inna czesc Europy

~Sobieski 2013-04-07

Rude Niemce już ustawiają się w kolejce po to cudo. Dla biedy z zachodu cena jest klawa więce będą się ustawiać jak po jajka w Biedronce w Gorlicach, buhahhah....

~to nie jest automatyczna klimatyzacja 2013-01-08

ma jedynie wyświetlacz, ale obsługa jest manualna.

~rudolph 2013-01-07

brzydki, ale spore wnętrze i pakowny bagażnik dla polaczków wystarczą, a i musi jeszcze kosztować w podstawie nie więcej jak 35 tys. zł

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport