mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Citroen DS 3 1.6 THP: Nawet się nie zastanawiaj

Citroen DS 3 1.6 THP: Nawet się nie zastanawiaj

Wizerunek to rzecz istotna. Wizerunek to aspekt naszego życia, na który wiele osób zwraca ogromną uwagę, czasem przesadną, podczas gdy są tacy, co gardzą nim. Jak dopasować wszystkie elementy układanki, tak by wizerunek był asem w rękawie, a nie darmozjadem stwarzającym problemy? Dać światu DS 3. Teraz w odświeżonej wersji.

Citroen DS 3 1.6 THP: Nawet się nie zastanawiaj
Z zewnątrz DS 3 po liftingu wygląda tak, jak poprzednik, z tą jednak różnicą, że reflektory przednie łączą diody LED, ksenony i dynamiczne kierunkowskazy. Te ostatnie są dość ciekawe. W przeciwieństwie do tych np. z Audi nie są przezroczyste, a  gdy włączymy kierunek wyglądają tak, jakby ktoś pędzlem malował po białej kartce pomarańczową farbą. Reflektor przedni bazuje na trzech modułach diodowych i jednym ksenonowym. Widoczność? Wiązka światła, którą rzucają nowe reflektory, bardzo dobrze oświetla drogę, ale nie ma co dywagować nad tym, czy lepiej, niż w wersji przed liftem, gdyż nie miałem okazji porównać.

Cała bryła auta, jego stylistyka, to popis francuskiego stylu projektowania samochodów. Auto jest nietuzinkowe i takie zapewne miało być, gdy w 2010 roku zadebiutował DS 3, pierwszy model z nowej gamy, która prawie miesiąc temu została oficjalnie ogłoszona nową, osobną marką francuskiego koncernu. I tu zatrzymamy się na sekundę, przy tych dwóch literach. Nie tak dawno na wrocławskiej ulicy minął mnie oryginalny DS, kultowy klasyk, poruszający się zasłużenie na żółtych tablicach. Fenomen. Dowód na to, jak doskonała jest ludzkość i co potrafi stworzyć własnymi rękami. DS był przełamaniem wszelkich granic i zasad. Dlatego dziś jest samochodem kultowym. Marka DS ma kultywować ten trend.

DS 3 nie jest tak radykalny jak jego pradziadek, ale nie odmówisz mu wyszukanego wyglądu. Jeśli są tacy, którzy powiedzą o nim paskudny, brzydki, to proponuję spojrzeć w lustro. W przeciwieństwie do MINI Coopera i Fiata 500  DS 3 nie jest współczesną wersją legendy, to auto zaprojektowane od zera, mające pisać swoją własną unikatową historię. Zaprojektowany ze smakiem, tak można określić wygląd DS 3. Każdy detal cieszy oko, jak choćby emblemat DS zamknięty w bocznej części tylnego klosza, czy owe tylne światła, dające złudzenie spoglądania w tunel bez końca. Detale to mocna strona DS. Dodatkowo po liftingu Citroen wprowadził nowe elementy personalizacji i każdy powinien znaleźć swój własny motyw, pasujący do jego wizerunku.

Podoba mi się DS 3 i nie zamierzam tego ukrywać. Mam jednak pretensje do Francuzów. Otóż po liftingu praktycznie nie zmienili wnętrza auta. Zajmując miejsce za kierownicą i rozglądając się po kabinie, zauważamy wiek tego modelu. Widać potrzebę zmian. Cały panel, którym sterujemy radiem i mediami, trąci myszką. Nie do końca przekonuje mnie również duży, okrągły wyświetlacz, przekazujący informację o ustawionej w danym momencie temperaturze. Rozumiem, chwalić się zegarkiem specjalnie zaprojektowanym, ale panelem klimatyzacji? Zawiodłem się na obrazie z kamery cofania. Płacimy za nawigację, kamerę i czujniki z tyłu dodatkowe 4 000 zł. Kamera jest zamontowana bardzo nisko, co jest sporym plusem, ale kompletnie nie jest przydatna wieczorem. Tu uwidacznia się wada sposobu zamontowania kamery, jest źle oświetlona, przez co bardziej polegasz na czujnikach niż na ciemnym obrazie kamery. Świetne są za to fotele. Po pierwsze wygodne, po drugie bardzo dobrze trzymają na boki.


I tu czas na najprzyjemniejszą rzecz, czyli jazdę! Nasz parking odwiedził egzemplarz dopasowany według poziomu Sport Chic z motorem 1,6 THP, dostarczającym  moc 156 KM. Tak dobrane stado zaprzęgnięte do DS 3 jest wystarczające, by satysfakcja z podziwiania wyglądu przerodziła się w frajdę z jazdy. Silnik "gada" wyśmienicie, a każde naciśnięcie pedału gazu zapala lampkę euforii. Jasne, nie wciska w fotel, ale w ułamku sekundy dochodzi do ciebie myśl, że siedzisz w nieźle zaprojektowanym aucie z precyzyjnym silnikiem. Układ kierowniczy sztywny dopasowany do sportowo zestrojonego, twardego zawieszenia. Całość składa sie na gadżet, idealny narkotyk, który uzależnia i nie towarzyszą mu skutki uboczne, bo i średnie spalanie na poziomie 7,8 l /100 km jest do przełknięcia.

Świetny samochód, z kilkoma wadami, ale te można przemilczeć. Wygląd, to jak jeździ są jego mocnymi atutami. Problem w tym, że trzeba wiedzieć, na co się piszesz. Kobietom przypadnie do gustu design, dozownik perfum w środku i duża ilość personalizacji. Będą jednak narzekać na twarde, sztywne zawieszenie. Mężczyźni pokochają silnik i właściwości jezdne, choć może ich dopaść uczucie posiadania samochodu opracowanego dla kobiety. Tak źle i tak niedobrze. Zauważyłem również, że powyższe zarzuty spokojnie dopasujesz do MINI Coopera. Przewagą konkurenta z Wielkiej Brytanii są lepsze, gokartowe właściwości jezdne. Zgadza się, ale gdybym miał wybierać, to zdecydowałbym się na DS 3, na przekór wszystkim. Mimo że Francuzi każą za taki egzemplarz, jak ten testowy, zapłacić ok. 96 tys. złotych.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Citroen DS3
Citroen DS3
Cena podstawowa już od: 66 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-3dr.

Podobne wiadomości:

Citroen C-Elysee po nowemu

Citroen C-Elysee po nowemu

Premiery 2016-11-15

Nowy Citroen C3 - mały Cactus

Nowy Citroen C3 - mały Cactus

Premiery 2016-06-30

Komentuj:

~olo 2015-03-31

Piękne autko... jako nowe. Silnik ma jednak pewną wadę. Nie wytrzymuje przebiegu powyżej 100kkm. Po nim wymaga coraz droższych napraw. Ale cóż, takie czasy,

~Grzesiek G 2015-03-31

Miałem z 2012 roku DS3 1.6THP, PRZEKOCHANE autko tylko łańcuch się rozciąga ale na szczęście na gwarancji zostało zrobione ... Polecam :)

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport