mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Citroen Nemo: Dla Emo?

Citroen Nemo: Dla Emo?

Czytelnik po przeczytaniu tytułu pewnie się zastanowi, co ma przysłowiowy „piernik do wiatraka”, czyli jaki związek ma samochód dostawczy z bardzo popularną subkulturą młodzieżową „Emo”. Otóż Citroen Nemo ma, i to wiele. Już pędzę wyjaśnić dlaczego.

Citroen Nemo: Dla Emo?

Do testów redakcyjnych dostaliśmy Citroena Nemo o „krwiście” czerwonym kolorze, więc już sam jego kolor może kojarzyć się, ze skorą do ostrych cięć subkulturą. Zwłaszcza, że na masce małego, krwistego dostawczaka pojawiło się duże logo marki, które jak dobrze pamiętamy składa się z dwóch, dla jednych daszków, a dla innych „cięć”. No i przepis gotowy. Ale to dopiero początek, jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny. O gustach się nie dyskutuje, ale proszę się przyjrzeć Nemo. No i kogóż nie nachodzi ochota, żeby sobie coś zrobić obcując z takim, delikatnie mówiąc, ładnym inaczej, samochodem. Niestety jest to ostatnio globalna tendencja producentów dostawczaków, czyli duże lampy i opływowe kształty. Jaki jest tego efekt wystarczy się rozejrzeć po ulicach.

Może o wyglądzie zewnętrznym wystarczy, bo tak naprawdę nie ma tu nad czym deliberować. Żeby nie było tak ponuro, przejdźmy do pozytywnych aspektów Citroena Nemo, bo takowych nie brakuje. Przede wszystkim, największym plusem samochodu jest jego serce, czyli 70 konny turbodiesel 1.4 HDI. Mały silnik, doskonale daje sobie radę, niczym nasz zagubiony bohater z kredką do oczu, z ważącym nieco ponad tonę samochodzikiem. W dodatku zadowala się umiarkowanym zapotrzebowaniem na olej napędowy, wynoszącym ok. 6 l/100km po mieście i poniżej 5l w cyklu pozamiejskim. Przy zbiorniku paliwa o pojemności 45l pozwala to na przejechanie całkiem sporych odległości. Trzeba przyznać, że jest to zacny wynik, jak na samochód dostawczy. Z silnikiem współpracuje 5-biegowa mechaniczna skrzynia biegów, która idealnie sprawuje się razem z tym silnikiem. Jak to się ma do osiągów Nemo? Może nie są tak porywające, jak modne ciuchy naszego kolegi w trampkach, ale nieco ponad 16 s do setki i ponad 150km/h prędkości maksymalnej musi nam wystarczyć. W końcu to auto ma przewozić, a to z jaką prędkością jest drugoplanowe.



Niestety w dalszej części nie będzie tak różowo. I dobrze, bo nasz Emo lubi widzieć świat w czarnych barwach. Dlatego we wnętrzu Citroena będzie się czuł jak ryba w wodzie. Bo wnętrze, niestety pozytywnie nie nastraja, co akurat niektórym pasuje. O ile na dostępnej z każdego z dwóch siedzeń konsoli centralnej, mieszczą się ergonomiczne przełączniki sterujące i wyświetlacze wszystkich funkcji, o tyle materiał, z którego są wykonane woła o pomstę do nieba. Czarny, ordynarny plastik może podobać się tylko mrocznym rycerzom spod galerii handlowych. Nie chodzi tu nawet o jego kolor, ale o jego jakość, w tym przypadku bardzo wątpliwą. Podobnie rzecz się ma z otwieraniem szyb. O ile ręczne otwieranie ich, nie dziwi w samochodzie dostawczym, o tyle same korbki, w przeciwieństwie do samobójczych zabaw z żyletkami naszych milusińskich, prawdopodobnie odpadną przy pierwszej próbie ich użycia. Przynajmniej takie robią wrażenie. Jeśli chodzi o pozycję kierowcy za kierownicą, to tenże ma się tutaj bardzo dobrze. Widoczność jest poprawna, a całkiem wygodne siedzenia można opcjonalnie doposażyć w regulację wysokości siedziska, regulację lędźwiową, podłokietnik oraz ogrzewanie.

Ponieważ nasz Nemo jest pojazdem dostawczym, skupmy się zatem na jego walorach użytkowych. Pojemność wnętrza, podobnie jak u naszego bohatera z grzywką na oku, jest imponująca, w stosunku do wymiarów zewnętrznych: 105 cm szerokości pomiędzy nadkolami, 120 cm wysokości użytkowej i 1,52 m długości użytkowej przy podłodze daje nam 2,5 m sześciennego objętości ładunkowej umożliwiającej załadunek europalet. Przestrzeń ładunkową można powiększyć używając opcjonalnego, składanego fotelu Extenso, po którego złożeniu powiększa się ona o dodatkowe 0,3m3. Asymetryczne drzwi skonstruowane zostały w taki sposób, aby umożliwić łatwy dostęp do przestrzeni ładunkowej, oraz, w razie potrzeby, wsunąć i przewozić bardzo długie ładunki przy otwartym prawym skrzydle drzwi. Dwuskrzydłowe drzwi otwierane są do 90, bądź 180 stopni, co w połączeniu z niskim progiem załadunku umożliwia łatwy załadunek ciężkich i dużych przedmiotów, bądź całej gromadki nieszczęśliwych przyjaciół w drodze na koncert Tokio Hotel.

Podsumowując, Citroen Nemo okazuje się być całkiem znośnym, miejskim pojazdem użytkowym. Niewątpliwie małe rozmiary zewnętrzne, przy sporej pakowności, mocny i oszczędny silnik diesla, czynią z niego godnego następcę wysłużonego modelu C-15. Pozostaje mieć nadzieję, że tandetne wnętrze, tak samo jak mroczna moda Emo, odejdzie w niepamięć wraz z następnym modelem.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Citroen Nemo
Citroen Nemo
Cena podstawowa już od: 58 241 PLN brutto
Dostępne nadwozia: furgon-3dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Citroen Nemo Wszystko o Citroen
Tematy w artykule: Citroen Citroen Nemo

Podobne wiadomości:

Citroen C-Elysee po nowemu

Citroen C-Elysee po nowemu

Premiery 2016-11-15

Nowy Citroen C3 - mały Cactus

Nowy Citroen C3 - mały Cactus

Premiery 2016-06-30

Komentuj:

~andrzej 2010-10-08

mam kanapę niedzieloną, chciałbym zamienić na dzieloną aby móc przewozić narty.Autko dobre ale silnik disel trochę mułowaty.

~rolo 2008-12-04

zajebiscie niewygodna pozycja za kierownica. z prawej strony uwiera panel srodkowy. rant wbija sie idealnie w kolano. pod kierownica polka a raczej wypust plastiku ktory unimozliwia swobodne operowanie sprzeglem. nie jestem zbyt wysoki 175cm a jednak jazda tym malym autem staje sie bardzo uciazliwa.

~kawaler 2008-09-16

Fiorino Qubo u Fiata jest

~citryniarz 2008-09-08

jest tez wersja 5-osobowa, tez nazywa sie pop prostu Nemo, a nei jak u Fiata jakoś inaczej

~rosik 2008-09-05

chyba troche przesadzacie, a tak z innej beczki, jest dostępna wersja osobowa, coś jak fiorino qubo????

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport