mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Czy warto kupić: Audi A6 C5 (1997-2004)

Czy warto kupić: Audi A6 C5 (1997-2004)

Na polskim rynku samochodów używanych bardzo dużą popularnością cieszą się modele z segmentu premium. Wraz z upływem lat i spadkiem cen coraz więcej Polaków może sobie na nie pozwolić. W tej promocji tkwi jednak jeden poważny szkopuł - koszty eksploatacji.

Czy warto kupić: Audi A6 C5 (1997-2004)
Nie ma wątpliwości, że Audi A6 to jeden z najbardziej popularnych modeli na rynku wtórnym, a jego generacja zwana C5 bije od paru lat rekordy popularności. To wszystko przez to, że samochód ten można dostać w bardzo przystępnej cenie.

Audi A6 C5 zostało zaprezentowane w 1997 roku. Nad projektem czuwało włoskie studio Pininfarina. Efekty ich pracy cieszą oko nawet po przeszło dekadzie od momentu prezentacji. Pod względem aerodynamiki auto zostało dopracowane w najdrobniejszych szczegółach.

Karoseria tego modelu została zabezpieczona poprzez cynkowanie. Stąd też zadbane egzemplarze z początków produkcji nie mają rdzawych nalotów. Jednak gdy się pojawia, możemy być niemal w stu procentach pewni, że samochód miał w przeszłości wypadek.

W 2001 roku Audi A6 C5 doczekało się face-liftingu. Kilka kosmetycznych zmian zaserwowano stylistyce zewnętrznej, a także poprawiono jakość materiałów w środku i wzmocniono silniki. Audi A6 w wersji sedan zmieści w sobie 551 litrów bagażu. Wersja Avant (kombi) dysponuje nieco mniejszą przestrzenią, która może zostać zwiększona do 1.590 litrów.

Audi, jak na markę premium przystało, zostało dobrze dopracowane. Dlatego usterki elektroniki zdarzają się rzadko. Czasami użytkownicy narzekają na problemy ze sterowaniem Climatronikiem. Częstszy problem stanowią podnośniki tylnych szyb, które ulegają awarii. Pomaga na to zestaw naprawczy za kilkadziesiąt złotych.

Szeroka gama jednostek napędowych to główny atut Audi. Do wyboru było aż dziewięć jednostek benzynowych (1.8, 1.8T, 2.0, 2.4, 2.4 30V, 2.7T, 2.8 30V, 3.0 V6, 4.2 40V) i dwie wysokoprężne (1.9 TDI i 2.5TDI). W zależności od silnika, auto było dostępne także z napędem quattro.

Podstawowa jednostka to benzyniak pojemności 1,8 litra (125KM). Silnik bardzo słabo radzi sobie z gabarytami pojazdu, więc na oszczędności nie ma tutaj co liczyć. Podobnie z wersją dwulitrową (130KM), która często jest wspomagana LPG. Silniki te są jednak bardzo rzadkimi gościami serwisów.


Większą popularność i oceny zdobywa jednostka o pojemności 1,8 litra wyposażona w turbodoładowanie. Dostępna jest w wariantach: 150 lub 180KM. Tutaj zdarzają się wycieki oleju oraz awarie turbosprężarki. Eksploatacja tego silnika nie jest kosztowna. Za kilkaset złotych wymienimy w nim rozrząd.

Kolejnym w rankingu popularności jest silnik o pojemności 2,4 litra (165/170KM). Trzeba mieć jednak na uwadze, że jest on prawie dwa razy droższy w obsłudze niż wspomniane wcześniej jednostki. Lubi wypić olej i wymaga platynowych świec zapłonowych. Pozwalają na dłuższą jazdę bez problemów. Jego apetyt na paliwo wynosi powyżej 10l/100km. Jednak rekompensuje to miły dźwięk V6.

Na rynku wtórnym największym zainteresowaniem cieszą się diesle TDI. Mniejszy silnik 1,9 był dostępny w trzech wariantach: 110, 115, 130KM. Te jednostki trapią najczęściej awarie turbosprężarek. Kolejnym mankamentem są przepływomierze, które często bez większych powodów przestają współpracować. Pompowtryskiwacze potrafią pracować bez awarii przez długie lata.

Alternatywą dla małych diesli jest TDI w układzie V6. Dwuipółlitrowa jednostka w zależności od wersji dysponowała mocą od 150 lub 180 koni mechanicznych. Jednak tutaj naprawy potrafią drenować kieszeń. Najczęściej awarii ulega pompa paliwa lub wtryskowa. Ich regeneracja to już koszt liczony w tysiącach złotych. Skomplikowana konstrukcja i nietypowe ułożenie silnika sprawia, że nawet wymiana rozrządu jest dość poważnym kosztem dla budżetu domowego (około 4-5 tysięcy złotych).

Ze względu na sportowo zestrojone zawieszenie aluminiowe wahacze i ich wymianę można doliczyć do napraw eksploatacyjnych. Poza tym trzeba dbać o regularną wymianę filtrów i oleju.

Prestiż zawsze kosztował i bez względu na upływający czas, nadal będzie kosztował. Audi A6 można już kupić za małe pieniądze, jednak części cen i napraw często sięgają wysokich kwot. W zamian za to Audi A6 odwdzięczy się wysokim komfortem podróżowania.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Audi A6
Audi A6
Cena podstawowa już od: 185 600 PLN brutto
Dostępne nadwozia: kombi-5dr. sedan-4dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Audi A6 Wszystko o Audi
Tematy w artykule: Audi Audi A6 czy warto kupić

Podobne wiadomości:

Audi Sport GmbH - nowa-stara marka z Neckarsulum

Audi Sport GmbH - nowa-stara marka z...

Samochody luksusowe 2016-12-02

Audi mocno powiększa gamę RS

Audi mocno powiększa gamę RS

Aktualności 2016-11-11

Komentuj:

Bielart_pl 2016-10-24

Audi A6 to bardzo ładny i komfortowy samochód, ale też z drugiej strony dosyć kosztowny w naprawach, nie wspominając już o tym ile zapłacisz za OC w silniku o pojemności 2.8 bo takie elementy też trzeba wziąć pd uwagę.

~Joziek 2016-04-30

Mam już drugie 2.8 i sobie chwalę :)

~Ady 2014-08-17

a co z benzynowymi silnikami 2.8 ,3.0 i 4,2 ?Warto kupic czy sie psuja na potęge a koszty naprawy sa astronomiczne?

~Polak 2012-10-26

Słowa swe kieruję do ~chris co wyżej swój monolog pochwalny wygłosił. Weź chłopie kartkę i długopis i zapisuj wszelkie wydatki związane ze swoim samochodem. Ja tak zawsze robie. V-ka 2,5 to dobry silnik do czasu aż trzeba wymienić rozrząd :)). Krzyknij głosno cenę samych części i dodaj robocizne twojego serwisu. Jak kto wie to mozna zamknąć się w 4000 jak sie na częściach i mechaniniuk pozyduje ale mozna i bez problemu zapłacic 6000 zł a jak sie okaże, że trzeba wymienic płytę aluminiową ściany z łóżyskiem oddzielająca rozrząd od paska klinowego (to tęż sie od razu wymienia bo dostę jest tylko po zdjęciu przodu) . Płyta ta występuje tylko w serwisie za 1200 zł. Co prawda ja wymieniłem same łóżysko bo pasuje z polskiego Żuka o czym mało kto wie :) i zapłaciłem 30 zł. A łózyska mogą smigac tylko ok. 120 tys km , roli podobnie., więc jak trafisz okres rozrządu z rolkami to gratuluje. Pieniądze nigdy do zwrócenia. Moja tez paliła w mieście do 8 a na trasie schodziłem do 6 ale co z tego. Przyszedł czas na rozrząd , który zrobiłem ale jak dowiedziałem się , co kosztuja bebechy silnika i, że po 250 tys na nie przyjdzie pora to go sprzedałem. Teraz smigam A6 2003 1, 9 TDI i powiem, że to 130 a tamto 150 to nie widac tej różnicy. Uważam nawet , że 1,9 lepiej się zbiera no i pali bo w mieście do 7 a trasa nawet 4,8 l /100 km. V-ki będą stały za grosze i po smietnikach. Najgorsze jest to, że nie mozna tego motoru wymienić na 1,9 bo mocowanie jest inne i nie da rady. Do tego osprzet i komupter. porażka. V-ka z przebiegiem po 250 tys km to już szrot choćby pudło i lakier był jak z fabryki. Buda tylko na części się nadaje bo remont tego silnika taki konkretny coby znowu poleciało te 250 tys km czasem zamyka się w kwocie i 30- 40 tys zł. Popytajcie ile kosztuje rgu, pompa paliwa, turbo, pompa oleju w slniku. Wszystko po około 5000 zł za sztuke. podróbek nie ma. Vka czy benzyna czy diesel to dla bogatych jak japońska jednorazówka. przeleciec 250 tys i do rowu. To opinia nie tylko moja, choc moja wywodzi się z praktyki ale każdego mechaniora.. No chyba, że mechanik to rolnik z kółka i tu utka , tam drutem podwiąze i konia doczepi i jeszcze mozna pojezdzic. Pozdrawiam

~wuja 2012-10-20

Zawiesznie wielowahaczowe jednak na polskie drogi to tragedia. Padaja jak muchy! Kasy sie pakuje w te zawieszenie ze hej!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport