mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Czy warto kupić: Daewoo Nexia (1994-1998)

Czy warto kupić: Daewoo Nexia (1994-1998)

Choć na polskim rynku większą popularność zdobył Daewoo Lanos, to jednak również jego poprzednik - model Nexia - cieszył się swego czasu dużym zainteresowaniem wśród naszych rodaków. Efektem tego jest wciąż spora podaż na rynku wtórnym i możliwość nabycia kompaktowego auta za naprawdę niewielkie pieniądze.

Czy warto kupić: Daewoo Nexia (1994-1998)
Historia Daewoo mocno przeplata się z koncernem General Motors, dlatego nikogo nie powinny dziwić pojawiające się modele, które stanowiły owoc współpracy obu tych koncernów. W segmencie kompaktów takim przykładem był Daewoo Racer, który powstał na bazie Opla Kadetta E (ostatnia generacja tego modelu), jednak europejskim, a zwłaszcza polskim kierowcom dużo bardziej znany jest jego zmodernizowany następca, którego nazwę zmieniono na Nexia (na różnych rynkach auto to nosiło różne nazwy, m.in. Daewoo Cielo, Pontiac LeMans).

Daewoo Nexia swoją światową premierę miało w 1994 roku na wystawie w Pekinie. W tym też roku rozpoczęła się jego produkcja, a do Europy Nexia dotarła na początku następnego roku. Daewoo w tamtych czasach mocno szturmowało europejski rynek, a jednym z elementów tej strategii była produkcja swoich modeli na Starym Kontynencie. Skorzystała na tym Polska, gdzie w Lublinie od końcówki 1995 roku wytwarzana z gotowych podzespołów w standardzie SKD była właśnie Nexia (model ten powstawał m.in. także w Rumunii). Nie trwało to jednak długo. Pod koniec 1997 roku w fabryce FSO zaczął być wytwarzany Lanos, technologicznie dużo bardziej nowoczesny model, w efekcie czego z początkiem 1998 roku zakończony został montaż Nexii. W tym też roku wycofano model ten z oficjalnej sprzedaży w Polsce i w większości europejskich krajów, choć dziś np. w Uzbekistanie produkowana jest całkowicie zmodernizowana Nexia New.

Krótki żywot Nexii na europejskim kontynencie spowodowany był przede wszystkim przestarzałą konstrukcją. Auto bazowało w dużej mierze na Kadecie E, czyli modelu, którego początki sięgają jeszcze pierwszej połowy lat 80. ubiegłego stulecia. Nawet pod względem stylistycznym projektanci odpowiedzialni za wygląd Nexii nie próbowali w bardziej wyrafinowany sposób zatuszować podobieństwa do Kadetta. Dla jednych takie podobieństwo nie było problemem, wielu jednak w ogóle nie rozważało jego zakupu, mając w swoim zasięgu nowocześniejsze konstrukcje.

Nabywcy kompaktowego Daewoo mieli do wyboru trzy wersje nadwoziowe - hatchback trzy i pięciodrzwiowy oraz sedan. Patrząc przez pryzmat dzisiejszych ofert sprzedaży, Polacy najchętniej sięgali po tę ostatnią. Być może było to spowodowane większym nadwoziem - sedan był dłuższy od hatchbacka o 22,5 cm, co jednak nie przekładało się znacząco na przestronniejszą kabinę pasażerską, a jedynie na większy bagażnik (530 vs 390 l), choć tu akurat na korzyść hatchbacka przemawiała możliwość złożenia oparć tylnej kanapy i powiększenia pojemności bagażnika do tysiąca litrów. Sedan za to oferował składany podłokietnik tylnej kanapy i możliwość przewozu dłuższych przedmiotów (np. nart).


Wnętrze Nexii, również nawiązujące do Opla, także jest już mocno przestarzałe, czego nie zmieniły nawet bardziej współczesne elementy wykończenia deski rozdzielczej (np. pokrętła w miejsce suwaków do zmiany temperatury ogrzewania). Dzięki tej prostocie obsługa wnętrza jest łatwa i intuicyjna. Pod względem miejsca jest nieźle, nawet cztery dorosłe osoby się pomieszczą, a do tego nie powinny narzekać na fotele. Plusy także za pojemne i funkcjonalne schowki, minus, i to spory, za słabą jakość użytych materiałów. Tapicerka foteli może mieć widoczne przetarcia, plastiki na desce rozdzielczej są wyjątkowo twarde, a przez ich słabe spasowanie dziś będą nas niepokoić różnymi rodzajami dźwięków.

Podobieństw do Kadetta nie znajdziemy za to pod maską, choć dostępne jednostki napędowe również pochodziły od General Motors. Nabywca Nexii nie miał zbyt dużego wyboru. W ofercie znajdowały się dwa silniki, choć w zasadzie były to dwa warianty tego samego motoru o pojemności 1,5 litra. Słabszy SOHC, z jednym wałkiem rozrządu i 8 zaworami, rozwija moc 75 KM, zaś mocniejszy DOHC, z dwoma wałkami w głowicy, 16-zaworowy, dysponuje mocą 90 KM. Niewielka także różnica w maksymalnym momencie obrotowym (123 vs 137 Nm) sprawia, że nie ma jakiejś znaczącej różnicy w osiągach. W słabszej Nexii prędkość 100 km/h osiągniemy po 12,5 s., a w mocniejszej w zaledwie 0,3 s. szybciej. Obie wersje współpracują z pięciobiegową skrzynią manualną. W Polsce nie oferowano przekładni automatycznej, egzemplarz z taką skrzynią może pochodzić co najwyżej z importu indywidualnego.

Obie wersje silnikowe należą raczej do tych, które nie będą uprzykrzać nam życia częstymi awariami. Pamiętać tylko należy o regularnej, co 60 tys. km, wymianie paska rozrządu. Problemem, raczej w odmianie 8-zaworowej, może być także nieco za szybko ubywający olej (uszczelki zaworów, uszczelka miski oleju), dlatego warto systematycznie sprawdzać jego poziom. Z osprzętu silnika szybciej zużywają się jedynie przewody zapłonowe. Większych problemów nie powinniśmy mieć także ze skrzynią mechaniczną (czasami mogą pojawić się wycieki), a sprzęgło będzie wymagać wymiany po ok. 150 tys. km. Wiele egzemplarzy na rynku dostępnych będzie obecnie z zamontowaną instalacją LPG. Generalnie silniki Nexii nie reagują źle na takie połączenie, choć oczywiście odpowiednia kontrola przed zakupem jest wskazana.

silnik
1,5 l, SOHC
1,5 l, DOHC
pojemność skokowa (cm3)
moc (KM/obr/min)
maks. moment obr. (Nm/obr/min)
0-100 km/h (s.)
prędkość maks. (km/h)
zbiornik paliwa (l)
1498
75/5400
123/3200
12,5
163
50
1498
90/4800
137/3400
12,2
170
50
nadwozie
3/5 drz. hatchback
sedan
dł./szer./wys. (mm)
rozstaw osi (mm)
bagażnik
4256/1662/1393
2520
390/1000
 4482/1662/1393
2520
530


Układ zawieszenia Daewoo Nexii jest dość miękko zestrojony. Ma to pozytywny wpływ na komfort podróży, jednak nie sprzyja dynamiczniejszej jeździe na mniej prostych odcinkach. Trwałość zawieszenia jest akceptowalna. Częstszej wymiany wymagać będą co najwyżej końcówki drążków czy sprężyny tylnego zawieszenia. Pojawiać się mogą także problemy z układem hamulcowym. Blokują się klocki, po dłuższym postoju potrafi się "zapiec" zaciągnięty hamulec ręczny.

Kilkunastoletnie egzemplarze Nexii mogą już wykazywać objawy korozji i to niekoniecznie tylko te, które uległy wypadkowi. Najbardziej narażonymi miejscami są progi, nadkola i spody drzwi. Z elektryki psuć się potrafią sterowniki podnośników szyb, centralny zamek. Drobnych usterek może być więcej, ale praktycznie wszystkie z nich są łatwe i tanie do naprawy. Mechanicy amatorzy większość awarii mogą spróbować naprawić we własnym zakresie. Co ważne, dostępność części (oryginalnych i zamienników) jest duża, a wiele elementów może pochodzić od Lanosa.

Kilkunastoletnie auta to zawsze spore ryzyko, jednak rekompensuje nam to bardzo przystępna cena. Nexię można już dziś zakupić za ok. tysiąc złotych. Z reguły jednak będą to egzemplarze słabo wyposażone. Jeśli chcemy takie rarytasy jak pełna elektryka, klimatyzacja czy układ ABS, to już musimy się liczyć z kwotą rzędu 3 tys. zł. Mimo wszystko warte rozważenia.




Zobacz wybrane opinie nt. Daewoo Nexii:

kic, 1996, sedan, 1.5 GL 1498/75KM
Mam Nexię od roku i jeszcze mnie nie zawiodła, mało awaryjna, zrobiłem blacharkę i wszystko ok. Ceny części zamiennych są tanie nawet te oryginalne. Polecam.

buffer, 1996, 3-drz. hatchback, 1.5 GTX 1498/90KM
Nie warto kupić tego samochodu. Ciągle się psuje. Fakt że części są niedrogie, ale nie mam zaufania do tego auta, ponieważ już kilka razy zrobił mi niemiłą niespodziankę w trasie. Mam go 3 lata i ciągle coś się psuje. Moim zdaniem zakup tego auta to pieniądze wyrzucone w błoto.

zeptop, 1997, sedan, 1.5 GLE 1498/75KM
Samochód bezawaryjny. Przez 13 lat i przejechanych 320 tys. km oprócz normalnego zużycia takich części jak klocki, amortyzatory, sprężyny itp., wymieniłem dwukrotnie uszczelkę pod głowicą (po 100 tys. i po 200 tys.), sprzęgło i chłodnicę (przez pomyłkę wlałem płyn przeznaczony do chłodnic stalowych).

zuberek83, 1996, sedan, 1.5 GLX 1498/90KM
Bardzo dobry stosunek jakości do ceny, auto wygodne, tanie w eksploatacji, jedyne co denerwuje, to pojawiająca się rdza oraz drobne awarie typu: silniczek od spryskiwaczy, stacyjka... Pierdoły tanie w naprawie, ale denerwujące. Mimo to uważam, że w cenie ok 3000 zł nie znajdzie się nic lepszego.


Podobne wiadomości:

Twórca Golfa i Poloneza na emeryturze - galeria dzieł Giorgetto Giugiaro

Twórca Golfa i Poloneza na emeryturze -...

Aktualności 2015-07-06

Czy warto kupić: Ford (Focus) C-Max I (2003-2010)

Czy warto kupić: Ford (Focus) C-Max I...

Testy samochodów 2015-06-07

Komentuj:

~mikuś 2013-07-22

moja Nesia daje radę non stop :) 17 lat na karku, a wygląda o połowę młodziej, wielu tak by chciało, ja nie wiem skąd w artykule ta niby korozja??? u mnie ani śladu, progi, drzwi, podłogi, jakby prosto z salonu, niewielke ognisko tylko na lewym nadkolu, ale to moja wina, miałem stłuczkę i pozostawiłem sprawe bez łatania tego

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport