mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Czy warto kupić: Mazda 323 [BJ] (1998-2003)

Czy warto kupić: Mazda 323 [BJ] (1998-2003)

Na przełomie stuleci model ten trafiał do naszego kraju głównie za sprawą prywatnego importu, jednak do dziś można go spotkać na naszych drogach. Główną i niezaprzeczalną zaletą Mazdy 323, właściwie wszystkich jej generacji, była niska awaryjność, dzięki której kilkunastoletnie egzemplarze wciąż cieszą się zainteresowaniem na rynku wtórnym wśród naszych rodaków.

Czy warto kupić: Mazda 323 [BJ] (1998-2003)
Początki historii Mazdy 323 sięgają 1977 roku, od kiedy to tak właśnie zaczęto nazywać wersje kompaktowej Mazdy Familia przeznaczonej na eksport. W ciągu 26 lat obecności na rynku pojawiło się sześć generacji tego modelu. Kolejno - (wersja FA) 1977-1980, (BD) 1980-1985, (BF) 1985-1989, (BG) 1989-1994, (BA) 1994-1998 i wreszcie ostatnia (BJ) 1998-2003. Szósta generacja Mazdy 323 była ostatnią o tej nazwie, po jej zejściu ze sceny zastąpiła ją Mazda 3.

Ważną datą w historii Mazdy 323 był 1989 rok. Wówczas to w nazwie modelu pojawiła się literka "F", poprzez którą dodatkowo miały się wyróżniać nieco odmienne stylistycznie pięciodrzwiowe hatchbacki. Dlatego też dosyć często można spotkać się z określeniem, że czwarta, piąta i szósta generacja 323, to odpowiednio pierwsza, druga i trzecia odmiana Mazdy 323 F.

Popularne "efki" rzeczywiście wyróżniały się nie tylko na tle gamy modelu 323, ale przede wszystkim na tle rywali. Mazda 323 IV miała na przykład podnoszone przednie światła, "piątka" miała również nie mniej sportową sylwetkę. Dlatego też sporym zaskoczeniem, jeśli nie rozczarowaniem był wygląd wersji BJ. Szósta ganeracja Mazdy 323 nie miała nic charakterystycznego, można rzec, że była wręcz stylistycznie nudna. Z perspektywy czasu można oczywiście mówić o bardziej klasycznej, ponadczasowej sylwetce, która trafiała do większego grona odbiorców, jednak żal po atrakcyjnych "efkach" pozostał.

Wnętrze Mazdy 323 BJ podporządkowane zostało praktyczności. Jest proste i łatwe w obsłudze, ale, tak jak i z zewnątrz, bez żadnych "wodotrysków". Spory rozstaw osi (2.610 mm) - identyczny jak w Maździe 626 - sprawia, że w kabinie miejsca nie powinno zabraknąć nawet dorosłym na tylnej kanapie. A ta jest nieco podniesiona w stosunku do przednich foteli, co zapewnia lepszą widoczność oraz wyższy komfort podróżowania. Co więcej, jest ona także przesuwana, dzięki czemu możemy, w zależności od potrzeb, regulować wielkość bagażnika i miejsca za fotelami. Przednie fotele z kolei są dość wygodne przy dłuższych podróżach.

Średnie wartości ma bagażnik Mazdy 323. W przypadku pięciodrzwiowego hatchbacka standardowo jego pojemność wynosi 346 litrów, jednak dzięki możliwości przesuwania kanapy można go powiększyć do ok. 400 litrów. 415-litrową pojemność ma z kolei bagażnik odmiany czterodrzwiowej Mazdy 323. Zaletą szóstej generacji Mazdy jest także pochylane oparcie kanapy oraz składane w proporcji 50:50 jej oparcie. Ponadto na płasko można złożyć oparcie fotela pasażera, uzyskując w ten sposób praktyczny stolik bądź niezbędne miejsce do przewozu naprawdę długich przedmiotów.

W momencie debiutu rynkowego Mazdy 323 VI w ofercie znajdowały się trzy jednostki benzynowe oraz jeden diesel - wszystkie szesnastozaworowe (tak jak i późniejsze jednostki). Podstawowy motor benzynowy o pojemności 1,3 litra dysponował mocą 73 KM (po jednym z liftingów wzmocniono go o 2 KM). Ta jednostka zdecydowanie nadaje się tylko do spokojniejszej jazdy. Większa ilość bagażu i/lub pasażerów, albo chęć uzyskania lepszych osiągów zmusza kierowcę do mocniejszego wciskania pedału przyspieszenia i częstszego sięgania do lewarka skrzyni biegów. A wówczas hałas, jak i spalanie rosną już do mniej przyzwoitych poziomów.

Zdecydowanie bardziej godną polecenia jest opcja z wersją 1,5-litrową (po liftingu w 2001 r. motor ten został zastąpiony jednostką o pojemności 1,6), która dysponowała 88-konnym stadem koni mechanicznych (98 KM po modernizacji). Znacznie lepsza dynamika (11,9-11,6 sek. do setki), połączona z umiarkowanym apetytem na paliwo (7,5-7,9 l/100 km) sprawiła, że te wersje Mazdy 323 cieszyły się większym wzięciem. Kto jednak myśli przede wszystkim o dobrych osiągach, kosztem nawet większych wydatków na stacjach benzynowych, powinien rozważyć bądź jednostkę 1,8, bądź zastępujący ją w 2001 r. dwulitrowy silnik. Ta pierwsza miała moc 115 KM, druga zaś 131 KM. W przypadku obu tych jednostek musimy się już liczyć ze średnim spalaniem powyżej poziomu 8 l/100 km, choć dynamiczniejsza jazda może dać w efecie nawet rezultat dwucyfrowy. Nie ma się więc co dziwić, że właściciele tych wersji Mazdy 323 często decydują się na montaż instalacji LPG. Pojawiające się sygnały o występujących problemach każą myśleć tylko o sprawdzonych firmach, które parają się tego typu instalacjami.

Generalnie jednak awaryjność silników benzynowych jest niewielka, szczególnie, jeśli będziemy o nie dbać na bieżąco. Paski rozrządu należy wymieniać co 90 tys. km i brak jest jakichś głosów o wcześniejszych problemach z rozrządem. No chyba, że przebieg był mało wiarygodny. W obu najmocniejszych motorach zdarzają się kłopoty z tłokami i pierścieniami, czego oznaką może być nagły wzrost zużycia oleju silnikowego.

Wybór silników wysokoprężnych był zdecydowanie mniejszy. W ofercie znajdował się tylko jeden turbodoładowany diesel DITD z bezpośrednim wtryskiem paliwa o pojemności dwóch litrów i mocy 90 koni mechanicznych, a po liftingu jego moc wzrosła do 101 KM. Oba warianty zapewniają całkiem niezłą dynamikę (12,2 sek. do setki), przy umiarkowanym zużyciu paliwa (poniżej 6 l/100 km), a ich główną wadą może okazać się głośna praca. Na niektórych rynkach dostępny był także 71-konny diesel bez turbo, jednak była to już dość stara kontrukcyjnie jednostka i poza niskim spalaniem nie oferowała za wiele. Oba diesle wymagają okresowej regulacji zaworów i, aby służyły nam dłużej, niezbędne jest stosowanie dobrej jakości paliw i oleju silnikowego. W najgorszym przypadku grożą nam problemy z turbiną i wałkami rozrządu. Aby zminimalizować wówczas koszty naprawy możemy spróbować dokonać ich regeneracji. Przy ewentualnym zakupie Mazdy 323 z dieslem niezbędnym powinno być dokładne sprawdzenie, czy nie widać jakichś oznak wycieku oleju oraz płynu chłodzącego.

Zawieszenie Mazdy 323 BJ - oparte z przodu na kolumnach McPhersona, a z tyłu na konstrukcji wielowahaczowej - jest dość sztywno zestrojone, jednak nie można powiedzieć, że całkowicie kosztem komfortu. Na polskich drogach musimy się liczyć z częstszą wymianą niektórych elementów układu zawieszenia -  łączników stabilizatora, sworzni wahaczy, gorzej jeśli pojawią się również nieszczelności amortyzatorów, wówczas będziemy zmuszeni sięgnąć nieco głębiej do kieszeni. Specjalną trwałością nie wykazują się także hamulce. Częściej niż można by sądzić, będziemy zmuszeni dokonywać wymiany klocków i tarcz hamulcowych.

Do typowych usterek w Maździe 323 należy zaliczyć często pojawiające się ogniska korozji, jak zwykle możemy je znaleźć na progach, nadkolach czy brzegach drzwi. Po liftingu problem ten nieco zelżał, co jednak nie oznacza, że już jesteśmy bezpieczni od rdzy. Pozostałe awarie, jakie mogą nam się przydarzyć, należą raczej do tych drobnych. Mało elektroniki sprawia, że nie będą nam doskwierać częste problemy z instalacją elektryczną. Co najwyżej zdarzają się awarie wentylatora chłodnicy oraz silniczka wycieraczek. Wysokie pozycje w rankingach awaryjności Dekry, ADAC i TUV potwierdzają dobre opinie o tym modelu. A jeśli będziemy regularnie dokonywać przeglądów w fachowych serwisach, wówczas Mazda 323 BJ może nam się odwdzięczyć bardzo długą i, co najważniejsze, bezawaryjną jazdą.

Jeśli jednak dojdzie już do jakiejś awarii nie powinniśmy mieć problemów ze znalezieniem części zamiennej - zarówno oryginalnej, a w większości przypadków także i zamiennika. Te pierwsze jednak do tanich nie należą, dlatego warto poświęcić trochę czasu na poszukiwania tańszych części.

Na rynku wtórnym zdecydowanie najłatwiej znaleźć Mazdę 323 szóstej generacji w wersji pięciodrzwiowej, z silnikiem 1,5 bądź 1,6, albo w wersji z dieslem. Najtańsze egzemplarze tego modelu, z początków produkcji i z najsłabszym silnikiem można dziś kupić już w granicach 4-5 tys. zł, jednak lepiej wyposażone wersje to już wydatek od 6 tys. zł wzwyż. Aby stać się właścicielem najmłodszych egzemplarzy, z lat 2001-2003, z silnikiem wysokoprężnym bądź mocniejszą jednostką benzynową trzeba mieć przygotowane nawet 14-15 tys. zł.

>>Szukaj używanej Mazdy 323F oraz wersji sedan<<

Zobacz wybrane opinie o Maździe 323:

Paweł, 2001, 5-drzw., 2.0 DITD Comfort 1998/100KM
Auto bardzo dobre, jak na razie mnie nie zawiodło. Czeka mnie mechanika zawieszenia. Troszkę jest za sztywny na polskie drogi. Nie moge sie przyzwyczaić, bo
jeździłem Passatem b5. Nie dziala mi klima, nie wiem, co jest powodem. Myślę nad zmianą na coś większego, niestety ale to trochę za małe dla mnie.

kamiński, 1998, sedan, 1.5 LX 1489/90KM
Jeźdżę trzecią z kolei Mazdą 323 i nie mogę się nachwalić tego samochodu. Mam ją już 12 lat, a jeżeli zamienię, to na pewno na nastepny model: Mazdę 3

maximus, 1999, 5-drzw., 2.0 DITD Exclusive 1998/90KM

Dobra opcja dla małżeństwa z jednym dzieckiem, idealny, bezawaryjny samochód, w którym po przejechaniu 1200km (Austria) nie czujesz zmęczenia. Bez Mazdy nie ma jazdy !!!

Maciej, 2002, 5-drzw., 1.6 Exclusive 1598/98KM
Bardzo dobry samochód - bezawaryjny, piękna tapicerka, nowoczesna linia nadwozia, małe spalanie, stosunkowo tanie części zamienne. Miałem już cztery różne samochody, ale wybór tego jest trafiony. Samochód ten posiada pełne wyposażenie z klimatyzacją oraz kontrolą trakcji, co gwarantuje bezpieczną jazdę. Jestem zadowolony i polecam innym.

kobziarz, 2000, 5-drzw., 2.0 TD Exclusive 1998/90KM
W porównaniu z konkurencją z Niemiec i Francji dostajemy auto tańsze, ciekawsze stylistycznie, wizualnie i technicznie(Mazda znana jest z wprowadzania zmian rewolucyjnych) lepsze. Ja porównał bym je do Focusa. Ze względu na nadwozie lepiej prezentuje się także od onkurencyjnych "japońców" - Nissana Almery czy Hondy Civic.

Zobacz koniecznie: Wszystko o Mazda 323 Wszystko o Mazda
Tematy w artykule: Mazda czy warto kupić Mazda 323

Podobne wiadomości:

Mazda CX-5 w nowej odsłonie

Mazda CX-5 w nowej odsłonie

Premiery 2016-11-16

Mazda MX-5 - szalona wersja na SEMA

Mazda MX-5 - szalona wersja na SEMA

Aktualności 2016-11-02

Komentuj:

~swen 2012-05-15

Witam!Od ponad roku posiadam mazde 323f z silnikiem diesla.Autko ma 11 lat,przebieg ok.230tys.km.Jak na te lata jest nieźle wyposażone,4 poduszki,4x elektryczne szyby,radio sterowane przy kierownicy,klima.Ogólnie fajne autko.Nieźle trzyma się drogi,niezbyt duzo pali(od 5 do 8l),jest dość zrywne.Ale są też minusy.Jest głośna w środku,brakuje 6.biegu,no i ta rdza.Autko niestety dość mocno gnije.Generalnie auto w skali 1-10,moim zdaniem na 6.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport