mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Czy warto kupić: Nissan Micra K11 (1992-2002)

Czy warto kupić: Nissan Micra K11 (1992-2002)

Druga generacja Nissana Micry torowała drogę na europejskim rynku nie tylko innym modelom tej marki, ale generalnie wszystkim ówczesnym samochodom z Kraju Kwitnącej Wiśni. Była pierwszym japońskim modelem z europejskim tytułem Car of the Year. Jako pierwsze japońskie auto poddane zostało testom zderzeniowym Euro NCAP. Dziś wciąż widok kilkunastoletniej Micry K11 na naszych drogach nie należy do rzadkości.

Czy warto kupić: Nissan Micra K11 (1992-2002)
Nissan Micra (na rynku japońskim oferowany pod nazwą March) zadebiutował na rynku w 1992 roku, w tym samym też roku pojawił się w Europie. Aby uniknąć konieczności płacenia wysokich ceł, wersje na europejski rynek produkowane były w zakładach Nissana w Sunderland (razem z Primerą). Był to jeden z powodów, dla których mały Nissan wkrótce stał się jednym z przebojów rynkowych, który (II generacja modelu) wyprodukowany został w liczbie prawie 1,4 miliona sztuk.

Micra zyskała uznanie europejskich klientów głównie za sprawą jej właściwości w ruchu miejskim. Niewielkie rozmiary sprawiały, że łatwo się prowadziła, była zwrotna, a przy tym zapewniała bardzo dobrą widoczność we wszystkich kierunkach. Dostępne jednostki napędowe zapewniały z kolei odpowiednie na miasto osiągi. Niemal pionowo poprowadzone ściany boczne oraz przednia i tylna szyba pod niewielkim kątem gwarantowały z kolei wystarczającą ilość miejsca w kabinie. Do tego dochodziła niezła jakość wykończenia wnętrza. Co ciekawe, Micrę wybierali zarówno młodzi kierowcy (jako swoje pierwsze auto), jak i ci bardziej zaawansowani wiekiem (przesiadając się często z większego samochodu). Główne zarzuty pod względem Micry dotyczyły raczej niewielkiego bagażnika (206 litrów) oraz małej liczby użytecznych schowków czy uchwytów wewnątrz kabiny.

W Europie Micra K11 oferowana była w wersji trzy- oraz pięciodrzwiowej, jako ciekawostkę tylko warto wspomnieć, że np. w Japonii można było nabyć model March także w odmianie kombi oraz cabrio, a nawet z napędem na wszystkie koła.

Pierwsze zmiany w modelu miały miejsce w 1996 roku, jednak były one raczej śladowe, dotyczyły jakości wykończenia oraz podstawowego wyposażenia (m.in. pojawiła się poduszka powietrzna kierowcy). Większy lifting miał miejsce dwa lata później, gdzie dość wyraźnie zmieniła się przednia część auta (światła, wloty powietrza), wzmocniono karoserię, ulepszono układ zawieszenia pod kątem komfortu oraz stabilności, a także poprawiono wnętrze pod kątem ergonomii. W kwestii bezpieczeństwa pojawiły się m.in. pirotechniczne napinacze pasów bezpieczeństwa. Ostatnie zmiany, jakim poddana została Micra, miały miejsce w 2000 roku, jednak głównie dotyczyły one oferty dostępnych silników, o czym za chwilę.

Micra drugiej generacji raczej nie rozpieszczała szeroką ofertą silników. W momencie debiutu rynkowego dostępne były tylko dwa motory, oba szesnastozaworowe - jednolitrowy (998 ccm) o mocy 55 KM i 1,3-litrowy (1.275 ccm) rozwijający moc 75 koni. Silniki te nie należą do demonów prędkości - przyspieszenie do 100 km/h w 16,4 oraz 12,0 s. - jednak gwarantują w miarę oszczędną jazdę (spalanie w mieście ok. 7 l/100 km). Obie jednostki wyposażone były w łańcuch rozrządu, jednak trudno mówić o całkowitej bezawaryjności. "Rwana" jazda może powodować np. wyrobienie się ślizgów napinających, przez co spod maski mogą dochodzić dzwonienie podczas jazdy. Jeśli jesteśmy zainteresowani nabyciem Micry K11, warto przyjrzeć się dokładniej również paskowi klinowemu, gdyż ten element również nie należy do wyjątkowo trwałych.

W 1998 roku do oferty dołączyła jednostka wysokoprężna, pochodząca od Peugeota, o pojemności 1.527 cm3 i mocy 57 KM. Ciężko dziś jednak coś więcej powiedzieć o tej wersji silnikowej, gdyż Micra z dieslem należy do wyjątkowo rzadkich okazów na rynku wtórnym. W 2000 roku litrowy silnik zwiększył swoją moc do 60 KM, a 1,3-litrowy motor został zastąpiony przez jednostkę 1,4 (1.348 ccm) o mocy 82 KM.

Wśród właścicieli Micry z lat 1992-2002 panuje dość zgodny pogląd, że jeśli o auto dba się i regularnie wymienia podstawowe elementy eksploatacyjne, nie powinno dochodzić do innych większych problemów z samochodem. Choć oczywiście nie znaczy to, że Micra jest całkowicie bezawaryjne. Typowe usterki nie należą pochodzą jednak z grupy tych, których naprawa stanowi poważną część wartości samochodu. Z pewnością, jeśli trafi nam się egzemplarz wytwarzany w Japonii, wówczas jest większa szansa, że nawet drobne usterki rzadziej będą nas nękać.

Musimy się liczyć, że dość często będą zużywać nam się tarcze hamulcowe oraz niektóre podzespoły układu zawieszenia (tuleje przednich wahaczy, łącznik stabilizatora przechyłów). Typowym problemem jest także psujący się wentylator od dmuchawy. W starszych egzemplarzach dość często zdarzają się wycieki oleju z silnika i skrzyni biegów, a także awarie immobilisera. Generalnie z elektryką nie ma większych problemów, poza sporadycznymi przypadkami z rozruchem silnika. W egzemplarzach z pierwszej połowy lat 90. często daje o sobie znać korozja. Ogniska rdzy są widoczne w typowych punktach nadwozia (nadkola, progi), a także na końcowym tłumiku. Przed zakupem warto sprawdzić ten element, czy aby nie był naprawiany (łatany) domowymi sposobami.

Zastanawiając się nad zakupem tej generacji Micry, raczej pomyślmy nad egzemplarzami po 1998 roku. Są lepiej wykończone, wyposażone, a cena jest wciąż atrakcyjna. Z silników warta polecenia jest raczej 1,3-litrowa jednostka (ewentualnie 1,4), gdyż, poza lepszymi osiągami, jest również bardziej trwała. Więcej ofert znajdziemy jednak z litrowym silnikiem.

Najtańsze egzemplarze Micry K11, z początków jej obecności na rynku, z najsłabszą jednostką benzynową można nabyć już za niecałe 2 tys. zł. Ceny najnowszych egzemplarzy, z początku XXI wieku, z mocniejszym silnikiem benzynowym i w dobrym stanie technicznym dochodzą nawet do 11-12 tys. zł, choć spokojnie można znaleźć jakieś oferty w okolicach 8 tys. zł.

Zdaniem właściciela - Jerzy, Wrocław:
Nissanem Micrą jeździ głównie żona i to na niewielkich odcinkach, przede wszystkim w mieście. Do tego celu jest to autko idealne, szczególnie dla tych osób, które poszukują jak najtańszego samochodu. Od ponad sześciu lat, poza drobnymi usterkami, nie działo się z naszą Micrą nic poważnego. Nietypowymi problemami, z którymi wiem, że spotykają się też niektórzy inni właściciele małych Nissanów, są np. znacznie częściej przepalające się żarówki prawych świateł, a także pojawiająca się woda na wycieraczce po stronie pasażera. To efekt przeciekania z podszybia. Dodam jeszcze, że auto jest bardzo proste pod względem konstrukcyjnym, nie tylko jeśli chodzi o eksploatację. Wiele podstawowych elementów (wymiana, drobne naprawy), mimo iż absolutnie nie miałem nic wspólnego z naprawą aut, wykonuję samodzielnie.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Nissan Micra
Nissan Micra
Cena podstawowa już od: 37 600 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.

Podobne wiadomości:

Tanie auto elektryczne od Renault-Nissan

Tanie auto elektryczne od Renault-Nissan

Aktualności 2016-11-08

Nissan Navara - EnGuard Concept do ratowania życia

Nissan Navara - EnGuard Concept do ratowania...

Premiery 2016-09-23

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport