mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Czy warto kupić: Opel Omega B (1994-2003)

Czy warto kupić: Opel Omega B (1994-2003)

W latach gdzie jeszcze na polskich drogach królowały rodzime produkcje pojawiła się pierwsza generacja Opla Omegi, czyli luksusowo wyposażonej jak na owe czasy limuzyny. Początkowo auto będące poza zasięgiem finansowym przeciętnego Polaka, stawało się z upływem lat coraz bardziej przystępne. Tym razem sprawdzamy jak radzi sobie druga generacja tego modelu po face-liftingu.

Czy warto kupić: Opel Omega B (1994-2003)

Auto było dostępne jako czterodrzwiowy sedan oraz kombi. Wersja czterodrzwiowa miała bardzo reprezentacyjny wygląd limuzyny, natomiast Caravan oferował potężne możliwości przewozowe.

Producent mocno poprawił jakość wykonania w drugiej wersji modelu, ale mimo wszystko kilka lat po premierze przeprowadzono pierwszy face-lifting, który miał usunąć choroby wieku dziecięcego. Opel Omega B z pierwszych lat produkcji ma dość mocne problemy z korozją. Pojawia się ona nie tylko na karoserii, ale także w okolicach podwozia.

Jednym z największych atutów topowego modelu Opla jest wnętrze tego samochodu. Zarówno z przodu jak i z tyłu wygodnie zasiądą po dwie dorosłe i wysokie osoby. Warto rozglądać się za bogato wyposażonymi wersjami, które posiadały skórzaną tapicerkę. W niektórych modelach dostępne jest także podgrzewanie foteli. Jednak z tym elementem związana była seria usterek. Mata grzewcza montowana w fotelu wyposażona była w wadliwy wyłącznik, który z czasem przestawał odłączać zasilanie, co powodowało że tapicerka się wypalała. Jeżeli chodzi o plastiki we wnętrzu to są one bardzo dobrze spasowane i z biegiem lat ich powłoka nie wyciera się. W tej wersji Omegi pojawiały się problemy z organicznikami drzwi, które z czasem przestawały spełniać swą funkcję.

Opel Omega posiada napęd przekazywany na tylną oś. Polecamy więc sprawdzić stan wału napędowego. W autach które mają za sobą duże przebiegi pojawiać się mogą luzy i stuki, które szybko zdiagnozujemy podczas energicznego przyspieszania.

Pod maską Omegi dostępna była całkiem spora gama jednostek napędowych. Przyjrzymy się jednak tym motorom, które pojawiły się po face-liftingu drugiej generacji, która przez niektórych określana jest trzecią.

Najsłabsze jednostki to czterocylindrowe benzyniaki o pojemności 2,0 (136KM) oraz 2,2 (144KM) litra. Osiągi tych silników nie powalają, ale oferują przystępną ekonomikę jazdy. Jednostki te mają czasem problem z nadmiernym spożyciem oleju silnikowego. Nie obędzie się zatem bez dolewek co kilka tysięcy kilometrów. Najczęstsze awarie dotyczą silnika krokowego oraz pęknięcia kolektora wydechowego. Druga z tych usterek jest bardzo kosztowna.

Ciekawą alternatywą jest gama jednostek sześciocylindrowych. Oferują one dynamiczne osiągi, ale liczyć się trzeba ze spalaniem na poziomie przekraczającym 10l/100km. Dopracowana konstrukcja tych jednostek sprawia iż są one mało problematyczne w eksploatacji. Czasem pojawiają się wycieki, ale wymiana uszczelki pod pokrywą zaworów załatwia sprawę. Na wale korbowym od strony skrzyni biegów pojawia się czasem wyciek oleju. Winowajcą jest z reguły zimering. Problemy z falowaniem obrotów na biegu jałowym pojawiają się gdy uszkodzony zostanie silnik krokowy lub przepływomierz. Zdarzają się usterki czujnika położenia wału.

Jeśli chodzi o Omegę i jednostki wysokoprężne wielu właścicieli odradza kupno takiej wersji. Lepiej zainwestować w dobrą instalację LPG, która przysporzy mniej problemów.

Jednostka 2.0 DTI zapewnia marne osiągi, a do tego problemy sprawia układ wtryskowy. Troche lepsze opinie zbiera silnik 2,2 DTI oferujący moc 120 koni mechanicznych. Problemy z uruchomieniem tego silnika biorą się  usterką przekaźnika świec żarowych. W niektórych modelach pojawiały się także awarie przewodów paliwowych (rozszczelniały się).

Wśród jednostek wysokoprężnych oferowany jest także diesel z systemem common-rail zbudowany przy kooperacji koncernu z Monachium. Sprawia on jednak najwięcej problemów spośród wszystkich silników. Często się przegrzewa, zdarzają się pęknięcia głowicy. Jeżeli nastąpi awaria pompy wtryskowej to trzeba liczyć się z kosztami idącymi w tysiące złotych.

Zobacz koniecznie: Wszystko o Opel Omega Wszystko o Opel
Tematy w artykule: Opel Opel Omega czy warto kupić

Podobne wiadomości:

Nadchodzi Opel Grandland X - zapowiedź kompaktowego crossovera

Nadchodzi Opel Grandland X - zapowiedź...

Aktualności 2016-11-18

Opel Meriva - znamy następce

Opel Meriva - znamy następce

Aktualności 2016-11-07

Komentuj:

~Konrad 2013-12-21

opel ma taką zaletę, że jest popularnym samochodem, mechanicy wiedzą jak go naprawiać, części są stosunkowo tanie i dobrze dostępne, ja do swojego opla często sama zamawiam części z http://pl.eparts24.eu/ i sam naprawiam niektóre rzeczy

~edek 2012-12-31

nie ma czegos takiego jak Omega C za to jest cos takiego jak Omega FL no ale kto by sie tam czepial

Viktorr 2011-12-22

Dobre strony to niezłe silniki, komfortowe zawieszenie. Mało estetyczne wnętrze, materiały wykończeniowe. Poza tym nie wygórowana cena i dostępność części na rynku.Jak to się określa z "dobrych rąk" to kupiłbym.

Aldik 2011-12-22

A na zdjęciu Omega C :)

~cb 2011-12-22

"Zarówno z przodu jak i z tyłu wygodnie zasiądą cztery dorosłe i wysokie osoby" Swietny 8-osobowy sedan. Tego to nawet w ameryce nie maja :)

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport