mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Czy warto kupić: Renault Clio II (1998-2008)

Czy warto kupić: Renault Clio II (1998-2008)

Zarówno jego poprzednik (Clio I), jak i następca (Clio III) zdobyły prestiżowy tytuł Samochodu Roku (Car of the Year 1991 i 2006 odpowiednio), jednak to drugą generację małego miejskiego Renault można obecnie najczęściej spotkać na naszych drogach. Auto cieszy się wciąż także sporym wzięciem wśród osób, poszukujących dla siebie samochodu z drugiej ręki.

Czy warto kupić: Renault Clio II (1998-2008)
4 fazy
Kiedy na wystawie samochodowej w marcu 1998 roku zadebiutowała druga generacja Renault Clio, niemal od razu spotkała się z ciepłym przyjęciem zwiedzających. Większości spodobały się zaokrąglone kształty nadwozia, choć cała sylwetka, mimo że dużo bardziej nowoczesna, to jednak nawiązywała do poprzednika. Do sprzedaży na początku trafiły dwie wersje nadwoziowe Clio - trzy- i pięciodrzwiowy hatchback. W 2001 roku, a więc gdy Clio II zostało poddane faceliftingowi, pojawiła się także odmiana czterodrzwiowa. Sedan różnie jednak się nazywał w zależności od rynku - od najbardziej oczywistej nazwy Clio Sedan, poprzez Clio Symbol, aż po znaną na polskim rynku nazwę Thalia.

Modernizacja z 2001 roku, po której auto określano jako Clio "faza 2", nie była tylko drobnym retuszem niektórych elementów nadwozia. Choć oczywiście ogólna sylwetka auta nie uległa jakiejś rewolucycjnej zmianie, to jednak ponad 50% elementów konstrukcyjnych zostało zmodyfikowanych bądź zastąpionych całkowicie nowymi częściami. W oczy najbardziej rzucał się nowy pas przedni, tylne światła oraz zderzak, a także mocno zmienione wnętrze auta. Zmianie uległo także zawieszenie (m.in. zmniejszono rozstaw kół) oraz pojawiło się sporo nowych elementów bezpieczeństwa biernego. Wszystkie wersje wyposażeniowe wyposażone zostały w elektrycznie wspomagany układ kierowniczy W 2003 roku Clio II przeszło jeszcze jedną zmianę (faza 3), jednak w tym przypadku były one mniej niż kosmetyczne.

Renault Clio II jest jednym z tych aut, które mimo pojawienia się następcy, nie przestały być produkowane. Po drobnych korektach (faza 4) auto było sprzedawane, dla odróżnienia, jako Clio Storia bądź Clio Campus na niektórych tzw. rynkach rozwijających się, w tym także w Polsce.

Komfort na wysokim poziomie
Jak na model z segmentu małych aut Clio II oferował sporo miejsca w kabinie. Nawet wysoka osoba bez większych trudów mogła ustawić dla siebie optymalną pozycję za kierownicą. Szerokie i miękkie fotele zapewniały dodatkowe komfortową podróż. Nieco tylko gorzej było z miejscem na tylnej kanapie, gdzie wyjątkowo wysokie osoby mogły mieć problemy z miejscem na nogi bądź ponad głowami. Bardzo monotonny był natomiast wystrój wnętrza, gdzie plastikowa, twarda i szara deska rozdzielcza nie zapewniała miłych doznań po zajęciu miejsca w środku Clio. Przeciętna była także funkcjonalność wnętrza, a schowki nie zapewniały wystarczającej pojemności na najważniejsze przedmioty, jakie towarzyszą nam podczas podróży. Nieco lepiej pod tym względem prezentuje się Clio po faceliftingu w 2001 roku. Użyte materiały są nieco wyższej jakości, znacznie lepiej są one także zmontowane.

Jak przystało na produkt znad Sekwany Clio II charakteryzowało się dość miękkim zawieszeniem, które skutecznie tłumiło wszelkiego rodzaju nierówności. Dość precyzyjny układ kierowniczy zapewniał z kolei stabilność prowadzenia. Jedynie gwałtowne manewry, zmiany pasa ruchu, mogły zwiększyć poziom adrenaliny u kierowcy. Drobnym minusem była również ograniczona przez dość szerokie tylne słupki oraz sporych rozmiarów zagłówki na kanapie widoczność do tyłu.

Od Clio 1,2 po Clio Sport
W momencie debiutu rynkowego Renault Clio drugiej generacji dostępne było z czterema silnikami benzynowymi oraz w dwóch wersjach wysokoprężnych. Gama jednostek benzynowych zaczynała się od dwóch znanych już z poprzednika i nieznacznie zmodernizowanych silników 1,2 o mocy 60 KM i 1,4 75 KM. Podstawowa jednostka swoimi osiągami (15 sekund do setki, 160 km/h maksymalnej prędkości) mogła zadowolić tylko najmniej wybrednych kierowców, ale miejskiej jazdy okazała się wystarczająca. Nieznacznie tylko lepiej prezentował się wariant z 1,4-litrowym silnikiem. I choć obie wersje dynamiką nie imponują, to jednak właśnie one, głównie ze względu na niższą cenę, ale i niską awaryjność, cieszyły się największą popularnością kupujących, a dziś najłatwiej o taką wersję używanego Clio II.

Paletę silników benzynowych uzupełniały "zapożyczone" od Megane jednostki 1,6 90 KM oraz 1,6 16v 110 KM, do których po kilku miesiącach dołączył silnik 1,4 16v rozwijający moc 98 koni mechanicznych. Gamę benzynowców zamykał dwulitrowy motor o mocy 172 KM dostępny w wersji Clio Sport, która do pierwszej setki rozpędzała się w 7,3 sekundy i mogła pojechać maksymalnie 220 km/h. W pierwszych latach produkcji Clio II można było dostać z dwoma dieslami o pojemności 1,9 litra. Wolnossącym o mocy 65 KM i turbodoładowanym o mocy 80 koni mechanicznych. Obie, mimo dość niskiej kultury pracy, było bardzo oszczędne, a jednostka z turbodoładowaniem zapewniała ponadto przyzwoite osiągi.

Po modernizacji w 2001 roku ośmiozaworowy silnik 1,4 zastąpiony został przez jednostkę 1,2 16v o takiej samej mocy 75 KM. Z oferty zniknęły oba silniki 1,6. Z kolei oba diesle 1,9 zastąpione zostały nowymi, turbodoładowanymi jednostkami 1,5 dCi z bezpośrednim wtryskiem common rail o identycznych poziomach mocy - 65 i 80 koni mechanicznych. W 2004 roku do oferty dołączyły jeszcze jednostka benzynowa 1,6 110 KM oraz 100-konny diesel 1,5 dCi.

Denerwująca elektryka
Clio nie należy do tych modeli, których posiadanie może znacząco uszczuplić nasz portfel. Co jednak nie znaczy, że jest to bezawaryjne auto. Przede wszystkim musimy pamiętać o wymianie paska rozrządu. I choć producent podaje konieczność jego wymiany co 120 tys. km, to w polskich serwisach Renault zalecają częstszą wymianę paska. Co 100 tys. kilometrów, a przy eksploatacji auta wyłącznie w ruchu miejskim, nawet co 80 tys. km.

Bardziej denerwujące niż mogące przysporzyć nam niemile widzianych kosztów mogą być problemy z instalacją elektryczną. Wielu właścicieli Clio II skarży się, że jak coś się zacznie już psuć, to dosyć szybko po sobie następuje kolejne usterki. Najpoważniejsze mogą okazać się awarie alternatora i rozrusznika. Mniej natomiast uderzą w nasz budżet, ale także potrafiąc doprowadzić do szewskiej pasji, są awarie wentylatora nagrzewnicy, mechanizmów sterowania szybami, światłami, komputera pokładowego czy nawet centralnego zamka. Do drobnych usterek można zaliczyć problemy z zamkiem bagażnika oraz kłopoty ze składaniem oparć przednich foteli w wersjach trzydrzwiowych.

Komfortowe zawieszenie nie ulega jakiemuś wyjątkowo wczesnemu zużyciu, jednak kontakt z polskimi drogami musi kończyć się częstszymi wymianami sworzni wahaczy czy sprężyn resorujących. Generalnie nadwozie Clio II jest skutecznie zabezpieczone przed korozją. Punkty przerdzewień pojawiają się najczęściej w obrębie końcówki układu wydechowego, a pęknięcia lakieru można zaobserwować na styku tylnego słupka i dachu.

Najstarsze wersje Clio II z 1998 roku z podstawowym, 60-konnym silnikiem benzynowym można dziś dostać nawet za kwotę poniżej 5 tys. zł. Jednak raczej będą to wersje dość słabo wyposażone. Z kolei wersje z silnikiem 1,4 75KM z tego samego roku powinniśmy już znaleźć w cenie od 6,5 tys. zł. Stosunkowo nowe jeszcze, bo zaledwie 3-4-letnie Clio 1,2 60KM powinniśmy dostać już od kwoty 13 tys. zł. Jeśli jednak jesteśmy zdecydowani na zakup Clio w wersji wysokoprężnej, to najtańsze egzemplarze 1,9 z roku 1998 dostaniemy już nawet od 6-6,5 tys. zł. Diesle nowszej generacji, 1,5 dCi, z 2006 roku to wydatek zaś minimum 12 tys. zł.

Zdaniem właściciela: Maciej, Wrocław:
Renault Clio II jest drugim autem w mojej rodzinie i na co dzień jeździ nim żona. Głównie w mieście. Silnik 1,2 60 KM jest wystarczający tylko do spokojnej jazdy, kiedy istnieje potrzeba szybszego przyspieszenia, wówczas nawet mocniejsze wciśnięcie pedału gazu może nie pomóc. W wersji trzydrzwiowej dostęp do tylnej kanapy nie jest szczególnie łatwy, jednak na szczęście rzadko korzystamy z takiej opcji. Auto jest dość oszczędne w utrzymaniu. Poza drobnymi usterkami z elektryką (problemy z zamkiem centralnym oraz otwieraniem przedniej szyby od strony pasażera) nic się nie działo poważnego z autem. Poprzedni właściciel miał jedynie problemy z immobiliserem i wymieniał elementy przedniego zawieszenia.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Renault Clio
Renault Clio
Cena podstawowa już od: 41 900 PLN brutto
Rodzaj samochodu: dostawczy osobowy

Podobne wiadomości:

Renault wzywa auta do serwisu

Renault wzywa auta do serwisu

Aktualności 2016-11-15

Tanie auto elektryczne od Renault-Nissan

Tanie auto elektryczne od Renault-Nissan

Aktualności 2016-11-08

Komentuj:

~Jacek 2011-12-23

Ja zakuiłem z Clio 2 ph2 podczas wymiany rozrządu przy 134tysiącach okazało wię że rozrząd był jeszcze fabryczny. Dobrze że go wymieniłem, ponieważ był cały spękany.

~prawnik 2011-01-12

autor zrobil zdjecie auta stojacego na parkingu, niezla sesja. swoja droga czy wlasciciel wyrazil zgode?

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport