Serwis redagowany przez: Auto motor i sport
Serwis redagowany przez: Auto motor i sport
mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Czy warto kupić: Saab 9-3 (2002-2012)

Czy warto kupić: Saab 9-3 (2002-2012)

Wprawdzie pod względem prestiżu nie dorównywał swoim rywalom znad Renu, jednak w segmencie premium stanowił dla nich ciekawą alternatywę. Z całą pewnością, gdyby nie problemy finansowe, bankructwo i późniejsze perypetie związane ze zmianami właścicielskimi, dziś Saab 9-3 również miałby rzesze swoich fanów. A tak pozostał im już tylko rynek wtórny.

Czy warto kupić: Saab 9-3 (2002-2012)
Zmiana generacyjna modelu w 2002 roku niosła ze sobą jedną bardzo ważną nowość. Otóż wcześniejsze nadwozie typu hatchback (albo jak kto woli - fastback) zastąpione zostało przez bardziej klasyczną bryłę czterodrzwiową (SportSedan). Dzięki temu ruchowi 9-3 drugiej generacji miał być bardziej eleganckim autem, po którego sięgać będzie także inna grupa nabywców, niż miało to miejsce w przypadku jego poprzedników. Po roku od premiery rynkowej sedana dołączyła do niego wersja z otwartym dachem, a w 2005 r. gamę modelu uzupełniło kombi, określane jako SportCombi.

W 2008 roku auto poddane zostało liftingowi, w ramach którego zmiany stylistyczne objęły zarówno nadwozie, jak i wnętrze modelu, od tego też czasu w ofercie pojawiły się wersje z napędem na wszystkie koła (XWD). W tym też roku, dla upamiętnienia modelu 900 Turbo, na rynek wypuszczona została limitowana seria 2000 sztuk wersji 9-3 Turbo X. Rok później zaś, na wystawie w Genewie, zaprezentowane zostało uterenowione 9-3X, zbudowane na bazie wersji kombi.

Warto też podkreślić, że 9-3 stworzony został na bazie tej samej płyty podłogowej (GM Epsilon I) co ówczesny Opel Vectra, korzystał też z wielu nowoczesnych technologii, jakie oferowane były w jego niemieckim kuzynie, choć nie brakowało także i bardziej indywidualnych rozwiązań. Wśród takich elementów trzeba wspomnieć o wielowahaczowym tylnym zawieszeniu, napędzie na 4 koła (Haldex IV generacji) i niezłych turbodoładowanych jednostkach benzynowych, choć w tym przypadku opinie te zostały nieco zszargane poprzez sporą usterkowość turbin.

Turbodoładowane jednostki - tak i benzynowe, jak i wysokoprężne - to jeden ze znaków rozpoznawczych Saaba. W momencie wejścia do sprzedaży w ofercie można było znaleźć w sumie cztery wersje silnikowe, wszystkie oczywiście z turbodoładowaniem. Wszystkie benzynowe miały pojemność dwóch litrów, ale dla odróżnienia stosowano różne oznaczenia. I tak, podstawowy silnik 1.8t rozwijał moc 150 koni mechanicznych, wersja 2.0t dysponowała mocą 175 KM, zaś 2.0T 210 KM. Zwolennicy diesli nie mieli jeszcze wówczas wyboru, musieli postawić na 2,2-litrową jednostkę (TiD), pod której maską pracowało 125 KM.

Alternatywa dla nich pojawiła się w 2005 roku, kiedy to nieco już przestarzały silnik 2.2 TiD zastąpiony został przez pochodzącą od Fiata jednostkę wysokoprężną o pojemności 1,9 litra i mocy 120 oraz 150 KM. W późniejszym czasie dołączyła do nich jeszcze jedna, 180-konna wersja tego samego silnika. Oferta motorów benzynowych w 2004 r. poszerzona została o jedyny w tej stawce silnik wolnossący o pojemności 1,8 litra i mocy 122 KM. Rok później pojawił się zaś silnik 2.8T V6 o mocy 230 lub 250 KM, który od 2008 r. był także dostępny w najmocniejszej 280-konnej odmianie. Choć na rynku polskim nie były popularne, trzeba też wspomnieć o dwóch wersjach Saaba 9-3 napędzanych bioetanolem E85 - 1.8t i 2.0t BioPower o mocy odpowiednio 175 i 200 KM.

Wybór silnika zależy oczywiście od naszych preferencji i oczekiwań, jeśli jednak nie chcemy narzekać na zbyt małą dawkę mocy i słabą elastyczność, zrezygnujmy z wolnossącej jednostki oraz 2,2-litrowego diesla. Wspomniany silnik benzynowy posiada pasek rozrządu, w pozostałych mamy łańcuch, który jednak także wymaga wymiany po przebyciu ok. 200 tys. km (możliwość jego rozciągnięcia się, o czym będzie nas informować hałas z komory silnika). W mocniejszych wersjach istnieje także ryzyko zatarcia się łopatek wirnika turbosprężarki - tu ewentualna wymiana może być już dość kosztowna, warto pomyśleć o regeneracji turbiny. Awaryjne są niestety także inne elementy osprzętu silnika, w turbodieslach trzeba uważać na delikatny układ wtryskowy oraz dwumasowe koło zamachowe, awaria może dotknąć także układ zapłonowy. Wybierając wariant benzynowy, musimy się liczyć z tym, że zużycie paliwa do niskich nie należy.

Saab 9-3 nie znosi nierównych nawierzchni, czego ubocznym efektem są niestety problemy z nietrwałym zawieszeniem. Usterki mogą dotknąć zarówno układ zawieszenia przedniej osi - przednich wahaczy, sworzni, łożysk przednich kolumn resorujących oraz tylnej - również wahacze, łączniki stabilizatorów, tu niezbędne będzie również regularne kontrolowanie zbieżności.

Jako wadę Saaba9-3 drugiej generacji należy wymienić także dość słabe wykończenie wnętrza, zwłaszcza jeśli mówimy o tym modelu w kontekście segmentu premium, choć nie sposób mu odmówić jednocześnie ciekawej stylistyki. Niektóre plastiki są zdecydowanie za twarde, a przy tym mało odporne na zarysowania. Po dłuższym użytkowaniu i większych przebiegach mogą do naszych uszu dobiegać różne skrzypienia, jednak znalezienie zadbanej wersji może nie być wcale takie łatwe. Niektórzy użytkownicy narzekają także na zbyt często pojawiające się błędne komunikaty, wyświetlane przez komputer pokładowy.

Do wad tego modelu należy także słaba dostępność niektórych części zamiennych i do tego mocno obciąży nas finansowo nabycie oryginalnych zamienników. Na szczęście nie jest to regułą wobec wszystkich podzespołów. Skomplikowana konstrukcja sprawia z kolei, że niektórych napraw nie będziemy w stanie przeprowadzić w słabiej wyposażonych warsztatach.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Saab 9-3 Wszystko o Saab
Tematy w artykule: Saab Saab 9-3

Podobne wiadomości:

Właściciele Saab'a nie mogą korzystać z nazwy

Właściciele Saab'a nie mogą korzystać z nazwy

Aktualności 2016-02-02

Turcja kupiła prawa do Saaba 9-3!

Turcja kupiła prawa do Saaba 9-3!

Aktualności 2015-10-19

Komentuj:

~Lechu 2015-08-01

Mam saaba 93 aero twin turbo 1.9 z 2009 roku180koni,po chiptuningu 210 KM,prawdziwa strzała jak na ta niewielka pojemnosc,poza sztywnym zawieszeniem nie moge sie do niczego doczepić,rekompensują to bardzo wygodne fotele,,,auto wygląda obłędnie,dla mnie jest wyjątkowe. czuć bezpieczeństwo,świetne hamulce,dobrze trzyma się drogi,serwisowany na czas,nic się nie dzieje,profilaktycznie zalecam czyszczenie zaworu egr,jak to w każdym dieslu,puszczać go w dłuższe trasy co jakiś czas,to nie jest auto do miasta,w trasy sama przyjemność z jazdy,świetne nagłośnienie aż miło słuchać muzyki,dość cichy w środku,sporo plastików ale gdzie teraz nie oszczędzają,dość bogato wyposażony w standardzie .bluetooth,night panel,podgrzewane fotele,tempomat,czujniki parkowania tył,3 spryskiwacze na masce i 2 na zderzaku,dosc duzy bagarznik,2 wózki dziecince wchodzą,pozdrawiam fanów saaba......

~tadeusz 2014-10-21

Mojego kupilem z przebiegiem 180tys w tym roku mam juz 220tys i jak narazie bez inwestycji w autko . Obawialem sie przed zakupem ale jak zobaczylem jakie maja silniki to zmienilem zdanie. 1.9 jtd z fiata jest bardzo bardzo dynamiczny i niezawodny. Mialem fiata 1.9 zrobilem nim 100tys gdy sprzedawalem ,mial 280tys i tez odziwo obylo sie bez wiekszych usterek . Polecam bardzo za styl charakter i niezawodność oczywiscie 1.9 tid w wersji kombi .

~cbud 2014-05-08

Saab 9-3 Sport Sedan 1.8t 154kM. Instalacja fabryczna Vialle. Komfort duży, spalanie w normie. Z dużych awarii - pompa LPG po 200 tys. Nawet check żadno zaświeca. Przekrojowo lepszy od mojego poprzedniego Forda Scorpio 2.0.

~pilotmig29 2014-01-16

mam dwa Saaby 93. Jeden w wersji sprzed 2008 a drugi po 2008. Jeśli chodzi o ten starszy, zrobiłem nim 380 tys km. Auto ma obecnie 9 lat. Silnik 2,2 TID. Jeśli nie wzmacnia się go boxem to silnik można uznać za praktycznie niezniszczalny. Nie wymienia się w nim rozrządu. Więc jest tani. Jak przypadkiem zaleje się go benzyną to owszem zatrzymuje się ale po ponownym zalaniu olejem nadaje się do dalszej jazdy bez żadnych dodatkowych kosztów ponad wypompowanie benzyny z baku. Wiem to bo 2 razy sprawdziłem :)))) Niestety po 380 tys km....a w zasadzie po 350 tys. km auto zaczyna mieć usterki a dokładnie u mnie były następujące: - wentylator przestaje działać, - xenony są wypalone i słabo świecą, - mata podgrzewająca fotel kierowcy się spaliła, - EGR się wiesza (ale można go przesmarować i o dziwo działa przez kolejne kilka miesięcy aż do ponownego smarowania), - chłodnica (dolna) się dziurawi a wówczas auto kopci, - uchodzi gaz z nieszczelnej instalacji klimatyzacji, - przeciera się skóra na drążku biegów, - wysiadają niektóre głośniki jeśli się głośno słucha (tak po 250 tys km) - z lusterek obchodzi lakier i brudzą karoserię, - dywaniki pod stopami kierowcy się rozpadają po 240 tys km, W tym nowszym 1,9 TTID 180/200 KM (w zależności czy oryginalnie wzmocniony) zrobiłem 270 tys km i awarie są następujące: - siłownik lusterka kierowcy (po 260 tys km), - rura gumowa dolotowa od kolektora do sprężarki (to niestety wytrzymało zaledwie 150 tys km), - nieco słabsza skóra (dziwne) niż w tym starszym, - i zapycha się w mieście filtr cząstek stałych (można go przepalić samemu za 0 zł jak się wie jak), - żarówki tylne czerwone obłażą (po 200 tys km), - wtryskiwacze po 230 tys. są do regeneracji Tak to wygląda. Auta są więc relatywnie tanie, zaskakująco dobrze wyposażone, względnie mało awaryjne (łącznie 10 awarii na około 630 tys km na oba auta). Czyli na każde 100 tys. km jakiś wydatek dodatkowy. Części są bardzo tanie ! Ubezpieczenie zwłaszcza tego drugiego nie jest tanie. Komfort - fajny ale przy jeździe około 200 km/h jest głośno (można mówić ale nie tak jak w Volvo gdzie jest po prostu cicho). Tak czy inaczej ja osobiście bardzo bardzo polecam - ale nie jestem może obiektywny ponieważ jestem od zawsze fanem tej marki ! :) Przy

~krzysztof 2013-08-16

Tylko SAAB 9-5 sportcombi bardzo dobre autko nic się nie psuje pali ok 10l w mieście ful wypas następne też będzie SAAB polecam

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Poznaj ikonę rajdów
Poznaj ikonę rajdów
Niewiele samochodów wyczynowych zapadło tak w pamięć kibiców. Ten samochód, wyposażony w 2-litrowy silnik z turbosprężarką generował 300 KM, a dzięki napędowi na cztery koła był piekielnie skuteczny.