mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Czy warto kupić: Volkswagen Passat B6 (2005-2010)

Czy warto kupić: Volkswagen Passat B6 (2005-2010)

Volkswagen Passat bardzo dobrze zakorzenił się na polskim rynku już od paru dekad. Od lat wielu Polaków marzy o tym, by w ich garażu stał przedstawiciel klasy D pochodzący z Wolfsburga. Mimo nieposzlakowanej opinii generacja B6 przyprawiała o siwe włosy wielu właścicieli i mechaników.

Czy warto kupić: Volkswagen Passat B6 (2005-2010)

Volkswagen Passat B6 to całkiem inny samochód niż poprzednik. Nie tylko w kwestiach stylistycznych, ale także konstrukcyjnych. Producent stworzył naprędce nową płytę podłogową, na bazie której oferowana była wersja sedan oraz kombi (Variant).

Mimo młodego wieku na rynku wtórnym mogą się pojawiać Passaty, na których objawiają się ogniska korozji. Świadczyć to może jedynie o przebytych, a zarazem nieudolnych naprawach blacharskich. Niestety, jest to bardzo popularne auto na rynku wtórnym i trafienie na egzemplarz bezwypadkowy może w niektórych przypadkach graniczyć z cudem. Warto sprawdzić jak wyglądają podłużnice bowiem nie raz byliśmy świadkami majstersztyku jeśli chodzi o wspawanie tzw. "ćwiartki" lub przedniego pasa.

Volkswagen Passat B6 cieszył się tak dużą popularnością, że producent nie zdecydował się na większe modyfikacje podczas jego żywota rynkowego. W 2008 roku zmieniono delikatnie wnętrze. Odtąd podświetlenie deski rozdzielczej odbywało się przy pomocy białych lampek, zamiast niebieskich. Przy okazji zmieniono panel Climatronika. W międzyczasie pojawiły się pierwsze nawigacje dotykowe na wyposażeniu oraz nowa kierownica. Zmiany te były przeprowadzane dyskretnie do 2009 roku.

Wnętrze Passata wykonane jest na pierwszy rzut solidnie. Jednak wiele egzemplarzy, szczególnie tych z silnikami diesla, ma za sobą setki tysięcy kilometrów (mimo że licznik na to nie wskazuje) i trzeba wziąć poprawkę na wszystkie trzaski dochodzące spod deski. Problemy sprawiają tutaj najczęściej takie elementy jak wyświetlacz komputera pokładowego lub "choinka" z kontrolek sygnalizujących awarie. Nie są to jednak awarie uniemożliwiające dalszą jazdę.

Prawdziwą zmorą użytkowników Passata był elektronicznie sterowany hamulec ręczny. Czasami po prostu przycisk sterujący nim odmawiał posłuszeństwa. Autem nie można było ruszyć i pomagała tylko wizyta w ASO na lawecie. Przyczyną był elektroniczny sterownik lub pompa.

Z elektronicznych elementów zewnętrznych bardzo często zawodzi silnik wycieraczek, który z powodu wady konstrukcyjnej przepala się. Auta wyposażone w biksenony ładnie rozświetlają drogę w nocy dopóki ich klosz nie zacznie się robić matowy, a sam żarnik nie spali się. Światła przeciwmgielne lubią zamieniać się w akwarium, przyjmując niezliczone ilości wody.

Passat jest jednak bardzo przestronnym autem, jak na przedstawiciela segmentu D przystało. Oprócz pięciu pasażerów na pokładzie przyjmie 565 litrów bagażu. Wersja kombi dysponuje oferuje 603 litrów. Gdy złożymy siedzenia dostępna jest przestrzeń 1.731 litrów.

Tradycyjnie gama jednostek oferowanych przez Volkswagena jest dość spora. Należy jednak uważnie rozpatrzyć opcje benzynowe, bowiem łatwo naciąć się na awaryjną jednostkę.

Wbrew pozorom ciekawą opcją jest jednostka TSI o pojemności 1,4 litra. Silnik ten pracuje bardzo sprawnie i rzadko kiedy wymaga serwisowania. 122 koni mechanicznych mocy zupełnie wystarcza, by auto sprawnie rozpędzało się w warunkach miejskich i zużywało niewiele paliwa poza miastem. Dużo częściej na rynku wtórnym pojawiają się jednak wersje Passata pojemności 1,6 oraz 2,0. Problemy sprawiają tam skrzynie biegów, a dokładniej synchronizacja biegu drugiego. Wielu użytkowników narzeka też na nadmierne zużycie oleju oraz jego wycieki. Warto rozważyć opcje o pojemności 1,8 i 2,0 litra. Należy się jednak spodziewać, że będą one miały zwiększone zapotrzebowanie na paliwo.

Największą popularnością cieszą się jednostki wysokoprężne ze znaczkiem TDI. Na początku produkcji pod maskę trafiały silniki o pojemności 1,9 litra, zasilane przy pomocy pompowtryskiwaczy, które nie były jakoś szczególnie wrażliwe na jakość paliwa. Chwilę później pojawiły się jednostki dwulitrowe. Zmieniono rodzaj zasilania na Common-Rail i zaczęła się ruletka. Wiele egzemplarzy przejeżdża setki tysięcy kilometrów bez awarii, natomiast zdarzają się też takie w których wtryski trzeba regenerować, a na koniec i tak wymieniać. Najmocniejsze jednostki TDI wymagają także wymiany koła dwumasowego oraz zdarzają się problemy z wyciekiem oleju z silnika i turbosprężarki.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Volkswagen Passat
Volkswagen Passat
Cena podstawowa już od: 94 190 PLN brutto
Dostępne nadwozia: coupe-4dr. kombi-5dr. sedan-4dr.

Podobne wiadomości:

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Technika 2016-11-30

VW Arteon następcą CC

VW Arteon następcą CC

Aktualności 2016-11-28

Komentuj:

~bartosz 2015-09-09

Niemieckie auta nie bez powodu są tak popularne nawet na rynku wtórnym, wytrzymałość i fakt, że auto jeździło po niemieckich drogach przekonuje sporo osób. Sam też sprowadzałem auto dla siebie, passata razem z gościem z firmy AutoOrder z Wupertallu, polska firma i trafił mi się bardzo dobry okaz, zadbane auto, nie zajeżdżone bezwypadkowe.

~bartek 2013-12-13

Bardzo podoba mi się wpis łajtoka oceniający posiadanego Vw Passata B6 a także relacje wobec innych współczesnych samochodów.Wiele pozostałych wpisów jest bardzej emocjonalnych niż merytorycznych.

~baszyma 2013-12-12

Oczywiście, że warto. Tylko benzynka 1,8 TSI lub 2,0 TSI

~lajtok 2013-11-22

mam passata B6 z 2006 roku wersja z automatyczną skrzynią biegów silnik 2,0, co ważne bez katalizatora przebiegiem na dzień dzisiejszy 200 tys i powiem wam że mam mieszane uczucia z przewagą na te dobre. Naprawy grube takie jak wymiana pompo-wtrysków(180 tys) - akcja serwisowa, nic mnie nie kosztowała . Wymiana sprężarki klimy( 165 tyś)- 1200 zł wymiana koła dwu masowego (170tyś) 1600 zł + 300 robocizna wymiana walniętego pod sklepem lusterka elektrycznego - kolor 1600 zł (serwis DROGO) no i ostatnia sprawa serwisowa darmowa wymiana oleju w automatach. ktoś powie facet zwariował tyle kasy!!! ale ja mówię niedrogo.Jeden kolega w tym samym czasie co ja sprowadził sobie Toyotę Avensis silnik diesel automat ten sam rocznik drugi Mercedesa E klasę podobnie diesel i automat i co ....lepiej nie mówić wszystkie podobne naprawy 2x więcej za części nie wspominając o robociźnie . Trzeba się liczyć z tym że teraz nie ma aut bezawaryjnych oczywiście trzeba mieć też szczęście przy kupowaniu aut używanych lub tak jak ja miec kogoś na zachodzie kto ci poszuka z ogłoszeń lokalnych lub sąsiadów auto nie bite i w miarę nie wyeksploatowane.

~basia;; 2013-04-16

Posiadam passata b6 listopad 2007 rok z silnikiem 2000 tys;140PS mam pytanie czy ktos wie jaki ma napęd pompa olejowa''

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport