mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Czy warto kupić: Volkswagen Vento (1992- 1998)

Czy warto kupić: Volkswagen Vento (1992- 1998)

Choć wielu postrzega go jako Volkswagena Golfa III, tyle że w czterodrzwiowym nadwoziu, to w rzeczywstości Vento różni się od swojego bardziej znanego kuzyna w większej liczbie detali. Na polskim rynku Vento sławę zyskało nie tylko dzięki swoim rodzinnym koneksjom, ale także dzięki policji, która wykorzystywała ten model jako radiowóz.

Czy warto kupić: Volkswagen Vento (1992- 1998)
Europejscy kierowcy w przypadku aut z segmentu C (kompaktów) zdecydowanie częściej sięgają po praktyczniejsze hatchbacki niż po bardziej eleganckie sedany. Dlatego nie wszyscy producenci w ogóle zawracają sobie głowy, by mieć w swojej ofercie także czterodrzwiowe odmiany kompaktów. Nieco inaczej do tematu podszedł Volkswagen. Wprawdzie w gamie Golfa nie znajdziemy sedana, jednak nie oznacza to, iż nie ma w ofercie sedana klasy C.

Takim modelem była bowiem (i jest także obecnie) Jetta, która technologicznie, ale także stylistycznie mocno nawiązywała do Golfa. Inna nazwa miała podkreślać odrębność modelową, choć ta sztuka nie do końca udała się niemieckiej marce. Dlatego przy trzeciej generacji Golfa, którego produkcja ruszyła pod koniec 1991 roku, zdecydowano, że zbudowany na jego bazie sedan będzie miał nową nazwę.

I już niecały rok później na europejskich drogach zadebiutował Volkswagen Vento (na rynku amerykańskim pozostano przy nazwie Jetta). Auto było wyraźnie dłuższe od Golfa (4.376 mm w stosunku do 4.020), w tym także od wersji kombi (4.340 mm), i również szersze oraz wyższe. Większe wymiary miały sprawić, że Vento miało być takim swoistym łącznikiem pomiędzy Golfem a Passatem. Oczywiście bardziej prestiżowym, a przez to i droższym. Choć podobieństwa do Golfa nie dało się całkowicie wyeliminować, ta sama była bowiem płyta podłogowa i oba modele miały identyczne rozstawy osi (2.475 mm). Przewaga Vento była natomiast bardzo wyraźna w kwestii bagażnika. 550 litrów, a po złożeniu oparć tylnej kanapy 845 l., to sporo więcej niż w Golfie (320 l.) oraz Golfie Variant (466), a co ciekawe, również więcej niż w Passacie (!).

Volkswagen Vento stylistycznie nawiązywał do Golfa, choć bez problemu znajdziemy także różnice dzielące oba modele. I nie chodzi tu tylko o całkowicie inny tył nadwozia. Podobnie jest i wewnątrz Vento, w którym tylko niektóre detale są inne niż w Golfie.

Wszystkie dostępne w gamie Vento wersje silnikowe znajdziemy również i w Golfie III, choć w drugą stronę już nie ma takiej zależności. Przykładowo, sedan nie był oferowany z 60-konnym silnikiem benzynowym 1.4. Bazową jednostką był bowiem silnik 1.6, rozwijający moc 75 koni mechanicznych i maksymalny moment obrotowy 126 Nm dostępny przy 2.600 obr/min. Silnik o pojemności 1,8 litra dostępny był w dwóch wariantach mocy - 75 i 90 KM (140 i 145 Nm odpowiednio). Rzadziej spotykane obecnie na rynku wtórnym jest Vento z motorem o pojemności 1,6 i mocy 101 KM, który w ofercie pojawił się po drobnym liftingu w 1995 roku. Jeśli od auta oczekujemy także osiągów na minimum dobrym poziomie, to powinniśmy sięgnąć po jeden z dwóch najmocniejszych silników. Dwulitrowa jednostka ma pod maską 116 koni mechanicznych, a jej maksymalnym moment obrotowy, osiągany przy 3.200 obr/min, wynosi 166 Nm. Na czele gamy silnikowej znajduje się wersja VR6, czyli silnik 2.8 o mocy 174 KM i maksymalnym momencie obrotowym 235 Nm (4.200 obr/min).

Oferta silników wysokoprężnych, wszystkie o pojemności 1,9 litra, rozpoczyna się od wolnossącej jednostki o mocy 64 KM. Diesle z turbodoładowaniem oferują moc 75, 90 oraz, rzadziej spotykane, 110 KM (od 1996 roku).

Nieco sztywniejsze zawieszenie Volkswagena Vento sprawia, że auto prowadzi się lepiej niż Golfa, choć osoby czułe na punkcie komfortu jazdy mogą już mieć pewne obiekcje. Spośród dostępnych silników tylko dwie podstawowe jednostki "nie dają rady" i zdecydowanie należy je odradzić osobom, które mają w nawyku szybszą jazdę. 90- oraz 116-konne silniki benzynowe oferują chyba najlepszy kompromis pomiędzy osiągami a zużyciem paliwa. Z kolei wariant VR6 to zdecydowanie opcja, dla których liczą się głównie osiągi i frajda z jazdy. W tej wersji Vento rozpędza się do prędkości 100 km/h w 7,8 sekundy, a maksymalnie może pojechać 225 km/h.

Generalnie Volkswagen Vento nie należy do bardzo awaryjnych modeli, znalezienie dobrze zadbanego egzemplarza i właściwa jego eksploatacja może w efekcie spowodować, że jeszcze przez kolejne lata auto nam posłuży bezusterkowo. Choć pamiętajmy, że egzemplarze z pierwszych lat produkcji właśnie obchodzą w tym roku swoje dwudziestolecie.

Do typowych usterek Volkswagena Vento należą wycieki oleju, które możemy łatwo zlokalizować, choćby przy misce olejowej bądź przy zaworach. Warto przed zakupem skontrolować dokładniej te okolice, a szczególną uwagę powinniśmy zwrócić, jeśli sprzedawane auto będzie świeżo po myciu silnika. Awaryjne bywają pompy wodne, w mocniej eksploatowanych egzemplarzach (głównie w wersji VR6) szybciej zużywają się uszczelki pod głowicą cylindrów. Z kolei w nieprawidłowo użytkowanych dieslach musimy się liczyć z usterką turbosprężarki, a we wszystkich także z przepalającymi się bezpiecznikami świec żarowych.

Vento jest raczej odporne na korozje, a ogniska rdzy najczęściej pojawiają się, poza przypadkami ze źle naprawioną blacharką, w okolicach błotników. Nie jest źle także z elektryką w aucie. Do tego typu usterek dochodzi rzadko, a jeśli już to najczęściej podatne są mechanizmy sterowania szyb oraz centralny zamek. Z nieco większym kosztem musimy się liczyć, jeśli przestanie działać wentylator chłodnicy. Sporadycznie dochodzi także do nieszczelności nagrzewnicy.

Dość odporne na polskie drogi jest zawieszenie w Vento. Nieo obejdzie się oczywiście bez wymiany amortyzatorów czy łożysk co jakiś czas, ale nie powinno to nas przyprawić o jakiś wielki ból głowy. Typową usterką w tym modelu jest także nierównomierne działanie tylnych hamulców.

W przypadku egzemplarzy z naprawdę dużym przebiegiem koniecznie należy sprawdzić także manualną skrzynię biegów. Jeśli dochodzą do nas jakieś niepokojące odgłosy podczas zmiany przełożeń, wówczas musimy się liczyć z koniecznością wymiany łożysk.

"Ciekawą" usterką w Vento są obniżające się nieznacznie (1-2 cm) drzwi. Niby niewiele, ale podczas jazdy mamy uczucie, jakby były niedomknięte, a i samo otwieranie i zamykanie ich odbywa się z większą trudnością.
 
W swoim sześcioletnim żywocie rynkowym Volkswagen Vento poddany był dwóm akcjom serwisowym (obie w 1997 roku). Pierwsza usterka dotyczyła wadliwych kabli do sterowników mechanizmu otwierania i zamykania szyb, zaś w drugiej wymieniane były wiązki przewodów prowadzące do przełącznika świateł.

Volkswagen Vento jest tanim autem w eksploatacji także z tego powodu, że na rynku jest duża dostępność części zamiennych, stosunkowo tanich, w większości przypadków pasujących także do Golfa III. Gorzej, gdy szukamy jakiegoś elementu już typowego dla Vento. Vento jest ponadto mało złożonym konstrukcyjnie autem, przez co większość typowych usterek nie powinno stanowić problemu dla mechaników.

Obecna oferta modelu Volkswagen Vento na rynku wtórnym jest wciąż stosunkowo bogata. Najbardziej dostępne są wersja benzynowa 1.8 o mocy 90 koni mechanicznych, choć i nietrudno znaleźć wersję 116-konną. Spośród diesli największą popularnością cieszyły się 90-konne wersje TD, przez co dziś nie ma kłopotów ze znalezieniem takiego wariantu.

Najpopularniejsze, 1,8-litrowe Vento z pierwszych lat produkcji znajdziemy dziś nawet w cenie ok. 2 tys. zł. Zadbane, dobrze wyposażone i w dobrym stanie technicznym wersje kosztują już nawet powyżej 7 tys. zł. 4-6 tys. zł to przedział, w którym możemy znaleźć Vento ze 116-konnym motorem. Z kolei cenny diesli wahają się od 2-2,5 tys. do ok. 7 tys. zł.

Podobne wiadomości:

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Technika 2016-11-30

VW Arteon następcą CC

VW Arteon następcą CC

Aktualności 2016-11-28

Komentuj:

~kupiec 2012-11-23

oczywiście że warto kupić

~jorgi 2012-11-23

oj pamiętam trochę jeszcze, mój ojczulek miał jakieś 15 lat temu, po zrobieniu prawka przeze mnie trochę się jeszcze na nim doszkalałem, benzyna, chyba z tego co pamiętam 1,8 90 KM było, ale tu pamięć może już nieco zawodzić, ogólnie bardzo miło wposminam :)))))

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport