mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Dacia Lodgy: Prywatna komunikacja miejska

Dacia Lodgy: Prywatna komunikacja miejska

Komunikacja miejska ma więcej wad niż zalet. Często zatłoczona, kursująca tak jakby rozkład jazdy obowiązywał tylko pasażerów i zapewniająca więcej niemiłych doznań niż pluton egzekucyjny. Nam udało znaleźć się alternatywę dla tego środka komunikacji, którym okazała się Dacia Lodgy.

Dacia Lodgy: Prywatna komunikacja miejska
Dacia na rynek motoryzacyjny wdarła się z hukiem i wyrabia sobie coraz lepszą renomę. Mimo że jest to marka budżetowa, to konkurencja w zestawieniu z rumuńskimi samochodami często ponosi porażkę. I to nie tylko w kategorii cena. Model Duster zaskoczył wielu i zebrał bardzo wiele pozytywnych opinii wśród dziennikarzy i użytkowników, podobnie rzecz miała się z pierwszym dzieckiem wskrzeszonej rumuńskiej marki, czyli z Loganem. Teraz firma przypuszcza atak na segment rodzinnych minivanów.

O designie tego auta można powiedzieć, że blisko mu do urody hipopotama. Wrażenie te potęgują lusterka boczne, które są nieproporcjonalne, patrząc na gabaryty auta. Inni uczestnicy ruchu, zarówno kierowcy, jak i piesi oglądali się za Dacią, ale powodem tego nie był porywający design auta, a raczej ciekawość związana z pojawieniem się na drodze nowej Dacii.

Zajmując miejsce na fotelu kierowcy, pierwsze co nas zaskakuje pozytywnie to ilość miejsca w środku auta. Widoczność w Lodgy jest bardzo dobra, zagwarantowana przez duże szyby boczne. Gdy spojrzymy w lusterko wsteczne, to mamy wrażenie, że tylna szyba znajduje się kilka kilometrów za nami. To wszystko sprawia wrażenie, że czujemy się jak za kierownicą autobusu. Problemowe bywają wspomniane wyżej lusterka boczne. Ich mały rozmiar powoduje, że przy każdej zmianie pasa ruchu lub podczas manewrów wyprzedzania musimy pochylić się do przodu lub spojrzeć przez lewe ramię, po to by sprawdzić, czy żadne inne auto nie znajduje się obok nas w martwym polu.

Dacia Lodgy na rynku dostępna jest w dwóch wariantach – pięcioosobowym i siedmioosobowym. Testowana przez nas wersja auta była wyposażona w siedem foteli. Zazwyczaj jest tak, że jeśli producent oferuje auto 7-osobowe, to ostatni rząd foteli jest pomyłką i lepiej zrezygnować z niego na poczet większej przestrzeni bagażowej. W Dacii Lodgy jest inaczej. W trzecim rzędzie spokojnie mogą siedzieć dwie średniej wielkości osoby, które nie będą narzekać na podróżowanie tuż przed tylną szybą. W rumuńskim minivanie zaskakuje ilość miejsca dla pasażerów. Jeśli ktoś będzie narzekał na jego brak, to należy go wysadzić i kazać dotrzeć na miejsce piechotą, bo zaczyna marudzić i to przesadnie.

Minusem w siedmiomiejscowej Dacii jest wsiadanie na miejsca w trzecim rzędzie. Aby odbyło się to w miarę komfortowo, musimy odchylić nie tylko oparcie kanapy drugiego rzędu, ale i samą kanapę. Trzeci rząd siedzeń nie jest w pełni składany i aby zapewnić sobie większą przestrzeń bagażową, musimy wymontować podwójną kanapę (jest to łatwa czynność) i zostawić ją w garażu. Nie zajmie ona dużo miejsca. Bagażnik w tym aucie przy 7 fotelach jest, ale nie spodziewajcie się cudów. Przestrzeń bagażowa wynosi ponad 200 litrów. Po wymontowaniu podwójnej kanapy i złożeniu drugiego rzędu siedzeń otrzymujemy praktycznie płaską powierzchnię bagażową, która wynosi 2617 l!

Testowana wersja, która zawitała na nasz parking, wyposażona była w wysokoprężny silnik 1.5 dCi, który dostarcza 107 KM mocy. Zastosowanie takiej jednostki napędowej sprawia, że w mieście nie powinniśmy przekroczyć spalania 8.0 litrów na 100 przejechanych kilometrów. W trasie spokojnie możemy zejść poniżej „piątki”. Musimy jednak pamiętać, że wszystko zależy od stylu jazdy kierowcy oraz od tego, ilu pasażerów jest na pokładzie. Zawieszenie w tym aucie zostało bardzo miękko zestrojone, co daje się we znaki przy samotnej podróży tym autem. Kierowca poruszając się po nierównej drodze odczuwa dyskomfort w postaci bujania się nadwozia auta. Prowadząc Lodgy czujemy się jak załoga czołgu „Rudy 102”, który pełną prędkością szarżuje w górzystym terenie na wroga.

Jazda tym autem w mieście z racji jego gabarytów nie należy do najprzyjemniejszych, ale z pomocą przy parkowaniu przychodzą nam czujniki parkowania seryjne w testowanej wersji Prestige. Poza miastem w prowadzeniu Lodgy przy prędkościach powyżej 110 km/h drażni hałas i szum dobiegający z zewnątrz. Opływające auto powietrze słychać tak dobrze, jakby ktoś dmuchał nam nim prosto do ucha. Skutkuje to tym, że pasażerowie rozmawiając muszą podnosić głos. Prowadząc Dacię Lodgy na drogach szybkiego ruchu, musimy być bardzo uważni, gdyż auto narażone jest na boczne podmuchy wiatru. Skrzynia posiada sześć przełożeń, co oszczędza silnik poruszając się z prędkościami autostradowymi.

Największa wada tego auta to jakość podzespołów i wykonanie. Pierwsze, co nas niemile zaskoczy, to klamki drzwi. Wykonane zostały z takiego tworzywa, że przy każdym otwieraniu zastanawiałem się, kiedy urwę klamkę. W środku spotkamy się z twardymi tworzywami, przełącznikami z czasów, kiedy z taśm produkcyjnych w FSO zjeżdżały Polonezy Caro, oraz tapicerką pokrywającą fotele, która w dotyku jest jak pokrowiec kupiony na targu. Koło kierownicy jest twarde, mimo pokrycia go skóra w wersji Prestige. Stylistyka deski rozdzielczej jest banalna i może odstraszać. Osobiście chętnie spytałbym twórców Lodgy, dlaczego przycisk włączający ogranicznik prędkości został umieszczony poniżej pokręteł klimatyzacji, mimo że sterowanie nim odbywa się przy kierownicy.

Dacia Lodgy jakość wykonania nadrabia wyposażeniem, jakie znajdziemy na pokładzie auta. Testowana wersja Presitge to maksimum, co znajdziemy w katalogu producenta. W wyposażeniu seryjnym samochód posiada m.in. zestaw naprawczy, ESP, wspomniany ogranicznik prędkości, komputer pokładowy, regulowane i podgrzewane lusterka boczne. Na pokładzie Dacia zapewnia nawigację, która momentami działa z opóźnieniem i czasem może nas poprowadzić bezsensownymi drogami. System multimedialny to również radioodtwarzacz, system Bluetooth oraz sterowanie przełącznikami znajdującymi się przy kierownicy. Minusem zastawu multimedialnego jest brak odtwarzacza CD. Ten fakt można zrekompensować sobie przez korzystanie z portu AUX bądź USB.

Rumuński minivan idealnie wpisuje się w filozofię marki, tworzącej tanie, dobrze wyposażone auta, które jakościowo odbiegają nieco od konkurencji. Cena, jaką zapłacimy za topową wersję Lodgy, wynosi 62 000 zł. Dopłacamy jedynie za lakier metalizowany (1800zł) i koło zapasowe (210zł). Podstawowa wersja tego auta kosztuje 37 900 zł, jednak nie możemy po tej wersji oczekiwać zbyt wiele. Dlatego warto przekalkulować zakup i dołożyć tak, by cieszyć się pełnoprawnym autem rodzinnym z dobrym wyposażeniem. Na tle konkurencji samochód wyróżnia się ceną. Za podobnie wyposażone modele od konkurencji trzeba często zapłacić nawet o kilkadziesiąt tysięcy więcej niż za Lodgy. Owszem, te auta jakościowo będą lepiej wykonane, ale Dacia nie kryje się z tym. Klientów chce zjednać sobie stosunkiem ceny do wyposażenia. Tych znajdzie wśród taksówkarzy, ludzi zajmujących się przewozem osób oraz rodzin wielodzietnych.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Dacia Lodgy
Dacia Lodgy
Cena podstawowa już od: 37 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: van-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Dacia Lodgy Wszystko o Dacia
Tematy w artykule: Dacia test Dacia Lodgy

Podobne wiadomości:

Dacia Logan i Sandero odmłodzone

Dacia Logan i Sandero odmłodzone

Aktualności 2016-09-20

Nowa Dacia Duster w przyszłym roku

Nowa Dacia Duster w przyszłym roku

Aktualności 2016-07-25

Komentuj:

~miś 2014-06-29

Polecanie 12 letniej skody to chyba żart bo nikt przy zdrowych zmysłach nie poleca grata no chyba ten co Sprowadza graty. Poza tym stylistyka skody jest toporna , brak finezji - taki czołg koncernu ww.

~haa 2013-12-26

jezdziłem lodgy 1,6 lpg i NIGDY WIECEJ SPRZEDAŁEM PO PRZEJECHANIU 13 TYS I KAMIEN SPADL MI Z SERCA TERAZ MAM 12 LETNIA SKODE OCTAVIE Z 90 KM SILNIKIEM I KOMFORT JAZDY JEST O 30RAZY LEPSZY JAK W TYM DZIADOSTIWE LUDZIE PRZESTRZEGAM NIE MARNUJCIE KASY NO CHIBA ZE CHCECIE

~olaf 2013-10-14

rodzina wielodzietna w aucie za 60 tys...... hahaha.

~K3 2013-08-19

Kolego dj. Masz Lodgy 7miejscowe? Jest możliwość umieszczenia w Daćce zbiornika na LPG i jeżdżenia z trzecim rzędem siedzeń?

~dj 2013-08-01

Czesc Ja jeżdże lodgy od lutego 2013 1,6 lpg spalanie 8l gau/100km rewelacja przy dzisiejszych cenach gazu, mam samochód nowy nie smierdzi przynajmniej niemcem albo innym geyem,wczesniej jezdziłem ford galaxy sprowadzony z niemiec hha jeżdziłem od mechanka do mechanika ceny czesci do galaxy porazka ,nigdy wiecej smierdzących zapierdziałych niemców

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport