mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Długi dystans: Skoda Octavia Combi RS: TDI vs. TFSI, a spalanie

Długi dystans: Skoda Octavia Combi RS: TDI vs. TFSI, a spalanie

Tym razem na warsztat w testowanej przez nas Skodzie Octavii RS Combi bierzemy wskaźniki spalania oraz rzeczywiste zużycie oleju napędowego. Przekonamy się czy diesel w tym modelu potrafi być rzeczywiście tani i jak to się ma do opcji benzynowej.

Długi dystans: Skoda Octavia Combi RS: TDI vs. TFSI, a spalanie

Pod maską Octavii RS, która jest już z nami dobre kilka tygodni pracuje dwulitrowy silnik wysokoprężny z turbodoładowaniem. Jest to flagowa jednostka koncernu VW o nazwie TDI. W gamie Skody silnik ten występuje w trzech wariantach 110, 140 oraz 170KM. Ostatni wariant dostępny jest jedynie w odmianie RS. W zależności od upodobań motor możemy połączyć z sześciostopniową skrzynią manualną lub też automatem DSG. Za wersję z przekładnią dwusprzęgłową dopłacimy co najmniej 8.800 złotych. W kwestii osiągów automat i skrzynia manualna oferują te same wartości przyspieszenia do setki (8,5 sekundy) natomiast prędkość maksymalna podawana w katalogu różni się zaledwie o 2km/h (223 oraz 225km/h).

To jednak nie jedyna jednostka jaką możemy sobie zamarzyć pod maską usportowionej Octavii. Do wyboru jest jeszcze silnik dwulitrowy oznaczony jako TFSI. Turbodoładowany benzyniak z wtryskiem bezpośrednim generuje moc 200 koni mechanicznych (a więc o 30KM więcej niż w przypadku TDI), ale legitymuje się maksymalnym momentem obrotowym na poziomie 280Nm, czyli aż o 70Nm mniejszym testowany przez nas diesel. Na papierze osiąga jednak dużo większą prędkość maksymalną (239km/h), a sprint do setki trwa u niego zaledwie 7,5 sekundy.

Jeżeli przy pierwszym rzucie oka na firmowy prospekt dużo ważniejszym elementem niż osiągi będzie dla nas cena, to na prowadzenie wyjdzie bez wątpienia wersja wyposażona w silnik turbo-benzynowy. podstawowa Octavia RS Combi z tą jednostką kosztuje 108.700 złotych. Jeżeli zaczniemy brać pod uwagę zakup diesla, to trzeba będzie dołożyć jeszcze co najmniej 6 tysięcy złotych, czyli po zsumowaniu wyjdzie nam 114.700 złotych.



Jednak w dzisiejszych czasach mało kto może pozwolić sobie na małe przykładanie uwagi co do zużycia paliwa. Zanim otrzymaliśmy do testów wysokoprężną Octavię RS, mieliśmy okazję sprawdzić swoje spostrzeżenia co do wersji benzynowej. Mówiąc w wielkim skrócie wersja TFSI lubi wypić nie tylko na papierze. W rzeczywistości podczas jazd w mieście auto zużywało co najmniej 10-12l/100km. Podczas jazdy w trasie spalanie spadało co najwyżej do 8l/100km.

Na początku naszego testu Octavia RS z silnikiem TDI miała jeszcze niewielki przebieg, w związku z czym samochód był na tzw. dotarciu. Przez pierwsze 3-4 tysiące kilometrów musimy brać pod uwagę fakt, że jednostka może zużywać nieznacznie więcej paliwa, a także oleju, dlatego stan drugiego płynu trzeba kontrolować w dużo częstszych interwałach niż przy późniejszej eksploatacji.

Po przejechaniu okresu dotarcia zmierzyliśmy na dobry początek ile mniej więcej oszukuje nas komputer pokładowy, bowiem należy mieć na uwadze, że jego wskazania nie zawsze są zgodne z prawdą. Na szczęście w samochodach marki Skoda ten element został bardzo dobrze dopracowany. Przy kilku powtarzanych próbach margines błędu utrzymywał się w granicach 0,2-0,3l/100km. To bardzo niewiele zważywszy na to, że konkurencja potrafi "kłamać" dużo razy więcej.


Średnie spalanie zmierzone podczas podróżowania w trasie z zachowaniem dynamicznego tempa przemieszczania się kosztuje w Octavii RS TDI średnio 6,4l/100km. Gdy pośpiech nie jest konieczny, a za kierownicą usiądzie zwolennik niezbyt mocnego wciskania gazu, średnie spalanie utrzymuje się w granicach 5,8l/100km. To bardzo dobry wynik, bowiem przy zatankowanym do pełna zbiorniku pokonamy z lekkością 1.000 kilometrów. Dla zobrazowania faktu możemy sobie wyobrazić, że przejedziemy trasę z Wrocławia do Międzyzdrojów i z powrotem, a jeszcze zostanie mam masa paliwa żeby pozwiedzać wybrzeże.

Jazda w mieście jak wiadomo zawsze kosztuje najwięcej. W przypadku silnika TDI nie jest to jednak straszny drenaż dla naszego portfela. Mierzyliśmy średnie spalanie na odcinkach stricte miejskich (korki, szybkie przyspieszanie, hamowanie, sygnalizacje świetlne), gdzie maksymalne spalanie jakie udało nam się uzyskać wynosiło 9,5l/100km. Przeliczając średnio miejskie podróże kosztowały 8,5l/100km.

Pomiary w trybie mieszanym obejmowały większą część przebiegu w warunkach miejskich, po czym samochód wyjeżdżał kilkadziesiąt kilometrów poza miasto. Jest to typowa opcja dla osób które dojeżdżają do aglomeracji miejskiej z peryferiów. Według naszych obliczeń samochód zadowalał się na tych etapach średnio od 7,1 do 7,7l/100km oleju napędowego.

Biorąc pod uwagę niemal dwukrotnie większe spalanie w wersji TFSI, a kwestię dopłaty zaledwie 6 tysięcy złotych do silnika TDI, to liczący się z każdym groszem z pewnością wybiorą wariant oszczędny, który trzeba zaznaczyć oferuje niewiele gorsze osiągi.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Skoda Octavia
Skoda Octavia
Cena podstawowa już od: 63 960 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. kombi-5dr.

Podobne wiadomości:

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Aktualności 2016-12-02

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Technika 2016-12-01

Komentuj:

~Grzesiek 2011-08-04

Hmm Zgadzam się że TFSI wcale nie wypadł źle, spalanie w mieście między 10-12 litrów to dobry wynik dla 200KM. Poza tym kultura pracy, dźwięk i przyjemność z jazdy przemawiają za TFSI. Pomijam fakt sypiących się NOWOCZESNYCH turbodiesli przy eksploatacji miejskiej i na naszym paliwie.

~hahahaah 2011-07-22

dobra dobra hejterzy dajcie sobie siana. jak ktos kupuje skode z mysla o sporcie to slabo :) Przemo idz dalej ogladaj Top Gear, albo Kube Wojewodzkiego ;)

~qret 2011-07-21

Ale tendencyjny artykuł!! Szkoda nawet komentować....

~Przemo 2011-07-21

Czy autor umie liczyć? Gdzie tu widać 2x większe spalanie dla wersji benzynowej? I dlaczego przy opisie wersji TFSI nie podano średniego spalania tak jak przy dieslu? Poza tym chyba ktoś zapomniał o tym, że bez DSG lewarkiem w TDI trzeba będzie naprawdę często machać a jak się doliczy koszt skrzyni to różnica rośnie już znacznie. Do tego trzeba doliczyć większe koszty ubezpieczenia, serwisu i zwiększone ryzyko uszkodzeń związanych z jakością paliwa. Te obliczenia nie są po prostu rzetelne. Co więcej, jeśli ktoś kupuje wersję RS to chyba nie szuka oszczędności tylko sportowych wrażeń. Sorry ale diesel nie jest synonimem napędu sportowego i raczej jeszcze długo nie będzie (co nie znaczy, że nie ma mocnych diesli). Niech autor obejrzy sobie Top Gear to zrozumie o co chodzi w takich wersjach jak RS.

~miko 2011-07-18

Jak już taki mądry to pewnie kredyt wziął w CHF

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Fabryka Mercedesa w Jaworze w 2019 roku
Fabryka Mercedesa w Jaworze w 2019 roku
Dziś w Warszawie premier Beata Szydło i wicepremierem i Minister Rozwoju Mateusz Morawiecki w towarzystwie Markusa Schäfera, członka zarządu Mercedes-Benz Cars oficjalnie ogłosili podpisanie umowy na budowę fabryki silników Mercedesa w Jaworze.