mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Fiat 500: Kult-mobil

Fiat 500: Kult-mobil

Gdy debiutował w ubiegłym wieku na rynku we Włoszech, producent stawiał przed nim jasny cel. Miał zmusić mieszkańców słonecznej Italii, aby ci porzucili swoje zardzewiałe skutery Vespa oraz Piaggio i przesiedli się do jego ciasnego ale pełnego sentymentów wnętrza. Zanim firmowym księgowym udało się podliczyć pierwsze wyniki sprzedaży, jego popularność zdążyła już się rozlać na całą zachodnią Europę. Teraz po pięćdziesięciu latach powrócił, lecz ma przed sobą zupełnie inne zadanie. Ożywić w sercach legendę poprzednika, łącząc ją z trendami obecnej popkultury. W naszych testach bezapelacyjny hit ostatnich miesięcy - Fiat 500.

Fiat 500: Kult-mobil

4. lipca 2007 roku, Turyn – dzielnica Murazzi. To tam tętni nocne życie miasta. Kawalkada 800 „pięćsetek” przejeżdża przez włoskie ulice tryumfalnie niczym pochód pierwszomajowy. Wieczorem wielka feta. Na oficjalną prezentację drugiej generacji Fiata 500 zjechała cała Europa. Łącznie około 7000 osób. Wśród nich naturalnie dziennikarze, dilerzy, władze marki oraz najbardziej znane nazwiska ze świata mody, sportu i filmu. Wydarzenie relacjonowane na żywo przez radio i telewizję. Impreza zorganizowana z takim rozmachem, że organizatorzy niektórych igrzysk olimpijskich widząc to, mogliby popełnić seppuku. Tak w skrócie wyglądały najgłośniejsze samochodowe narodziny , których echo od tamtego czasu nadal niesie się po Starym Kontynencie i wydaje się… że wcale nie słabnie. Postanowiliśmy sprawdzić, w czym tkwi sukces tego malucha.

Stylistyka: Powrót do przeszłości
Subtelne kształty i masywne detale w postaci klamek czy lusterek bocznych. Taką miksturą chce cieszyć oko nowy Fiat 500 już od pierwszego kontaktu. Styl retro modelu sprzed 50 lat został tutaj delikatnie zanurzony w wywarze nowych trendów.

Projektanci z Centro Stile Fiat włożyli mnóstwo pracy w ten projekt. To widać. Ani z przodu, ani też z boku i z tyłu nie widać przepychu. Każdy element został dokładnie przemyślany, a całość jest spójna i wierna modzie pięciu dekad wstecz. Ta sama koncepcja okrągłych świateł z przodu, ich podobne rozmieszczenie, prosta linia konturów maski. Nawet grill został zminimalizowany do tego stopnia, by front auta wyróżniał wypukły kawałek blachy z eleganckim logo marki – wszystko zupełnie tak jak w starej „pięćsetce”.  Fiat był tak zdeterminowany w ożywianiu legendy, że postanowił połowę  z 12 dostępnych kolorów nadwozia skopiować wprost ze starej generacji. Do tego 19 kombinacji na dodatkowe oklejenie karoserii, potężny wachlarz plakietek na listwy boczne, 9 różnych wersji wyglądu kluczyka zapłonu, chromowane wstawki. Mnogość składników, dzięki którym właściciel może wyróżnić swój indywidualizm jak na prawdziwej, włoskiej pizzy.

Coś jednak obie generacje wyraźnie różni. To gabaryty. W starym Fiacie kierunkowskazy kolanem mogła włączyć nawet osoba o wzroście Eltohna Johna. W nowym jest to raczej niemożliwe. Samochód bazuje na płycie podłogowej Pandy i choć ta do wielkich platform nie należy, to mimo wszystko 500-tka zajmie na drodze 3,55 m długości, 1,65 m szerokości asfaltu. Między nadkolami w których standardowo montowane są 14-calowe aluminiowe felgi (też 9 różnych wersji) wygospodarowano 2,30 m miejsca. Taki jest właśnie rozstaw osi nowej „pięćsetki” po maksymalnym wypchnięciu pneumatyków możliwie jak najdalej do zewnątrz.

Wnętrze: Kosmetyczka
Komu uda się z kolei namierzyć zaparkowaną 500-tkę nie omieszka zaglądnąć do jej wnętrza. A tam… kontynuacja stylu retro. Przynajmniej jeśli chodzi o centralnie umieszczony za kierownicą zegar oraz środkową konsolę, wykonaną z połyskującego plastiku imitującego metal. To samo było u poprzednika. Dźwięk klaksonu? A jakże! Brzmi jak pół wieku temu!

W nowym Fiacie centralny panel został przedzielony u góry nawiewami i radiem CD, z dołu z kolei przełącznikami do obsługi ogrzewania i klimatyzacji. Po między nimi wkomponowano trzy gustownie wyglądające guziki: od świateł awaryjnych i przeciwmgielnych oraz dodatkowego wspomagania kierownicy „CITY”. Drażnić może środkowy tunel, który został wyciągnięty prosto z Pandy. Dzięki przesunięciu go w górę zyskano na przestrzeni między fotelami, którą wykorzystano na stojaki do puszek oraz port USB „Blue & Me”(za dopłatą) z którego bezpośrednio można odsłuchiwać pliki MP3 z przenośnego odtwarzacza. Niestety ogranicza miejsce na nogi i jakoś tak… nie pasuje do całości. Efektu nie ratuje nawet możliwość stylizacji drążka zmiany biegów różnymi kolorami skóry.

Po prawej stronie pasażer może podziwiać kolejny detal – wypukłe lśniące logo „500”. I w zasadzie tylko to może podziwiać, bowiem włoski producent zdecydował się na montaż śmiesznej wielkości schowka i jeszcze śmieszniejszej półki. Kierowca za to może poddać się chwili kontemplacji z ciekawym analogowo-cyfrowym zegarem. Duża zewnętrza tarcza to prędkościomierz, bliżej środka odpowiednik od informowania kierowcy o obrotach silnika – dzięki takiemu rozwiązaniu można oglądać spektakl „ścigania się” wskazówek obu tarcz podczas przyspieszania. W samym sercu koła znajduje się komputer wskazujący szereg funkcji, od spalania, przez czas przejechanego dystansu, a kończąc na dacie.

A komfort? Wykazując się odrobiną złośliwości wystarczyłoby powiedzieć, że komfort jest odpowiednio proporcjonalny do wielkości samochodu. Mimo wszystko udało nam się w aucie dostrzec dobre strony, wpływające na jakość podróżowania. Choć fotele do arcydzieł nie należą – są zbyt wąskie i krótkie – siedzi się na nich zaskakująco dobrze. By była jasność. Dobrze, nie znaczy wygodnie, a tyle co „da się wytrzymać”. Pozycja za kierownicą wysoka, co na pewno spodoba się paniom. Panowie, wy też nie będziecie narzekać. Choć wysoko, to mimo wszystko pozostaje jeszcze sporo miejsca nad głową nawet dla dryblasów, więc o polerowaniu czubkiem głowy podsufitki mowy być nie powinno. Okrągłe zagłówki i ładnie wyglądają i dobrze „opiekują” się kręgami szyjnymi.

Przednie fotele przesuwane do przodu ułatwiają wstęp na pokład pozostałej dwójce pasażerów. Na tylnej kanapie najlepiej czuć się będą dzieci i to tyle – zresztą to żadna nowość, jeśli pod uwagę bierze się takie auto jak Fiat 500. Jest źle, choć summa summarum i tak dużo wygodniej niż w MINI. Bagażnik ma 185 l. – to taka pojemność jaką w obecnych czasach nie grzeszą tornistry siedmiolatków, wyładowane po brzegi książkami.

 

Przy projektowaniu wnętrza fiatowskiego malucha można skorzystać z 15 wzorów tapicerki (w tym trzech skórzanych), wielu dodatków umilających jazdę (np. dozownik zapachów) oraz zażyczyć sobie montaż szklanego dachu „Sky Wind” – wachlarz wyposażenia opcjonalnego bogaty.

Jazda: Kierunek - miasto
„Pięćsetka” to typowy mieszczuch. Mały Fiat udowadnia to pod każdym względem. Po pierwsze zawieszenie. Włosi zdecydowali się pójść zupełnie inną stroną inżynierii niż panowie z BMW przy opracowywaniu tego układu dla MINI. Fiat jest zupełnym przeciwieństwem brytyjsko-niemieckiego gokarta. Konstrukcja oparta na kolumnach McPhersona i poprzecznie ułożonymi wahaczami ze stabilizatorem z przodu oraz belką skrętną z tyłu jest zdecydowanie bardziej miękka, lepiej absorbująca nierówności na drodze. Niestety ma problem z przeszkodami poprzecznymi… chwila nie uwagi, prędkość powyżej 50 km/h i tylna część Fiata zaczyna skakać jak ping-pongowa piłeczka. Na szczęście na tyle dobrze z niepożądanym efektem są sobie w stanie poradzić amortyzatory, że dość szybko tłumią „wybryki” 500-tki.


Nieźle spisuje się elektromechaniczny układ kierowniczy. Auto daje się w miarę przewidywalnie prowadzić, odchylając się tylko nieznacznie na boki podczas jazdy w zakrętach. Pełnego zaufania co do możliwości tego układu jednak nie mamy, dlatego odradzamy tzw. jazdę „to the limits”. Głównie dlatego, że mimo wszystko dość słabo odczuwalny jest na kierownicy kontakt kół z nawierzchnią. To drugi argument przemawiający za miejskim charakterem auta.

Dlatego też produkt z Turynu dedykujemy osobom o spokojniejszej duszy. Ci, którzy będą żądać od Fiata przynajmniej tak bezkompromisowego charakteru, jakie ma MINI, poczują się zawiedzeni. Ewentualnie można poczekać też na sportową odmianę 500-tki od nadwornego tunera włoskiej marki, firmy Abarth.

Trzecia sprawa to silnik. Do dyspozycji otrzymaliśmy egzemplarz z jednostką wysokoprężną o pojemności 1300 ccm i mocy 75 KM. Motor z serii Multijet, dobrze znany z innych modeli Fiata, to jednostka z czterema cylindrami ułożonymi poprzecznie w układzie common-rail z maksymalnym momentem obrotowym 145 Nm. Silnik sprawdzony, elastyczny i ekonomiczny (średnie spalanie w granicach 5,3 l.) zapewniający kierowcy absolutne minimum, potrzebne do dynamicznej jazdy po metropolii. Na trasie spisuje się przeciętnie. Jest dość głośny, a powyżej 130 km/h skutecznie zakłóca rozmowę i słuchanie radia. Prędkość maksymalna jaką udało nam się uzyskać na autostradzie to równie 170 km/h. Dotarcie do tego przedziału na liczniku zabiera jednak trochę czasu.

Podsumowanie: Kult-mobil
W ogólnej filozofii Fiata 500 zmieniło się zarazem sporo i niewiele. Tyle tylko, że teraz Fiat 500 nie ma być autem dla mas, a eleganckim dodatkiem. Błyskotką stojącą pod markowym sklepem lub restauracją. Oryginalnym dodatkiem dla pań niczym torebka od Prady. Samochodzikiem do zabawy i do podobania się innym. Nie pytajcie nas Drodzy Czytelnicy, czy w takim małym aucie może drzemać aż tyle emocji. Skierowane ku górze kciuki w naszą stronę od przechodniów, sympatyczne i niewymuszone ustępowanie pierwszeństwa przejazdu na krzyżówkach sprezentowane przez innych kierowców oraz wszechogarniające spojrzenia tłumaczą wszystko.

Konstruując nową 500-tkę Fiat dokładnie wiedział co chce osiągnąć i konsekwentnie realizuje ten plan. Potwierdzają to liczne nagrody z tytułem „Car of the Year 2008” na czele i wręcz nokautujące wyniki sprzedaży. Samochód jest stylowy na zewnątrz i w środku, ma dobrze dobraną paletę silników i jest bezpieczny (pięć gwiazdek w testach Euro NCAP). A cena? 34 500 tys. zł za podstawową wersję wcale nie wydaje się wygórowana. To nie jest zwykły Fiat. To Fiat 500.

 

+ stylistyka
+ bogaty wachlarz wyposażenia opcjonalnego
+ spalanie

- zbyt miękkie zawieszenie
- tunel środkowy z Pandy

Zobacz cennik i specyfikację techniczną testowanego modelu

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Fiat 500
Fiat 500
Cena podstawowa już od: 43 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: cabrio-2dr. hatchback-3dr. van-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Fiat 500 Wszystko o Fiat
Tematy w artykule: Fiat Fiat 500

Podobne wiadomości:

Fiat Tipo hatchback i kombi - polskie ceny

Fiat Tipo hatchback i kombi - polskie ceny

Aktualności 2016-11-23

Fiat Mobi Drive - kompakt nie dla Europy

Fiat Mobi Drive - kompakt nie dla Europy

Aktualności 2016-11-10

Komentuj:

~MarOO 2008-01-08

Heh ludzie ludzie. Ciągle że FIAT to tamto to siamto. Wejdź człowieku i dotknij FIATA 500 od środka, pooddychaj powietrzem w jego kabinie... Ten samochód nie jest dla mas, nie jest po to b kazdy go miał. To taka namiastka luksusu, indywidualizmu. Ale jak na branżę jest to tani indywidualizm jednak (cena VW newbeatle czy BMWmini). Do tego FIAT sam stworzył legendę 500tki a teraz powtórzy to w wydaniu XXIwieku. To niesamowicie kokieteryjny, sexowny, niepowtarzalny samochód. Pewnie gdyby jego autorem była niemiecka marka wszyscy by piali z zachwytu (a tak to pieją tylko ludzie z poczuciem dobrego smaku :D). Ten samochód jest trendy jak żaden inny i nikt tego nie zmieni. Jakie inne auto robi tyle szumu, tak bardzo jest porządane??? Niemcy nie umieją budzić takich emocji, Japonce nigdy ich nie wzbudzą, Francuzi...cóż starają się i jako tako im idzie. Prawdziwe samochody (czy te piękne czy te piekielnie szybkie i piękne) powstają tylko w Italii, i troszkę Brytole działają (aston, RR etc). Apropo wpadki FIATA z układem hamulcowym - co z tego?? W dzisiejszych czasach każdemu sie zdarza (a odpowiedzialny jest chyba BOSCH tak czy siak). Poczytajcie jak to autoswiat testowalo VW tuareg :)

~Prawdziwy fan 2008-01-01

Oto kolejny pean Pana Bartkiewicza na czesc samochodow marki Fiat. Wystarczy przejrzec kilka jego testow i widac ze kilka koncernow musi mu dobrze placic.... porazka.

~Hans 2007-12-29

JTD bardzo Ci dziękuję za poparcie, widzę że nie wszyscy na tym forum to miłośnicy kilkunastuletniego złomu. Pozdrawiam serdecznie

~klos 2007-12-25

"Mnogość składników, dzięki którym właściciel może wyróżnić swój indywidualny jak na prawdziwej, włoskiej pizzy. " i ta gramatyka..

~klos 2007-12-25

"Mnogość składników, dzięki którym właściciel może wyróżnić swój indywidualny jak na prawdziwej, włoskiej pizzy. " i ta gramatyka..

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport