mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Fiat Grande Punto 1.4 T-Jet: Namiastka sportowca

Fiat Grande Punto 1.4 T-Jet: Namiastka sportowca

Fiat Grande Punto w ciągu już trzech lat obecności na rynku zdołał wywalczyć sobie dość solidną pozycję wśród konkurencyjnego segmentu maluchów. Apetyt rośnie jednak w miarę jedzenia. I teraz ze 120-konnym silnikiem T-Jet z turbosprężarką zamierza powalczyć o klienta oczekującego od auta nieco więcej sportowych doznań.

Fiat Grande Punto 1.4 T-Jet: Namiastka sportowca

Turbobenzynowy silnik T-Jet to stosunkowo młoda jednostka, którą Fiat wprowadził do swojej oferty w 2007 roku. Poza Grande Punto, motor ten dostępny jest także w modelach Bravo i Linea, a także w niektórych modelach innych marek należących do włoskiego koncernu (Alfa Mito, Lancia Delta, Abarth Grande Punto).

Trzecia generacja Fiata Punto nie po raz pierwszy trafiła na nasz redakcyjny parking (czytaj poprzedni test), dlatego tym razem skupimy się na doznaniach z jazdy wersją z turbodoładowaną jednostką. Tym bardziej, iż stylistycznie Grande Punto z silnikiem T-Jet nie różni się niczym szczególnym od pozostałych wersji. Nie mówimy tu o takich drobiazgach, jak mała plakietka na atrapie chłodnicy informująca ciekawskich, jaki to silnik pracuje pod maską. Choć na nasz test trafiło pięciodrzwiowe Grande Punto 1.4 T-Jet, to jednak ze względu na dość małe zainteresowanie akurat tą wersją, od tego roku "wielka kropka" z tym silnikiem jest dostępna w sprzedaży tylko i wyłącznie z trzydrzwiowym nadwoziem.

Grande Punto z najmocniejszym w ofercie silnikiem (120 KM ma jeszcze 1,6-litrowy Multijet) oferowane jest jedynie w topowej wersji wyposażenia Sport. Poza naprawdę długą listą wyposażenia, we wnętrzu Grande Punto znajdziemy niezłej jakości materiały, w tym np. skórzaną tapicerkę, automatyczną klimatyzację, czy wysokiej jakości sprzęt audio. Jednym słowem wewnątrz małego Fiata, nie tylko pod względem przestronności, możemy poczuć się niczym w aucie z segmentu o stopień wyższym.

Wracamy jednak do najważniejszej części naszego testu, a więc do benzynowego silnika z turbosprężarką. Ze stosunkowo niewielkiej pojemności (1.368 ccm) udało się włoskim inżynierom uzyskać 120 koni mechaniczych maksymalnej mocy (drugi wariant tego samego silnika dostępny np. w modelu Bravo dysponuje nawet 150 KM mocy), która osiągana jest przy 5.000 obr/min. Silnik dość chętnie wkręca się na obroty, dzięki czemu możliwa jest naprawdę dynamiczna jazda, właściwie bez efektu turbodziury. W efekcie prędkość 100 km/h uzyskiwana jest już po ok. 9 sekundach. Ponadto maksymalny moment obrotowy 206 Nm osiągany już przy 2.000 obr/min wraz z charakterystyką krzywej momentu zapewniają sprawne przyspieszanie przy różnych prędkościach.

Tak jak nieźle, a wręcz bardzo dobrze jest w mieście, tak i bez większych zarzutów Grande Punto sprawuje się w trasie. Prędkość maksymalna 195 km/h to i tak zdecydowanie za dużo, jak na nasze drogi. Ważniejsze, że do prędkości autostradowych auto rozpędza się sprawnie, a w kabinie przy takich prędkościach wcale nie jest za głośno.

Wszystko pięknie? Niestety, uzyskanie takich osiągów kosztuje sporo, w tym przypadku podwyższonym zużyciem paliwa. Według producenta średnie spalanie tej wersji silnikowej wynosi 6,6 l/100 km, na zakończenie naszego testu wyniosło ono niecałe 8 l/100 km. Poza miastem musimy się liczyć z wynikiem 6-7 l/100 km, zaś w mieście nawet z 10 litrami zużytego paliwa. Do niskich nie należy też i cena za tę wersję Grande Punto. 56,5 tys. zł to dość sporo, nawet jak za auto o naprawdę dynamicznym charakterze i niezłym wyposażeniu.

Nie mamy za to większych zastrzeżeń co do pracy zawieszenia oraz związanego z tym komfortu jazdy. Wydaje się ono być idealnie zestrojone do nieco bardziej dynamicznej jazdy, a przy tym pokonywanie nierówności nie nastręcza żadnych bólów. W miarę precyzyjny jest również układ kierowniczy, a w mieście zwłaszcza kobiety docenią funkcję City niezwykle ułatwiającą manewrowanie kołem kierownicy. Tylko przy szybszej jeździe mógłby on być nieco sztywniejszy. Szkoda, że z silnikiem tym współpracuje tylko pięciobiegowa skrzynia manualna, jeden bieg więcej mógłby wpłynąć na nieco niższe spalanie. Sama skrzynia biegów sprawuje się w miarę dobrze, biegi wchodzą płynnie, jedynie przy jakichś gwałtowniejszych ruchach lewarkiem czasami zdarzają się jakieś zgrzyty.

Fiat Grande Punto z silnikiem T-Jet to propozycja dla osób, które od samochodu nie oczekują w pierwszej kolejności użytecznych walorów, a raczej sporej frajdy z jazdy. Pozostawienie w ofercie wyłącznie wersji trzydrzwiowej potwierdza tę tezę, zdecydowanie nie jest to auto o charakterze rodzinnym. A jeśli komuś to wciąż mało, to w odwodzie czeka jeszcze Grande Punto w wersji Abarth.

Zobacz koniecznie: Wszystko o Fiat Grande Punto Wszystko o Fiat
Tematy w artykule: Fiat Fiat Grande Punto

Podobne wiadomości:

Fiat Tipo hatchback i kombi - polskie ceny

Fiat Tipo hatchback i kombi - polskie ceny

Aktualności 2016-11-23

Fiat Mobi Drive - kompakt nie dla Europy

Fiat Mobi Drive - kompakt nie dla Europy

Aktualności 2016-11-10

Komentuj:

Fiatmaniak 2011-12-14

Cena adekwatna do jakości auta. Fiat prężnie się rozwija i stale podnosi jakość swoich "wyrobów" i już od wielu lat nie można patrzeć na tą firmę przez pryzmat malucha czy dużego fiata. Fiat jest firmą która kładzie duży nacisk na jakość, niezawodność i bezpieczeństwo swoich aut.

~booboo bear 2009-12-03

Koleżanki i Kolegi. Mam to autko od pół roku (ale rocznik 2008) i tu zaskoczenie....w wersji 5D. Czyli mozna wyrwać GP z t-jet'em i 5D. Niestety człowiek z salonu twierdził, że jest to trudne ponieważ t-jet'y 5D słabo schodziły i jakoś ich salony nie zamawiają :|

~maska 2009-08-11

mamy kropka 3D i dwa foteliki na tylnych siedzeniach i od roku swietnie dajemy sobie rade,jak ktos chcial miec takie autko to niech teraz niemarudzi,wczesniej smigalismy seicento sporting dwa foteliki i wuzek w mini bagazniku tez dawalismy sobie rade.wiec marudy to autko to klasa sama w sobie a reszta to tylko dodatki.

~mich5 2009-07-28

mam dylemat Grande Punto z silnikiem disla 1.3 multijet czy z silnikiem benzynowym 1.4 t jet w wersji sportowej??Ktos moze mi cos doradzic??Dzieki wielkie:)

~~Drone 2009-06-10

Pozostanie dla mnie wielką zagadką dlaczego wsadzają ten silnik tylko do wersji 3D. Czy posiadanie dziecka i potrzeba wsadzania na tył fotelika ma zawsze oznaczać wersję z kastrowanym silnikiem ? Żeby chociaż to miało skłonić klienta do kupienia innego auta koncernu, np Alfy MiTo. Ale nie. Tam też tylko 3D. Niektórzy naprawdę nie potrzebują dużego auta, a jedynie dodatkową parę drzwi. Już w Daewoo kiedyś wpadli na pomysł żeby wsadzić dwie pary drzwi do Tico i się okazało, że mimo starej konstrukcji auto sprzedawało się lepiej niż Cinquecento. Powodem nie była ani lepsza marka, ani lepsza cena, ani lepszy wygląd, ale właśnie te dodatkowe drzwi. Obecnie mam dwa Fiaty. Oba 3D i właśnie przyszła potrzeba na dodatkowego pasażera. Firma Fiat ma chyba takich jak ja głęboko w poważaniu...

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport