mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Fiat Punto: Abarth niepotrzebny?

Fiat Punto: Abarth niepotrzebny?

Stado 135 koni mechanicznych specjalnego wrażenia nie robi. No, chyba że znajdują się one pod maską auta, powszechnie uznawanego za małe i miejskie. Tak jak w przypadku Fiata Punto w najmocniejszej wersji z silnikiem MultiAir, który sprawia, że wcale nie musi być nam tęskno do najmocniejszego w ogóle Punto, tyle że oferowanego pod marką Abarth.

Fiat Punto: Abarth niepotrzebny?
Fiat Punto, mimo zawirowań nad tym modelem, a właściwie nad jego nazwą, wciąż cieszy się sporym zainteresowaniem europejskich kierowców, będąc najpopularniejszym autem włoskiej marki. Dla przypomnienia, kiedy w 2005 roku przyszedł czas na nową, trzecią już generację popularnej "kropki", Fiat, nie wiedzieć w sumie czemu, postanowił dodać do nazwy przedrostek Grande. W ten sposób chciano chyba podkreślić, że nowe Punto jest wyraźnie większe od poprzednika. To jednak nie koniec żonglowaniem nazwą tego modelu. Po kolejnych czterech latach, kiedy przyszedł czas na pierwszy facelifting, w ofercie nie było już Grande Punto, a Punto Evo. W tym przypadku Evo nie było nawiązaniem do kultowej rajdówki z trzema diamentami na masce, a miało symbolizować ewolucję, jakiej poddano auto. Chyba w samym włoskim koncernie zorientowali się, że mocno namieszali ze zmianami nazewnictwa i przy kolejnym liftingu (jesień 2011) nastąpił powrót do korzeni. A żeby wszystko było jasne i nikt nie mylił modyfikacji modelu ze zmianami generacyjnymi, obecna na rynku wersja nosi nazwę Punto III. Do tego wszystkiego, żeby było jeszcze śmieszniej, przez pewien okres funkcjonować będzie w sprzedaży także odmiana Evo, z którą to właśnie przyszło nam się spotkać na tygodniowym teście.

Mimo powyższych zmian samo Punto nie zmieniało się w tym czasie jakoś diametralnie. W momencie swojego debiutu (trzeciej generacji) zyskało nawet miano małego Maserati, co, nawet zakładając, że temu określeniu towarzyszyło przymrużone oko, sporo mówi o stylistyce Punto. No, ale jeśli przy projektowaniu swój udział mają fachowcy z Italdesign Giugiaro, nie ma się czemu dziwić. Zarówno w 2005 roku, jak i dziś Fiat Punto sprawia dobre, wizualne wrażenie, ma swój niezaprzeczalny urok. W naszym przypadku dostaliśmy wersję z najmocniejszą jednostką napędową, która z powodzeniem mogłaby nosić także przydomek Sport, bądź nawet - bardziej po fiatowsku - Sporting.

Trzydrzwiowe nadwozie wygląda bowiem bardziej rasowo. Świetnie komponują się niskoprofilowe opony, czerwone zaciski hamulców oraz spojlery. Punto jest świetnym przykładem, jak w prosty sposób połechtać ego kierowcy o rajdowych zachciankać.


We wnętrzu naszego Punto także daje się zauważyć starania stylistów, by było ciekawie i atrakcyjnie. Stąd kolorowe detale - czerwone wstawki na fotelach czy też pas miękkiego tworzywa rozciągający się przez całą długość deski rozdzielczej. Poza tym jest niezwykle znajomo, większość kształtów okazuje się znajoma z innych modeli włoskiej marki, zwłaszcza z o rozmiar większego Bravo. Pewnych rzeczy jednak nie da się oszukać i wystarczy tylko chwila poszukiwań, by znaleźć materiały gorszej jakości. No, ale Fiat nigdy nie ukrywał, że marką z segmentu premium nie zamierza się stać.

Jeśli zaś chodzi o bardziej praktyczne cechy wnętrza Punto, to warto podkreślić sporą ilość miejsca na przednich fotelach. Jeszcze niedawno był to standard kompaktów, stąd jest to warta rozważenia opcja dla mniej liczebnych rodzin. Siedzi się stosunkowo wysoko, co w mieście jest pomocne, zapewniając lepszą widoczność, ale dla wspomnianego już sportowego charakteru ma się nijak. Na szczęście trzymanie boczne jest poprawne, wyższym kierowcom może przeszkadzać jedynie trochę krótkie siedzisko. Tylna kanapa, jak to w autach trzydrzwiowych, wymaga pewnej sprawności, by się do niej dostać, zapewnia jednak całkiem pokaźną ilość miejsca. Nawet wysokie osoby nie będą uderzać głową o podsufitkę, gorzej może być jedynie z miejscem na nogi. Jako awaryjne rozwiązanie powinniśmy natomiast traktować środkowe miejsce.

275-litrowy bagażnik to taki standard w tej klasie samochodów. Do lidera brakuje trochę, ale poza dłuższymi wyjazdami większość naszych potrzeb zostanie zaspokojona. W razie konieczności składana tylna kanapa pozwoli nam powiększyć tę część do ponad tysiąca litrów.

Nowoczesną jednostkę benzynową z rodziny MulitAir mieliśmy już przyjemność testować w Punto (zobacz test-video), wówczas jednak była to wersja 105-konna. Do najnowszego testu dotarła do nas najmocniejsza, dostępna w cennikach opcja, czyli wariant 135-konny z maksymalnym momentem obrotowym na poziomie 206 Nm. Jej najmocniejszą stroną wydaje się być świetna elastyczność, choć i w konkurencji sprintu daje sobie radę, czego odzwierciedleniem jest niezła "życiówka" wynosząca 8,5 sekundy na dystansie ze startu do prędkości 100 km/h.

W trasie jednak, gdy wymagane jest nagłe przyspieszenie, Punto 1,4 MultiAir pokazuje prawdziwego pazura. Oczywiście to nie liga hot-hatchów, ale jak na miejskie, cywilne "wozidło" jest zdecydowanie lepiej niż poprawnie. Auto bowiem dynamicznie przyspiesza już chwilę po przekroczeniu granicy 1000 obr/min, czego efektem jest rzadsza konieczność sięgania do lewarka zmiany biegów.

I dobrze, bo to jeden z gorszych elementów układu napędowego w Punto. Nieprecyzyjna praca, za krótkie przełożenia, częste "haczenie" mogą skutecznie obniżyć końcową ocenę o tym aucie. Z kolei do wspomagania układu kierowniczego w Fiatach już się prawie przyzwyczaiłem, choć aktywowanie trybu City przy szybszej jeździe cały czas nie jest wskazane i mocno ogranicza i tak słabą precyzję prowadzenia. Za to kobiety, choć pewno nie tylko, będą chwalić to rozwiązanie z całych sił, kiedy przyjdzie im wykonać manewr parkowania bądź zawracania na wąskiej uliczce. Mimo tych mankamentów stabilność prowadzenia Punto jest akceptowalna, co może być po części zasługą zawieszenia. Zostało ono dość sztywno zestrojone, co docenimy przy dużych prędkościach. I choć odczuwać będziemy pogorszony komfort, to jednak w naszym przypadku niemały wpływ na ten stan rzeczy mogły mieć także niskoprofilowe opony, w jakie obuty był nasz bohater.

Choć technologia MulitAir miała w teorii także zapewniać wyjątkowo niskie zużycie paliwa, to jednak osiągnięcie podawanych przez Fiata wartości spalania do łatwych zadań nie będzie należeć. O ile nie okazałoby się to "mission impossible". I to nawet pomimo seryjnego systemu start&stop. Raczej trzeba do nich dodać jeszcze nawet 2-3 litry. Dlatego w mieście normą będzie wynik powyżej 9 l/100 km, zaś na trasie nieco poniżej 6,5 l/100 km. Pokaźne stado popędzane do szybszej pracy będzie miało większy apetyt, a poza miastem swoje robi brak szóstego przełożenia.

Jeszcze nie Abarth, ale już o klasę (a może i dwie) lepiej niż najczęściej kupowane wersje Punto z silnikami o mocy 69 bądź 77 koni mechanicznych. Jak na auto do miasta dawka mocy robi wrażenie, choć to wciąż to samo Punto, z tymi samymi wadami i zaletami, po jakie chętnie sięgają kierowcy w kraju nad Wisłą. Aby móc cieszyć się takim stadem koni, a przy okazji mieć narzędzie do denerwowania innych kierowców, trzeba jednak wydać ponad 60 tys. zł, czyli aż o 25 tysięcy więcej niż za podstawową odmianą włoskiej "kropki". I marnym pocieszeniem jest fakt, że w tej cenie dostaniemy najbogatszą wersję wyposażeniową.

Zasadnym staje się też wówczas pytanie, czy nie lepiej wysupłać jeszcze dodatkowe 10 tys. i nie postawić na pełnoprawnego hot-hatcha z jadowitym skorpionem na masce.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Fiat Punto
Fiat Punto
Cena podstawowa już od: 43 000 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Fiat Punto Wszystko o Fiat
Tematy w artykule: Fiat Fiat Punto

Podobne wiadomości:

Fiat Tipo hatchback i kombi - polskie ceny

Fiat Tipo hatchback i kombi - polskie ceny

Aktualności 2016-11-23

Fiat Mobi Drive - kompakt nie dla Europy

Fiat Mobi Drive - kompakt nie dla Europy

Aktualności 2016-11-10

Komentuj:

~kanada 2012-09-26

mam to punto z tym silnikiem i jest wiecej niz OK :))

~majk 2012-09-24

nie znacie się, tylko powtarzacie jakieś głupoty, fiat punto to obecnie jeden z ładniejszych małych aut, przestronny wewnątrz, a z tym silnikiem to wymiata nieprzeciętnie

~Abarth tak 2012-09-13

fiat punto nie

~artur 2012-09-13

a ja miałem PUnto II i teraz mam Punto Evo, i powiem Wam że lata świetlne są pomiędzy tymi dwoma generacjami, choć Punto II na swoje czasy także było niczego sobie

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport