mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Fiat Scudo: Wygodny autobusik

Fiat Scudo: Wygodny autobusik

Choć zrobiony na "osobówkę", to jednak nie da się ukryć w pełni jego "dostawczego" charakteru. Trzeba jednak przyznać, że w przypadku testowanego przez nas Fiata Scudo, włoski koncern zrobił naprawdę sporo, byśmy poczuli się za jego kierownicą niczym w normalnym samochodzie osobowym.

Fiat Scudo: Wygodny autobusik
Fiat Scudo jest z natury autem dostawczym. W zależności od potrzeb możemy wybierać spośród wielu różnych jego wersji nadwoziowych. I tak jak w przypadku konkurentów, wśród tego groma dostępnych wersji nie brak wariantu przeznaczonego typowo do przewozu większej liczby osób - 5,6, a nawet ośmiu bądź dziewięciu. Do naszego testu trafiło Scudo w wersji Panorama Executive (najbogatsza wersja wyposażeniowa) z długim rozstawem osi, najmocniejszym z dostępnych, 136-konnym silnikiem, na pokładzie którego oprócz kierowcy może pomieścić się jeszcze siedmiu pasażerów.

Stylistyka - urokliwy jak na dostawczaka
Jakby się projektanci nie starali, to z pojazdu dostawczego nie uczynią nie wiadomo jak atrakcyjnego wizualnie samochodu. Wiadomo. Najważniejsze bądź co bądź są jednak tu cechy użytkowe, stąd wysoka i mocno kanciasta sylwetka.

Mimo tych obwarowań, udało się jednak jednobryłowemu nadwoziu Scudo nadać ciekawej sylwetki. Przednia część auta może nawet przypaść do gustu, choć widać tu podobieństwa do Citroena Jumpy czy Peugeota Experta. W końcu te trzy auta to tzw. trojaczki. Dostęp do tylnych rzędów siedzeń w Scudo odbywa się poprzez przesuwane boczne drzwi. Jednak w standardzie otrzymamy tylko takie drzwi po prawej stronie. Za dodatkowe, po lewej, trzeba dopłacić ponad 1,5 tys. zł. 732 zł kosztować będzie zaś wymiana dużej tylnej klapy (swoją drogą świetnie nadaje się jako daszek np. podczas postoje, ale do jej zamknięcia trzeba wysoko wyciągnąć rękę i użyć niemało siły) na dwuskrzydłowe, przeszklone drzwi.

Wnętrze - niezły komforcik
Wszystkie dostępne wersje Panorama (także Panorama Family) dostępne są w opcji 5/6-miejscowej. Za dodatkową kanapę, która pomieści jeszcze trzy osoby, trzeba dopłacić 4,3 tys. zł (4,9 tys., jeśli chcemy, by oparcia były regulowane oddzielnie). Tylną kanapę można składać oraz w razie potrzeby wyjmować. To dobre rozwiązanie, jeśli często będziemy Scudo przewozić także większe gabarytowo przedmioty. Co ważne, zarówno kanapa w drugim rzędzie, jak i ta w trzecim oferują sporo miejsca. Nie są to miejsca, gdzie komfortowo będą się czuć wyłącznie dzieci bądź osobe o niższym wzroście. No ale w końcu w teście mieliśmy wersję z dłuższym rozstawem osi.

Po zajęciu miejsca w kabinie, a trzeba przyznać, że wsiada się niezwykle wygodnie, docenimy dość wysoki komfort. Fotele są duże, zapewniają dobre podparcie ud, a przy tym wygodne. Bez problemu ustawimy optymalną pozycję za kierownicą, a to m.in. dzięki możliwości jej regulacji w dwóch płaszczyznach. Zaskakująca trochę, in plus, jest jakość użytych materiałów. Nie jak to bywa w typowych dostawczakach, ale wręcz przypominająca typowe modele osobowe. Miłe w dotyku (kierownica, deska rozdzielcza, siedzenia, wewnętrzna strona drzwi) i wydają się dobrze spasowane. Sama kierownica dobrze leży w dłoniach, podobnie jak wysoko umieszczony lewarek skrzyni biegów.

Docenimy także typową dla pojazdów dostawczych dużą liczbę schowków, w tym m.in. ponad przednią szybą (dwa zamykane, jeden otwarty), choć niektóre z nich nie grzeszyły praktycznością (np. uchwyty na napoje wydają się być nieco za płytkie). Z pewnością nie zachwyca sam wystrój głównego kokpitu, jaki rozpościera się przed kierowcą. Nie o względy wizualne tu jednak chodzi, a o funkcjonalność. Duże przyciski, pokrętła oraz wyświetlacze sprawiają, że obsługa urządzeń pokładowych podczas prowadzenia auta nie powinna nastręczać większych kłopotów.

Jazda - cicho i dynamicznie
136-konny, dwulitrowy silnik wysokoprężny jest najmocniejszym, z jakim można obecnie zamówić Fiata Scudo (w ofercie są jeszcze diesle 1,6 90 KM i 2,0 120 KM). Taka dawka mocy, jak się szybko okazało, jest w zupełności wystarczająca dla Scudo. Auto nawet dynamicznie przyspiesza, a niecałe 12 sekund, jakie muszą upłynąć, by strzałka prędkościomierza osiągnęła granicę 100 km/h, to dla ważącego prawie 1,9 tony auta całkiem dobry wynik. Silnik nieźle "ciągnie" do prędkości rzędu 130-140 km/h i przy tym jest naprawdę bardzo dobrze wyciszony. Co więcej, nawet zimny nie przenosi do kabiny nieprzyjemnych drgań.

Scudo nawet łatwo daje się prowadzić. Oczywiście, nie ma tu mowy o jakiejś nadzwyczajnej zwrotności czy możliwości wykonania szybkich manewrów na parkingu (w końcu ponad pięciometrowe nadwozie ma swoje "prawa"), jednak na drodze możemy się poczuć niczym w zwykłym aucie osobowym. Układ kierowniczy jest precyzyjny i szybki w działaniu. Jak nie przesadzimy z prędkością, to przechyły na zakrętach nie będą wręcz zauważalne. Nieco za długie są tylko przełożenia sześciobiegowej skrzyni biegów, no ale jednak nie mamy tu do czynienia z autem o wyścigowych aspiracjach.

Niezły komfort zapewnia też zawieszenie Scudo. Nieźle wybiera nierówności, nie jest też zbyt twardawe i przy zachowaniu zdroworozsądkowej prędkości będzie skutecznie trzymało nadwozie w ryzach. Do końca nie udało się jednak wyeliminować pewnych przypadłości pojazdów dostawczych. Tylna belka skrętna przy pustym aucie powoduje, że na nierównych zakrętach tył Scudo staje się mniej przewidywalny. W razie potrzeby możemy dokupić system ESP (2 tys. zł), który w takich sytuacjach powinien być pomocny.

Jeśli chodzi o spalanie to jednak duża masa auta nie pozwoli na uzyskanie jakichś rekordowo niskich wyników. Dlatego w mieście przy spokojnej jeździe trzeba się liczyć z wynikiem ok. 10 l/100 km. W trasie zaś rezultat ten może się wahać od nieco poniżej 8 do nawet 9 l/100 km.

Podsumowanie - z krótką listą
Fiat pokazał, że tworząc wersję osobową na bazie pojazdu dostawczego można uzyskać całkiem komfortowe i dynamiczne auto, które ze swoim protoplastą nie będzie miało aż tak wiele wspólnego. Niestety, pewne braki można znaleźć na liście wyposażenia standardowego. Tylko dwie poduszki powietrzne, czy też brak układu ESP, a także wspomniana wyżej konieczność dopłaty za lewe przesuwne drzwi oraz trzeci rząd siedzeń nie przystoją najbogatszej wersji wyposażeniowej.

Dzięki temu jednak, z drugiej strony patrząc, Fiat Scudo góruje nieco nad bezpośrednimi rywalami ceną. Ceny za wersję Panorama Executive ze 136-konnym silnikiem, zaczynające się od ok. 111 tys. zł (najtańsze osobowe Scudo z tym silnikiem kosztuje 99,3 tys. zł), są o kilka, kilkanaście tysięcy niższe od konkurencji, a to może w niektórych przypadkach okazać się decydującym czynnikiem przesądzającym o wyborze Scudo.

+ ładnie wykończone i komfortowe wnętrze
+ dynamiczny silnik
+ dobre wyciszenie

- tylko dwie poduszki powietrzne w standardzie
- konieczność dopłaty za niektóre elementy wyposażenia
- za długie przełożenia skrzyni biegów

Zobacz koniecznie: Wszystko o Fiat Scudo Wszystko o Fiat
Tematy w artykule: Fiat Fiat Scudo

Podobne wiadomości:

Fiat Tipo hatchback i kombi - polskie ceny

Fiat Tipo hatchback i kombi - polskie ceny

Aktualności 2016-11-23

Fiat Mobi Drive - kompakt nie dla Europy

Fiat Mobi Drive - kompakt nie dla Europy

Aktualności 2016-11-10

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Droga S1 – trzy odcinki do 2022 roku
Droga S1 – trzy odcinki do 2022 roku
Kierowcy muszą się uzbroić w cierpliwość. Dopiero w 2022 roku zostaną oddane do użytku kolejne trzy odcinki drogi ekspresowej S1 o łącznej długości 51 km. Taką informację podał do wiadomości resort infrastruktury.