mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Ford C-MAX Ecoboost: W końcu sensowny benzyniak!

Ford C-MAX Ecoboost: W końcu sensowny benzyniak!

Przez ostatnią dekadę z samochodami marki Ford był jeden zasadniczy problem. Co prawda, oferowały bardzo przyzwoite właściwości jezdne, funkcjonalność czy jakość wykonania, ale poza przyzwoitymi silnikami Diesla nie było tam benzynowej alternatywy. 

Ford C-MAX Ecoboost: W końcu sensowny benzyniak!

Czasy się zmieniają, ludzie nadal poszukują różnych rozwiązań pozwalających na oszczędzanie. Nie każdy chce też inwestować dużo większą kwotę, potrzebną do nabycia samochodu z silnikiem Diesla, by potem, obgryzając paznokcie, czekać, aż pojawi się kosztowna usterka np. dwumasowego koła zamachowego lub układu wtryskowego.

Ford postanowił w końcu zaoferować alternatywę dla silników spod znaku TDCi (zobacz TEST Ford C-MAX z silnikiem TDCi). Dotychczasowe jednostki benzynowe oferowane pod maską tych samochodów nie powalały osiągami, a do tego potrzebowały hektolitrów paliwa.

Kilka lat temu na horyzoncie pojawiła się iskierka nadziei w postaci serii EcoBoost, choć moda na downsizing była na początku przyjmowana z dużą dozą sceptycyzmu. Nagle małe jednostki z turbosprężarką miały zastąpić większe silniki, które nie były wyżyłowane. Obawy w tym przypadku były spore, ale jak tylko mieliśmy okazję zapoznać się z pierwszym efektem, wątpliwości minęły.

Czterocylindrowa jednostka ze znaczkiem EcoBoost na pokrywie ma pojemność 1,6 litra. Dzięki turbodoładowaniu rozwija maksymalną moc o wartości 150 KM. Ta wartość jest dostępna przy 5.700 obr./min. Nie jest to może wartość, która rzuca na kolana, ale za dynamikę jednostki odpowiada przede wszystkim maksymalny moment obrotowy. Ten z kolei legitymuje się wartością 240 Nm dostępnych już przy 1.600 obr./min. Dzięki funkcji Overboost, w razie potrzeby można zwiększyć jego chwilową wartość do 270 Nm. Przy takich parametrach auto ważące prawie 1,4 tony rozpędza sie do setki w czasie krótszym niż 10 sekund.

Podczas jazdy w mieście dynamika jednostki jest w zupełności wystarczająca. Auto bardzo żwawo zbiera się do przyspieszania. W tej wersji silnikowej auto jest dostępne wyłącznie z sześciobiegowym manualem. Wersja z Powershift zarezerwowana jest wyłącznie dla silników Diesla. Biegi zostały zestopniowane tak, by jeżdżąc w warunkach miejskich, nie trzeba było co chwilę sięgać do lewarka. Podczas jazdy w trasie auto również spisuje się powyżej oczekiwań. Pod warunkiem, że nie jedziemy zapakowani aż pod sam dach. W innym wypadku przydałaby się mocniejsza wersja o mocy 182 KM.

Silnik już w standardzie współpracuje z najbardziej irytującym rozwiązaniem ostatnich lat, czyli systemem start-stop. Na szczęście komputer dba o to, by nie wyłączał on jednostki dopóki nie dojdzie do jej optymalnego rozgrzania. Na szczęście można go dezaktywować za pomocą jednego przycisku. Zła wiadomość jest taka, że to ustawienie nie zostaje zapamiętane po wyciągnięciu kluczyka.

Podczas naszego testu Ford C-MAX z silnikiem EcoBoost spalił niewiele paliwa w porównaniu z tym, do czego przyzwyczaiły nas poprzednie konstrukcje marki Ford. W trasie udało się uzyskać średnie spalanie w wysokości 6,5 l/100km. To bardzo dobry wynik. Jazda w mieście zamykała się w granicach 8-9 l/100km.

Korzenie modelu C-MAX sięgają do Focusa, a to oznacza, że będziemy mieć do czynienia z bardzo dobrymi właściwościami jezdnymi. I w tym przypadku nie będziemy zawiedzeni. Zawieszenie zostało zestrojone tak, że ani przez chwilę nie odczujemy tego, że jedziemy autem z segmentu minivan. Mimo wyższego środka ciężkości niż w kompaktach nie poczujemy także przechyłów nadwozia. Układ kierowniczy jest bardzo bezpośredni.

W cenniku Forda C-MAX od niedawna oferowana jest kolejna jednostka ze znaczkiem EcoBoost. Jest to najmniejszy w gamie silnik o pojemności jednego litra. Jednostka rozwija 100 lub 125 KM. Za wersję z silnikiem 1,6 EcoBoost 150 KM trzeba zapłacić w standardzie 78 tysięcy złotych. Dla porównania bazowa jednostka 1,6 Duratec (silnik wolnossący) kosztuje 61.800 złotych.

Gdy dołożymy do tego rozwiązania, które były na pokładzie testowanego egzemplarza, to cena urośnie nam powyżej 100 tysięcy złotych. W zamian za to otrzymamy system czujników parkowania (Active Park Assist Plus), bezprzewodowy kluczyk (Ford KeyFree), panoramiczny dach i rolety (Panorama). Przy takiej kwocie warto już rozważyć zakup większej wersji, czyli Grand C-MAX (zobacz TEST).

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Ford C-Max
Ford C-Max
Cena podstawowa już od: 68 700 PLN brutto
Dostępne nadwozia: van-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Ford C-Max Wszystko o Ford
Tematy w artykule: Ford Ford C-Max

Podobne wiadomości:

Ford Mustang - wersje specjalne

Ford Mustang - wersje specjalne

Aktualności 2016-11-30

Ford Mustang V8 GT  - dla niemieckiej policji

Ford Mustang V8 GT - dla niemieckiej policji

Samochody luksusowe 2016-11-28

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport