mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Ford Fiesta 1.0 EcoBoost: Więcej niż tylko wizyta u chirurga

Ford Fiesta 1.0 EcoBoost: Więcej niż tylko wizyta u chirurga

Facelifting Fiesty to nie tylko powód do siania komentarzy o wizualnym podobieństwie do Astona Martina. Siódma generacja bestsellera Forda w klasie B doczekała się kilku innych, istotnych przemian.

Ford Fiesta 1.0 EcoBoost: Więcej niż tylko wizyta u chirurga

Skoro już poruszyłem na wstępie kwestię stylistyki, uzupełnię ją do końca. Akurat w przypadku wyglądu, choć na pozór może wydawać się inaczej, zaszło niewiele zmian. Na wstępie wspomniałem o zupełnie nowym grillu Fiesty. O ile w nowej generacji Kugi i zapowiadanej od dawna nowej serii Mondeo prezentuje się on całkiem zacnie, to w przypadku tego małego, miejskiego auta te nabrzmiałe wargi pasują jak pięść do nosa. Ford wybrał jednak drogę unifikacji swoich samochodów i nic mi do tego. Druga zmiana w wyglądzie to poddanie retuszowi okolic tylnych lamp. I to w zasadzie wszystko.

Bardziej interesujące jest to, co skrywa się pod maską Fiesty. Od teraz możecie zamawiać ten model z trzycylindrowym silnikiem benzynowym serii EcoBoost. Jednostka ta ma już za sobą debiut w Focusie i B-Maxie. W przypadku tej odmiany rozwija 125 koni mechanicznych, a według Forda ma być jednocześnie dynamiczna i oszczędna. Jaka jest w rzeczywistości? Właściwie odpowiedź na to pytanie rozbiję na dwie części.

Zacznijmy od dobrych wieści. Jeśli tak ma wyglądać przyszłość tzw. downsizing, to muszę przyznać, że nawet mi się to podoba. Silnik, który wspierają mała turbina i bezpośredni wtrysk paliwa, brzmi naprawdę soczyście. Ma sporą rozpiętość w dostępie do maksymalnego momentu na obrotomierzu (200 Nm w zakresie 1400-4500 obr./min.) i żwawo napędza się od samego dołu. W rzeczywistości wydaje się, że mały Ford jest znacznie szybszy niż wskazują dane na papierze - 0-100 km/h w 9,4 s. i prędkość maksymalna 196 km/h.

Co może ci się nie spodobać? Pewnie się domyślasz. Spalanie. To deklarowane przez Forda ma się nijak do świata żywych. Zresztą potwierdzają to nasze spostrzeżenia z wcześniejszych testów Focusa i B-Maxa. W zamian katalogowych 4,3 l. w cyklu mieszanym, otrzymujesz w najlepszym rozrachunku 5,5 l. w realnych warunkach drogowych. Oczywiście z aktywnym systemem Start&Stop.

Moc dystrybuuje 5-biegowa skrzynia manualna, która działa precyzyjnie, choć sam drążek zmiany przełożeń jest odrobinę "gumowy". Zawieszenie to w tej grupie aut majstersztyk. Stosunkowo twarde, ale jednocześnie elastyczne na nierównościach i dające mnóstwo pewności w zakrętach. Nawet na mokrej nawierzchni. Odnoszę wrażenie, że inżynierom Forda udało się jeszcze bardziej zbliżyć do ideału w tej kwestii. Fiestę świetnie prowadzi się przy wyższych prędkościach. Także każde miasto to dla tego auta doskonały plac zabaw. Jest zwinna, sprytna i daje ogrom frajdy, kiedy mocniej ściskasz dobrze leżący w dłoniach wieniec kierownicy.

Od kierownicy płynnie przejdę teraz właśnie do wnętrza. Kabina w odmłodzonej Fieście nie grzeszy spektakularną świeżością. Mimo że dolna część konsoli centralnej wykonana została z fortepianowego plastiku (widać na nim każdy pyłek kurzu), a pozostałe elementy mają spójniejszą fakturę, użyte materiały oraz niewielki wyświetlacz systemu multimedialnego ciągle wyglądają na dość tanie. Konsola środkowa nadal ma wysypkę małych, nieporęcznych przycisków. Na całe szczęście te do sterowania radiem i nawigacji, da się odróżnić na przykład od tych do kontrolowania klimatyzacji.

Poprawiona Fiesta ma jednak coś czym może wyróżnić w swojej klasie. To system "MyKey", dzięki któremu użytkownik może zaprogramować maksymalną prędkość auta, głośność radia, przypomnieć o zapięciu pasów, a nawet zablokować możliwość wyłączenia kontroli trakcji. Orwellowski horror? Raczej przezorność wynikająca z braku chęci utraty zniżek ubezpieczenia, kiedy pożyczysz auto swoim dzieciom. Inne gadżety na pokładzie nowej Fiesty to system Active City Stop, czyli w skrócie radar zapobiegający kolizjom w korkach do prędkości 30 km/h. Kolejny to Ford SYNC - rozbudowany zestaw głośnomówiący.

Ile za to wszystko? Testowany egzemplarz z dodatkami to koszt sięgający blisko 80 000 zł. Jest to jednak wersja w której zdecydowanie szybciej wymienić elementy wyposażenia, których nie ma, niż które posiada. Najtańsze egzemplarze z silnikiem 1.0 EcoBoost 125 KM Ford wycenił na poziomie 62 250 zł (wariant 5D). To kupa forsy, zwłaszcza jeśli porównasz ceny u konkurentów Fiesty - Opla Corsa czy Volkswagena Polo, które są o kilka tysięcy złotych tańsze.

Niemniej, bez wątpienia to jeden z najlepiej prowadzących się miejskich maluchów w stawce. Nieźle wyposażony w standardzie, z bardzo dynamicznym agregatem pod maską. Jeśli jednak twój roczny przebieg jest dużo wyższy niż średnia krajowa, lepiej wybrać 95-konną wersję 1.6 TDCi. Z tym samym pakietem wyposażenia "Titanium" jest droższa o 1000 zł, ale zdecydowanie bardziej oszczędna.

CENA:
62 250 zł (Titanium) 5-drzwiowa
SILNIK:
1.0 125 KM EcoBoost
OSIĄGI:
0-100 km/h - 9,4 s. ; V-max - 196 km/h
SKRZYNIA:
5-stopniowa manulana
SPALANIE:
5,5 l./100 km (śr.)

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Ford Fiesta
Ford Fiesta
Cena podstawowa już od: 45 350 PLN brutto
Rodzaj samochodu: dostawczy osobowy

Podobne wiadomości:

Ford Mustang - wersje specjalne

Ford Mustang - wersje specjalne

Aktualności 2016-11-30

Ford Mustang V8 GT  - dla niemieckiej policji

Ford Mustang V8 GT - dla niemieckiej policji

Samochody luksusowe 2016-11-28

Komentuj:

~Agregat 2013-05-15

znow redaktor Bartkiewicz? Nie czytam. Czy w mojeauto.pl nie ma innych pismakow, czy tylko ten redaktor ma ostatnio wylacznosc na testowanie?

~ziomek 2013-05-14

Zapisz się na jazdy próbne i stestuj. :)<br /> Jazdy Próbne Ford

~wariatuńcio 2013-05-13

już to pisałem przy okazji jakiegoś forda z 1-litrowym silnikiem, jestem bardzo ciekaw, jak z jego żywotnością przy dłuzszej i nieco tylko bardziej dynamicznej eksploatacji, zapewne bedzie się sypać na potęge, coś jak TSI u VW

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport