mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Ford Fiesta Econetic: Ekologia wg Forda

Ford Fiesta Econetic: Ekologia wg Forda

Na punkcie ekologii świat chyba już kompletnie zwariował. I to nie tylko ten motoryzacyjny. Żeby nie było, nie jesteśmy przeciwko ekologicznym zachowaniom, ale wszystko powinno odbywać się z rozsądkiem. Nie wszystko też, co ma "eco" w nazwie, jest od razu ekologiczne. Dziś przyglądamy się Fieście z przydomkiem Econetic.

Ford Fiesta Econetic: Ekologia wg Forda
Ford Fiesta Econetic jest już czwartą wersją małego Forda najnowszej generacji, która pojawiła się u nas na testach. Dwukrotnie sprawdzaliśmy możliwości auta z najmocniejszym 120-konnym silnikiem benzynowym (zarówno w wersji pięcio, jak i trzydrzwiowej), a raz dane nam było pojeździć przez tydzień wersją z 1,6-litrowym dieslem. Tym razem w nasze ręce wpadła dość nietypowa, z pozoru, odmiana Fiesty. Po pierwsze, wersja Econetic to teoretycznie najbardziej ekologiczna Fiesta dostępna na rynku. Po drugie, jest ona jakby... niedostępna, gdyż nie znajdziemy takiej pozycji ani w oficjalnych cennikach na stronie internetowej Forda, ani w salonach tej marki. Na nasze życzenie taką Fiestę zamówi dla nas diler.

Wersję Econetic nie będzie łatwo odróżnić od pozostałych wersji Fiesty. Jedną z charakterystycznych cech są małe, bo zaledwie 14-calowe felgi. Obniżają one wprawdzie końcowy efekt wizualny, jednak spełniają inne zadanie - zamontowane na nich opony z obniżonymi oporami toczenia mają pozwolić zaoszczędzić kilka kropel paliwa. Kolejne oszczędności mają nam zapewnić obniżone zawieszenie, odpowiednio zmodyfikowane przełożenia skrzyni biegów oraz nieco zmienione oprogramowanie silnika. A i jeszcze wskaźnik na tablicy zegarów, który podpowiada nam, w którym momencie najoptymalniej zmienić bieg. Całość zmian uzupełnia znaczek Econetic na tylnej klapie, który jednak widoczny staje się dopiero po znacznym zbliżeniu się do Fiesty.

Również i wnętrze na powitanie nie atakuje nas niczym nowym. Jednak w przypadku testowanego egzemplarza na uwagę zasługuje fioletowy kolor tapicerki i deski rozdzielczej. Trzeba przyznać, że wygląda to bardzo fajnie i udanie się komponuje z i tak atrakcyjnie wyglądającym już wnętrzem. Jest niezwykle młodzieżowo i nowocześnie. Nie przytłacza nawet duża liczba przycisków na konsoli środkowej, które dość szybko możemy przypisać do odpowiadających im funkcji. Użyte materiały, te najbardziej widoczne i będące w zasięgu ręki, są bardzo miłe w dotyku i dopiero gdybyśmy, trochę pewno na siłę, zaczęli grzebać w mniej dostępne rejony, wówczas natkniemy się na bardziej twarde plastiki.

Nie zmieniły się jakoś specjalnie nasze odczucia co do komfortu podróżowania Fiestą. Fotele pomieszczą nawet wysokie osoby, nie powinno być problemów z ustawieniem odpowiedniej pozycji za kierownicą, a po dłuższej, kilkugodzinnej podróż będziemy odczuwać umiarkowane zmęczenie. Z miejscem na tylnej kanapie nie jest najgorzej, o ile z przodu nie zasiądą osoby o wzroście centra drużyny koszykarskiej, jednak raczej trudno będzie się tam pomieścić we trójkę.

Pod maską Fiesty Econetic znalazł się mocniejszy z dwóch 1,6-litrowych silników wysokoprężnych. Moc 95 koni mechanicznych razem z 205 Nm momentu obrotowego zapewniają wartości przyspieszenia na akceptowalnym poziomie. Tylko, a może aż. Trudno bowiem zmusić to auto do wybitnie dynamicznej jazdy, mimo zachęcającego do mocniejszego operowania pedałem przyspieszenia układu jezdnego. Ale jednocześnie 12-sekundowy wynik do setki nie jest absolutnie żadną tragedią. Prędkość maksymalna 180 km/h również jest wystarczająca dla większości osób, jakie będą tym autem podróżować, ważniejsze, że do prędkości 130-140 km/h Fiesta Econetic nie rozpędza się wieki.

Skoro w nazwie wersji znalazło się 'eco', to wyniki spalania powinny być niezwykle przyjazne środowisku. Pod tym względem jest dobrze, ale na pewno nie rewelacyjnie. W mieście z trudem uda się zejść poniżej 6 l/100 km, w trasie uzyskaliśmy wynik na poziomie 4,4 l/100 km. Chyba tylko całkowicie podporządkowując się zasadom ecodrivingu udałoby się przybliżyć do wartości podawanych przez producenta (4,6 l/100 km w mieście i 3,2 l/100 km w trasie, co jest wynikiem o ok. pół litra lepszym od pozostałych wersji z tym motorem). Być może kilka dziesiątych udałoby się jeszcze "ukraść" dzięki systemowi start&stop (w mieście) oraz szóstemu biegowi (w trasie).

57.650 zł - tyle, co udało nam się w końcu ustalić po długich poszukiwaniach, kosztuje Fiesta w wersji Econetic. Podstawową wersję z tym samym silnikiem dostaniemy za 3,5 tys. taniej. Wyposażenie nie należy do bogatych, choć w standardzie dostaniemy m.in. system ESP, to jednak w przypadku naszego testowego egzemplarza dopłacić należałoby za klimatyzację, poduszki boczne i kurtyny, radio, komputer pokładowy oraz czujniki parkowania z kamerą cofania. Całość automatycznie staje się droższa o kilkanaście tysięcy złotych.

Po kolejnym teście Fiesty po raz kolejny wystawiamy temu autu niezłą cenzurkę. Bardzo dobre właściwości jezdne, ładny wygląd, komfort podróży na zadowalającym poziomie. Cóż więcej oczekiwać od małego auta? Od wersji Econetic można by oczekiwać znacznie bardziej ekologicznych parametrów, w tym nieco niższego zapotrzebowania na paliwo. A tak nie jest źle, ale bez oszałamiających różnic w stosunku do wersji, które nie były sygnowane znaczkiem 'eco'. Odnieśliśmy wrażenie, że pełnił on rolę swego rodzaju haczyka, na który powinni się złapać kierowcy o wyjątkowo proekologicznych preferencjach.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Ford Fiesta
Ford Fiesta
Cena podstawowa już od: 45 350 PLN brutto
Rodzaj samochodu: dostawczy osobowy
Zobacz koniecznie: Wszystko o Ford Fiesta Wszystko o Ford
Tematy w artykule: Ford Ford Fiesta

Podobne wiadomości:

Ford Mustang - wersje specjalne

Ford Mustang - wersje specjalne

Aktualności 2016-11-30

Ford Mustang V8 GT  - dla niemieckiej policji

Ford Mustang V8 GT - dla niemieckiej policji

Samochody luksusowe 2016-11-28

Komentuj:

~chochlik 2011-04-10

przesadzasz

~dajpanspokój 2011-04-08

Za taką kasę powinno się kupić półtora raza większą KIA Ceed hatchback lub SW i jeździć wygodniej - rozprostowując kości. Spalanie jest w benzynie kosztowo takie samo jak w Fieście eco. W ECO to bawią się z nami producenci aut. Robiąc nas w konia giganta. Nie dajmy się na to nabrać. Chyba że władzuchna zmusi nas podatkami..........ECO to było gdy mój dziadek woził mnie swoim kuniem i furmanką ......Po co za jazdę w klatce tortur płacić honoraria rehabilitantowi.............. Skoro koszty jazdy i cena startowa są takie same.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport