mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Ford Fiesta: Mała mocna

Ford Fiesta: Mała mocna

120 koni mechanicznych w małym aucie, jakim jest Ford Fiesta, do tego jeszcze wersja Sport mogą już na wstępie zaostrzyć nasz apetyt. Czy jednak rzeczywiście Fiesta w testowanej przez nas wersji silnikowej i nadwoziowej spełnia pokładane w niej nadzieje?

Ford Fiesta: Mała mocna
Różnie różne koncerny starają się zdobyć serca klientów. A to oferują super praktyczne i funkcjonalne auta, a to niezwykle oszczędne i, co ważne w dzisiejszych czasach, ekologiczne, czasami najistotniejszym walorem jest cena, innym jeszcze razem dynamiczna sylwetka, mocny silnik i ponadprzeciętne osiągi. Gdzie w tym wszystkim plasuje się nowa Fiesta? Odpowiedź wcale nie jest taka jednoznaczna, bo dużo będzie zależeć od tego, z jakim silnikiem i jakim wariantem nadwozia będziemy mieć do czynienia. Tym razem do naszej redakcji trafiła najmocniejsza z dostępnych obecnie na rynku odmian Fiesty z 1.6-litrowym silnikiem benzynowym o mocy 120 koni mechanicznych i dość dobrze znanym już nam trzydrzwiowym nadwoziu (czytaj poprzedni test) i wersji Sport.

Wersję Sport ewidentnie Ford przygotował z myślą o młodych, także duchem, kierowcach, dla których sportowe modele stanowią często obiekt marzeń. Wizualnie bowiem trzydrzwiowy Ford Fiesta Sport (wersja Sport nie jest dostępna w odmianie pięciodrzwiowej) prezentuje się niezwykle dynamicznie i atrakcyjnie. Sylwetka jest dość masywna, ale jednocześnie niezwykle agresywna, co jest zasługą m.in. wyraźnym przetłoczeniom biegnącym wzdłuż linii bocznej czy też wydłużonym reflektorom. Smaczku całości dodają także liczne dodatki dostępne tylko w tej wersji. A więc spojlery, z przodu nisko umieszczony, z tyłu u góry, nakładki na zderzaki, otwory w tylnej części auta niczym dyfuzory, no i wreszcie obniżone zawieszenie, przez które trzeba uważać znacznie bardziej podczas najeżdżania na większe krawężniki czy też podczas pokonywania nierówności.

Tak jak Fiesta wyróżnia się stylistyką nadwozia, tak i jej wnętrze jest niezwykle atrakcyjne. Nowocześnie, całkowicie odmiennie prezentuje się zwłaszcza konsola centralna i deska rozdzielcza. Młodym z pewnością przypadnie do gustu. Czy również kierowcom z nieco większą liczbą lat na karku? Trudno powiedzieć, zwłaszcza, iż po tygodniu użytkowania możemy stwierdzić, że wcale obsługa wszystkich urządzeń nie jest taka intuicyjna. Wygląd to oczywiście kwestia gustu, dużo ważniejsze wydaje się być wykończenie oraz względy praktyczne. Jeśli chodzi o to pierwsze, to, jak na małe auto i z tego poziomu cenowego, jest dobrze. Materiały, z którymi mamy bezpośrednią styczność (górna część deski rozdzielczej, obicia drzwi, foteli), prezentują się wręcz bardzo dobrze i są przyjemne w dotyku. Zastrzeżeń nie mamy też do ich wykończenia. Uroku dodaje wykończenie konsoli środkowej w wersji Sport materiałami imitującymi aluminium. Całość naprawdę może się podobać.

Trzydrzwiowe, małe auto ma jednak pewne wady. Taki jest niestety ich urok. O ile duże i dość szeroko otwierające się drzwi nie sprawiają trudności z wsiadaniem na przednie fotele (kłopoty mogą pojawić się na zatłoczonych parkingach), to już dostęp do tyłu wymaga pewnej zręczności. Miejsca na przednich miejscach sporo, nawet ponadprzeciętnie wysokie osoby znajdą dla siebie wygodną pozycję. Dostosowanie do osób o różnym wzroście sprawia jednak, że np. siedząc bliżej kierownicy będziemy musieli się odginać do tyłu, by sięgnąć po pasy bezpieczeństwa, a łokciem będziemy mogli otwierać i zamykać okna. Z kolei osoby dalej odsunięte, będą musiały sięgać do dźwigni skrzyni biegów. Niestety fotele nie mają podłokietników, brak również jakiegoś schowka, który mógłby służyć do podparcia ręki, przez co dłuższa jazda może być nieco męcząca.

Ilość miejsca z tyłu uzależniona jest od osoby siedzącej z przodu. W większości przypadków nie będzie pod tym względem źle, tak iż nawet nieco dłuższa podróż dla dorosłych osób na tylnej kanapie nie musi być męczarnią. No, chyba że znajdą się tam również wysokie osoby, wówczas kontakt z podsufitką będzie nieunikniony. Trzydrzwiowe nadwozie wiążę się również z utrudnioną widocznośią do tyłu. Wąskie szyby i szeroki tylny słupek sprawiają, że niezbędne stanie się doposażenie auta w czujniki parkowania.

Jeśli już zapakujemy się do środka i wyruszymy w drogę, to podróż może przyprawić nas o uśmiech na drodze. Może, o ile będziemy przemieszczać się raczej po równej nawierzchni. Wówczas dadzą o sobie znać, znane również z innych modeli Forda, naprawdę świetne właściwości jezdne. Sztywne nadwozie, równie sztywno zestrojone zawieszenie zachęcają do bardziej dynamicznej jazdy. Jak dodamy do tego niezwykle precyzyjny i bezpośredni układ kierowniczy, to również jazda po krętej drodze będzie sprawiać niezwykłą frajdę. Co niezwykle ważne, nawet podczas ostrzejszej jazdy trudno wyprowadzić Fiestę z równowagi. Niestety, wystarczy tylko wjechać na bardziej podziurawioną drogę, z większą liczbą różnego rodzaju nierówności, a szybko oduczymy się dynamicznej jazdy. Wszelkie nawet małe dziury w jezdni, torowiska należy przejeżdżać z niewielką prędkością, gdyż o komfortowym ich pokonaniu raczej nie ma mowy.

120-konny silnik benzynowy o pojemności 1,6 litra, jaki pracował pod maską testowanej przez nas wersji, to najmocniejsza jednostka, jaka obecnie dostępna jest w sprzedaży z Fiestą. W porównaniu do poprzednio testowanej wersji, 30 koni więcej robi w miarę wyraźną różnicę. Auto rusza dość żwawo, przyspiesza sprawnie na kolejnych przełożeniach, także przy większych prędkościach, mimo raczej mało imponującego maksymalnego momentu obrotowego (152 Nm). Ok. 10 sekund do setki to wynik, może nie rewelacyjny, ale dużo więcej niż przyzwoity. I tak też należy ocenić tę jednostkę. Jak na auto sportowe może nie jest specjalnie porywająca, ale jak na mały miejski samochód daje bardzo duże możliwości.

Silnik bez większego wysiłku rozpędza się do prędkości 150 km/h, a podana przez producenta maksymalna prędkość 193 km/h wydaje się możliwa do osiągnięcia. Niestety prędkości powyżej 130 km/h i obroty powyżej 3,5 tys. na minutę skutkują już dość dużym hałasem dobiegającym spod maski. To efekt między innymi braku szóstego biegu. Przy prędkościach autostradowych szóste przełożenie wydaje się być niezbędne. Przy miejskich prędkościach za to dobiega do nas dość przyjemny warkot.

Brak szóstki, wysokie obroty podczas dynamicznej jazdy skutkują jeszcze jednym. Większym niż podaje producent spalaniem. Średnio podczas naszego tygodniowego testu zużyliśmy niecałe 8 litrów benzyny na każde 100 km. To prawie 2 litry więcej niż wynika z danych katalogowych. W trasie, przy normalnej jeździe trzeba się liczyć ze spalaniem w okolicach 6,5 l/100 km.

53.300 zł, tyle trzeba będzie wydać, by stać się posiadaczem najmocniejszej Fiesty w wersji Sport. Aby w pełni rozkoszować się jazdą tym autem niezbędne będzie jednak wyciągnięcie z portfela dodatkowych kilkunastu tysięcy złotych. W standardzie nie znajdziemy bowiem ani radia, ani automatycznej klimatyzacji, ani czujników parkowania czy centralnego zamka. Nie wspominając już o systemie ESP czy kurtynach powietrznych.

Nad nową Fiestą, bez dwóch zdań, warto się jednak zastanowić. Atrakcyjna sylwetka, ładne wnętrze to atuty, których nie można niedoceniać. A 120-konny silnik i dodatkowe elementy stylizacyjne wersji Sport z całą pewnością docenią amatorzy sportowych modeli. I choć w tym przypadku nie można mówić o sportowym aucie, to jako namiastka takiego auta trzydrzwiowa Fiesta nadaje się w zupełności.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Ford Fiesta
Ford Fiesta
Cena podstawowa już od: 45 350 PLN brutto
Rodzaj samochodu: dostawczy osobowy
Zobacz koniecznie: Wszystko o Ford Fiesta Wszystko o Ford
Tematy w artykule: Ford Ford Fiesta

Podobne wiadomości:

Ford Mustang - wersje specjalne

Ford Mustang - wersje specjalne

Aktualności 2016-11-30

Ford Mustang V8 GT  - dla niemieckiej policji

Ford Mustang V8 GT - dla niemieckiej policji

Samochody luksusowe 2016-11-28

Komentuj:

~cirius 2011-03-22

Świetny "maluch" - idealny do miasta pali 5l oleju, w trasie brakuje 6 biegu i spalanie na autostradzie ok 5 do 6l.

dawid43 2010-03-31

Mam 6-kę z silnikiem tdci i spalanie średnie to 5 litrów.

~tdi 2010-03-01

panowie testujcie modele c ospala nie wiecej niz 6 L na 100 km - mysle tu o silnikach TDCI bo tylko takie ma sens kupowac...

~lejkos 2009-09-24

wazniejsze niż wygląd jest jak sie prowadzi, a tu z fiestą mało który maluch moze konkurować

~fordziarz 2009-09-24

bardzo ładne auto, chyba najłdaniejsze obecnie wśród modeli z tego segmentu. Konkurować może z nim co najwyżej Seat Ibiza.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport